Czekaz az bedzie samotna czy nie?
: 16 sty 2008, 19:05
Cześć, mam takie pytanie. Mam 20 lat. Bardzo podoba mi się moja koleżanka ze szkoły, znam ją rok. Moim zdaniem to bardzo ładna i inteligentna dziewczyna. Chciałbym z nią być, ale oczywiście pojawia się problem. Ona ma chłopaka. I teraz nie wiem, czy czekać na tzw swoją kolej (w domysle: na to az zerwie z chlopakiem i bedzie wolna) czy starac sie o nia. Z jednej strony przyzwoitosc nakazuje abym cierpliwie poczekal i nie rozwalal czyjegos zwiazku, z drugiej strony takie czekanie moze ciagnac sie w nieskonczonosc. Mam tez obawy, ze rozwale jej terazniejszy zwiazek, a potem okaze sie, ze nie bedzie sie nam ukladalo (bo tez tak niestety moze byc...). I mam lekkiego stresa z tego powodu. Chciałbym po prostu dla niej jak najlepiej...
A moze jest tak, ze ona czeka na moj ruch? Na jakies dzialanie z moje strony? Jak myslicie? Wiem, ze ona mnie lubi, bardzo fajnie mi sie z nia rozmawia. Normalnie jestem osoba pewna siebie i rozgadana, ale w jej towarzystwie duzo rzeczy sie zmienia:) Jestem bardzo ciekawy co myslicie. Co byscie zrobili koledzy? I co myslicie o tym kolezanki z forum? Pozdrawiam.
A moze jest tak, ze ona czeka na moj ruch? Na jakies dzialanie z moje strony? Jak myslicie? Wiem, ze ona mnie lubi, bardzo fajnie mi sie z nia rozmawia. Normalnie jestem osoba pewna siebie i rozgadana, ale w jej towarzystwie duzo rzeczy sie zmienia:) Jestem bardzo ciekawy co myslicie. Co byscie zrobili koledzy? I co myslicie o tym kolezanki z forum? Pozdrawiam.
Osobiście jako babeczka byłabym za kroczkami. Może nie jakimiś strasznie małymi, ale... hmm... na przykład przy kolejnym spotkaniu ją troszkę dłużej przytulić itd ;]
]
, przy okazji 