agnieszka.com.pl • Randka/pierwszy kontakt - co Was zraża?
Strona 1 z 2

Randka/pierwszy kontakt - co Was zraża?

: 01 lip 2004, 20:03
autor: gracja
"Tak zachowuj się na pierwszej randce, by nie sposób ci było odmówić następnej."
Molier

Przyjmując, że spotykacie się z chłopakiem, dziewczyną na 1 randkę i jest to osoba "normalna" (wyłączając prostaków, brutali, chamów, patologie społeczne itd.)...
Jakie gesty, zachowania powodują, że wiecej się z nią/nim nie umówicie?

Ja zwykle z gruntu skreślam facetów, którzy próbując mnie "poderwać" opowiadają całe swoje życie, poprzednie zwiazki, relacje z rodzicami i niuanse:) towarzyskie z ich kręgu. Koszmar!
Druga rzecz to nieumiejętność słuchania i mówienie ciągle o swoich osiągnięciach.
Faceci bez inicjatywy i stanowczości połączonej z taktem, nie mają szans.

Lubię facetów, w stosunku, do których nie mam żadnej wiedzy o ich codzienności, rodzinie i przeszłości, a potrafie rozmawiac godzinami na miliony innych (niezależnych) tematów.

Z moim facetem cudowne jest to, że po iluś miesiącach/latach związku ciągle dowiaduje sie o jego wiedzy i wczesniej nie ujawnionych umiejętnosciach/zainteresowaniach.
Zaskakiwanie siebie nawzajem i uczenie sie od siebie to jedna z najwiekszych tajemnic udanych związków.


P.S> Mam sliczną, nieglupią kolezankę, do której faceci się lepią, proszą o telefony, a potem w ogole nie dzwonią albo po 1 randce sie juz nigdy nie odzywają. Może ona robi jedną z tych rzeczy, ktore Was facetów odrzucają?

podzielcie się swoimi spostrzeżeniami :D

: 01 lip 2004, 21:08
autor: Andrew
Bardzo ciezki temat :551:
Nigdy sie nie zrazam po pierwszej randce (pomijajać sytuacje jakie sama opisałas , czyli jakieś patologie itd..)
Ciężko jest albowiem ocenic człowieka po pierwszym kontakcie , wiadomo nie wszyscy sa smiali i odwazni !i na pierwszym spotkaniu moze z tego tytułu byc róznie .Wazne by oboje przypadli sobie do gustu i chcieli co najwazniejsze sie poznać .
Mnie nie zraziło by gdyby dziewczyna zaczeła troche opowiadać o sobie a nawet o swych rodzicach .
Wazne by była to rzeczowa normalna rozmowa , ale gdyby mi dziewczyna zaczeła opowiadać czego to oczekuje od swego przyszłego partnera , to chyba bym sie zraził i gdyby nie pozwolił przy tym byc mi dzentelmenem , to też by mi przeszkadzało Lubie albowiem kobiecosc w kobietach
Ale z doswiadczenia wiem ze na pierwszej randce , wszystko sie moze spiepszyć , co z kolei o niczym w tym momencie nie swiadczy
Umiejetnosc słuchania ??? a i owszem ! ale tez chciałbym tez cokolwiek powiedzieć !! ;)

: 01 lip 2004, 21:18
autor: gracja
Mam na mysli nie tylko "randki" w scislym tego slowa znaczeniu, ale i sytuacje, gdy osoba próbuje kogos soba zainteresowac lub umowic sie na jakies spotkanie - wczesniej się nie znając np. w klubie, parku, pubie itd. tzw "podryw :D

: 01 lip 2004, 21:33
autor: Triniti19
gracja pisze:Przyjmując, że spotykacie się z chłopakiem, dziewczyną na 1 randkę i jest to osoba "normalna" (wyłączając prostaków, brutali, chamów, patologie społeczne itd.)...
Jakie gesty, zachowania powodują, że wiecej się z nią/nim nie umówicie?

