agnieszka.com.pl • Pierwsza randka...
Strona 1 z 2

Pierwsza randka...

: 24 maja 2004, 13:45
autor: mariusz
Jak wyglądała wasza najlepsze pierwsza randka z daną osobą?? Czego sie spodziewaliście po partnerze/partnerce? Czy wasze oczekiwania się sprawdziły czy całkowiecie rozminęły z prawdą??

pozdrawiam...

: 24 maja 2004, 14:11
autor: Triniti19
Myślę, że pierwsza randka jest zawsze najtrudniejsza. Moja pierwsza randka z moim misiaczkiem byla taka, że poszliśmy najpierw do resturacji (co prawda był to KFC a nie żadna droga), potem poszliśmy do kina no i na koniec romantyczny spacer (był już wieczór). Było naprawde super.
Czego się spodziewałam po partnerze? W sumie chciałam, żeby było miło i żeby był romantyczny. Najbardziej zawsze boje się że będzie drętwo, nie będzie o czym rozmawiać, ale my mieliśmy wiele wspólnych tematów.
Staram się nie mieć zbytnich oczekiwiań, wole się miło zaskoczyć niż potem być niezadowolona, że było tak a nie inaczej.

: 24 maja 2004, 16:00
autor: agata
hmmm nie wiem czy mozna to nazwac randka ale moje pierwsze spotkanie z moim lubym wygladało tak: po lekcjach wyskoczylismy do pizzerii gdzie ja zamówilam herbatke a on jakis sok :) spotkanie to odbyło sie na jego prosbe a jego przebieg był nastepujacy On mowił ze bardzo chce ze mna byc, a ja odpowiadałam ze nie mam na to ochoty ze go tylko lubie itp ;) nastepnie On odprowadził mnie pod domek i.....został odprawiony z kwitkiem ;) a teraz jestesmy ze soba jakies 6 miesiecy :)

: 24 maja 2004, 18:40
autor: Asia
Heheh na samą mysl o mojej pierwszej randce chce mi sie śmiać, ponieważ baaaardzo sie denerwowałam a w gruncie rzeczy było naprawde wyśmienicie!Czekał na mnie na umówionym miejscu z piękną czerwoną różą...pocałował w policzek na przywitanie, ale to tak że az mnie dreszcz przeszedł :) Potem cały wieczór spędziliśmy w naszym ulubionym klubie, mieliśmy okazję do wspólnej rozmowy, poprzytulania się...niby nic a naprawde wywarł na mnie ogromne wrażenie :D Pierwszy dotyk, pierwsze pożądliwe spojrzenia, było tak jak chciałam...miło, romantycznie, czule...po prostu cudnie! Na koniec długi spacer w blaski księżyca...jego dłoń na moim ramieniu...letni wiatr w moich włosach i zapach jego perfum...aaaale sie rozmarzyłam, ale tak naprawde było, pamiętam doskonale...Jesteśmy ze sobą już prawie roczek i oby tak dalej :D

: 25 maja 2004, 09:53
autor: natasza
najlepsza pierwsza randka, to randka nad jeziorkiem, wiecej nie powiem, było bosko po prostu..

: 26 maja 2004, 00:39
autor: Tier
u mnie na pierwszej randce było troche sztywno ale kolejne były coraz lepsze (tening czyni mistrza :D)

: 26 maja 2004, 09:35
autor: Michał
czy to dobry pomysł na spotkanie z dziewczyną (niekoniecznie randkę), kiedy chcą oni sobie wyjaśnić parę rzeczy?
długi spacer do spokojnego miejsca np. do lasu, koc, dwa kieliszki i dobre wino w plecaku... nie byłoby za szybko, gdyby to było 2 albo 3 spotkanie tych osób?

: 26 maja 2004, 21:11
autor: BlueEyes
Zależy czy kobieta lubi wino i jak je postrzega ..., bo ja uznałabym to za krok w wiadomo którą stronę i wolałabym takie spotkanie później (osobiście)

A moją pierwszą randkę, bodaj to było ... 16 lat temu, może więcej :D, pamiętam jak dziś dzień. Piotr miał na imię, starszy o 5 lat, zaprosił mnie na kabareton, ja głupia... przyszłam i w tym samym momencie ze stresu się rozmyśliłam :D Musiał jeszcze raz prosić by z nim iść... w ogóle kretynska sytuacja rzekłabym, ale poszłam... było cudownie, a mama szukała mnie na mieście do godziny 1 w nocy :))) (wszak miałam wrocic o 22, bo li tylko na potańcówkę poszłam)
Aj... piekne czasy!

