agnieszka.com.pl • Kwestia poczucia humoru.
Strona 1 z 1

Kwestia poczucia humoru.

: 01 sty 2008, 23:20
autor: Omen
Czy poczucie humoru jest dla was jednym z glownych wyznacznikow doboru partnerow?

: 01 sty 2008, 23:22
autor: Sir Charles
Dla mnie zdecydowanie najgłówniejszym. Wspólny śmiech z tego samego łączy dwie psychiki tak niepowtarzalnie, jak wspólny seks dwa ciała :)

: 01 sty 2008, 23:22
autor: Mijka
nie powiedzialabym, ze glownym, ale na pewno bardzo waznym.

: 01 sty 2008, 23:25
autor: Omen
Mia pisze:nie powiedzialabym, ze glownym, ale na pewno bardzo waznym.


Jednym z głównych :>

: 01 sty 2008, 23:27
autor: Mijka
to na pewno. szczegolnie, ze dosc latwo jest sprawdzic dopasowanie pod tym wzgledem :)

: 01 sty 2008, 23:41
autor: Yasmine
Czy poczucie humoru jest dla was jednym z glownych wyznacznikow doboru partnerow?

Tak jest jednym z głównych. A to dlatego, że mi pasuje poczucie humoru 1 na 10 osób. A moje poczucie humoru pasuje 1 osobie na 20.
Więc bez tego ani rusz.
A ja kocham się śmiać.

: 01 sty 2008, 23:44
autor: Mijka
Tez mi sie wydaje, ze trudno mnie rozmieszyc. A smiech jest potrzebny :) Ile konfliktow mozna rozwiazac jak sie potrafi wywolac usmiech na twarzy partnera :)

: 01 sty 2008, 23:53
autor: ksiezycowka
Nie zwracam na to zupelnie uwagi.
Albo z kims sie dobrze rozumiem albo nie. W sklad tego wchodzi m.in. poczucie humoru.
Choc swoja droga nigdy nie poznalam nikogo (nie mowie tylko o partnerach) kto by idealnie sie w moje wpasowal.

: 01 sty 2008, 23:57
autor: pani_minister
Tak. Bo poczucie humoru to dokładne odwzorowanie tego, jak ktoś na świat patrzy. Światopogląd przekłada się ludziom na to, z czego się śmieją (lub nie) - więc szukam takich, co śmieją się w tych samych chwilach, co ja :)

: 01 sty 2008, 23:57
autor: Yasmine
księżycówka pisze:Choc swoja droga nigdy nie poznalam nikogo (nie mowie tylko o partnerach) kto by idealnie sie w moje wpasowal.

Ja poznałam w życiu 3 takie osoby. Jednym jest właśnie mój facet, a druga to koleżanka z podstawówki, a trzecia to współlokatorka jedna.
Mam często tak, że jak z kimś rozmawiam i ten ktoś nie rozumie jak zwykle z czego ja się śmieje, to myślę sobie "mój by się śmiał".

: 02 sty 2008, 00:00
autor: Mijka
Yasmine pisze:Mam często tak, że jak z kimś rozmawiam i ten ktoś nie rozumie jak zwykle z czego ja się śmieje, to myślę sobie "mój by się śmiał".

fajnie :)

ja mam chyba jak księżycówka, bez pelnej zgodnosci. Ale niektorym bylo blisko, na tyle, ze przy posiadaniu innych, przeze mnie pozadanych cech charakteru mi wsstarczalo :)

: 02 sty 2008, 00:01
autor: Martinoo
Dla faceta niezwykle ważne jest żeby kobieta śmiała sie z jego zartów.
Dla kobiety zeby partner potrafil ja rozśmieszyć.

W 2 strone to juz mniej istotne.

: 02 sty 2008, 00:32
autor: Mikro czarnuch
Czy poczucie humoru jest dla was jednym z glownych wyznacznikow doboru partnerow?

Poczucie humoru....Hmmm?...Jak dla mnie może nie najważniejszym, ale na pewno dość ważnym wyznacznikiem. I może nie tyle nawet doboru partnera życiowego, co przyjaciół, kolegów, znajomych... <aniołek> Ja taka raczej "śmiechowa" dziewczynka jestem (świadczą o tym moje z dnia na dzień coraz to bardziej pogłębiające się zmarszczki mimiczne <regulamin> <hahaha> ) Co oczywiście nie znaczy, że śmieje się ze wszystkiego i do wszystkich :P ...(czyt. jak głupia do sera :> ) Dla przykładu uwielbiam oglądać filmy, jednakże rzadko która komedia jest w stanie mnie rozśmieszyć;/ No...Może "Dzień świra" :D
Poza tym - wracając do tematu - jestem zdania, że w relacjach międzyludzkich, każdego dnia rodzi się tyle różnych napięć, nieporozumień, waśni i sporów, że ... bez obrócenia niektórych rzeczy w żart i śmiech często i gęsto, po prostu ani rusz.... :D

