Witam, to mój pierwszy wpis.
Mam 18 lat. Jakieś 6 tyg temu w knajpie zapoznałam się lepiej ze znajomym, który ma 30 lat. Wypiliśmy piwo, zapaliliśmy i poszedł mnie odprowadzić. Niestety w trakcie zaprosił mnie na wódkę a ja się zgodziłam. Po pewnym czasie zaczęliśmy się kochać. Ja rozstałam się 2 miesiące wcześniej z chłopakiem, a on jakieś 3 miesiące wcześniej z dziewczyna. Nie umiem tego wytłumaczyć ale to był impuls.
Następnego dnia znów spotkaliśmy się w knajpie, gadaliśmy, wymieniliśmy się nr tel. Spędziliśmy cały wieczór razem.
Przez 5 tygodni spotykaliśmy się codziennie, czasem uprawialiśmy seks, czasem rozmawialiśmy.
Dawno nie spotkałam osoby z którą mogę porozmawiać o wszystkim, gdzie czas biegnie strasznie szybko. Rozmawialiśmy o swoich problemach, o głupotach. Nie raz mi pomagał a ja jemu.
Na początku miał to być czysty układ, seks bez zobowiązań lecz przyjaźń wszystko popsuła.
Kiedy u mnie w domu dowiedzieli się że mam z tym człowiekiem jakiś kontakt to były często kłótnie o to. Jak się teraz spotykamy to po kryjomu, nie mówiąc o tym nikomu.
W sumie nie dziwie się obawą moich rodziców bo najważniejszego nie napisałam. Ma on żonę (z którą nie jest od kilku lat) i dwoje dzieci.
Mi osobiście nie przeszkadza to że ma żonę i dzieci, bo z żoną nie mieszka i nie rozmawia a z dziećmi i tak się widuje rzadko.
Przechodząc do sedna.. Kiedyś ostatnio rozmawialiśmy i on powiedział że zastanawia się nad powrotem do swojej byłej a ja zapytałam się dlaczego. On odpowiedział że wolał by być ze mną ale z powodu sytuacji nie chce abym kłóciła się w domu ze wszystkimi.
Najgorsze jest to że oboje tęsknimi za sobą jak się długo nie widzimy, piszemy cały czas. Uwielbiamy spędzać ze sobą czas a mi chyba coraz bardziej zaczyna na nim zależeć.
Co robić ?
zerwać znajomość ?
kontynuować ją ?
zostać tylko przyjaciółmi ?
poczekać co przyniesie czas ?
co proponujecie ?
Czy to ma sens ?
Moderator: modTeam
Zdecydowanie układ dla niego jaknajbardziej korzysny i jak napisał poprzednik.
Sprawa jest prosta. Jesli chce sie zacząć coś od nowa to należy zamknąć wszystkie zaległe sprawy i zaczynać nowe z czystą kartą.
Facetowi widać pasuje taki układ. Dwójka dzieci to duże obciażenie dla faceta i alimenty by go zabiły.
Ciekawe czy aby na pewno zakończył sprawy z żoną. Przykro by ci było jakby jakaś baba zadzwoniła do ciebie i wyzywała od dziwek bo sypiasz z jej męzem.
Zastanów sie bo ty jesteś wolna i szkoda by było byś poczatek swojego życia zaczyła od faceta który ma bagaże a nie daj pan bóg jak tobie przyprawi bagaż. Bo dziewczyna wolna a z dzieckiem to jest radykalna zmiana w życiu nie tylko towarzyskim ale zwodowym.
Zastanów sie kobieto czy warto
Sprawa jest prosta. Jesli chce sie zacząć coś od nowa to należy zamknąć wszystkie zaległe sprawy i zaczynać nowe z czystą kartą.
Facetowi widać pasuje taki układ. Dwójka dzieci to duże obciażenie dla faceta i alimenty by go zabiły.
Ciekawe czy aby na pewno zakończył sprawy z żoną. Przykro by ci było jakby jakaś baba zadzwoniła do ciebie i wyzywała od dziwek bo sypiasz z jej męzem.
Zastanów sie bo ty jesteś wolna i szkoda by było byś poczatek swojego życia zaczyła od faceta który ma bagaże a nie daj pan bóg jak tobie przyprawi bagaż. Bo dziewczyna wolna a z dzieckiem to jest radykalna zmiana w życiu nie tylko towarzyskim ale zwodowym.
Zastanów sie kobieto czy warto
I nic nie wiem i nic nie rozumiem
I
iąż wierzę biednymi zmysłami
Ze ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami
"Julian Tuwim"
I

Ze ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami
"Julian Tuwim"
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Jak słyszę takie pierdy pt "rozważam wrócić do byłej, a Ty jesteś pokrzywdzona, bo masz kłótnie w domu z naszego powodu", to przyznam szczerze scyzoryk mi się otwiera w kieszeni. Wg mnie to asekurant, wyczuł pismo nosem, czuje Twoje zaangażowanie, szuka furtki by móc ewentualnie wycofać się rakiem. Klasyk.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Topp pisze:Dla mnie też ma sens moje bzykanie 19stki bez zobowiązań i w jasnym układzie.
Fajna sprawa
Jeszcze fajniejsza w niejasnym układzie
Wstreciucha pisze:Jak słyszę takie pierdy pt "rozważam wrócić do byłej, a Ty jesteś pokrzywdzona, bo masz kłótnie w domu z naszego powodu", to przyznam szczerze scyzoryk mi się otwiera w kieszeni. Wg mnie to asekurant, wyczuł pismo nosem, czuje Twoje zaangażowanie, szuka furtki by móc ewentualnie wycofać się rakiem. Klasyk.
Mnie się żaden scyzoryk nigdzie nie otwiera, ale klasyk to klasyk. Wystarczy to wiedzieć. Potwierdzam.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 345 gości