Ja zdecydowanie nie lubie facetów nachalnych. Którzy nawet jak powie im się nie, zawsze starają się postawić na swoim. Poza tym to co wkurza mnie to opowiadanie zaraz na 1 spotkaniu całej historii o swoim życiu. Dla mnie 1 randka (spotkanie) jest istotna ale rozmowy na niej powinny być prowadzone na tzw. neutralnym gruncie. Można porozmawiać o zainteresowaniach o tym co dzieje się obecnie dzieje (nie mówie tutaj o polityce). Odstrasza mnie też (choć to może dziwne) gadułowaty facet. Sama jestem gadułą więc lubie sobie pogadać ale on znowu nie może być zbyt cichy.

: 01 lip 2004, 23:36
autor: agata
Jakie gesty, zachowania powodują, że wiecej się z nią/nim nie umówicie?


niech pomysle,nie lubie jak facet gada zeby gadac,juz wole chwile ciszy (takiej ze słychac jak w głowach galopuje mysl "boze co tu powiedziec" ) ;) niz zeby facet gadał jakies bzdury lub opowiadał mi o sobie wszystko co tylko mozliwe.

że po iluś miesiącach/latach związku ciągle dowiaduje sie o jego wiedzy i wczesniej nie ujawnionych umiejętnosciach/zainteresowaniach.
Zaskakiwanie siebie nawzajem i uczenie sie od siebie to jedna z najwiekszych tajemnic udanych związków.


oj tak to jest milutkie :) na poczatku mojego zwiazku myslałam czasem "jakby mi sie ktos spytał to ja nawet nie wiem jaki kolor lubi mój chłopak!!" ale jak to sie mówi "na wszystko przyjdzie czas" i teraz takie pytanie,a nawet inne trudniejsze ;) nie sa dla mnie trudne :)
własnie takie odkrywanie przed druga osoba siebie i poznawanie sie wzajemnie jest suuuper :)

: 02 lip 2004, 09:53
autor: sallvadore
nie lubie kobiet cichych, pociagaj mnie takie z charakterkiem ;) Sam nie jestem gadula i lubie jak czasami kobieta "chwyci" i pociagnie temat. A tak do reszty to nie ma reguly, staram sie nie zrazac i nie oceniac ludzi zaraz po pierwszym spotkaniu.

: 02 lip 2004, 11:11
autor: fish
Jak na pierwszą randkę to zrazi mnie chyba mówienie czego się oczekuje od ewentualnego partnera. Tematy byłych związków mi nie przeszkadzają (wiadomo wiek) Jak ktoś ma ok 30-tki to normalne, że z kimś był. Zraziłoby mnie mówienie co się z tymi partnerami wyprawiało w sprawach seksu. Zraziłaby mnie cicha, bardzo spokojna dziewczyna, nieśmiała itp.
Ale w gruncie rzeczy pewnie jeszcze raz bym się umówił no, chyba, że po prostu mi się nie spodoba. Pierwsza randka to potencjalny stres i dopiero poźniej można ocenić daną osobę.

: 02 lip 2004, 14:40
autor: szilkret
Będę okropnie szczera. Co mnie jako babkę zraża :566: :
Zewnętrznie:Brak higieny i zepsute zęby - reszta bez znaczenia.
Wewnętrznie: nie lubię "bajkopisarzy" i lawirantów.
Facet powinien na pierwszym spotkaniu rozmawiać ale nie nadawać (bo to nie radio), można powiedzieć coś o sobie bo przecież aby zacząć o czymkolwiek rozmawiać trzeba wiedzieć (choć ktoś tu może sie nie zgodzić) co gościu robi, wykształcenie, itp O czym rozmawiać jak wiem tylko że ma na imię np: Jarek.
Jarków jak grzybów po deszczu. Można powiedzieć o rodzinie ale nie wywnętrzniać się bo to nikogo na razie nie obchodzi. Rodzeństwo, Rodzice, psiaki, koty, itp.
A najbardziej ze wszystkiego czego nie lubię :560: to jak facet pyta mnie 27 letnią kobietę (a sam jest rówieśnikim lub starszy) jaki znak zodiaku jestem po czym dodaje 'wiesz niektóre znaki nie pasują do siebie, ja tam spotykalem sie kiedyś z bliźniakiem i wiesz ...tego tamtego ........". To mnie po prostu rozkłada na łopaktki. Ręce i piersi opadają ;)


