agnieszka.com.pl • problem z samotnością
Strona 1 z 2

problem z samotnością

: 08 paź 2009, 18:53
autor: zong
Jestem bardzo nieufny niestety wyniosłem to z dzieciństwa, mam 21 lat zdobywanie nowych znajomości idzie mi z wielkim trudem. I tu dochodzimy do sedna sprawy wszyscy mnie porostu ignorują, ba niekiedy im nawet przeszkadzam. Nie jestem za specjalnie paskudny i teraz ostatnio próbuje rozmawiać z każdym, niestety lęk przed obcymi w tym nie pomaga (szczególnie na studiach).

Co powoduje że człowiek może zaufać odraz albo wręcz przeciwnie z miejsca go skreślić

Ostatnio to muszę praktycznie wymuszać rozmowę żeby o mnie nie zapomniano

Dobra już się wygadałem teraz możecie już zacząć mnie mieszać z błotem przyzwyczaiłem się :D

: 08 paź 2009, 19:03
autor: eng
Bo ludzie proszę Pana sa paskudne i wredne, głównie to interesowne, widocznie na pierwszy rzut oka do niczego nie jesteś im przydatny, nie mają interesu cię znać, kontaktować się itd.
W dzisiejszym świecie lansu, powierzchowności, płytkości relacji i wszechobecnej tandecie emocjonalnej nie ma się czemu dziwić ... albo jesteś bezczelny, przebojowy, hałaśliwy i wyszczekany - ludzie coś od ciebie zechcą, albo jeśli jesteś tego przeciwieństwem będą cię traktować jak powietrze ...
Odpuść i zajmij się sobą, a ludzi traktuj jak gówno - obchodź z daleka, przynajmniej się nie ubrudzisz ;)
Trzeba mieć dystans.

: 08 paź 2009, 19:15
autor: Marissa
eng pisze:Bo ludzie proszę Pana sa paskudne i wredne, głównie to interesowne, widocznie na pierwszy rzut oka do niczego nie jesteś im przydatny, nie mają interesu cię znać, kontaktować się itd.

Bullshit. To że Ty takich przyciągasz to nie znaczy że tylko tacy istnieją. Ja znam bardzo dużo osób i uwaga w bardzo młodym wieku, którzy całkowicie nie pasują do tego opisu.

zong pisze:Co powoduje że człowiek może zaufać odraz albo wręcz przeciwnie z miejsca go skreślić

Wrażenie jakie sprawia się przy pierwszym spotkaniu. I co najzabawniejsze, na to wrażenie nie masz w większości przypadku wpływu żeby było takie jakie Ty chcesz.

: 08 paź 2009, 19:25
autor: eng
Marissa pisze:To że Ty takich przyciągasz to nie znaczy że tylko tacy istnieją. Ja znam bardzo dużo osób i uwaga w bardzo młodym wieku, którzy całkowicie nie pasują do tego opisu.

Może w Oazie ...

: 08 paź 2009, 19:44
autor: pani_minister
eng pisze:ludzi traktuj jak gówno

Taaa... idealna rada dla kogoś, kto skarży się na brak kontaktów z ludźmi [:D]

zong, a Ty ufasz ludziom od pierwszego wejrzenia czy raczej spodziewasz się od nich najgorszego?

: 08 paź 2009, 19:54
autor: eng
pani_minister pisze:Taaa... idealna rada dla kogoś, kto skarży się na brak kontaktów z ludźmi

W sam raz, po cholerę ludzie, tym bardziej tacy ?
Jak ma dużo do stracenia i odżałuje wszystko co może stracić to pewnie, do woli tych kontaktów, powodzenia.

: 08 paź 2009, 19:55
autor: pani_minister
eng pisze:po cholerę ludzie

Bo jemu ich potrzeba, co jest całkiem normalne, zrozumiałe i zdrowe.

Daj mu jeszcze ze czternaście lat na osiągnięcie Twojego stanu zgorzknienia.

: 08 paź 2009, 20:08
autor: eng
pani_minister pisze:Bo jemu ich potrzeba, co jest całkiem normalne, zrozumiałe i zdrowe.

