tak nagle...
Moderator: modTeam
tak nagle...
Witam.
2 m-ce temu poznałam kogoś... nasze smsy, rozmowy... były intensywne aż któregoś dnia znajomość nagle się skonczyła z jego strony... cisza przez miesiąć... i znów kolejne smsy od niego... że tęsknił, że wszystko przemyślał, że chce zacząć od nowa nasza znajomość... problem polega na tym, że on ma już kogoś i to na poważnie od wielu lat... a ja się zastanawiam skąd ta zmiana decyzji i powrót do mojej osoby... jak mam to rozumieć ?
2 m-ce temu poznałam kogoś... nasze smsy, rozmowy... były intensywne aż któregoś dnia znajomość nagle się skonczyła z jego strony... cisza przez miesiąć... i znów kolejne smsy od niego... że tęsknił, że wszystko przemyślał, że chce zacząć od nowa nasza znajomość... problem polega na tym, że on ma już kogoś i to na poważnie od wielu lat... a ja się zastanawiam skąd ta zmiana decyzji i powrót do mojej osoby... jak mam to rozumieć ?
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Maverick pisze:duzo o tym wszystkim myslal (...) stara sie znalezc szczescie w zyciu (...) Potrzebuje szansy i zaufania.

Facet chce się rozstać z tamtą wieloletnią panną i jeżeli mu się dostatecznie spodobasz, to zostawi ją dla Ciebie. On chce zrobić płynne przejście z jednej babeczki na drugą, żeby nie został ani chwili sam
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Niekoniecznie.Nemezis pisze:Facet chce się rozstać z tamtą wieloletnią panną
Nie wierzyłabym w to póki bym końca na własne oczy poprzedniego związku nie zobaczyła. Kiedyś to przerabiałam zresztą i okazało się, że tylko ja sądziłam, że jedno skończył, a drugie zaczął.karmen pisze: bo nie wiem czy w to wierzyć... ale wiem jedno, teraz jestem ostrożniejsza i podchodzę do tego z dystansem...
dobra...dodam, że on jest w stałym związku - ma żone od paru lat i wiem, że im się układa więc o rozstaniu nie ma mowy...zresztą ja też jestem w związku długoletnim i nie ukrywam, że kiedy go poznałam był dla mnie odskocznią od codzienności ale nigdy do niczego między nami nie doszło... w czasie ,,ciszy" już prawie o nim zapomniałam a teraz już nie działa na mnie tak jak na początku znajomości... więc skoro poznał mnie przez przypadek i znał zaledwie m-c czasu a potem nagle ,,odszedł" to czemu teraz chce ,,wrócić" i odnowić znajomość... czy to takie skomplikowane, że nie potrafię tego zrozumiec i nie wiem co mam myśleć.... a może jakaś jego gra... 
Przy nie plynnych przejsciach jest dokladnie tak samo.shaman pisze:O tak, płynne przejścia między babeczkami są bardzo ważne w życiu. Jeśli ułatwisz mu ten proces, będzie Ci wdzięczny aż do kolejnego płynnego przejścia. Myślę, że jego intencje są tu szczere i nie masz się czego obawiać. Facet w sam raz na 18 miesięcy.
[ Dodano: 2012-06-06, 18:31 ]
Ale na Ciebie karmen bluzgaja, a ja sobie tylko jaja robilem. W odroznieniu od wiekszosci z reszty nie przegnilem nudnym moralizatorstwem.
