agnieszka.com.pl • dluzszy zwiazek, swiezosc, sposob na nia
Strona 1 z 1

dluzszy zwiazek, swiezosc, sposob na nia

: 16 lip 2007, 21:58
autor: Hyhy
Macie jakies sposoby na swiezosc w zwiazku? Tak sie wlasnie zaczalem zastanawiac, ze ludziom przychodzi taki moment, ze sa ze soba dlugo i ciagnie ich bardziej lub mniej do innych osob, ale nie w sensie, ze nie kochaja swoich, tylko to cos innego nowego tajemniczego takie ciche flirtowanie niekoniecznie po to, zeby cos z tego bylo, dla samej frajdy...
Inaczej rozmawia Ci sie z nieznajoma kobieta niz z kobieta ktora wszystko o Tobie wie i zna Cie na wylot, z jej strony to samo.
Jakie macie pomysly, na zmiane tego ?
Jesli probujesz z taka osoba porozmawiac jak z ta nowa, inna, to ona Cie "gasi" inaczej niz by ciagnela taki flirt osoba, ktora Cie nie zna. Tzn nie odbieracie tego jako cos ekscytujacego tylko normalna rozmowe taka jak kazda.

: 16 lip 2007, 22:57
autor: jbg
Ja wolę osoby, które znam, niż nieznajome. Dotyczy to zarówno osób z którymi jestem w związku jak i nie. Sposobów nie mam (i to chyba źle :P ).

: 16 lip 2007, 23:01
autor: pani_minister
Hyhy pisze:takie ciche flirtowanie niekoniecznie po to, zeby cos z tego bylo, dla samej frajdy...

Nie ciche, tylko otwarte, nie ma się co kryć :]
Mój sposób wyglądałby następująco: primo: flirtować z innymi, skoro to lubisz, secundo: nie dawać się gasić "swojej" oraz najważniejsze tertio: robić ze "swoją" to wszystko, czego z nieznajomymi nie zrobisz. Jedne rzeczy się nudzą, ale nadchodzą nowe, im bliżej kogoś poznajesz tym ciekawsze rzeczy możesz z nim / przy nim robić.

: 17 lip 2007, 21:46
autor: Mona
Hyhy pisze:Macie jakies sposoby na swiezosc w zwiazku?

Na pewno trzeba robić coś osobno, flirtować z partnerką tak, jakby to był początek znajomości i postarać się zachować dozę tajemniczości, aby wciąż odkrywać siebie nawzajem.
Hyhy pisze:Tak sie wlasnie zaczalem zastanawiac, ze ludziom przychodzi taki moment, ze sa ze soba dlugo i ciagnie ich bardziej lub mniej do innych osob, ale nie w sensie, ze nie kochaja swoich, tylko to cos innego nowego tajemniczego takie ciche flirtowanie niekoniecznie po to, zeby cos z tego bylo, dla samej frajdy...

Nie ma nic złego w tym, co piszesz, ale trzeba wyczuć granicę i nie dać się ponieść zbytnio :D No i nie mieć wyrzutów sumienia :)
Hyhy pisze:Inaczej rozmawia Ci sie z nieznajoma kobieta niz z kobieta ktora wszystko o Tobie wie i zna Cie na wylot, z jej strony to samo.

Właśnie - zna na wylot i to jest ten błąd :D Choć błąd jest też w rozumowaniu tutaj, bo nikt nikogo nie pozna na wylot, tak tylko wydaje się nam :]

: 17 lip 2007, 23:11
autor: toor
Według mnie działają dobrze tak oklepane standardy jak kwiaty, kino, wspólne spacery itp :). Warto szukać nowych pomysłów na spędzanie wolnego czasu. Przykłady: lubicie sport - spróbujcie jakiejś nowej dyscypliny itp itd

: 17 lip 2007, 23:34
autor: Hyhy
Ja nie mowie jak dzialac tylko pytam o sam flirt :) jak sie nauczyc flirtowac ze swoja partnerka kiedy ona Ciebie dobrze zna :)

: 18 lip 2007, 07:22
autor: toor
Ops, mea culpa, pomóc chciałem i OT zrobiłem... ;)
Teraz zrozumiałem o co chodzi (a taki zaskok mam chyba przez te upały po 40 stopni - nie żebym narzekał na taką pogodę, ale myślenie działa wolniej :) ).

No faktycznie jest to problem :). Bo już nie jesteś taki tajemniczy, jak byłeś na samym początku znajomości. Może nic odkrywczego tu nie napiszę, ale staraj się ją zaskakiwać w jakiś sposób (chodzi o tą osobę, którą kochasz). To chyba jedyna rzecz która przychodzi mi do głowy :).
Flirty "na boku" - hmm no nie wiem, ja chyba niezłego kaca moralnego bym miał, gdybym teraz coś takiego zrobił, choćby miał to być taki niewinny flirt (istnieje coś takiego jak niewinny flirt w ogóle??).

