agnieszka.com.pl • Do małżonków
Strona 1 z 2

Do małżonków

: 10 kwie 2008, 10:09
autor: broken18
Pytam głównie tych, którzy ślub mają już za sobą. Czy mieliście wątpliwości na krótko przed samym ślubem?

: 10 kwie 2008, 11:38
autor: nie_zapominajka
Witam,

Jeszcze nie mężatka ale już coraz bliżej. [:D]
Wątpliwości na pewno nie mam co do tego czy to właściwy facet 8)
to dlatego, że nie daje mi powodów ku temu i jest jak w bajce.

Ja się nie wacham <banan>

: 10 kwie 2008, 15:05
autor: zet
masz watpliwosci to nie chajtaj sie
ja mialem, po 4 latach chciailem odejsc i wyblagala, po 8 razem stwierdzilismy, ze koniec
teraz tylko jak bede w 100% pewien

: 10 kwie 2008, 16:15
autor: broken18
Nie mam wątpliwości co do faceta (mimo, że mnie wkurza czasem ) tylko do samego ślubu. Źle sformułowałam pytanie. po prostu mam wątpliwości czy bęie tak sobie wymarzyłam, czy wszystko się uda itd.

: 15 kwie 2008, 13:44
autor: mls
Miałam wątpilwości owszem. Czy się uda jak jak sobie wymarzyłam, czy orkiestra to stzrał w 10, czy zdąrzymy ze wszytskimi drobiazgami :)

: 16 kwie 2008, 11:57
autor: zet
a Ty widze watpliwosci do samego wesela, a dziewczynie raczej chodzi o reszte zycia ;)
chociaz kobiety sa dziwne, wiec moze o ta jedna imprezke wam chodzi w zyciu ;)

: 17 kwie 2008, 14:10
autor: mls
do samego ślubu


więc chyba do tego jednego dnia ;)

: 17 kwie 2008, 16:32
autor: Contessa
Watpliwosci byly....a jak ! Powodowal je strach przed tym co dalej.
Nie znam osoby, ktore nie mialyby watpliwosci przed wlasnym slubem...milosc miloscia, a zycie codzienne to co innego. 8)

: 24 kwie 2008, 10:29
autor: broken18
Rozwieję wątpliwości. Chodzi o sam dzień ślubu.
Ale pytanie jeszcze jedno, dział może nie ten, ale dotyczy tematu. Więc zastanawiam się, po uczestniczeniu w kilku weselach i przed własnym, jak wygląda noc poślubna. I nie chodzi mi o "techniki: ;p chodzi o to czy po weelu trwającym do rana, para młoda ma jeszcze ochote na seks? W końcu o niego chodzi w noc poślubną. Temat dla mnie zabawny, bo po całym dniu tańców i stresu zasnę pewnie w tej sukni po drodze do łóżka, a co dopiero myśleć o seksie?

: 24 kwie 2008, 10:34
autor: lollirot
E tam. Albo euforia Cię podtrzyma i nie zaśniesz, albo zaśniesz i co z tego? Chyba nie trzeba następnego dnia pokazać rodzinie zakrwawionego prześcieradła, więc luz.

: 24 kwie 2008, 10:39
autor: broken18
lollirot pisze:Chyba nie trzeba następnego dnia pokazać rodzinie zakrwawionego prześcieradła

O tym nie pomyślałam. hehe
Jeśli czekałabym z seksem do ślubu to może jakaś adrenalina by była, a że nie czekałam - mój błąd ;)
Potem powiem, że małżeństwo nie było "skonsumowane".