Wśród ludzi trzeba być takim jak oni - egoistą, świnią, oszustem i pazernym intrygantem, lekceważyć innych i mieć za nic, nie liczyć się z niczyim dobrem i odczuciami, inaczej stajesz się ofiarą.

To nie jest zgorzknienie, to DOŚWIADCZENIE.

: 08 paź 2009, 20:12
autor: PFC
Zong, weź Ty napisz naprawdę o co chodzi, bo mam wrażenie, że jakoś kołujemy wokół meritum. :]

eng pisze:Wśród ludzi trzeba być takim jak oni - egoistą, świnią, oszustem i pazernym intrygantem, lekceważyć innych i mieć za nic, nie liczyć się z niczyim dobrem i odczuciami, inaczej stajesz się ofiarą.


A nie prościej po prostu stanąć sobie zboku i przyglądać się temu z sardonicznym uśmiechem, starając się robić swoje? ;)

: 08 paź 2009, 20:44
autor: zong
Wśród ludzi trzeba być takim jak oni - egoistą, świnią, oszustem i pazernym intrygantem, lekceważyć innych i mieć za nic, nie liczyć się z niczyim dobrem i odczuciami, inaczej stajesz się ofiarą.



Nie chce się stać taki, ale i nie chce do końca życia stać jak kołek patrząc na innych szukam jakiegoś sposobu na pogodzie tego hehe nie musi byc doskonały

PFC nie bardzo cię rozumiem.

: 08 paź 2009, 23:21
autor: shaman
Pokochaj siebie. Daj sobie ku temu powody.

: 08 paź 2009, 23:31
autor: pracocholik
Będę brutalny od razu ostrzegam. Wybór jest krótki - albo sprawisz że będziesz komuś po prostu potrzebny (użyteczny) i za cenę bycia wykorzystywanym przestaną Cię omijać, albo musisz coś osiągnąć, żeby traktowali Cię przynajmniej z zazdrością... Inne drogi w przyrodzie nie występują. Co nie zmienia faktu, że porady w stylu os...aj ich nie wiele wnoszą do tematu.

: 09 paź 2009, 06:27
autor: kot_schrodingera
shaman pisze:Pokochaj siebie. Daj sobie ku temu powody.
<hahaha>

zong, widocznie nie błyszczysz w towarzystwie. znajdź więc sobie kolegę. przy wyborze uwzględnij dwie rzeczy: musi być od ciebie brzydszy i mniej błyskotliwy <regulamin> jak znajdziesz to wyjdź z nim do ludzi

: 09 paź 2009, 09:39
autor: Andrew
To , ze na swiecie istnieją rózne nacje ludzi to wiadomo , ale to nie jest 100% społeczenstwa ,pokaz , ze jestes ! bo jak znam zycie nalezysz do ludzi ktorych nie ma ! a takich nawet ja zostawiam w spokoju .
Zas Enga to dobrze by było czasem zabanowac ! za teksty i rady , ze ma ludzi traktowac jak gówno - Eng wlasnie ciebie tak traktują i dobrze ci tak !kadzy na tym swiecie dostaje to na co zasłużył .

: 09 paź 2009, 17:29
autor: shaman
Ja bym kogo innego banował za niebezpieczną głupotę.

Autorze - ludzie będą traktować cię z grubsza tak, jak traktujesz sam siebie. Chcesz szacunku - szanuj się. Chcesz podziwu - zaimponuj sobie. Chcesz utwierdzenia we własnej atrakcyjności - stań się atrakcyjny dla samego siebie.

Społeczeństwo jest jak kobieta. Wyczuwa najmniejszą nieszczerość.

: 09 paź 2009, 18:14
autor: eng
Podsumowując - musisz się "sprzedać" żeby cię ktoś chciał "kupić", jeśli ci taka rola odpowiada to proszę bardzo, jeśli zaś nie, to będziesz mieć problem w życiu.

I w brew pozorom nie wystarczy być w czymś dobrym, wybitnym, czasem wystarczy tylko udawać, sprawiać blagą dobre wrażenie i ludzie cię zauważą.

