agnieszka.com.pl • oszustwo
Strona 1 z 2

oszustwo

: 20 lip 2004, 19:13
autor: martau
witam!od 9 miesiecy spotykam sie z chlopakiem.ja mam 24 lata on 26.problem polega na tym iz przez ten caly czas nie powiedzial mi ze ma ok 3 letniego syna.dowiedzialam sie o tym przez przypadek, gdy zobaczylam go w sklepie z chlopczykiem ktory wolal do niego tato. od tamtej pory minal miesiac. musialam wyjechac na jakis czas do innej miejscowosci i nie spotykamy sie wlasnie od miesiaca, ale rozmawiamy czesto przez telefon, on mowi ze mnie kocha i teskni.nie rozpoczynalam przez ten czas tego tematu,bo czekam jeszcze az sam mi powie. zastanawiam sie czemu mi nie powiedzial skoro podobno mu na mnie zalezy?prosil nawet zebym z nim zamieszkala.wiec czemu tak mnie oszukuje?moze jest zonaty?nie wiem.ja tez go kocham.powiedzialam mu nawet wczesniej ze jak wroce to sie przeprowadze do niego.ucieszyl sie.planowalismy wspolne zycie.a teraz co????

: 20 lip 2004, 19:45
autor: gregy
Czekanie na to az sam ci powie mija sie z celem. Pozostaje zapytac, ma facet do wyjasnienia bardzo wiele. A potem zdecydujesz co dalej, bo zawiodl twoje zufanie. Nie ma co gdybac dlaczego to zrobil, niech ci to sam powie.

: 20 lip 2004, 20:17
autor: Mroczny Piskacz
wiesz, moze to nie jest jego syn :?:

wiem ze to zabrzmialo glupio, ale sa rozne smieszne sytuacje w zyciu, moze facet jest niewinny :?


Ja Ne,

    Gorgon

: 20 lip 2004, 20:26
autor: lizaa
pamietaj : "facet to swinia"

: 20 lip 2004, 20:39
autor: bartek
e tam świnia.

knur raczej :)

: 20 lip 2004, 20:58
autor: gregy
"Kobiety potrafia udawac orgazmy, a mezczyzni cale zwiazki" Sharon Stone. Moze o to chodzi ?

Mozliwosci, ze nie ma syna nie mozna wykluczyc. Nie pozostaje nic innego jak zapytac.

: 20 lip 2004, 21:00
autor: agata
sam raczej jeszcze troche potrzyma cie w niewiedzy wiec lepiej od razu samemu spytac i nie ukrywac swych emocji z tym tematem zwiazanych!!

: 21 lip 2004, 01:34
autor: Hyhy
Przede wszystkim niech Ci wszystko wyjasni, tylko szczerze... potem bedziesz mogla pomyslec co dalej.

: 21 lip 2004, 01:52
autor: gracja
Kłamstwo, z gruntu nie wróży nic dobrego.

: 21 lip 2004, 07:57
autor: fish
Jak Cię oszukiwał od początku to nie sądzę aby przestał.
Nie chcę "gdybać" ale może potrzebna mu była kochanka?
Tylko rozmowa może to wyjaśnić choć podejdź do niej z ograniczonym zaufaniem.

: 21 lip 2004, 08:03
autor: Andrew
Jakie kłamstwo ??? czy ona zapytała czy ma syna ??? NIE !! WIEC NIE MA TU KŁAMSTWA .Skoro widuje sie z synem to jescze nic złego nie wrózy , gozej jak by go miał a nie widywał sie z nim !! A czy wy KObiety powiedziały byscie facetowi iz macie dziecko ???? gdyby Wam na nim zalezało ???? Wyjasnic sprawe trzeba ale SPOKOJNIE !!! dziecko to zaden wielki problem dla ludzi którzy sie kochaja !! Nie czekaj tylko sama zapytaj co i jak i ządaj wyjasnienia sprawy , ale na spokojnie i bez emocji !!
NO tak , to wszystko jesli nie jest żonaty ale rozwiedziony ,lub ma dziecko a nie ma zony !BO jesli sie zabawiał ?????? hmmmmm ! no to miałaś pecha ! :D

: 21 lip 2004, 08:15
autor: fish
czy ona zapytała czy ma syna


Krzysiu !! Jak Ty poznawałeś kiedyś dziewczyny to pytałeś się czy mają dzieci?
Przeciez powinny być uczciwe i same o tym powiedzieć. Tak jak ten facet, zwłaszcza, że planowali wspólna przyszłość..

