dylemat i to powazny
: 06 lip 2008, 18:55
czesc wszystkim
chcialbym opisac swoja sytuacje i poprosic o pomoc
sprawa wyglada tak - od pewnego czasu spotykam sie z pewna dziewczyna, bardzo mi podoba sie i chcialbym zeby wyszlo z tego cos wiecej; ona tez lubi spotykac sie ze mna, w sumie jest ok, choc na razie jeszcze nie jestesmy razem; w sumie wszystko byloby w porzadku, lecz niestety jest pewne "ale"
ona miala juz chlopaka, z ktorym byla 2 lata, w lutym tego roku rozstali sie; jej byly chlopak to moj przyjaciel
i na tym polega ten problem - nie wiem, co w tej sytuacji mam robic
rozmawialem z nim o tym dwa razy - za pierwszym razem powiedzial, ze nie ma nic przeciwko temu, bo teraz jest z kims innym, ale juz za drygim razem powiedzial, ze czuje sie z tego powodu, ze zlamalem niepisana regule itp.
chcialbym napisac, ze kiedy byli razem nie kombinowalem z nia na boku, tak na prawde przez 2 lata widzialem ja z 3 razy; czasami prosila, zebym w czyms jej pomogl i to wszystko;
po 3 miesiacach od rozstania z bylym wyslalem jej sms-a typu "jak sie czujesz, co ciekawego porabiasz itp."; dwa tygodnie pozniej wyslalem jej drugiego sms-a, zaczelismy rozmawiac, zaprosilem ja na miasto i tak to sie potoczylo
z jednej strony czuje sie jakbym byl miedzy mlotem a kowadlem, czasami mam poczucie, ze robie cos zlego, ale z drugiej ona mi po prostu podoba sie.... kilka nocy z tego powodu juz zarwalem, rozmawialem z kilkoma osobami, lecz kazda z nich ma inne zdanie na ten temat - czesc mowi odpusc sobie, czesc mowi sprobuj...
moze ktos dorzuci jakies swoje przemyslenia na ten temat? z gory dziekuje i pozdrawiam
chcialbym opisac swoja sytuacje i poprosic o pomoc
sprawa wyglada tak - od pewnego czasu spotykam sie z pewna dziewczyna, bardzo mi podoba sie i chcialbym zeby wyszlo z tego cos wiecej; ona tez lubi spotykac sie ze mna, w sumie jest ok, choc na razie jeszcze nie jestesmy razem; w sumie wszystko byloby w porzadku, lecz niestety jest pewne "ale"
ona miala juz chlopaka, z ktorym byla 2 lata, w lutym tego roku rozstali sie; jej byly chlopak to moj przyjaciel
chcialbym napisac, ze kiedy byli razem nie kombinowalem z nia na boku, tak na prawde przez 2 lata widzialem ja z 3 razy; czasami prosila, zebym w czyms jej pomogl i to wszystko;
po 3 miesiacach od rozstania z bylym wyslalem jej sms-a typu "jak sie czujesz, co ciekawego porabiasz itp."; dwa tygodnie pozniej wyslalem jej drugiego sms-a, zaczelismy rozmawiac, zaprosilem ja na miasto i tak to sie potoczylo
z jednej strony czuje sie jakbym byl miedzy mlotem a kowadlem, czasami mam poczucie, ze robie cos zlego, ale z drugiej ona mi po prostu podoba sie.... kilka nocy z tego powodu juz zarwalem, rozmawialem z kilkoma osobami, lecz kazda z nich ma inne zdanie na ten temat - czesc mowi odpusc sobie, czesc mowi sprobuj...
moze ktos dorzuci jakies swoje przemyslenia na ten temat? z gory dziekuje i pozdrawiam