Strona 1 z 1
Zaborczy facet
: 09 sie 2007, 12:04
autor: mroofka
Witam
Od paru miesięcy byłam z chłopakiem, było swietnie, przynajmniej na początku. Spedzaliśmy razem bardzo dużo czasu. Praktycznie każdy dzień razem. Od jakiegoś czasu on zaczął mówić ze poświęcam mu tego czasu jednak za mało i chciałby żebym u niego zostawała na noc. Problem polega na tym, że ja nie moge tego zrobic. Przynajmniej nie tak czesto jak on by tego chcial.
On by chciał zebym nie dosc ze kazdy dzien spedzala z nim, to jeszcze tak z 3 noce w tygodniu. Jak tylko chciałam się spotkać z przyjaciółmi to się wkurzał i obrażał. Jak mu mówie, ze nie mam siły i chce isc sobie do domu posiedziec i po prostu odpoczac - foch. Jak moi rodzice zaczeli sie wsciekac ze nigdy mnie nie ma - to stwierdzil ze zachowuje sie jak pieciolatka. Nie wiem co mam robic juz. On jest strasznie zaborczy.
Nie moge tego zrozumieć. Co o tym myslicie? Ja juz nie wiem jak mu wytłumaczyc ze przesadza. Wiele razy o tym rozmawialismy - mowil, ze rozumie, ze nie moge. A potem znowu to samo

Jak grochem o ściane....
: 09 sie 2007, 13:08
autor: Mijka
Po prostu sie postaw. Nie wiem, kup mu ksiazke, czy bilet ma mecz. Niech sie umowi z kumplami na piwo. On musi zobaczyc, ze da sie spedzac czas nie-razem i nie ma to destrukcyjnego wplywu na zwiazek. Musisz go ustawic, bo milosc nie polega na tym, zeby miec kogos na wlasnosc i przykuc kajdankami do siebie. Nie. Oboje musicie miec czym oddychac, miec swoje zycie, swoich-osobnych znajomych, swoje pasje. To tez zwykle gwarantuje tematy do rozmow, bo jak bedziecie spedzac ze soba kazda wolna chwile to wierz mi - szybko sie skoncza. Jestes jego pierwsza kobieta? Moze boi sie ze Cie straci. Nie wiem, przekonaj go, ze Ci zalezy, ale musisz miec czas dla siebie. I musisz byc stanowcza.
: 09 sie 2007, 15:55
autor: ksiezycowka
mroofka pisze:Co o tym myslicie?
Ze mu sie cos pokrecilo i musisz pitolnac piescia w stol. Wyjasnic stanowczo i dobitnie, ze to co on robi jest chore i powinno sie leczyc. No i ze Twoj swiat sie na nim nie konczy. No i robic co chcesz. Jesli nie mam ochoty z nim sie widziec tylko z przyjaciolmi to to zrob!
: 09 sie 2007, 23:09
autor: joj_sport87
chlopak jest zazdrosny? a moze Ci nie ufa ? roznie to bywa, ale tak czy inaczej jak
moon to okreslila - to jest chore...
moze nie ma kolegow ? a moze chce Cie miec "tylko dla siebie"
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
sick

