agnieszka.com.pl • Podpowiedzcie..
Strona 1 z 1

Podpowiedzcie..

: 19 sie 2007, 16:13
autor: hemoth
Hej.

Nie jest to jakis wielki problem ale podpowiedzcie mi tylko pewną rzecz :)

Otóż od pewnego czasu jest tak że gdy chce wyjść z dziewczyną na jakąś imprezę to albo jest zmęczona, albo zajęta, albo nie ma ochoty, itd. itd... ciagle jakieś tłumaczenie.

Wczoraj po raz kolejny zaproponowałem jej żebyśmy gdzieś wyszli, a ona odpowiedziała że już umówiła się z koleżanką na inną imprezę i zapytała czy nie będę zły. Odpowiedziałem że owszem będę bo stale chodzę sam na imprezy (albo w ogóle nie chodzę przez to że woli zostać w domu) i mam tego troche dość. Ona na to że mnie nie rozumie, że przecież może czasem pójść gdzies z koleżanką itd... Tak wyszła pewna wymiana zdań, mała kłutnia.


Teraz nie wiem czy mam ja przeprosić czy jak bo ona najwyraźniej się obraziła.

Z góry dzieki za odp, nie dzięki za głupie komentarze ;)

: 19 sie 2007, 16:23
autor: szilkret
Musicie sie dogadać i jedno drugiemu musi trochę ustąpić. Związek to pasmo kompromisów ale nie jednostronnych ;) Jeśli będziesz ustępował to twoja dziewczyna przyjmie to jako coś normalnego i twoje stawanie okoniem za jakiś czas wzbudzi zdziwienie a potem złość ;) Sądzę iż musisz pogadać z nią jeśli to nic nie da, no cóż nie można nikogo do niczego zmusić ewentualnie możesz zgodzić się na los pantofla ;) Wybieraj.
A tak na marginesie to bardzo lubicie imprezowanie i jakoś z tego co napisałeś trochę z was niedojrzała jeszcze para ;) Imprezy to nie jedyny sposób spędzania weekendowego czasu ;) A może tak kino ;) Transformers grają ;) Niezła zabawa ;)

: 19 sie 2007, 16:59
autor: Junak
No cóż, skoro Twoja dziewczyna nie chce nigdzie z Tobą balować to przecież jej nie możesz zmusić. Może woli krąg swoich znajomych, może woli inaczej spędzać czas, albo po prostu nie lubi imprezować. Pozostaje tylko dalej proponować i rozmawiać na ten temat a jeżeli dalej nie będzie chciała, to spróbujcie znaleźć jakiś kompromis na spędzanie razem wolnego czasu. <aniolek>

: 19 sie 2007, 17:58
autor: Andrew
Ja tylko sarkastycznie dodam ! wstawac rankiem nie lubie , do pracy chodzic też nie lubialem .... reszta w domysle <aniolek>

: 19 sie 2007, 18:37
autor: Jawka
hemoth pisze:Teraz nie wiem czy mam ja przeprosić czy jak bo ona najwyraźniej się obraziła.

Jak jest za co to przepraszaj. Jak powiedzialeś jest coś niemiłego, chamskiego to jak najbardziej- za samą propozycję wyjścia razem nigdy w życiu!
Swoją drogą to ciekawe czemu ona nie chce z Tobą wychodzić.... bo może po glebszym zastanowieniu ten problem można tez byłoby rozwiazać. Zaproponuj jej jakiś kompromis- jak jest domatorką, to wyjdzcie gdzieś w spokojniejsze miejsce, jak nie lubi Twoich znajomych, to wyjdzie z jej, jak nie lubi jak Ty pijesz- to pij mniej, jak rodzice nie pozwalają jej wracać późno- ustal wcześniejsza godzinę powrotu. Glupotą jest tracić nerwy na takie problemy...

: 19 sie 2007, 18:52
autor: anika
Przede wszytskim porozmawiaj z nią na ten temat.
Być może jesli pracuje jets zmęczona i nie ma ochoty nigdzie wychodzić?
Może nie podoba się jej towarzystwo Twoich znajomych?
Może woli spokojniejsze imprezy (z doświadczenia wiem, że gdy imprezuje się z kolezanką, to głównie są to plotki na temat babskich spraw)?
A to, że czasem kobiety musza sobie zrobić ladies night, bez mężczyzn jets faktem niepodwazalnym!! i nie ma się tu o co kłócić.