Pozdro

: 02 lip 2004, 15:24
autor: taka_jedna
zdecydowanie nie spotkałabym się z facetem który:
* mowi o mnie cały czas per laska albo dupa
* klnie
* pluje na ziemię (chociaz te dwa to podpadają pod chamów ;) )
* proponuje od razu sex ;)
* wydaje mu się że macho, najwspanialszy na świecie i w ogóle pępek świata a ja mam wielki zaszczyt że moge z nim rozmawiać
* mowi o swoich byłych - jasne, mozna porozmawiać o poprzednim zwiazku ale nie zniosłabym czegos w rodzaju "wiesz co, masz ładne oczy takie same jak moja była ale ona miała fajniejszy tyłek" :P
* jeśli cały czas nawija to też nie dobrze, chociaż moze wtedy by nie zauwazył ze ja caly czas nawijam i nie skreśliłby mnie od razu ;)
* nie patrzy mi w oczy rozmawiając ze mną - odbieram to jako brak zainteresowania

no, chyba tyle :) Pewnie zapomniałam o calej ilosci rzeczy ale niewazne :) Natomiast byłabym skłonna "dac szanse" komus kto nie robi na mnie wrażenia od razu - może się zrehabilituje :)

: 02 lip 2004, 16:46
autor: Asia
O "pierwszym wrażeniu" przeważnie decyduje wygląd zewnętrzny i tu zdecydowanie dyskwalifikujący jest brak higieny, odrażający wygląd cery, brudne paznokcie i okropne zęby(hehe to mnie odstrasza) irytuje mnie tez jak chłopak ma niezadbane buty(wiem, wiem dziwne przyzwyczajenia :D)
A jeśli chodzi już o"pierwszy kontakt", mianowicie rozmowe to najbardziej niepożądane jest zachowanie nachalne, zbytnia pewność siebie, przechwalanie się, pyszałkowatość..."ja wiem to najepiej, ja to, a ja tamto". Zrażająca jest nieumiejętnośc słuchania i przeciwnie zbytnie zamknięcie w sobie.

: 02 lip 2004, 18:07
autor: mariusz
Nie lubie gdy dziewczuyna pali. Palaczka ma u mnie wielkiego minusa. Nie wiem czemu aż tak mnie to zraża, może dla tego, że sam niepalę. Nie lubię dziewczyn niekonkretnych, czyli takich co same nie wiedzą czego chcą. Oraz, takich co na wszystko głupkowato przytakują, lub smieją się jak słodkie idiotki z każdego mojego zdania. Odpadają rónież kobiety zaborcze, władcze, materialistki i feminiestki.

: 02 lip 2004, 20:07
autor: Andrew
OOOOOooo!!! Własnie ! zapomianeł powiedzieć o tych zębach , nie wiem czemu ale duzo znacznie za duzo dziewczyn nie dba o zęby , juz nie tyle chodzi o to ze mają je popsute ale maja je nie umyte !! o rany , widać po prostu w rozmowie z taką resztki jedzenia miedzy zebami , i jeszcze na domiar wszystkiego zuje taka gumę ! :547: Dziadek mi kiedyś mówił tak , choc bys niewiem jak drogie i piekne ciuchy miał na sobie, chocby były czyste , ale jak bedziesz miał brudne zęby i buty ...i bedziesz nie ogolony! , bedziesz po prostu wygladał ciulato !
Co do nie ogolenia ...cóz moda sie zmienia , ale reszta sie nie zmieni nigdy !

