agnieszka.com.pl • Kiedy???
Strona 1 z 1

Kiedy???

: 03 cze 2004, 18:00
autor: mariusz
Kiedy można powiedzieć, że dana osoba to moja dziewczyna/ chłopak?? Gdzie przebiega granica między znajomością a chodzeniem ze sobą???

: 03 cze 2004, 18:23
autor: Tajemnica
Gdzie przebiega granica między znajomością a chodzeniem ze sobą???
za moich czasów to jakoś tak było, że chłopak sie pytał czy chce z Nim chodzić :P ale to było dawno i nie prawda ;) ale taka granica chyba się zaciera kiedy zaczyna się bliższy kontakt, typu przytulanie, buziaczki itp

: 03 cze 2004, 18:37
autor: Andrew
Przytulenie buziaczki ???????????? to jeszcze nic nie znaczy ! tylko tyle ze któreś , czy nawet oboje mieli na to chęc !! trzeba to jak najbardziej ustalic ! by wszystko było jasne i nie było zadnych nie domówien ! bo potem spotkasz ją z innym jak sie całują bedziesz miał pretensje , a ona Ci powie " przeciesz ty mi nic nie powiedziałes ze Ci na mnie zalezy " Nie wszyscy co sie tulą i całują zaraz sie chca wiącać ! Gdybym Te wszystkie co całuje i przytulam miał nazywać kochankami to miałbym ich- ho ho ho ho!! a przeciesz kochanka to całkiem cos innego ---prawda???? ;) :D

: 03 cze 2004, 21:46
autor: Tier
krzys pisze:Przytulenie buziaczki ???????????? to jeszcze nic nie znaczy ! tylko tyle ze któreś , czy nawet oboje mieli na to chęc !! trzeba to jak najbardziej ustalic ! by wszystko było jasne i nie było zadnych nie domówien ! bo potem spotkasz ją z innym jak sie całują bedziesz miał pretensje , a ona Ci powie " przeciesz ty mi nic nie powiedziałes ze Ci na mnie zalezy " Nie wszyscy co sie tulą i całują zaraz sie chca wiącać ! Gdybym Te wszystkie co całuje i przytulam miał nazywać kochankami to miałbym ich- ho ho ho ho!! a przeciesz kochanka to całkiem cos innego ---prawda???? ;) :D


myśle że jak para zaczyna się przytulać i całować to jednak coś znaczy, a takie ustalanie że chodzimy od teraz do teraz jest głupie i prymitywne. Myśle że dwoje ludzi potrafi wyczuć czy są tylko dla siebie i czy chcą być ze sobą

: 03 cze 2004, 22:28
autor: Sorecer
Oj jak ja się z Tobą Tier zgadzam. Pocałunek to nie uścisk ręki znajomej osoby i coś znaczy.

: 03 cze 2004, 23:29
autor: mariusz
myśle że jak para zaczyna się przytulać i całować to jednak coś znaczy


Ale to musi być pocałunek w usta, a nie zwykłe buzi buzi ;)

: 04 cze 2004, 08:47
autor: Sorecer
No tak bo buzi to sobie nawet przyjaciele (chłopak i dziewczyna) mogą dać ;-)

: 04 cze 2004, 09:39
autor: natasza
hmm..to powinna być jasna sprawa, wydaje mi sie, ze chlopak z dziewczyna powinni porozmawiac, zapytać siebie , ona ją na przuyklad, czy mogliby tworzyc związek, ale teraz sobie przypominam, ze z bylym chlopakiem tak nie mialam..hehe...to juz zalezy indywidualnie..

a co Mariusz?
zakochales sie? ;)

: 04 cze 2004, 11:58
autor: sobotka6
Obecnie jest chyba taka tendencja że kilka spotkań, kilka pocałunków
i przytuleń i już mówimy: mój chłopak/moja dziewczyna. Mnie się wydaje
że często staje się to za wcześnie... najpierw trzeba dobrze poznać drugą osobę
i samemu to wszystko przemyśleć...tak aby potem nie było zawodów, rozczarowań.
Sądzę że lepiej zostać czyimś chłopakiem/dziewczyną miesiąc za późno
niż miesiąc za wcześnie...

