Czy miłość zmienia ludzi?!
: 25 maja 2004, 13:45
No wlasnie chcialam poznać Wasze opinie na ten temat...Czy miłość zmienia ludzi(pozytywnie lub negatywnie)?Czy zaobserwowaliście jakieś zmiany u siebie bądź u grona swoich znajomych...?!Mój przykład jest taki:
Moja kumpelka którą znam już od piaskownicy ostatnio spotyka sie z pewnym chłopakiem, całkowicie straciła dla niego głowe...albo to on wywiera na Nią taki zły wpływ!Zmieniła sie diametralnie...kiedyś byłyśmy sobie bliskie...szczere rozmowy, ciągłe spotkania, dzwoniłyśmy do siebie z każdą głupotą. Przez ten długi okres kiedy się znamy nie mogłabym powiedzieć na Nią złego słowa, bo była naprawde świetną kumpelką, no właśnie BYŁA...
Teraz nie ma czasu dla naszej paczki, a kiedy juz wspaniałomyślnie wyskrobie dla nas troche czasu, niecierpliwie spogląda na zegarek, pod byle pretekstem, często KŁAMSTWEM<--( to jest najgorsze!), po godzinie zmyka a w rzeczywistości idzie spotkać się z Nim! Znajduje powody, aby nie iść z nami np.na impreze a za nim poszłaby w ogień.Wczoraj nie zadzwoniła do mnie z życzeniami imieninowymi...nawet nie spyta o maturę...Sami widzicie, że się zmieniła...na gorsze. Jest jeszcze kilka negatywnych aspektów jej zakochania, ale myślę, że tak po krótce wszystko jest jasne
Moja kumpelka którą znam już od piaskownicy ostatnio spotyka sie z pewnym chłopakiem, całkowicie straciła dla niego głowe...albo to on wywiera na Nią taki zły wpływ!Zmieniła sie diametralnie...kiedyś byłyśmy sobie bliskie...szczere rozmowy, ciągłe spotkania, dzwoniłyśmy do siebie z każdą głupotą. Przez ten długi okres kiedy się znamy nie mogłabym powiedzieć na Nią złego słowa, bo była naprawde świetną kumpelką, no właśnie BYŁA...
Teraz nie ma czasu dla naszej paczki, a kiedy juz wspaniałomyślnie wyskrobie dla nas troche czasu, niecierpliwie spogląda na zegarek, pod byle pretekstem, często KŁAMSTWEM<--( to jest najgorsze!), po godzinie zmyka a w rzeczywistości idzie spotkać się z Nim! Znajduje powody, aby nie iść z nami np.na impreze a za nim poszłaby w ogień.Wczoraj nie zadzwoniła do mnie z życzeniami imieninowymi...nawet nie spyta o maturę...Sami widzicie, że się zmieniła...na gorsze. Jest jeszcze kilka negatywnych aspektów jej zakochania, ale myślę, że tak po krótce wszystko jest jasne
.
tak - oczywiscie!