: 10 sie 2007, 08:11
autor: Olivia
Po prostu rób swoje. Chcesz posiedzieć w domu, posiedź. Bo zachowujesz się jak 5latka? A jak On się zachowuje?
Jak masz ochotę iść z koleżankami na zakupy, idź. Jak strzeli focha, zignoruj to.
Związek to nie kurczowe trzymanie się siebie, a akceptowanie i rozumienie potrzeb drugiej osoby. Musisz walczyć o siebie, bo wiara, że coś się samo zmieni, nic nie da.
: 10 sie 2007, 08:33
autor: Marissa
A ja bym się zastanowiła nad tym, czy warto taki związek ciągnąć, bo nie ma gwarancji na to, że chłopak nagle się zmieni, bo przecież on w swoim postępowaniu nie widzi nic zlego. A wręcz może się pogłębić to kontrolowanie. Samo postawienie się może go jeszcze nakręcać - bo z jakiej racji ona nie chce robić tego co ja chcę, tego, co ona na pewno lubi itp. Pomyśli że może już jej tak nie zależy na nim, albo że kogoś ma. I wtedy mogą zacząć się "jazdy" zazdrosnego, zaborczego faceta.
: 10 sie 2007, 09:30
autor: kociak408
To dopiero poczatki, a on juz probuje dyktowac ci co masz robic. Ciekawe co bedzie za pol roku albo za rok, bedziesz musiala laskawie go prosic o wyjscie z kolezankami na piwo. Moze jestes jego pierwsza miloscia i boi sie ze cie straci, ale zazdrosc i ograniczenia nie prowadza zwiazku w szczesliwa przyszlosc. Moze po prostu mu sie nudzi bez ciebie i nie potrafi sobie zorganizowac wolnego czasu, moze gdybys mu w tym pomogla dalby ci troche odpoczac.
: 10 sie 2007, 12:13
autor: ksiezycowka
Marissa pisze:A ja bym się zastanowiła nad tym, czy warto taki związek ciągnąć, bo nie ma gwarancji na to, że chłopak nagle się zmieni, bo przecież on w swoim postępowaniu nie widzi nic zlego.
Owszem, ale glupota by bylo konczyc cos na czym Ci zalezy nie probujac nawet zmienic tego co Ci przeszkadza. Odejsc mozna zawsze, duzo ciezej jest o cos w zwiazku zawalczyc.
: 10 sie 2007, 12:19
autor: Elspeth
Rada? Postawić się i pokazać, że ma się charakterek. Czemu facet ma ograniczać Ciebie i mówić z kim masz a z kim nie, się spotykać i kiedy.
mroofka pisze:Praktycznie każdy dzień razem.
to nie jest dobre rozwiązanie
Facet chyba chce, żeby istotą Twojej egzystencji stał się on, a to jest chore i do niczego dobrego nie prowadzi. Jeżeli facet nie zrozumiałby co do niego mówię, że nie chcę takiego ograniczania, pokazałabym pazurki i tyle. Bo ile można komuś opornemu tłumaczyć ciągle to samo i nie widzieć dalej żadnej poprawy?
: 10 sie 2007, 12:22
autor: Marissa
Elspeth pisze:Bo ile można komuś opornemu tłumaczyć ciągle to samo i nie widzieć dalej żadnej poprawy?
Zależy od człowieka i to, jak bardzo chce się być z tą drugą osobą
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ale zawsze istnieje pewna granica - i jeśli ktoś jest oporny to radziłabym powiedzieć "żegnaj".
moon pisze:Marissa napisał/a:
A ja bym się zastanowiła nad tym, czy warto taki związek ciągnąć, bo nie ma gwarancji na to, że chłopak nagle się zmieni, bo przecież on w swoim postępowaniu nie widzi nic zlego.
Owszem, ale glupota by bylo konczyc cos na czym Ci zalezy nie probujac nawet zmienic tego co Ci przeszkadza. Odejsc mozna zawsze, duzo ciezej jest o cos w zwiazku zawalczyc.
Oki oki. Wiadomo że najpierw trzeba wypróbować inne środki żeby poprawić. Ale też trzeba mieć tą świadomość, że ktoś może być niereformowalny.
: 11 sie 2007, 09:40
autor: Olivia
Marissa pisze:Wiadomo że najpierw trzeba wypróbować inne środki żeby poprawić. Ale też trzeba mieć tą świadomość, że ktoś może być niereformowalny.
Wiadomo przecież, że jak dziewczyna będzie próbować Mu wytłumaczyć swoje racje, a On będzie nadal taki ograniczony, to powinna odejść.
Ale On musi zdawać sobie sprawę z tego, że jak nie przestanie tak traktować autorki tematu, to ta może odejść.
: 11 sie 2007, 10:54
autor: mroofka
Wiele razy próbowałam z nim o tym rozmawiac i nic to nie dało. Pare razy powiedział ze się postara to w sobie zmienić, ale potem, znowu było to samo. tm razem to stwierdził, ze on zawsze dostaje to czego chce i nie potrafi zrezygnować ani ustapic ani o kawałek. Bo tak. No i ja juz nie wiem co dalej. On uwaza ze to jemu jest zle bo ja mu nie chce dac tego, czego on potrzebuje.
Wiem ze jak ja nie ustapie to prawdopodobnie on mnie zostawi. I wscieka mnie to ze on taki jest. Do tej pory mialam nadzieje ze jednak on sie zmieni, ale teraz to juz trace nadzieje.
Poddac się i dac sobie z nim spokoj czy walczyc dalej? Mam metlik w glowie
: 11 sie 2007, 12:06
autor: kociak408
mroofka pisze:Poddac się i dac sobie z nim spokoj czy walczyc dalej?
Daj sobie z nim spokoj i tak predzej czy pozniej sie rozejdziecie
mroofka pisze:Wiem ze jak ja nie ustapie to prawdopodobnie on mnie zostawi.
To nad czym ty sie jeszcze zastanawiasz, kopnij go w dupe i niech sie buja, teraz nie bedzie mial cie wcale

