co z tym zrobic?
: 16 lis 2008, 16:02
witam,
Jakis czas temu ponalem kobiete na znanym potrtalu jakim jest sympatia.Okazalo sie ze dziewczyna jest w stalym zwiazku lecz chce zmienic to gdyz jej mąż pije i nie interesuje sie rodziną.Spotykalismy sie bylo super,nawet przywozilem ją do siebie z dzieckiem.Mielismy wspolne plany i marzenia lecz wynikla w pewien wieczor sprzeczka,jest to kobieta o harakterze dosc trudnym i niechce isc na kompromis.Na nastepny dzien kazala mi sie odwiesc do domu co uczynilem-mylala ze to koniec wiec pogodzila sie bardzo szybko z mezem.Po dwoch dniach za zacząlem zabiegac i dazyc do tego bysmy sie pogodzili,gdyz mielismy bardzo duzo planow a klutnia ta nie byla aż tak drastyczna by mogla cos zmieniac.Ja odwiozlem ją do domu w niedziele po poludniu a ona pogodzila sie juz z mężem wieczorem.Mam firme dobrze prosperującą i dom w ktorym mielismy razem zamieszkać,sama nawet wybierala jaką chce miec kuchnie ktora zostala zamowiona,jak chce by wyglądala lazienka i ktore mają byc polozone plytki-chcialem by nas cos polaczylo wiecej niz tylko uczucie.Teraz jest sytuacja taka że ona chce bysmy sie spotykali po kryjomu,zeby jej mąz nie wiedzial ze sie spotykamy.Powiedziala że wygra bardziej wytrwaly i że niechce go zranic a jesli sie nie pouklada albo on znow zacznie pic to wtedy wroci do mnie i bedzie zemną.Decyzja dla mnie jest bardzo trudna czy walczyc o nią czy sobie odpuscić gdyz daże ją dardzo duzym uczuciem a niechce być tzw.kolem zapasowym.
Prosze doradzcie mi co mam w takiej sytuacji zrobic i co zrobilem nie tak.
Jakis czas temu ponalem kobiete na znanym potrtalu jakim jest sympatia.Okazalo sie ze dziewczyna jest w stalym zwiazku lecz chce zmienic to gdyz jej mąż pije i nie interesuje sie rodziną.Spotykalismy sie bylo super,nawet przywozilem ją do siebie z dzieckiem.Mielismy wspolne plany i marzenia lecz wynikla w pewien wieczor sprzeczka,jest to kobieta o harakterze dosc trudnym i niechce isc na kompromis.Na nastepny dzien kazala mi sie odwiesc do domu co uczynilem-mylala ze to koniec wiec pogodzila sie bardzo szybko z mezem.Po dwoch dniach za zacząlem zabiegac i dazyc do tego bysmy sie pogodzili,gdyz mielismy bardzo duzo planow a klutnia ta nie byla aż tak drastyczna by mogla cos zmieniac.Ja odwiozlem ją do domu w niedziele po poludniu a ona pogodzila sie juz z mężem wieczorem.Mam firme dobrze prosperującą i dom w ktorym mielismy razem zamieszkać,sama nawet wybierala jaką chce miec kuchnie ktora zostala zamowiona,jak chce by wyglądala lazienka i ktore mają byc polozone plytki-chcialem by nas cos polaczylo wiecej niz tylko uczucie.Teraz jest sytuacja taka że ona chce bysmy sie spotykali po kryjomu,zeby jej mąz nie wiedzial ze sie spotykamy.Powiedziala że wygra bardziej wytrwaly i że niechce go zranic a jesli sie nie pouklada albo on znow zacznie pic to wtedy wroci do mnie i bedzie zemną.Decyzja dla mnie jest bardzo trudna czy walczyc o nią czy sobie odpuscić gdyz daże ją dardzo duzym uczuciem a niechce być tzw.kolem zapasowym.
Prosze doradzcie mi co mam w takiej sytuacji zrobic i co zrobilem nie tak.



...No więc zrobiłeś źle, iż się z nią zadawać zacząłeś, niemniej wtedy nie wiedziałeś jeszcze tego, co wiesz teraz, więc należy Cię z tego grzech pierworodnego oczyścić. Niestety, nie sądzę jednak, by Twe podejście do niej uległo jakiejkolwiek zmianie po poszerzeniu swej wiedzy.
Rozumiem bowiem, że chciałbyś to wszystko poukładać w jakąś logiczną, interesującą całość, tymczasem nic dobrego z tego na dłuższą metę nie wyjdzie. Nie ma po prostu takiej możliwości, niezależnie od tego jak bardzo miło na początku się układało.
a nie czyjes bedziesz wychowywal.