: 04 cze 2004, 12:14
autor: sallvadore
Widziecie chłopy!!!! Uważacie że nie trzeba nic wyjaśniać, myślicie że całus, buzi, przytulenie wszystko załatwie. Mylicie sie, kobiety chcą mieć jasno powiedziane, one lubią rozmawiać tak wiec dajcie im to co lubią i mówicie o uczuciach, rozmawiajcie z nimi. A wszystko bedzie jasne. :564:

Tym bardziej że na 3 kobiety które zabrały głos w tym temacie 3 dały do zrozumienia ze powinno sie mowic o tego typu sprawach! Sami wyciągnijcie wnioski.... ;)

: 04 cze 2004, 14:26
autor: Triniti19
Dokładnie dzisiaj czasy się zmieniły. Kiedyś był taki moment, że chłopak rozmawiał z dziewczyną, pytał się jej czy chcą tworzyć pare czy coś takiego. Dzisiaj wielu chłopaków (żeby nie było czasami też dziewczyny:) ) myśli i uważa, że skoro doszło do pocałunku, przytulenia to już jest się parą. A tak nie jest. Warto jednak szczerze po paru spotkaniach porozmawiać o tym i obgadując wszystko będzie jasne. Zawsze lepiej jest jak nie będzie niedomówień bo potem one stwarzają problemy. Szczera rozmowa to wszystko załatwi.

A najlepiej dał do zrozumienia facetą Sallvadore :)

: 04 cze 2004, 19:47
autor: diaBliCzka
Kiedys to bylo calkiem inaczej. Dwoje ludzi spotykalo sie, spedzalo wiekszosc czasu razem -..a pozniej, przewaznie chlopak pytal badz prosil o probe stworzenia zwiazku -..i takie sytuacje byly lepsze od tych dzisiejszych ..

Teraz, to wystarczy pocalowac dziewczyne, chwycic za reke -..moze to i lepiej, ze bez slow sie ktos rozumie tak dobrze?
Jednak wole, by slowami upieczetowac zwiazek ;P

: 07 cze 2004, 15:21
autor: taka_jedna
ciekawe pytanie i sama sobie je kiedyś zadawałam
Spotkaliśmy się na imprezie, tam się całowalismy kilka razy ale nie wiedzieliśmy czy z tego coś wyjdzie czy nie. Dwa spotkania i przyszły walentynki...i nie wiedziałam czy coś mu kupić bo co będzie jak jedna osoba kupi a druga nie, i czy my w ogóle razem jesteśmy :) No i jakiś tydzien jeszcze miałam wątpliwości...czy to już związek czy nie...ale byłam za bardzo nieśmiała zeby zapytać :) a potem coś powiedziałam żartobliwie o nim a on na to: "widzisz, takiego masz chłopaka"...no i wątpliwości się skończyły :D

: 02 lis 2004, 19:16
autor: Sorecer
Spotkaliśmy się na imprezie, tam się całowalismy kilka razy ale nie wiedzieliśmy czy z tego coś wyjdzie czy nie.


A myślałem, że pocałunek jest czegoś dowodem :P

: 02 lis 2004, 19:26
autor: Andrew
Dowodem ???? :547: :547: :547: :547: tak chwili zapomnienia albo słabosci !! :547: jeny .........!! jakie jeszcze tematy odgrzebiecie ! :564:

: 02 lis 2004, 19:57
autor: alzacja
Hmm z tymi pocalunkami to nie do konca tak :P Wg mnie rowzniez najwazniejsza jest rozmowa. Pamietam po dwoch miesiacach buziakow, przytulanek itd. moj luby powiedzial -" Chce z toba byc" na co ja odpowiedzilam "to badz" hyh i to wlasnie ten dzien datujemy jako poczatek naszego ziwazku

: 02 lis 2004, 20:15
autor: mariusz
Kolejny raz widzimy, że najwazniejsza jest rozmowa.

: 02 lis 2004, 20:22
autor: Catalina
Heh, czasem słowa mijają sie z prawdą. Mój eks szybko stwierdził, że mu na mnie zależy i chce ze mną być. Dał mi nawet czas na zastanowienie czy chcę być z takim jak on (był w trakcie rozwodu), stwierdziłam sobie, że jak nie zaryzykuję to się nie dowiem, czy to On jest mi pisany czy nie. Myliłam się, wyszło na to, że zdobył to co chciał, i mimo że nie czuł do mnie nic chciał się dalej spotykać. Oj, zabolało to wtedy, ale pomyślałam, może z czasem się to zmieni. Owszem zmieniało się ale na gorsze, no i doszło do rozstania. Teraz spotykam się z chłopakiem, padły pytania typu "jesteś moja/mój?" odpowiedź brzmiała rzecz jasna "jestem". Nie obiecujemy sobie nic, po prostu spotykamy się i jest nam ze sobą super. A jak dręczą nas jakieś wątpliwości czy druga osoba się nie rozmyśliła, rozwiewamy je.