: 18 lip 2007, 08:27
autor: Mona
Hyhy pisze:jak sie nauczyc flirtowac ze swoja partnerka kiedy ona Ciebie dobrze zna :)

Lakonicznie troszkę napiszę, ale pobudź wyobraźnię i flirtuj tak, jakbyście dopiero poznali się. Nie na się inaczej, a może być nawet bardziej zmysłowo i ciekawie, właśnie dlatego że znacie się.
Jak nauczyć się... Flirtowałeś kiedyś, to do dzieła :D

: 18 lip 2007, 08:41
autor: Dzindzer
Hyhy pisze:takie ciche flirtowanie niekoniecznie po to, zeby cos z tego bylo, dla samej frajdy...

to to ja mam niezaleznie czy w zwiazku jestem czy nie. Oczywiscie rodzaj, czestotliwosc juz zalezy od tego czy jestem w zwiazku czy nie
Hyhy pisze:Jesli probujesz z taka osoba porozmawiac jak z ta nowa, inna, to ona Cie "gasi" inaczej niz by ciagnela taki flirt osoba, ktora Cie nie zna. Tzn nie odbieracie tego jako cos ekscytujacego tylko normalna rozmowe taka jak kazda.

nie da sie z osoba która sie zna rozmawiac jak z obca.
ale flirt pełen podtekstów i pewnego napiecia jest mozliwy. Bardzo lubie flirtowac z moim. On wyczuwa kiedy to ma byc rozmowa naładowana erotyzmem a kiedy taka inna normalna bardziej codzienna.
Chcesz jak z nieznajoma, to mozna zawsze pobawic sie w nieznajomych z przebierankami lub bez. Kiedys udawałam w pubie piekna niexznajoma, a moj mnie uwaodzil rowniez jako nieznajomy.
Mona pisze:Na pewno trzeba robić coś osobno

oj tak, bo takie ciągłe bycie tylko razem bardzo meczy i przytłacza. Trzeba miec jakies swoje pasje, swoje sprawy, cos co sie robi bez tej 2 osoby
krpablo pisze:Według mnie działają dobrze tak oklepane standardy jak kwiaty, kino, wspólne spacery itp :)

dzialaja jesli nie przerodza sie rutyne i takie cos oklepanego.

: 18 lip 2007, 13:41
autor: Ted Bundy
jak mogą kwiaty stać się czymś oklepanym? :) Jak ja swojej przynoszę je 2,3 razy w mcu bez okazji, to już rutyna? ;DD

: 18 lip 2007, 14:38
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:jak mogą kwiaty stać się czymś oklepanym? :)

jesli pojawiaja sie zawsze w towazystwie słowa przepraszam, tuz po jakis przewinieniu

: 18 lip 2007, 18:58
autor: Kermit
jak dla mnie nic tak nie urozmaica związku jak dobra porządna kłótnia :) serio

: 19 lip 2007, 00:55
autor: Wstreciucha
Setki rad mialam zawsze w takiej sytuacji - paradoksalnie wtedy, kiedy nie bylo mnie stac na cos powaznego. Teraz mam stalego partnera - ale o rutynie pewnie bede mogla powiedziec za kilka lat . Za to ze wstydem przyznaje, iz flirtowalam z innym i niestety , nie moge powiedziec ze rutyna byla powodem(czasem nawet zaluje ze to nie taki powod), czy tez brak sposobu na flirt partnerski. Zatem nie przejmuje sie brakiem swiezosci w zwiazku , bo wiem , ze zagrozenie pochodzi glownie od ciemnych stron mojego charakteru, a nie rutyny w jaka sie popada. Kochajacy sie ludzie, ktorzy dobrze sie rozumieja, sa ze soba szczerzy, dobrze sie komunikuja, potrafia doskonale podsycac zwiazek - wierze w to - bo przekonac sie bede miala dopiero okazje. Holduje jednak jednej zasadzie, ktora stanowi swietosc w moim zwiazku - rozmowa, dyskusja. Jesli poczuje, iz potrzebuje swiezosci w zwiazku, bo zatracilismy sie z parterem w naszych obowiazkach , sprawach do zalatwienia, sferze pozaseksualnej - to usiade na przeciw niego i mu to powiem. Sama taka rozmowa moze przyniesc rozkwit masy pomyslow, a i wowczas zrodzi sie indywidualnie chec wykazania inicjatywy. Wiem z doswiadczenia, ze czasem jedna ze stron widzi rutyne, a druga jej nie dostrzega - i jedna sie stara, goni stracony czas , a druga jest slepa na to wszystko i suma sumarum wychodzi jeszcze gorzej, bo jeden jest zdezorientowany a drugi sfrustrowany.

