Zauroczenie czy miłośc?
: 28 lis 2007, 12:00
Niechcący bardzo zainteresowałam się jednym facetem który nie wzbudziłby mojej uwagi gdyby nie to że bardzo się na mnie gapił. Te jego spojrzenia były inne niż wszystkie...miał to cos w swoim nachalnym wzroku. Na początku udawałam ze go nie widzę albo odwracałam się gdy patrzył ale swoimi spojrzeniami sprawił że i ja się nim zainteresowałam. Gorzej...zakochałam czy co? Ciągle o nim myślę, marzę żeby go spotkac ale kiedy jestem w poblizu niego odwracam się lub ukradkiem spojrzę. Straasznie się wstydzę choc marzę o tym żeby go poznac. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to że ona ma żone i dziecko i ja teżjestemw związku. Wiem że to dla mnie zakazany "obiekt" ale nie mogę się "odpędzic" o myśleniu o nim. Dodam że nigdy nie zdradziłam swojego męża, zaawsze byłam wpatrzona tylko w niego ( jestesmy małżenstwem 13 lat) a teraz myśle tylko o tamtym. Nie mówcie mi że to żle robię itp. Znam te teksty i wiem że powinnam tego nie robic i dac sobie spokój z tamtym gosciem. Ale powiedzcie jak to zrobic. Probowałam juz wiele sposobów, zapisałam sie nawet na pewne zajecia aby zając sobie soj wolny czas ale i to niewiele pomaga. Lubię swojego męża bo mamy wiele wspólnych zainteresowań ale to już nie to....
Dla wielu temat jest prosty - zapomniec i tyle. Ale jak to zrobic jaknie mogę przestac o nim myślec???
Dla wielu temat jest prosty - zapomniec i tyle. Ale jak to zrobic jaknie mogę przestac o nim myślec???
samo nie przejdzie
w pierwszej kolejności i kalkulację ewentualnego ryzyka...
violet_75 nie pisze o tym, że ma ładnego, sympatycznego, przyjaznego znajomego, z którym lubi prowadzić intelektualne dysputy, ale o tym, że zamiast o mężu myśli o innym facecie i zakochaniu się w nim. Tak się lubisz ogniem bawić, Zyraffko? Do pierwszego poparzenia paluchów, uwierz mi
niech sie cieszy, ze go lubi, bo gorzej by było gdyby go kochała - ale nie lubiala 