niech sie meczy sam, albo uprzykrza zycie komus innemu.
mroofka pisze:On uwaza ze to jemu jest zle bo ja mu nie chce dac tego, czego on potrzebuje.
a czego on potrzebuje
Pmietaj, on sie nie zmieni, a ty nie mozesz byc na kazde jego zawolanie i tylko dla niego
: 11 sie 2007, 18:59
autor: TFA
Rzuc psychopate w cholere, ostatnio czytalem artykul ze laska podala do sadu swojego faceta, ktory sila czytal jej smsy w komorce i koles poszedl siedziec na 4 miesiace
[ Dodano: 2007-08-11, 19:02 ]moon pisze:Owszem, ale glupota by bylo konczyc cos na czym Ci zalezy nie probujac nawet zmienic tego co Ci przeszkadza. Odejsc mozna zawsze, duzo ciezej jest o cos w zwiazku zawalczyc.
moon no normalnie nie zalamuj mnie

przeciez wiadomo, ze rzadko kiedy, wrecz nigdy facet sie nie zmieni specjalnie dla kobiety, a jak sie zmieni dla kobiety, to kobieta mu podziekuje

: 11 sie 2007, 22:29
autor: ksiezycowka
TFA pisze:przeciez wiadomo, ze rzadko kiedy, wrecz nigdy facet sie nie zmieni specjalnie dla kobiety, a jak sie zmieni dla kobiety, to kobieta mu podziekuje

A czy ja napisalam ze dla kobiety?

Sztuka jest nie naklonic faceta do zmiany dla siebie na korzysc, ale dla niego wlasnie. Kazdemu zyloby sie lepiej. A jak by go w dupe kopnela to przynajmniej nie z tak zalosnego powodu jak zaborczosc ;P
: 13 sie 2007, 15:03
autor: tubylec
mroofka bez jaj, kopnij go w dupe. no chyba ze masz zamiar zostac meczennikiem i wkrotce nawet chodzic do toalety pod jego dyktando. taki czlowiek ma tylko 3 opcje: 1. byc z osoba calkowicie ulegla ktorej taki tryb zycia odpowiada; 2. byc sam; 3. byc z osoba bardzo zdecydowana i odporna psychicznie ktora bedzie jego ustawiac i to on bedzie chodzil jak w zegarku. sorry ale jego zachowanie jest chore i zwiewaj poki jeszcze ci na psyche nie padlo, powodzenia

: 13 sie 2007, 23:52
autor: Junak
No cóż... nie dawaj sobą rządzić bo nie w tym rzecz. Tymbardziej jeżeli chodzi o szantaż typu walenie focha kiedy nie jest tak jak on chce. Skoro rozmawiałaś z nim o tym raz, drugi, trzeci i dalej jest tak samo, to nie liczył bym na cud. Możesz się z tym pogodzić, albo zawinąc kitę i podziękować za współpracę