: 02 sty 2008, 00:42
autor: tarantula
Sir Charles pisze:Dla mnie zdecydowanie najgłówniejszym. Wspólny śmiech z tego samego łączy dwie psychiki tak niepowtarzalnie, jak wspólny seks dwa ciała :)

Zeby sie nie powtarzac pozwolilam sobie zacytowac. Dokladnie :)

: 02 sty 2008, 01:33
autor: Hyhy
Mia pisze:szczegolnie, ze dosc latwo jest sprawdzic dopasowanie pod tym wzgledem
haha to mnie rozwalilo :D
Yasmine pisze:Tak jest jednym z głównych. A to dlatego, że mi pasuje poczucie humoru 1 na 10 osób. A moje poczucie humoru pasuje 1 osobie na 20.
Więc bez tego ani rusz.
A ja kocham się śmiać.
Jeszcze lepiej :D

pani_minister pisze:Światopogląd przekłada się ludziom na to, z czego się śmieją (lub nie) - więc szukam takich, co śmieją się w tych samych chwilach, co ja
Ja nie patrze na to w ten sposob, jakos skojarzylo mi sie to porownanie ze siedzi sobie dwoje ludzi przed tv i zaczynaja sie smiac akurat z tego samego co mowi jakis polityk :D to nie jest wedlug mnie wyznacznik poczucia humoru:)

Martinoo pisze:Dla faceta niezwykle ważne jest żeby kobieta śmiała sie z jego zartów.
Dla kobiety zeby partner potrafil ja rozśmieszyć.

W 2 strone to juz mniej istotne.
Wydaje mi sie, ze to bzdura: to tak jakbys chcial napisac moj nick Hyhy albo w druga strone yhyh a pozniej nie umial rozczytac tego 2. Jedno i drugie powinno byc spelnione.
Mikro czarnuch pisze:że w relacjach międzyludzkich,
I to jest wlasnie to, czego mi brakuej na codzien na ulicy, zeby kazdy sie do siebie usmiechal i byl zyczliwy (troche sie to wiaze). U nas jest tak, ze nawet jak ktos sie do Ciebie usmiechnie niespodziewanie to czesto Ty tego nie odwzajemnisz i bynajmniej nie mowie o usmiechu ladnej kobiety do sympatycznego mezczyzny :)
tarantula pisze:Zeby sie nie powtarzac pozwolilam sobie zacytowac. Dokladnie
Mozna powiedziec, ze sie dolaczam. Smiech chociazby z totalnym pierdol jak dwoje luidzi sobie cos dopowiada i wyja ze smiechu przez 10 min to jest cos, co uwielbiam. To na pewno nie jest jedyne kryterium wyboru partnera, ale MUSI byc spelnione. Nie ma mowy, zebysmy sie nawzajem nie potrafili rozsmieszac, w kazdej sytuacji i wszedzie. Kocham to :)

: 02 sty 2008, 07:27
autor: kot_schrodingera
Omen pisze:Czy poczucie humoru jest dla was jednym z glownych wyznacznikow doboru partnerow?
ph jest kardynalną cechą przy wyborze kobiety dla mnie <regulamin>

: 02 sty 2008, 08:36
autor: Andrew
a ja nie rozumię ...bo co innego jak ktoś jest weslołym człowiekiem, a co innego jego poczucie humoru !! I tak - taki ktoś moze chodzic caly dzien z usmiechnieta buzią, co nie znaczy, ze wszystko w koło go smieszy, zas smiac z konkretnego kawału z którego wszyscy sie smieją - nie musi ... nie czaicie roznicy ?
Z tego powodu (tej wlasnie róznicy) ja musze miec wesołego partnera, zas jego poczucie humoru jest mi juz obojetne ... porównujac to do sexu napisze tak: nie wazne w jakich pozycjach sie kocha , wazne by sie kochał czesto i mial na to ochotę .

: 02 sty 2008, 09:19
autor: eng
Myslę raczej, że chodzi o podobne postrzeganie świata i rozumienie niuansów, niedomówień, nadawanie na tej samej fali ... dotyczy to nie tylko dowcipów, ale i wielu innych aspektów życia związanych z komunikacją.
Zbór cech które postrzegamy jako pasujące lub odpowiadające NAM u potencjalnego partnera jest dość spory, ale spokojnie podobne "poczucie humoru" należy tam dopisać ...

: 02 sty 2008, 11:56
autor: Kiki
Nie, chyba nie. Przynajmniej ja tak myślę. Mój facet ma dziwaczne poczucie humoru - przynajmniej tak mi się wydaje, aczkolwiek da się z tym wytrzymać, nadrabia czymś innym ^^
Aczkolwiek nie powiem, że nie jest to wkurzające. Starsznie mnie irytuje, i jak mam zły humor, czesto kończy się kłótnią...O-o

: 02 sty 2008, 15:53
autor: Nola
dla mnie jest to ważne. odchodząc już nawet od samej miłości, to także ludzie, z którymi się przyjaźnię muszą mieć bliskie mi poczucie humoru.

