pewna impreza i problemy ktore moze ona ze soba niesc...
: 22 sie 2007, 01:36
witam wszystkich forumowiczow. jestem tu nowy ale juz od jakiegos czasu czasem zagladalem by sobie poczytac rozne ciekawe watki na tym forum. tym razem postanowilem napisac wlasny. Przedstawie wiec pokrotce w czym polega problem. Otoz juz dosc dlugi czas temu rozstalem sie z dziewczyna bylismy ze soba dlugo a znamy sie jeszcze dluzej i wiem ze ona przez cala nasza znajomosc podkochiwala sie we mnie. po 2 latach znajomosci bylismy ze soba i trwalo to rowno rok. ja wczesniej sam wolalem szalec a po tych 2 latach naprawde przejrzalem na oczy i nie zalowalem ani 1 chwilii spedzonej z nia. tak jakos jednak wyszlo ze sie rozstalismy. jakis czas pozniej ona miala juz chlopaka a ja jakos sobie od tego czasu za bardzo miejsca znalezc nie moglem i do tej pory w pelni go nie znalazlem jednak nie w tym rzecz. czasem sie spotykamy wspominamy jak bylo co bylo fajne itp i zdazaly sie rowniez tematy ze nasze drogi moze znowu sie spotkaja. ogolnie ja ograniczam z nia kontakt gdyz nie chce by nastapil jakis taki przesyt a ja stara sie tez zyc wlasnym zyciem pomimo ze nadal jest mi bardzo bliska osoba. jesli wspomni o tym swoim facecie jednak to ja normalnie wychodze z siebie i jej mowie ze tego akurat sluchac nie chce i zmieniamy wtedy temat. teraz jednak ma byc impreza u mojego kumpla ona chciala niby przyjsc i wspomniala ze by wpadla z nim... wiec ogolnie naprawde glupio bym sie czul nawet jesliby byla tylko tam ona bez niego a co dopiero razem z nim... jakos bym sie tam zapewne odlnalezc nie umial gdyz jak sie widzimy to sie zawsze widzimy w 4 oczy i wyskakujemy w jakies fajne miejsce a tak to bym naprawde sie nie umial zachowac wzgledem niej... ogolnie sprawa wymaga duzo dluzszego przyblizenia wiec teraz bylo tak pokrotce. ps. ost ona mo mowila ze ten kumpel pisal jej jakies milosne eski ten u ktorego ma byc ta impreza.... nie wiem czy to prawda bo nawet nie wiem jak z nim zagadac by nie wyszlo na to ze wiem to od niej i by nie mial do niej pretensji a ja temu kumplowi zawsze ufalem bo nigdy mnie nie zawiodl wiec ja juz sam nic nie wiem... pozniej napisze wiecej pozdrawiam was wszystkich
Ma prawo pisac do kogo chce tym bardziej, ze to juz nie jest Twoja kobieta.
Nie będzie przecież go w szafie chowała żebyś Ty się lepiej poczuł. Powiem tak, jeżeli przez cały wieczór masz chodzić ze skwaszoną miną i patrzeć w ich kierunku tęsknym wzrokiem - nie idź.