: 19 sie 2007, 19:46
autor: Wujo Macias
szilkret pisze:A tak na marginesie to bardzo lubicie imprezowanie i jakoś z tego co napisałeś trochę z was niedojrzała jeszcze para ;) Imprezy to nie jedyny sposób spędzania weekendowego czasu ;) A może tak kino ;) Transformers grają ;) Niezła zabawa ;)

Co to za durna teoryjka? Co ma dojrzalosc do imprezowania?
Jedni wola poszlajac sie w dzien po miescie,pojsc do restauracji,kina itd. inni z kolei wola wybyc wieczorem. I tyle, nic wspolnego z dojrzaloscia.

: 20 sie 2007, 09:22
autor: szilkret
Wujo Macias pisze:
szilkret pisze:A tak na marginesie to bardzo lubicie imprezowanie i jakoś z tego co napisałeś trochę z was niedojrzała jeszcze para ;) Imprezy to nie jedyny sposób spędzania weekendowego czasu ;) A może tak kino ;) Transformers grają ;) Niezła zabawa ;)

Co to za durna teoryjka? Co ma dojrzalosc do imprezowania?
Jedni wola poszlajac sie w dzien po miescie,pojsc do restauracji,kina itd. inni z kolei wola wybyc wieczorem. I tyle, nic wspolnego z dojrzaloscia.


Dotyczy to konkretnej sytuacji tej pary z opisu wynika że zresztą bardzo młodej tworzonej przez młodych wiekiem ludzi. I niestety uważam że ciągłe imprezowanie w dosłownym tego słowa znaczeniu jest objawem niedojrzałości psychicznej ;) a dokładnie chcą się młodzi wyszumieć i nie jest to podejście sprzyjające powstaniu trwałej więzi.

: 20 sie 2007, 09:33
autor: Dzindzer
a moze jej zwyczajnie nie odpowiadaja te imprezy na które ty chcesz ja zabierac, albo ludzie którzy tam sa.
Porozmawiaj z nia o tym
czy ona w ogóle lubi imprezy ??

: 20 sie 2007, 10:03
autor: kml
zależy co masz na myśli imprezowanie - poskakanie sobie na baletach ;) czy - hulaj dusza piekła nie ma, smycz się urwała :|

: 20 sie 2007, 10:05
autor: hemoth
szilkret pisze:
Wujo Macias pisze:
szilkret pisze:A tak na marginesie to bardzo lubicie imprezowanie i jakoś z tego co napisałeś trochę z was niedojrzała jeszcze para ;) Imprezy to nie jedyny sposób spędzania weekendowego czasu ;) A może tak kino ;) Transformers grają ;) Niezła zabawa ;)

Co to za durna teoryjka? Co ma dojrzalosc do imprezowania?
Jedni wola poszlajac sie w dzien po miescie,pojsc do restauracji,kina itd. inni z kolei wola wybyc wieczorem. I tyle, nic wspolnego z dojrzaloscia.


Dotyczy to konkretnej sytuacji tej pary z opisu wynika że zresztą bardzo młodej tworzonej przez młodych wiekiem ludzi. I niestety uważam że ciągłe imprezowanie w dosłownym tego słowa znaczeniu jest objawem niedojrzałości psychicznej ;) a dokładnie chcą się młodzi wyszumieć i nie jest to podejście sprzyjające powstaniu trwałej więzi.


Ciągłym imprezowaniem bym tego nie nazywał, bo przecież pójście raz na tydzień na imprezę nie jest czymś złym.

: 20 sie 2007, 10:06
autor: Marissa
No a ona ile razy w tygodnniu na imprezy chodzi?

: 20 sie 2007, 10:33
autor: Ardaniss
Czytalem tylko pierwszego posta, reszty nie, bo mam swoje zdanie na temat chodzenia na imrezy bez swojej dzieczyny (czy na odwrot) i nic tego nie zmieni.

Mnie osobiscie by to wkurzylo nieziemsko, ze moja dziewczyna woli isc na impreze ze swoja kolezanka, niz ze mna. Znaczy co, nie lubi sie ze mna bawic? Jestem za kiepskim towarzystwem? To na pewno nie byla by delikatna klotnia...