Zależy co kto woli i jaki poziom go interesuje.

shaman pisze:Autorze - ludzie będą traktować cię z grubsza tak, jak traktujesz sam siebie.
Bzdura. Nie ma to żadnego znaczenia ...
shaman pisze:Społeczeństwo jest jak kobieta. Wyczuwa najmniejszą nieszczerość.
Jest dokładnie odwrotnie.

: 09 paź 2009, 18:31
autor: kot_schrodingera
shaman pisze:Ja bym kogo innego banował za niebezpieczną głupotę.
aż taka samokrytyka?
shaman pisze:ludzie będą traktować cię z grubsza tak, jak traktujesz sam siebie
brednia - tym lepiej będziesz traktowany im bardziej będziesz interesujący. jak w tym dowcipie:przychodzi do psychologa i mówi: "panie doktorze, mam kompleks niższości" a psycholog na to:"pan nie ma kompleksu niższości, pan jest po prostu gorszy"

: 09 paź 2009, 18:42
autor: PFC
eng pisze:I w brew pozorom nie wystarczy być w czymś dobrym, wybitnym, czasem wystarczy tylko udawać, sprawiać blagą dobre wrażenie i ludzie cię zauważą.


Prawda. :)

eng pisze:shaman napisał/a:
Autorze - ludzie będą traktować cię z grubsza tak, jak traktujesz sam siebie.
Bzdura. Nie ma to żadnego znaczenia ...


50/50... To jest trochę jak w tym cytacie z Biblii: "Bogatemu dodadzą, a biednemu zabiorą nawet to, co ma". Natomiast samo przestawienie się na bardziej pozytywne myślenie niczego nie gwarantuje, chociaż być może zwiększa szanse.

eng pisze:shaman napisał/a:
Społeczeństwo jest jak kobieta. Wyczuwa najmniejszą nieszczerość.
Jest dokładnie odwrotnie.


Prawda. :) ...Shaman, powodzenia w szukaniu szczerości między ludźmi. Manipulacja goni manipulację, poza pozę, historia historię. Dalej zajedziesz na umiejętnym wtapianiu się w świat niby prawd niż uczciwym prezentowaniu swej postawy, co już chyba to forum dobitnie ukazuje. 8)

: 09 paź 2009, 18:55
autor: Andrew
PFC pisze:
eng pisze:I w brew pozorom nie wystarczy być w czymś dobrym, wybitnym, czasem wystarczy tylko udawać, sprawiać blagą dobre wrażenie i ludzie cię zauważą.


Prawda. :)

Nie ... pradą jest ze to zadziala na chwile , póki sie ludzie nie zorientują , ze udajesz
Shaman ma racje .
Jesli Ci zalezy na opini głupców , mozesz udawac , madry dostrzeze wartosc Twoja .

: 09 paź 2009, 19:02
autor: PFC
Andrew pisze:Nie ... pradą jest ze to zadziala na chwile , póki sie ludzie nie zorientują , ze udajesz


Andrew, pamiętaj, że inni ludzie też udają, co prowadzi do powstania sprzężenia zwrotnego, a więc niejako specyficznego systemu, który jest zrozumiały i wygodny; prócz tego każdy system ma wolę przetrwania :D ... Ponadto łatwiej jest udawać; większość z nas nic innego w życiu nie robi jak tylko udaje, gra to, co uważa za stosowne. Druga natura z czasem wypiera pierwszą... No i niektórzy potrafią udawać w sposób perfekcyjny. Doświadczenia wielu lat się wszak nie marnują. ;)

Andrew pisze:Jesli Ci zalezy na opini głupców , mozesz udawac , madry dostrzeze wartosc Twoja .