: 02 lip 2004, 20:22
autor: lizaa
oj z tego co widze macie baaardzo wysokie wymagania:)

ale pewnie gdyby nagrac wasze spotkania to mozna by wiele wad znalezc w waszych zachowaniach:) ale nie o tym chcialam...
jesli chodiz o mnie to mi nie przeszkadza gdy facet duzo mowi , byle mowil do rzeczy i mi zeby sie tego chcialo sluchac :) co do wygladu faceta to ja juz nic na to nie poradze:) ale jak na razie spotkania "sam na sam" z facetami mnie nie czekaja..oj gdyby Maverick sie dowiedzial...:):)

: 02 lip 2004, 21:32
autor: Mr freeze
LIzaa, rzeczywiście jesteś wyjątkowa... :diabel:

: 03 lip 2004, 11:24
autor: Mr freeze
Zbyt agresywny makijaż u kobiet, a także nadmierne używanie wulgaryzmów...

: 03 lip 2004, 11:55
autor: Triniti19
No ja zapomniałam właśnie dodać o paleniu. Nie cierpie jak facet pali. Nie lubie zapachu ubrań po papierosie. po prostu odstrasza mnie to. Choć przymykam na to oko dla znajomych i kolegów. Bo to jest co innego.

: 03 lip 2004, 12:32
autor: lorenzen
No spróbuję coś dorzucić, choć już dawno się nie oglądałem za kobietami i nie spotykałem ich na randkach.

Nie gustuję w wyzywającej postawie - przez co rozumiem wszystko od ubioru po zachowanie.

Urokliwe dla mnie są spokój, ciepło i zamyślenie - a jeśli chodzi o wygląd, to oryginalność w przyjaznych barwach (czasem wystarczy jakiś drobiazg - apaszka, brożka, spinka - jest tego cała masa o czym kobiety wiedzą najlepiej).

Pozdrawiam wszystkie fantazyjne Panie.

: 03 lip 2004, 13:11
autor: selene
Na pierwszej randce szczególnie zwracam uwagę czy mężczyzna zwraca na mnie uwagę ;)

: 03 lip 2004, 21:21
autor: Andrew
selene pisze:Na pierwszej randce szczególnie zwracam uwagę czy mężczyzna zwraca na mnie uwagę ;)

A to co ma byc ??????? :551:

: 03 lip 2004, 22:36
autor: selene
Jeżeli ktoś nie zrozumiał mojego poczucia humoru, to postaram się wyjaśnić;)

Chodzi o to, że mężczyzna umawiający się z kobietą na randkę powinien zwracać uwagę na obiekt swojego wyboru;), a nie wodzić wzrokiem po pozostałych obiektach;)
Nie ma nic gorszego od faceta lawdżoja :D :D :D

Lawdżoj=ktoś pomiędzy Kalibabką a Don Juanem :D :D :D

: 04 lip 2004, 01:37
autor: mariusz
selene pisze: Chodzi o to, że mężczyzna umawiający się z kobietą na randkę powinien zwracać uwagę na obiekt swojego wyboru;), a nie wodzić wzrokiem po pozostałych obiektach;)



Z ciekawymi facetami miałaś do czynienia ;) Jeżeli już umawiam się z dziewczyną to na pewno nie zwracam uwagi na inną. Zdaję sobie sprawę, że może to nie być zbyt miłe dla tej z którą się spotykam. Gdybym był kobietą to na pewno skreśliłbym takiego pana;) Tak samo postąpił bym w odwrotnej sytuacji ;)