Z tego co piszesz, wynika, ze starasz sie jakos zorganizowac wam obojgu rozrywke, a ona to olewa. I wes tu czlowieku badz madry i dogodz kobiecie... A tak w ogole to ile wy macie lat? Bo mi to troche dziecinada traca...

Moja odp na Twoje pytanie: Jesli naprawde nie powiedziales czegos WYJATKOWO glupiego, to za cholere bym nie przepraszal na Twoim miejscu, bo niby za co? Masz prawo byc zly i to wyrazic, zachowales sie jak facet i dalej sie tak zachowuj, bo to ona odwala maniane.

: 20 sie 2007, 11:47
autor: hemoth
Ardaniss pisze:Jesli naprawde nie powiedziales czegos WYJATKOWO glupiego, to za cholere bym nie przepraszal na Twoim miejscu, bo niby za co? Masz prawo byc zly i to wyrazic, zachowales sie jak facet i dalej sie tak zachowuj, bo to ona odwala maniane.


To była bardzo szczera rozmowa, powiedziałem wszystko co w danej chwili czułem (może niepotrzebnie tyle mówiłem), ale chyba nie powiedziałem czegoś głupiego. Odnioslem wrażenie że była zdziwiona że robie z tego taki problem. Na koniec przeprosiłem żeby załagodzić sytuację.

Pytałeś o wiek - mamy 18 i 20 lat.

: 20 sie 2007, 12:14
autor: Ardaniss
Ja tam bym nie przepraszal skoro, jak sam mowisz, nie strzeliles zadnej gafy. Przez to, ze na koniec przeprosiles, moglo to miec slabszy oddzwiek u niej w glowie, niz jak bys nie przeprosil (taka mnie mysl naszla :p)

Czemu mam wrazenie, ze malo sie klocicie, a czesciej idziecie na ustepstwa? (co moim zdaniem wcale nie jest takie dobre)

Proponuje wreszcie zaczac miec jakies sensowne wymagania wobec swojej partnerki, i samemu tez starac sie w miare mozliwosci spelniac JEJ wymagania. Lepiej mowic od razu czego nie akceptujesz, bo pozniej moze byc wiecej tego typu sytuacji.

: 20 sie 2007, 12:20
autor: Marissa
Jej, a może ona po prostu nie lubi się z nim bawić na imprezach :? Jej prawo i zmuszać tu się jej nie powinno. Poza tym, czy mam wrażenie że wy tylko na imprezki chadzacie? I nie ma żadnych innych hmm, atrakcji?

Ardaniss pisze:Czemu mam wrazenie, ze malo sie klocicie, a czesciej idziecie na ustepstwa? (co moim zdaniem wcale nie jest takie dobre)

A ja mam wrażenie że ktoś tutaj na siłe szuka problemów.

: 21 sie 2007, 10:16
autor: Kermit
Mam dziewczynę i chodzę sam na imprezy... ona chodzi na inne bezemnie... dziwna sprawa, ja bym sie na cos takiego w zyciu nie zgodził

: 21 sie 2007, 23:55
autor: Wolfshade#
Otóż od pewnego czasu jest tak że gdy chce wyjść z dziewczyną na jakąś imprezę to albo jest zmęczona, albo zajęta, albo nie ma ochoty, itd. itd... ciagle jakieś tłumaczenie. Wczoraj po raz kolejny zaproponowałem jej żebyśmy gdzieś wyszli, a ona odpowiedziała że już umówiła się z koleżanką na inną imprezę.i zapytała czy nie będę zły. Odpowiedziałem że owszem będę bo stale chodzę sam na imprezy (albo w ogóle nie chodzę przez to że woli zostać w domu) i mam tego troche dość.


Ja też bym się nie zgodził. Sytuacja do niczego - ja chodzę na swoje imprezy, moja kobieta na swoje <wsciekly>. Dla mnie też byłby to spory problem i popieram Twoją reakcję w 100%. Na pewno dobrym rozwiązaniem nie jest w tym wypadku przepraszanie i ustępstwa... i dalej to samo. To tylko pogłębi problem i nadal będziesz się wkurzał.

: 22 sie 2007, 17:45
autor: hypa
Kermit pisze:Mam dziewczynę i chodzę sam na imprezy... ona chodzi na inne bezemnie... dziwna sprawa, ja bym sie na cos takiego w zyciu nie zgodził


no dokladnie.. raz czy dwa ok.. ale na zadne razem ??