: 01 lip 2006, 17:26
autor: Ted Bundy
pierwsze spotkanie :) ? Pamiętam, lało jak jasny szlag. Centrum K-c, high noon <diabel> Akurat w miejscu, gdzie się umówiliśmy (pod teatrem); akurat wychodziła z niego masa ludzi. Ale bez większych problemów się znaleźliśmy (uściślając, ja ją znalazłem, gdyż wcześniej nie miała okazji mej fizis podziwiać). A potem 3 h z kawałkiem strasznie miłej konwersacji w ulubionym lokalu.

: 01 lip 2006, 17:35
autor: tweetuś_18
buuu... a ja jakos nie za dobrze wspominam pierwsze randki... tak sztywno (faceci staraja sie żeby wszystko było idealnie) ja wole jak nic sie nie planuje, jedziemy na wycieczke w nieznane, jemy w przydrożnych resteuracjach lub barach (czasami piknik w lesie lub nad woda), poznajemy nowe miejsca i siebie nawzajem:) od rana do późnego wieczorka razem....ach... cudownie.... pomarzyć zawsze można :D

: 01 lip 2006, 20:45
autor: Marissa
A u mnie pierwsza randka była bardzo nietypowa :D
Miło mi się ją wspomina.

Poznaliśmy się na gg, przez długi czas rozmawialiśmy, całe dnie spędzaliśmy przy kompach. Aż w końcu zaistaniała możliwość się spotkania. No i uzgodniliśmy, że najpierw pójdziemy do mnie, pogadamy itp. W ogóle zobaczymy jak nam się rozmowa będzie kleiła, a potem on miał iść do lekarza, a że dobrze się nam gawędziło więc mu towarzyszyłam :D
Okazało się również że jego mama zadzwoniła i powiedziała że ma wstąpić do babci po ogórki :D
No więc od lekarza poszliśmy do jego babci. Ja miałam zostać na dole, na klatce, a on szybko pobiec do domu babci. No ale babcia, jak to babcia - wylukała nas i kazała mu mnie przyprowadzić <hahaha> Wypiliśmy herbatkę, zjedliśmy ciasto itp itd. Od babci wróciliśmy do mnie, no a potem on odprowadził mnie do pracy i tyle :)

: 01 lip 2006, 20:50
autor: Rish
u mnie pierwsza randa to porazka...zupelnie czego innego sie spodziewalem...panne poznalem na gg i spoko sie w sumie gadalo wiec zdecydowalem sie na spotkanie gdzies w parku. No i jak przyszla to mi szczena opadla...brzydka jak dupa i tak samo inteligentna.Jedyna rzeczy o jakiej myslalem to jak stamtad uciec...takze nie mam wspomnien milych po pierwszej randce

: 01 lip 2006, 21:00
autor: miś
Umowilismy sie w parku. Bardzo bylem zdenerwowany. Spotkalem ja krotkie spojzenie w oczy i poszlismy w dlugi spacer. Byla zima, szlismy gadalismy o duperelach i ona zlapala mnie za reke. Odprowadzalem ja i chcialem na pozegnanie sie przytulic a ona mi jezyk w usta, ugryzlem ją i sie z teog smialismy <zalamka> <browar>

: 01 lip 2006, 21:23
autor: Bash
miś pisze:ugryzlem ją i sie z teog smialismy

o lol :)
hmm, szczerze, to ja nawet nie pamiętam swojej pierwszej randki... Nie wiem czy to jest spowodowane. Chyba nic szczególnego. Ale kolejne wspominam dość miło ;)

: 01 lip 2006, 22:24
autor: Joasia
Hmmm pierwsza randka... na plaży przy zachodzie słońca <aniolek>
Nagłe nieplanowane uczucie połączone ze strachem że ryzykujemy naszą przyjaźń jakby coś nam się nie ułożyło... Aż mi się łezka w oku kręci na samo wspomnienie :]

: 02 lip 2006, 12:50
autor: paula19
Koncert rockowy potem spacer. Ale najlepsze spotkania byłe te pierwsze na łonie natury. Las, rzeka, słoneczko, czerwony księżyc, przejrzyste niebo, gwiazdy... cudowne i niezapomniane chwile...