: 04 lip 2004, 10:38
autor: selene
Z ciekawymi facetami miałaś do czynienia

Chodzi o to, że nie ja miałam do czynienia, ale to ja byłam pozostałym obiektem :D
Bardzo dużo mężczyzn traktuje swoje wybranki randkowe jak towar. Jeżeli zorientują się, że towar, który wybrali nie jest wg ich mniemania pierwszej jakości, bezwstydnie dają to odczuć dziewczynie oglądając się za innymi ;)

Ale na szczęście są chlubne wyjątki :)

: 04 lip 2004, 10:58
autor: M.A.T.
selene pisze:...Chodzi o to, że mężczyzna umawiający się z kobietą na randkę powinien zwracać uwagę na obiekt swojego wyboru;), a nie wodzić wzrokiem po pozostałych obiektach;)...


hehe, ja mialem calkiem odwrotna sytuacje, ze to panna na pierwszej randce wodzila wzrokiem za innymi i byla to tez ostatnia randka.
poza tym to nie lubie jak panna pali, klnie - jest takich dosc sporo, ubiera sie i zachowuje wyzywajaco. po prostu wole takie skromniejsze i spokojniejsze.

: 04 lip 2004, 11:04
autor: selene
Na tym forum są najwidoczniej "lepsi reprezentanci płci męskiej".
Nie podoba im się przeklinanie, palenie, wodzenie na pokuszenie kogoś innego niż oni ;););).
Dziwne, że ja ciągle widzę zwolenników kusych różowych sukieneczek bądź spódniczek, paznokci na pół kilometra, perhydrolowego blondu i ilorazu inteligencji lancetnika :DDDD

Jak to dobrze móc poznawać wyjątki 8)

: 04 lip 2004, 12:02
autor: Mr freeze
No Ba!!!
Podobnie jest z dziewczynami. Trudno znaleźć taką "dziewczynkę z zapałkami" (skromną i mądrą)

: 04 lip 2004, 12:07
autor: selene
Fajne określenie na kogoś skromnego "dziewczynka z zapałkami".

Jest takie powiedzenie, tudzież mądrość ludowa: "Szukaj a znajdziesz" ;)

: 04 lip 2004, 12:57
autor: Mr freeze
Czasami to jak szukanie igły w stogu siana...

Stwierdzenie mojego kumpla odnośnie randek:
"My zawsze jesteśmy gotowi zeby wam strzelic patelnie"
No coment!

: 04 lip 2004, 13:47
autor: selene
"My zawsze jesteśmy gotowi zeby wam strzelic patelnie"

być może jestem za stara na tego typu nowomowę młodzieżową.
Czy kolega zechciałby mi przybliżyć znaczenie tego jakże swojskiego stwierdzenia :551:

A co do randek...
zachowanie faceta polegające na tym, iż notorycznie opisuje wygląd wszystkich poza sobą samym, przy czym opisuje wyciągając na wierzch niedociągnięcia stylizacyjne różnych osób, może zniechęcić do powtórzenia randki.
Uprzedzając
miałam styczność z kimś takim, o zgrozo :573:

: 04 lip 2004, 15:11
autor: Mr freeze
Domorosły stylista - hehe, a może kolejny Arkadius:P

Chyba przesadzasz z tym wiekiem ;)
Zwrot ten niechybnie odzwierciedla co większosć mężczyzn myśli o kobietach (hmm określa ich zamiary - nic nowego lecz w ciekawej słowwnej otoczce).
Podkreślam większość!
Broniąc w ten sposób kwiat zgromadonego na forum testosteronu:)))
Co złeo to nie moja skromna osóbka :D

: 04 lip 2004, 15:16
autor: selene
Chyba przesadzasz z tym wiekiem

w sumie masz rację, ćwierćwiecze to przecież nie półwiecze :D:D:D
dziękuję za wyjaśnienia, teraz jak ktokolwiek z przedstawicieli testosteronowatych :0 ośmieli się użyć przy mnie tego stwierdzenia otrzyma łomot.
Niewykluczone, że przy użyciu patelni :D:D:D