1) Ja nie piszę co wolę, tylko piszę jak jest. :)
2) A ilu znów się mądrych znajdzie? <lol>

: 09 paź 2009, 19:21
autor: eng
Andrew pisze:Jesli Ci zalezy na opini głupców , mozesz udawac , madry dostrzeze wartosc Twoja .
Widzisz, sam sobie wystawiasz opinię i ocenę ;)

: 09 paź 2009, 19:21
autor: pracocholik
PFC pisze:
Andrew pisze:Nie ... pradą jest ze to zadziala na chwile , póki sie ludzie nie zorientują , ze udajesz


Andrew, pamiętaj, że inni ludzie też udają, co prowadzi do powstania sprzężenia zwrotnego, a więc niejako specyficznego systemu, który jest zrozumiały i wygodny; prócz tego każdy system ma wolę przetrwania :D ... Ponadto łatwiej jest udawać; większość z nas nic innego w życiu nie robi jak tylko udaje, gra to, co uważa za stosowne. Druga natura z czasem wypiera pierwszą... No i niektórzy potrafią udawać w sposób perfekcyjny. Doświadczenia wielu lat się wszak nie marnują. ;)

I to właśnie wszystko jest złe. Może gdybyśmy mniej udawali, a więcej działali życie na tej planecie byłoby lepsze :? Zżymamy się na pozbawione talentu gwiazdki że mają więcej pieniędzy niż potrafią policzyć a sami pielęgnujemy system społeczny który je stworzył <chory>

PFC pisze:
Andrew pisze:Jesli Ci zalezy na opini głupców , mozesz udawac , madry dostrzeze wartosc Twoja .


1) Ja nie piszę co wolę, tylko piszę jak jest. :)
2) A ilu znów się mądrych znajdzie? <lol>


Jest wielu mądrych. Tyle że wśród zgrai pozorantów po prostu nikną. Z mądrości... Bo z głupim nie ma co dyskutować - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, by potem pokonać doświadczeniem.

: 09 paź 2009, 19:23
autor: pani_minister
shaman pisze:Społeczeństwo jest jak kobieta. Wyczuwa najmniejszą nieszczerość.

Nieszczerość zamieniłabym na słabość. Zwykle w dodatku słabość ukrywającą się pod nieszczerością właśnie. I wtedy wszystko się zgadzać będzie.

: 09 paź 2009, 19:29
autor: pracocholik
pani_minister pisze:
shaman pisze:Społeczeństwo jest jak kobieta. Wyczuwa najmniejszą nieszczerość.

Nieszczerość zamieniłabym na słabość. Zwykle w dodatku słabość ukrywającą się pod nieszczerością właśnie. I wtedy wszystko się zgadzać będzie.


Zgadzam się całkowicie jeśli mówimy o kobietach. O społeczeństwie już niestety nie do końca... Słabość to nic nadzwyczajnego. Wiele osób jest nią nacechowana, dlatego mimo że większość tego co z niej wynika oficjalnie "nie lubi", to prywatnie cieszy się że nie jest w swoich słabościach osamotniona.

: 09 paź 2009, 19:34
autor: PFC
PM, słabość maskuje się na rozmaite sposoby... Najczęściej właśnie poprzez agresję lub zdecydowane działanie. Freud np. był z jednej strony genialny na swój sposób, bardzo nieskromny, a dopiero wiele lat po jego śmierci wyszło na jaw jakie się hece w jego domu odbywały. :> ...Społeczeństwo wyczuwa frajerów, tj. ludzi szczerych lub zbyt mało kreatywnych, by udawać w sposób przekonujący. ;)

: 09 paź 2009, 19:43
autor: pracocholik
PFC pisze:(...) Społeczeństwo wyczuwa frajerów, tj. ludzi szczerych lub zbyt mało kreatywnych, by udawać w sposób przekonujący. ;)


Dlaczego do kategorii frajerów zaliczasz ludzi szczerych??? A co jeśli ktoś osiągnął tyle, by móc być zupełnie szczerym? Też jest frajerem?

: 09 paź 2009, 19:48
autor: ksiezycowka
pracocholik pisze:A co jeśli ktoś osiągnął tyle, by móc być zupełnie szczerym?
Tacy ludzie nie istnieją.