A Ty albo jestes glupia ze nie wiesz o co mu chodzi, albo go pragniesz tylko sama przed soba chcesz to ukryc. W zasadzie jedno drugiego nie wyklucza.
bluzganie mojej osoby jakoś nie specjalnie mnie uraża bo dochodze do wniosku że to czasem jest tzw. oblanie dobrym zimnym wiadrem wody co czasem pomaga i doprowadza człowieka do ładu...
troche nad tym myślałam i faktycznie chyba szukam dziury w całym... na nic sie nie napalam... co będzie to będzie... trzymam dystans
[ Dodano: 2012-06-07, 12:02 ]
poza tym jako tako nie mam z tym problemu tylko zastanawia mnie skąd taka zmiana żeby odnowić znajomość skoro i tak oboje wiemy, że nic z tego nie będzie... konkretnie chodziło mi o męsknie myślenie... o jego myślenie...a nie co mam z tym zrobić... :p jak Wy faceci to odbieracie...
troche nad tym myślałam i faktycznie chyba szukam dziury w całym... na nic sie nie napalam... co będzie to będzie... trzymam dystans
[ Dodano: 2012-06-07, 12:02 ]
poza tym jako tako nie mam z tym problemu tylko zastanawia mnie skąd taka zmiana żeby odnowić znajomość skoro i tak oboje wiemy, że nic z tego nie będzie... konkretnie chodziło mi o męsknie myślenie... o jego myślenie...a nie co mam z tym zrobić... :p jak Wy faceci to odbieracie...
Wczesniej tez byla. Znudzenie zona to constans. Pytanie co motywowalo przerwe. Mozna znalazl lepsza od karmen, ale sie wykruszyla i chce wrocic do niej, moze dreczyly go wyrzuty sumienia, ale ostatecznie bzykanko okazalo sie od nich wazniejsze?
Ostatnio zmieniony 07 cze 2012, 17:14 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
Maverick ty to zaraz węszysz jakiś podstęp... a ja biore to na luzie... zmieniłam podejście do tej sprawy żeby znów się nie zawieść jak za pierwszym razem... ale dobrze znać wasze podejście do tej sprawy
Dzięki
[ Dodano: 2012-06-09, 14:23 ]
aaaa i dodam jeszcze, że mnie to też dziwi ale cóż... widocznie to taki typ mężczyzny...
[ Dodano: 2012-06-09, 14:23 ]
aaaa i dodam jeszcze, że mnie to też dziwi ale cóż... widocznie to taki typ mężczyzny...
To nie podstep, po prostu wszyscy klamia. Napisalem ze sie dziwie jemu, nie dlatego ze Ty nie postepujesz w taki sam sposob, lecz dlatego ze u kobiet to odrazajaco normalne, natomiast u facetow nie. Obojgu z Was brakuje czegos w zwiazku czego szukacie poza nim. Tyle tylko ze mozna dupczyc na boku byc w udanym zwiazku, ale nie mozna kochac na boku i w nim byc.
Ostatnio zmieniony 09 cze 2012, 17:11 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
ja traktuje tą znajomość luźnie, nie przywiązuje się do tego jakoś specjalnie - jest bo jest - a gdyby go nie było to nic straconego i tyle. Żadnych większych emocji. Fakt my kobiety mamy inne podejście, przynajmniej ja... Co do głębszej znajomości to nie mam zamiaru wchodzić w żadne układy na boku ani nic z tych rzeczy. Mam swojego partnera i jest mi z nim dobrze - niczego nie będę zmieniać. A on --> zwykły kumpel (jak dla mnie).
shaman właściwie wyczerpał temat: karmen, ten facet odzywa się do Ciebie, bo w Jego związku wieje nudą i szuka miłej odskoczni na boku.
Nie bądź naiwna.
Skoro to taki zwykły kumpel, to rozumiem że Twój facet wie o o Nim, a Jego żona o Tobie?
karmen pisze:Choć krótko go znam (nawet bardzo krótko) to chyba nie jestem typem który chciałby tylko po bzykać bo w innym wypadku nie kontynułował by znajomości skoro wie, że nic z tego...
Nie bądź naiwna.
karmen pisze:A on --> zwykły kumpel (jak dla mnie).
Skoro to taki zwykły kumpel, to rozumiem że Twój facet wie o o Nim, a Jego żona o Tobie?

"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 335 gości