: 24 kwie 2008, 12:23
autor: zet
2 tyg przed bez seksu ;)
tez sie nie bedziesz mogla doczekac <diabel>

: 24 kwie 2008, 12:42
autor: Ted Bundy
broken18 pisze:chodzi o to czy po weelu trwającym do rana, para młoda ma jeszcze ochote na seks?


wątpię <diabel> Z kilku opowieści już zaobrączkowanych słyszałem,iż najczęściej padali jak dłudzy na łózko,często nawet w ubraniach i w kamienny sen. Nawet w atłasowej pościeli, pokrytej płatkami roż <diabel>

: 24 kwie 2008, 12:54
autor: złotooka kotka
Szybki seks na podlodze hotelowego pokoju, jeszcze w slubnej sukni, jest jednym z lepszych wspomnien mojego zycia. Polecam nie rezygnowac, bo to niepowtarzalne wrazenie.

Jak ktos sie boi, ze po calej nocy nie wytrzyma, to malzenstwo mozna skonsumowac w trakcie wesela; najczesciej przy sali jest jakis pokoj do dyspozycji dla mlodych - na prezenty, ewentualne przebranie sie etc. Dla chcacego nie ma nic nie do zrobienia :] A jakie wspomnienia zostaja :)

: 24 kwie 2008, 13:10
autor: Ted Bundy
też to jakiś pomysł, ale IMO żenujący :) Goście się bawią, rodzina obserwuje, a państwo młodzi pier...., w kąciku, jakby nie mieli czasu zrobić tego przed ślubem <diabel> <diabel>

: 24 kwie 2008, 14:01
autor: Andrew
a pocalowac to sie moga ? i to zenujace nie jest ? zas jesli idzie o kochanie sie - to zaraz zenujace ?? no co z Wami - są po slubie i im wolno !!

: 24 kwie 2008, 15:45
autor: mls
chodzi o to czy po weelu trwającym do rana, para młoda ma jeszcze ochote na seks? W końcu o niego chodzi w noc poślubną


No właśnie to ma byś noc poślubna, anie ranek czt dzień ;)

A tak na poważnie ja padłam jak zabita, a mąż nie lepiej się trzymał. Zmęczenie, stres robi swoje. Ale znam pary, które miały jeszcze dużo siły na baraszkowanie w łóżku :)

: 26 kwie 2008, 17:25
autor: FrankFarmer
Jeśli dla kogoś ta 1 noc (bez dziewictwa) z łorkiestrą to powód do wątpliwości, a "ładny" facet spełniający "kulturomasowe" marzenia 20-latki to na pewno ten, to ja faktycznie na pewno błądzę <hahaha>

: 28 kwie 2008, 11:50
autor: broken18
FrankFarmer, Nie rozumiem, co napisałeś i po co. Wytłumacz mi.

[ Dodano: 2008-04-29, 10:38 ]
Widzę, że wytłumaczyć nie potrafisz.
Więc ślub to takie wydarzenie, że ma być najpiękniejszym dniem, dopracowanym w najmniejszych szczegółach. I to wzbudza wątpliwości. Zresztą widzę że mogłabym Ci tłumaczyć a Ty i tak nie będziesz wiedział o co chodzi. A co do Twojej wypowiedzi o facecie... nie rozumiem jej i tyle.

: 08 maja 2008, 16:11
autor: nie_zapominajka
FrankFarmer pisze:Jeśli dla kogoś ta 1 noc (bez dziewictwa) z łorkiestrą to powód do wątpliwości, a "ładny" facet spełniający "kulturomasowe" marzenia 20-latki to na pewno ten, to ja faktycznie na pewno błądzę

heheh
<brawo>

a tak na poważnie, Faceci chyba inaczej podchodzą do tego dnia.
w każdym razie broken18, każdy martwi się czy wszystko na 100% wypali...ale to nie chodzi przecież o to!
najważniejsze chyba, że slubujecie sobie miłość, wierność...

u mnie przyćmiewa to wszystkie inne zmartwienia co do tego dnia i tak naprawdę to się najbardziej liczy :]

: 25 cze 2008, 23:49
autor: sadi
A ja nie lubię imprez weselnych, więc wesele będzie bez biby ;DD
Za to podróż poślubna będzie bardzo konkretna ;DD
No i będzie siła na "wiele nocy poślubnych" ;DD