: 21 lip 2004, 08:37
autor: Andrew
tAK PYTAŁEM CZY SA MEŻATKAMI CZY SAMOTNE , ALBOWIEM ROMANS Z SAMOTNĄ MOZE BYC NIE BEZPIECZNY !! :547: a JAK BYŁEM MŁODY TO W WIEKU LAT 17 PRZEWAZNIE DZIECI SIE NIE MA , WIEC NIE PYTAŁEM ! :547: ONI SĄ JEDNAK W WIEKU GDZIE MOZNA JE MIEĆ , WIEC ... ? ale chodzi o to ze nie było kłamstwa bo po prostu jej nie powiedział , gdyz nie był pytany ! moze zamierzał powiedzieć , nie wam osądzac kiedy miał to uczynić , moze sie bał ze ucieknie dziewczyna jak sie dowie ! ?? cały czas zakładam jednak iz nie ma zony !!

: 21 lip 2004, 08:49
autor: fish
ale chodzi o to ze nie było kłamstwa bo po prostu jej nie powiedział


Rzadko się z Tobą nie zgadzam ale tym razem tak jest :)
Niepowiezdieć to można o rasie psa jakiego ma się w domu ale nie o dziecku. Przecież może to zmienić diametralnie sytuację w związku.

: 21 lip 2004, 08:59
autor: Andrew
Jak jest ??? tak, ze jak sie ma dziecko to jakaś przeszkoda ????(pod warunkiem ze nie ma sie zony czyli np samemu sie wychowuje dziecko lub wspólnie z była zoną ) alebo zony nie ma bo zgineła itp. rzeczy ) moze potrzebował wiecej czsu by w ogóle uznać czy dziewczyna jest godna jego syna !! to po co miał jej wczesnij mówic !! ????
JA TO ROZUMUJE TAK
POZNAJE KOBIETA SPOTYKAM SIE Z NIĄ , NIE MÓWIE O DZIECKU BO NIE WIDZE POTZREBY , POZNAJE TA KOBIETE ONA POZNAJE MNIE , MA W PEWNYM MOMENCIE OBRAZ MNIE CAŁEGO I WIE CZY TEŻ CHCE BYC ZE MNA CZY TEŻ NIE , TU DOPIERO MÓWIE IZ MAM SYNA , NIC WCZESNIEJ !! JEZELI JEJ TO PRZESZKADZA TO NIECH IDZIE W DIABŁY BO TO PANI NIE DLA MNIE , JESELI AKCEPTUJE TO ZNACZY IZ DOBRZE WYBRAŁEM ! ! TAK SAMO BYM JA POSTĄPIŁ JAK BY SYTUACJA BYŁA ODWROTNA I TO MOJA PANI BY MIAŁA DZIECKO !

: 21 lip 2004, 09:04
autor: fish
No nie wiem czy tak jest. Spotykam się już dłuższy czas z moja lubą ale wiedziałem od razu, że ma dziecko. Nie wiem czy byłbym bardzo zadowolony gdybym dowiedział się o tym po 9-ciu miesiącach. Czułbym się lekko oszukany. Zaznaczam przy tym, że bardzo lubię dzieci i u mnie nie stanowi to problemu. Ale różni są ludzie.

: 21 lip 2004, 09:05
autor: foxy_lady
krzys pisze:POZNAJE KOBIETA SPOTYKAM SIE Z NIĄ , NIE MÓWIE O DZIECKU BO NIE WIDZE POTZREBY , POZNAJE TA KOBIETE ONA POZNAJE MNIE , MA W PEWNYM MOMENCIE OBRAZ MNIE CAŁEGO I WIE CZY TEŻ CHCE BYC ZE MNA CZY TEŻ NIE , TU DOPIERO MÓWIE IZ MAM SYNA , NIC WCZESNIEJ !! JEZELI JEJ TO PRZESZKADZA TO NIECH IDZIE W DIABŁY BO TO PANI NIE DLA MNIE , JESELI AKCEPTUJE TO ZNACZY IZ DOBRZE WYBRAŁEM ! ! TAK SAMO BYM JA POSTĄPIŁ JAK BY SYTUACJA BYŁA ODWROTNA I TO MOJA PANI BY MIAŁA DZIECKO !

myślę, że zrobiłabym tak samo. po co odrazu wyjeżdżać a tematem dziecka skoro może sie okazać po czasie, że to osoba nie warta mojego zainteresowania.