Ja nie do końca czuję ten temat, bo zazwyczaj byłam aż za bardzo widoczna i nawet na studiach gdzie od początku starałam się być niezauważaną nie wyszło to tak do końca.
Ale tak na logikę - ludzie nie zauważają Twojego istnienia? Tzn., że jesteś nic nie znaczącym elementem szarej masy i tłem dla innych. Co zrobić żeby Cię zauważyli? Wybić się z tego tłumu. I nie oznacza to wpraszania się w cudze łaski. Po prostu znajdź sobie pasję, coś co Cię wciągnie, wykorzystaj swoje talenty, stań się w czymś dobry i mów o tym głośno.

: 09 paź 2009, 19:50
autor: PFC
pracocholik pisze:Dlaczego do kategorii frajerów zaliczasz ludzi szczerych???


Tak oceniają uczciwych ci, którzy wykorzystują ich uczciwość w sposób rozmaity, bo bycie uczciwym oznacza odsłonięcie się na ciosy tych mniej uczciwych (przeważających). :D Udawanie zaś zapewnia pewnego rodzaju tarczę, zza której patrzymy na świat, lecz dzięki której świat nas nie widzi zbyt dobrze, zatem trudniej mu nas zranić. :)

pracocholik pisze:A co jeśli ktoś osiągnął tyle, by móc być zupełnie szczerym? Też jest frajerem?


Nie, jednakże ilu ludzi ma taki komfort? Jednostki... A przecież większość chce być mimo wszystko uczciwa, więc co się z nimi dzieje po drodze? Co sprawia, że muszą się z tego postanowienia wyłamywać w imię świętego spokoju chociażby?

: 09 paź 2009, 19:59
autor: pracocholik
PFC pisze:
pracocholik pisze:Dlaczego do kategorii frajerów zaliczasz ludzi szczerych???
Tak oceniają uczciwych ci, którzy wykorzystują ich uczciwość w sposób rozmaity, bo bycie uczciwym oznacza odsłonięcie się na ciosy tych mniej uczciwych (przeważających). :D Udawanie zaś zapewnia pewnego rodzaju tarczę, zza której patrzymy na świat, lecz dzięki której świat nas nie widzi zbyt dobrze, zatem trudniej mu nas zranić. :)

No tak... Kolejna zdobycz cywilizacyjna powodująca zapewne, że nasza judeochrześcijańska tradycja przegoniła tradycję islamu <chory> Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że nie warto być uczciwym, nie warto się starać. Lepiej równać w dół. <brawo>

PFC pisze:
pracocholik pisze:A co jeśli ktoś osiągnął tyle, by móc być zupełnie szczerym? Też jest frajerem?
Nie, jednakże ilu ludzi ma taki komfort? Jednostki... A przecież większość chce być mimo wszystko uczciwa, więc co się z nimi dzieje po drodze? Co sprawia, że muszą się z tego postanowienia wyłamywać w imię świętego spokoju chociażby?

Być może patrząc globalnie tak. Ale biorąc pod uwagę mniejsze środowiska, to nie są już tylko jednostki. Co sprawia że "muszą" się wyłamać? Słabość charakteru, albo jakby Ted pewnikiem to nazwał słaby kręgosłup moralny. Nie powiem, w ostatnim roku złamałem pewne swoje własne zasady, ale uczciwości pozostanę wierny żeby nie wiem co. I niech mnie nawet wszyscy frajerem nazwą.

: 09 paź 2009, 20:00
autor: Andrew
PFC pisze:2) A ilu znów się mądrych znajdzie? <lol>

Czegos tu nie rozumiem - znaczy sie głupców owych mamy sobie przysposobic ? za kolegów przypisać ? nie wazne ze znajdzie sie jeden madry - jak dla mnie wystarczy .

[ Dodano: 2009-10-09, 20:02 ]
eng pisze:
Andrew pisze:Jesli Ci zalezy na opini głupców , mozesz udawac , madry dostrzeze wartosc Twoja .
Widzisz, sam sobie wystawiasz opinię i ocenę ;)

Opinie i ocene wystawia mi srodowisko, znajomi itd. i jest ona wysoka dosć - Ty za to jaką masz opinie ? i przez kogo wystawioną ? przez samego siebie, a Ci co Ci zlą wystawia to wszak ta zła nacja , która góruje nad wszystkimi . Tys bowiem błekitno krwisty - jzu to czytałem [:D]