: 26 cze 2008, 09:19
autor: nie_zapominajka
Ja też nie przepadam za weselami, raczej cieszy mnie perspektywa, że w jednym miejscu o tej samej porze będą wszyscy moi bliscy, Ci na których mi zależy i będą dzielić ze mną ten dzień...

i ta atmosfera:)
a podróż poślubna :))) to musi być wyjazd marzenie :)))

myślę że nie ma sensu martwic się tym czy wszystko będzie ok, będzie jak będzie ja zamierzam się wyluzować i dobrze bawić:) <banan>

: 26 cze 2008, 10:43
autor: Lina
Ja właśnie zaczynam te wszystkie przygotowania. Podeszliśmy oboje bardzo spokojnie do tego tematu. Ma być ciepło i wesoło, dużo bliskich. Przecież najważniejsze jest to, że razem jednego dnia mówimy przysięgamy sobie milość. Reszt to sprawa drugoplanowa. Nie uwierzycie ile bajerów ludzie biorą na wesele! Dla mnie to był szok. Fontanna czekolady, fajerwerki. Dla mnie i bez tego to będzie niezapomniany dzień. A co do nocy - nie mam złudzeń. Wszyscy znajomi po prostu szli spać <diabel>

: 26 cze 2008, 14:27
autor: lollirot
Lina pisze:Podeszliśmy oboje bardzo spokojnie do tego tematu.

My też podeszliśmy spokojnie. Ale królestwo nie temu, kto spokojnie podejdzie, ale kto zakończy spokojny. Ja już spokój straciłam [:D]

: 24 lip 2008, 14:01
autor: malka06
Ja już jestem po! NIESTETY!!!!
I co? żałuję bardzo. Ale przynajmniej mam zajebi... kochanka który zaspakaja mnie w 100% czego nie potrafił zrobić mój mąż. Papierek wszystko zmienia. najlepiej jest żyć ze sobą ale bez ślubu chyba że ktoś bardzo chce to tylko cywilny. Ja niestety miałam i kościelny, nie wiem po co; teraz to chcę się rozwieźć z moim mężusim!![

: 24 lip 2008, 14:06
autor: Dzindzer
malka06 pisze:Papierek wszystko zmienia.


A co Ci papierek zmienił ??

malka06 pisze:chyba że ktoś bardzo chce to tylko cywilny

A to kościelny papierek bardziej zmienia niż tylko taki urzędniczy ???

malka06 pisze:teraz to chcę się rozwieźć z moim mężusim!![

To złóż pozew

: 24 lip 2008, 14:11
autor: malka06
Zmienił i to dużo bo wszystko się dość szybko zakończyło, a taka wielka miłoś była. A ślub cywilny świetna sprawa. nie ma takich zobowiązań jak w kościelnym

: 24 lip 2008, 14:19
autor: Dzindzer
malka06 pisze:Zmienił i to dużo

Ale co ??
Ale jak ??
Ja jestem narzeczona więc z wielka ciekawościa poczytam

malka06 pisze:a taka wielka miłoś była

chyba jednak nie taka wielka i nie miłość, skoro codzienność + papierki jak pokonały

: 24 lip 2008, 14:26
autor: malka06
Wiewsz co mojemu mężowi dośc mocno się poprzewracało w głowie. Po ślubie już był pewien że bede tylko jego. Zrobił dziecko i czuł się zwolniony w szelkich obowiązków. Zdrady , imprezy, picie i doszło nawet do bicia. A zapewniał mnie że kocha. Wiec nie dziw się zę takie mam podejście do ślubów, mam nadzieję że Tobie się ułoży.

: 24 lip 2008, 14:37
autor: Nemezis
malka06 pisze:Wiewsz co mojemu mężowi dośc mocno się poprzewracało w głowie. Po ślubie już był pewien że bede tylko jego.

fakt - sformalizowanie zwiazku czesto niesie ze soba tego typu konsekwencje, ale jest to dowod na to, ze jednak nie byla to:
malka06 pisze:taka wielka miłoś


takze bledem nie byl slub koscielny, tylko slub z niewlasciwa osoba.