: 21 lip 2004, 09:07
autor: lorenzen
Takie rzeczy mówi się nawet przed związkiem, gdy już się wyczuwa, że może z tego być coś trwalszego niż przelotny romans.
Mniejsza o to, jak to określimy czy niepowiedzeniem całej prawdy, czy kłamstwem.
Jeśli są razem kilka miesięcy, planują wspólne zamieszkanie, to gostek trochę się spoźnia ze swoim wyznaniem, choć rozumiem doskonale jego obawy. Z drugiej strony na miejscu Autorki topiku poczułbym się właśnie oszukany.
Ja sam zamierzam mówić o tym, że mam swoją przeszłość - pewnie, że nie na pierwszym spotkaniu przy kawie, ale przy jakimś zbliżeniu, pierwszym poważnym pocałunku, czy obietnicy dłuższego bycia razem.
Szczerość od samego początku i w ogóle jest oznaką szacunku dla drugiej osoby i tylko ona może sprawić, że powstanie uczucie warte pielęgnowania.

ps. i jeszcze wielkie piwko dla Fisha, który napisał pewne słowa, gdy ja wstukiwałem tego posta

: 21 lip 2004, 09:07
autor: fish
po co odrazu wyjeżdżać a tematem dziecka skoro może sie okazać po czasie, że to osoba nie warta mojego zainteresowania.


Ale nie po 9-ciu miesiącach i dziewczyna nie dowiedziała się tego od niego tylko przez przypadek.

: 21 lip 2004, 09:11
autor: foxy_lady
fish pisze:Ale nie po 9-ciu miesiącach i dziewczyna nie dowiedziała się tego od niego tylko przez przypadek.

mówiłam ogólnie. w tym akurat przypadku kiedy planują razem zamieszkać i są już 9 miesięcy koleś jak najbardziej powinien ja uświadomić.

: 21 lip 2004, 16:46
autor: Triniti19
Z krzysiem się nie zgadzam, że nie powiedzenie to nie jest kłamstwą. Bo gdyby tak traktować kłamstwo to w sumie prawie nigdy ludzie nie kłamaliby. po prostu nie mówiłoby się o wszystkim.

Natomiast co do sprawy postu to w czasie 9 miesięcy odkąd się spotykali powinien jednak ten chłopak jej powiedzieć, że ma dziecko. Nie twierdze, że ma mówić odrazu na 1 spotkaniu ale po miesiacu spotkań należałoby już coś więcej powiedzieć. No chyba, że przez pare miesięcy były to kontakty czysto koleżeńskie ale po tekście nie sądze żeby tak było. Ludzie boją się powiedzieć prawdy bo obawiają się jak ta druga strona zareaguje. Ale lepiej powiedzieć wcześniej i dowiedzieć się ot tej osoby niż potem miałaby ona dowiedzieć się w sposób przypadkowy.

: 21 lip 2004, 21:23
autor: gracja
Jest to perfidna manipulacja uczuciami tej dziewczyny jak i umniejszanie pozycji dziecka w jego życiu. Nie powiedziec o dziecku? Jakby to było zwierzątko, na które dziewczyna jest uczulona. W tej konkretnej sytuacji widać, że facet ma nieuczciwe intencje. Coś kręci. Bawi się z jednej strony Martau, z drugiej (bardzo prawdopodobne) osobą, z którą jest związany. Tak czy siak, nie obędzie się bez ofiar.

: 21 lip 2004, 21:26
autor: Andrew
A moze wczesniej powiedział kilku dziewczynom iz ma syna i go odtraciły ! nie wiemy tego , wiemy tylko tyle co napisano tu a to mało ! moze bardzo mu zalezy na tej dziewczynie i sie boi powiedzieć by znowu go nie odtraciła ?? i zabrnoł w tym az tak daleko , nie wszystko co proste dla waś jest proste dla innych ! nie sadzcie , a nie beda i was sądzić ! :547:

moze , moze moze itd... :P

: 21 lip 2004, 21:52
autor: sallvadore
Zgadzam sie z krzychem, mam podobny tok rozumowania. Po co zaraz na poczatku mowic o dziecku. Facet nie powiedzial bo bal sie ze zostanie odtracony. Chyba za ostro go oceniacie, postawicie sie w sytuacji gdy to wy spotykacie sie z osoba ktora jest fajna, lubicie jej towarzystwo, czujecie nawet ze zalezy wam na niej... a tu bach dowiadujecie sie ze ma dziecko! i jak reagujecie? moim zdaniem dziewczyna w wieku 23 lat ucieka, przeraza ja wizja faceta ktory ma dziecko na wychowaniu, a tu w okolo tyle fajnego towaru do wziecia i to bezdzietnych. A on chcac uniknac rozczarowania (przyjemuje postawe defensywna) i nie mowi o dziecku, czeka na wlasciwy moment, na moment gdy wiadomosc o dziecku nie bedzie szokiem, na moment gdy wspolne przezyte chwile i milosc kobiety (tak to chyba mozna nazwac) przewaza i dziewczna nie ucieknie i postanowi isc z tym czlowiekiem dalej przez zycie......