: 15 sie 2007, 01:38
autor: joj_sport87
Dzindzer pisze:Chcesz jak z nieznajoma, to mozna zawsze pobawic sie w nieznajomych z przebierankami lub bez. Kiedys udawałam w pubie piekna niexznajoma, a moj mnie uwaodzil rowniez jako nieznajomy.


hehehe dobre <browar>

ktos wspominal o klotni, ale dla mnie to nie jest jednak dobry pomysl. Fakt, ze urozmaica zwiazek, ale po co sie klocic wtedy, gdy jest to zbyteczne? Do klotni trzeba klotliwych/ego charakterow/u :]

a co do flirtowania to sadze, ze to jednak troche nie fair pomysl, bo postawcie sie na miejscu partnera, za plecami, ktorego jego ukochana osoba flirtuje, nawet tak dla zabawy :> mysle, ze nieciekawie byscie sie czuli ;)

dobrym sposobem na zwalczanie rutyny, jest robienie nowych, wymyslonych spontanicznie rzeczy. Rozmowa tez duuuzo daje :)

: 15 sie 2007, 02:38
autor: Mijka
Dzindzer pisze:Chcesz jak z nieznajoma, to mozna zawsze pobawic sie w nieznajomych z przebierankami lub bez. Kiedys udawałam w pubie piekna niexznajoma, a moj mnie uwaodzil rowniez jako nieznajomy.

swietny pomysl! widzialam to nawet gdzies na filmie :D

a po drugie urozmaicenia - zrobic cos dla kogos czego nie robilo sie wczesniej, zostawic kartke na lodowce z jakas tajemnicza wiadomoscia, sprawic komus prezent-drobiazg ot tak, zeby zobaczyc jak sie usmiecha :)

: 15 sie 2007, 03:00
autor: lollirot
zostawic kartke na lodowce z jakas tajemnicza wiadomoscia

ja uwielbiam zostawiać liściki-ścieżki: kochanie, następną wskazówkę znajdziesz tu i tu. a na końcu może być nawet mamba, cokolwiek. sam fakt szukania jest fajny :) lubię zostawiać takie pierdoły, kiedy on wstaje rano do pracy i zaspany szuka. dostaję wtedy podwójnego buziaka na pożegnanie :)

: 15 sie 2007, 03:02
autor: Mijka
lollirot pisze:ja uwielbiam zostawiać liściki-ścieżki: kochanie, następną wskazówkę znajdziesz tu i tu. a na końcu może być nawet mamba, cokolwiek. sam fakt szukania jest fajny

super :) <brawo>

: 15 sie 2007, 03:12
autor: Dzindzer
lollirot pisze:sam fakt szukania jest fajny :)

tez tak czasami robie, ale jak to papuguje po jednym z moich ex. On mi tak robił i to taki fascynujace było

: 15 sie 2007, 03:13
autor: lollirot
ja to papuguję po ileś-tam-razy-obejrzanej amelii :)

: 15 sie 2007, 03:15
autor: Mijka
lollirot pisze:ja to papuguję po ileś-tam-razy-obejrzanej amelii

a nie mow nawet! ostatnio ogladalas? ja zachorowalam kolejny raz na kolorowe parasole i paryz :) ale taki-inny a nie komercyjny.ech! no i oczywiscie wlasnie male przyjemnosci <banan>

: 15 sie 2007, 03:18
autor: lollirot
Mia pisze:ostatnio ogladalas?

taaa, i wiem, że Ty też :)

Mia pisze:ja zachorowalam kolejny raz na kolorowe parasole i paryz

a ja na zanurzanie łapki w ziarnie. wielbię to <aniolek>

: 15 sie 2007, 03:19
autor: Mijka
lollirot pisze:a ja na zanurzanie łapki w ziarnie. wielbię to

aaa :) :) ech ech cudo :)

wszystko moze byc inspiracja :)

Re: dluzszy zwiazek, swiezosc, sposob na nia

: 15 sie 2007, 08:21
autor: Andrew
Hyhy pisze:Macie jakies sposoby na swiezosc w zwiazku? .....................


Mam - spuścić z smyczy !!

: 15 sie 2007, 18:19
autor: joj_sport87
Andrew pisze:Mam - spuścić z smyczy !!

ale nie kazdy tego chce :P i nie kazdy jest na smyczy ;) next idea prosimy :P

: 15 sie 2007, 19:49
autor: TFA
Zmienic, naprawa nie ma sensu, szkoda czasu. Jesli szanujesz sam siebie, to nie utrudniaj sobie zycia.

: 15 sie 2007, 21:02
autor: Grace
Widzę po moich rodzicach, którzy są ze sobą nieustannie 25lat i są bardzo ze sobą szczęśliwi, że miłość to recepta na długi, udany związek. Ja jestem z moim prawie 4 lata i nigdy nie czułam czegoś choćby na kształt rutyny. Czy w ogóle rutyna może mieć miejsce, jak się ludzie kochają?

: 17 sie 2007, 18:41
autor: Hyhy
Andrew pisze:Mam - spuścić z smyczy
nie trafiles :)