Yasmine pisze:księżycówka napisał/a:
Choc swoja droga nigdy nie poznalam nikogo (nie mowie tylko o partnerach) kto by idealnie sie w moje wpasowal.

Ja poznałam w życiu 3 takie osoby. Jednym jest właśnie mój facet, a druga to koleżanka z podstawówki, a trzecia to współlokatorka jedna.
Mam często tak, że jak z kimś rozmawiam i ten ktoś nie rozumie jak zwykle z czego ja się śmieje, to myślę sobie "mój by się śmiał".


ja 2 się na razie doliczyłam. ale to nie tylko o poczucie humoru chodzi, ale właśnie o:
eng pisze: podobne postrzeganie świata i rozumienie niuansów, niedomówień, nadawanie na tej samej fali ... dotyczy to nie tylko dowcipów, ale i wielu innych aspektów życia związanych z komunikacją.

: 03 sty 2008, 12:08
autor: shaman
Omen pisze:Czy poczucie humoru jest dla was jednym z glownych wyznacznikow doboru partnerow?

Tak.

Andrew pisze:Z tego powodu (tej wlasnie róznicy) ja musze miec wesołego partnera, zas jego poczucie humoru jest mi juz obojetne ... porównujac to do sexu napisze tak: nie wazne w jakich pozycjach sie kocha , wazne by sie kochał czesto i mial na to ochotę .

A ja na odwrót. Prawie. Poczucie humoru mojej partnerki nie może znacznie różnić się od mojego, nie może uwielbiać żartów, które we mnie wzbudzają np. zażenowanie - bo się nie zrozumiemy na codzień. A czy jest wciąż uśmiechnięta, czy nie - to już mniej ważne. Jak przychodzi ochota, to ja już wiem co robić <evilbat>

: 03 sty 2008, 14:09
autor: mrt
Dlaczego zakładacie, że każdy ma jakieś poczucie humoru? Są tacy, co nie mają go wcale - życie z takim partnerem to koszmar. Śmiać się potrafi raz na rok.

Moim zdaniem podstawową kwestią jest zatem posiadanie jakiegokolwiek poczucia humoru, a żeby było tak samo - to już wyższa szkoła jazdy. Nie wszystkie rzeczy, które śmieszą jego, muszą bawić mnie i na odwrót - nie wszystkie jego. Część wspólna wystarczy :)

: 03 sty 2008, 14:26
autor: Yasmine
mrt pisze:Dlaczego zakładacie, że każdy ma jakieś poczucie humoru? Są tacy, co nie mają go wcale

Ależ nikt tak nie zakłada. Przecież wszyscy znają Teda :>

: 03 sty 2008, 14:59
autor: Andrew
czy jak kieruje usmiech do jakiejs kobiety to jest to me poczucie humoru ?? bo nie sadze ! jesli ja sie nie smieje z kawalu o wiszacym na krzyzu Chrystusie - to to swadczy o mym poczuciu humoru ! cos sie wam chyba miesza z tym poczuciem humoru a wesołoscia człowieka

: 03 sty 2008, 15:28
autor: lollirot
Yasmine pisze:Przecież wszyscy znają Teda

Też momentalnie o nim pomyślałam :D

Andrew pisze:czy jak kieruje usmiech do jakiejs kobiety to jest to me poczucie humoru

Nie, ale kto i gdzie to myli? <hmm>

: 03 sty 2008, 15:36
autor: Andrew
patrz posty wyżej

: 03 sty 2008, 20:09
autor: Ted Bundy
lollirot pisze:Też momentalnie o nim pomyślałam


głupi zarzut :) Zawsze miałem poczucie humoru, czasem nawet prostackie, ale to nie powód, by całemu światu z każdym mym postem je prezentować i na siłę być skretyniałym wesołkiem.

: 03 sty 2008, 20:29
autor: SaliMali
w moim przypadku bardzo istotne jest, aby osoby przebywające w moim otoczeniu, niekoniecznie mam na myśli partnerów, nawet koleżanki, koledzy miały poczucie humoru podobne, zbliżone do mojego. Jeżeli nie będą mieli, to nie wytrzymają długo, albo się obrażą, albo nie zniosą po prostu mojego towarzystwa..

: 06 sty 2008, 16:15
autor: Joasia
Poczucie humoru jest dla mnie bardzo ważne. Ja lubię sobie żartować, często jestem uszczypliwa w dość specyficzny sposób więc jeśli partner nie miałby podobnego poczucia humoru to wiele sytuacji kończyłoby się strasznym fochem.