: 21 lip 2004, 22:11
autor: gracja
Miłość to wybór nie przymus. To co mówisz Sallvadore zakrawa na jakąś (w dobrej wierze), ale jednak - intrygę. Uzależnić dziewczynę od siebie, sprawić, że cię pokocha, obdarzy zaufaniem, zamieszka z Tobą! I nagle bęc - wiadomość, która rozwala twoje poczucie bezpieczeństwa na małe kawałeczki. A ona przywiązana do swego partnera wybiera związek z nim, nawet jeśli inform. o dziecku jest jej "nie na rękę". Postawmy się na jej miejscu, jeśli odrzuciłaby go na początku tzn. że nie che mieć faceta z przeszłością i on powinien szukać dalej. Że jej nie powiedział na początku jest w pełni uzasadnione, ale oni chcieli razem żyć! Prawda aż ciśnie się na usta.
My tu gdybamy, a moim zdaniem facet zwyczajnie chciał zataić prawdę i wykorzystywać ją, zachowując się obrzydliwie asekurancko. Nawet jeśli ją kocha. Tym bardziej jest jej to winien.

Kto raz okłamie, powinien przyzwyczaić się kłamać wiele razy, ponieważ aby ukryć jedno kłamstwo, potrzeba siedem innych.

: 22 lip 2004, 09:07
autor: fish
A on chcac uniknac rozczarowania (przyjemuje postawe defensywna) i nie mowi o dziecku, czeka na wlasciwy moment, na moment gdy wiadomosc o dziecku nie bedzie szokiem, na moment gdy wspolne przezyte chwile i milosc kobiety (tak to chyba mozna nazwac) przewaza i dziewczna nie ucieknie i postanowi isc z tym czlowiekiem dalej przez zycie......


No ale taki moment nie może trwać w nieskończoność tym bardziej, że mieli juz plany wspólnego życia. Moim zdaniem lepiej chyba powiedzieć od razu niż po 9 miesiącach znajomości ocknąć się i zakończyć związek. Szkoda czasu. W tym czasie mógłby np. poznać kobietę w której tak samo by się zakochał i której dziecko by nie przeszkadzało. Nie było nic co prawda napisane czy Jej to przeszkadza ale chodziło tylko o niepowiedzenie prawdy. Jak ma się czuć ta dziewczyna? Będzie miała zaufanie? A może się okaże po jakimś czasie, że np. ma drugie.

: 22 lip 2004, 13:15
autor: Triniti19
Salvadore tutaj się z tobą nie zgodze. Przyjmujesz, że 23 letnia dziewczyna uciekłaby gdyby się dowiedziała o dziecku. No być może, ale też chłopak nie może wykorzystywać jej nie wiedzy żeby jej bardziej rozkochać. Ja wtedy poczułabym się troche zraniona. No i oszukiwana. Bo przez 9 miesiecy na pewno był czas, żeby powiedzieć. No cóż przeszłości nie da się naprawić i trzeba z nią żyć. Poza tym jest też dobra strona tego, że chłopak ma dziecko. Mianowicie jak dla mnie wychowywanie dziecka oznacza większą dojrzałość. Kłamstwo zawsze pozostanie kłamstwem, a ono nigdy nie popłaca.

: 22 lip 2004, 13:48
autor: sallvadore
Ale nie bylo zadnego klamstwa!!!! :569: Przeciez sie nie zapyala go czy ma dziecko?

Fakt ze 9 miesiacy to troche duzo. Piszac mialem na mysli krotszy okres czasu.

: 22 lip 2004, 15:02
autor: gregy
sallvadore pisze:Ale nie bylo zadnego klamstwa!!!! :569: Przeciez sie nie zapyala go czy ma dziecko?


Aha i na pewno tez nie pytala go o przeszlosc. Jak by jej na przyklad nie powiedzial ze ma AIDS to by tez bylo w porzadku ?

: 22 lip 2004, 16:56
autor: Triniti19
gregy pisze:
sallvadore pisze:Ale nie bylo zadnego klamstwa!!!! :569: Przeciez sie nie zapyala go czy ma dziecko?


Aha i na pewno tez nie pytala go o przeszlosc. Jak by jej na przyklad nie powiedzial ze ma AIDS to by tez bylo w porzadku ?

Dokładnie o to mi chodzi. Przecież gdybyśmy się pytali o wszystko to by czasu zabrakło. A to by wyglądało na przesłuchanie.