ZDRADA!!!
: 15 lut 2008, 14:37
Witam wszystkich forumowiczów:)
Wiem ze zdrada,to bardzo czesto poruszany temat na forum i naprade przewertowalam wszystkie mozliwe tematy,jednake nie znalazlam nigdzie podobnego przypadku jak moj.
Otoz zostalam zdradzona,chyba w najgorszy z mozliwych sposobow....Bylam z chlopakiem prawie 4 lata,wszystko bylo pieknie i cudownie,znajomi zachwycali sie naszym zwiazkiem,naszą miloscia,kochalismy sie naprawde szczerze.Jednak od pewnego czasu,dokladnie mowiac od stycznia tego roku,cos zaczelo sie psuc...wyczuwalam to poprzez zmiane w stosunku do mojej osoby,a takze kod blokujacy wejscie do telefonu mojego chlopaka.Wiele razy pytaalam go czy cos sie zmienilo,stało,dlaczego wprowadzil blokade,ale on mial zawsze jakas wymowke,mi natomist NIGDY nie przyszloby do glowy co sie szykuje!!!Pewnego dnia,a dokladnie mowiac pewnej nocy,kiedy on juz zasnal,wzielam jego komorke i wpisuja roznorakie cyfry trafilam na kod i weszlam do menu.To co zobaczylam,przeczytalam doslownie powalilo mnie z nog!On byl z kims innym od ok miesiaca,spotykal sie,calowal i nie wiem co jeszcze....!Czule slowka ktore przeczytalam na zawsze pozostana mi w pamieci!!!Oczywiscie obudzilam go odrazu i kazalam sie wynosic!!!I moze by jakos to wszystko sie potoczylo dalej,tzn pocierpialabym i z uplywem czasu doszla do siebie,ale on po paru dniach zaczal do mnie pisac,ze mnie kocha,ze teskni,ze chce wszystko naprawic,odbudowac,zmienic,zebym dala mu szanse i zebysmy zaczeli od nowa!!!Wiem ze to co zrobil jest okrotne,bo zdradzal mnie ŚWIADOMIE,wiem ze powinnam definitywnie z tym skonczyc,lecz to glupie serce mowi cos innego!!!Wracaja wspomnienia z tych naprawde cudownych 4 lat zwiazku i dociera do mnie samotność....to ze nie mam juz nikogo,bo z nim to byla rowniez przyjazn,nie tylko milosc...Nie wiem co robic!!!!Prosi o spotkanie...wysluchac go chociaz,czy to nie ma sensu???Prosze o rady....
Wiem ze zdrada,to bardzo czesto poruszany temat na forum i naprade przewertowalam wszystkie mozliwe tematy,jednake nie znalazlam nigdzie podobnego przypadku jak moj.
Otoz zostalam zdradzona,chyba w najgorszy z mozliwych sposobow....Bylam z chlopakiem prawie 4 lata,wszystko bylo pieknie i cudownie,znajomi zachwycali sie naszym zwiazkiem,naszą miloscia,kochalismy sie naprawde szczerze.Jednak od pewnego czasu,dokladnie mowiac od stycznia tego roku,cos zaczelo sie psuc...wyczuwalam to poprzez zmiane w stosunku do mojej osoby,a takze kod blokujacy wejscie do telefonu mojego chlopaka.Wiele razy pytaalam go czy cos sie zmienilo,stało,dlaczego wprowadzil blokade,ale on mial zawsze jakas wymowke,mi natomist NIGDY nie przyszloby do glowy co sie szykuje!!!Pewnego dnia,a dokladnie mowiac pewnej nocy,kiedy on juz zasnal,wzielam jego komorke i wpisuja roznorakie cyfry trafilam na kod i weszlam do menu.To co zobaczylam,przeczytalam doslownie powalilo mnie z nog!On byl z kims innym od ok miesiaca,spotykal sie,calowal i nie wiem co jeszcze....!Czule slowka ktore przeczytalam na zawsze pozostana mi w pamieci!!!Oczywiscie obudzilam go odrazu i kazalam sie wynosic!!!I moze by jakos to wszystko sie potoczylo dalej,tzn pocierpialabym i z uplywem czasu doszla do siebie,ale on po paru dniach zaczal do mnie pisac,ze mnie kocha,ze teskni,ze chce wszystko naprawic,odbudowac,zmienic,zebym dala mu szanse i zebysmy zaczeli od nowa!!!Wiem ze to co zrobil jest okrotne,bo zdradzal mnie ŚWIADOMIE,wiem ze powinnam definitywnie z tym skonczyc,lecz to glupie serce mowi cos innego!!!Wracaja wspomnienia z tych naprawde cudownych 4 lat zwiazku i dociera do mnie samotność....to ze nie mam juz nikogo,bo z nim to byla rowniez przyjazn,nie tylko milosc...Nie wiem co robic!!!!Prosi o spotkanie...wysluchac go chociaz,czy to nie ma sensu???Prosze o rady....
...

?


prosze bardziej wytezac myslenie przy moich postach
tylko unieś ten cięzar.