Co ze mną jest nie tak?
: 20 wrz 2008, 19:39
Jestem atrakcyjną 22 letnią dziewczyną. Odkąd pamiętam miałam powodzenie u mężczyzn. Adorowali mnie zawsze, czy chciałam czy nie. Tak więc byłam sobie wiecznym singlem, czasem grałam na nosie niesfornym podrywaczom. Ale podświadomie czekałam na tego jedynego. Przed rokiem pojawił się więc mężczyzna, zakochałam się po uszy, sielanka trwała pół roku, aż dowiedziałam się że mnie oszukiwał, miał podwójne życie, a ja byłam tą drugą. Bardzo mnie to zraniło, bo naprawdę się zaangażowałam. O tamtego czasu jestem strasznie podejrzliwa, nie potrafię zaufać mężczyźnie, wszędzie wietrze podstęp, myślę że faceci chcą mnie tylko wykorzystać i oszukać. Dopuszczam tylko związki bez zobowiązań, to ja odprawiam facetów z kwitkiem w obawie aby oni nie zrobili tego pierwsi. Niedawno pozanałam chłopaka. Jest boski, czuły, troskliwy, chyba się w nim zakochałam. Ale strasznie się boję i czuję że podświadomie go odtrącam. Co zrobić by wkońcu zaufać? Prosze doradźcie coś, bo jest mi naprawdę źle 