: 02 lis 2004, 20:32
autor: mariusz
Jesteśmy na tyle dorośli ze takie rozmowy powinniśmy przeprowadzać przedewszystkim po to, aby wiedzieć na czym stoimy w danej sytuacji. I potem nie mieś ewentualnych wątpliwości. I nie ma wtedy zadnych niedomówień. ;)

: 02 lis 2004, 20:38
autor: Catalina
Mariusz całkowicie się z Tobą zgadzam. Lubie wiedzieć na czym stoję choćby to miałam być bolesna prawda. Z nią przynajmniej umiem się pogodzić niż z kłamstwem.

: 02 lis 2004, 20:41
autor: mariusz
Najgorsza prawda jest lepsza niż najmniejsze kłamstwo. Szczególnie jeżeli chodzi o relacje międzyludzkie.

: 02 lis 2004, 21:24
autor: HEYAH
a ja nie lubię ksywki "Moja dziewczyna" bo to takie jakbyś kogoś miał na własność a człowieka nie można do tego minimalnego odczucia przyporządkować. Jeżeli mam być z dziewczyną to jesteśmy dla siebie a nie dla innych i jeśli dwoje ludzi widzi siebie nawzajem to nie muszą siebie pytać o "chodzenie" jakoś to samo wychodzi

: 03 lis 2004, 12:24
autor: mrt
A ja też mam tak jak Mariusz. Chcę wiedzieć, na czym stoję. Jest taki moment, w którym trzeba nazwać rzecz po imieniu, bo chodzi o zadeklarowanie się. Faceci często unikają tego jak ognia. Ona czuje się jak jego dziewczyna, a on... no przecież tak naprawdę niczego nie deklarował.
Ja deklaracji wymagam wtedy, kiedy dochodzi do rzeczy - nazwijmy to - poważnych. I niech będzie, że dociskam do muru. O ile długo, długo nie cisnę, o tyle potem już tak. Z reguły załatwiałam rzecz w jednej krótkiej rozmowie, po której często klapki mi z oczu spadały.

: 03 lis 2004, 14:29
autor: mariusz
Faceci często unikają tego jak ognia


A ja powiem to samo o kobietach. Tez czesto nie jestesice lepsze w tych sprawach.

: 03 lis 2004, 20:00
autor: pakuR
Witajcie po roku nieobecności podczas którego zdobywałem moją ukochana i oświadczam wszem i wobec że po blisko roku UDAŁO SIĘ! A wracając do tematu to u nas (kurcze teraz to dopiero mam doswiadczenie) było tak że niktnikomu nie mówił o chodzeniu,całowaliśmy się nawet kilka godzin bez przerwy a nie byliśmy "parą", to znaczy nie powiedzieliśmy sobie że jestem jej chłopakiem a ona moją dziewczyną,ale nadszedł taki dzień w którym wyszło szydło i ONA chciała wiedziec jakie między nami panują stosunki. Powiedziałem jej że Słoneczko,ale przecież to chyba oczywiste? Nie jesteśmy dziećmi!Pózniej powiedziałem że nie wyobrażam sobie że mógłbym oficjalnie zapytac ją o "chodzenie", ale wyczułem że TO własnie chciała usłyszeć: ŻĘ JESTEŚMY RAZEM ! ( to było po jakichś 3 miesiącach znajomości,spotkań) Dziś nasz związek to juz prawdziwa gorąca miłość,chyba niedługo "coś więcej",ale nie zapeszam:O)

: 03 lis 2004, 20:28
autor: mariusz
Spoko... Takie to proste... Wystarczy tylko spotkać odpowiednią kobietę...:564:

: 03 lis 2004, 20:31
autor: Elspeth
albo odpowiedniego faceta ;) niby takie proste a jednak jakie trudne :D heh...

: 03 lis 2004, 20:32
autor: mariusz
niby takie proste a jednak jakie trudne


Dokładnie... Az sam sie dziwie ;p

: 08 lis 2004, 20:22
autor: piooiq
w moim przypadku akcja rozgrywa sie tak: wieczor konczy sie na pocalunku po czym pada pytanie typu "...sprobujemy?". i wszystko jest wtedy jasne. wiem ze pocalunek cos znaczy (albo nie), wiem czy mam sobie robic nadzieje i jak dalej sie zachowac:)
chociaz ostatnio mam z tym problem... moze oczekuje od Niej wiecej niz moge dostac i nie moge sie przelamac. no nic to... Radio Maryja uratuje polski hip hop. 3majcie sie:)
pzdr.