: 02 lip 2006, 17:40
autor: Bulgo
Pierwsza randka?? Nie bylo takiej, a jesli juz bedzie to nie spodziewam sie zadnych rewelacji... :]

: 02 lip 2006, 18:46
autor: jagunia
Bulgo pisze:Pierwsza randka?? Nie bylo takiej, a jesli juz bedzie to nie spodziewam sie zadnych rewelacji...


No z takim podejściem to zapewne <pijak>

: 02 lip 2006, 18:55
autor: Hardcore
Ja na pierwszej w życiu randce byłem..... w ostatni wtorek :) Było miło :P Poszedłem z niedawno poznaną dziewczyną do naprawdę klimatycznego miejsca - egzotycznej herbaciarni "Same Fusy" przy samym ryneczku :) Niestety owa dziewczyna chyba nie jest zaineresowana żadną poważną znajomością :( i preferuje raczej związki koleżeńskie na krótki dystans :/ ech
a zapowiadało się świetnie :P

[ Dodano: 2006-07-02, 18:56 ]
Na marginesie dodam, że wcześniej wielokrotnie chodziłem w różne miejsca ze swoimi dziewczynami, ale randka to chyba bardzie jak się kogoś poznaje dopiero a nie już się z kim jest :P

: 02 lip 2006, 19:43
autor: Bulgo
jagunia pisze:
Bulgo pisze:Pierwsza randka?? Nie bylo takiej, a jesli juz bedzie to nie spodziewam sie zadnych rewelacji...


No z takim podejściem to zapewne <pijak>


Podejscie nie ma tu nic do rzeczy...

: 02 lip 2006, 19:52
autor: jagunia
Bulgo pisze:
jagunia pisze:
Bulgo pisze:Pierwsza randka?? Nie bylo takiej, a jesli juz bedzie to nie spodziewam sie zadnych rewelacji...


No z takim podejściem to zapewne <pijak>


Podejscie nie ma tu nic do rzeczy...


Pleciesz 3 po 3 chłopie.Z tego co tu napisałaś w zyciu nie umówiłabym sie z Tobą na randke <boje_sie> Użalasz sie gorzej niż baba i zdaje sie ze dziewczyny traktujesz przedmiotowo.Z góry wiesz że nie dziewica,a tak w ogole to na pewno zło piekielne :D

Re: Pierwsza randka...

: 02 lip 2006, 20:00
autor: Jagienka06
pierwsza randka.... najlepiej jak trwa 15 min do 1h. Tyle czasu wystarczy, zeby sie zorientowac czy facet nam odpowiada czy nie. Jesli na pierwszy zut oka wygdlada ze sie zda do czegos, na drugiej mozna juz go zaciagnac do lozka. jak bedzie dobrze, mozna myslec o dalszych randkach

: 02 lip 2006, 20:09
autor: Hardcore
agna 24 pisze:pierwsza randka.... najlepiej jak trwa 15 min do 1h.
jak byłem ostatnio to prawie 2 godziny wyszło, a zleciało jak pół :P

: 02 lip 2006, 20:17
autor: Imperator
agna 24 pisze:pierwsza randka.... najlepiej jak trwa 15 min do 1h.

Moja pierwsza randka z obecną dziewczyną trwała 4h. :]

: 02 lip 2006, 20:19
autor: jagunia
Imperator pisze:agna 24 napisał/a:
pierwsza randka.... najlepiej jak trwa 15 min do 1h.

Moja pierwsza randka z obecną dziewczyną trwała 4h.


A moja 2 dni <hahaha>

: 02 lip 2006, 21:04
autor: Ted Bundy
swoją drogą, byłem kiedyś na takiej "pierwszej randce", co trwała z 9 godzin :D

: 02 lip 2006, 23:02
autor: Sweet-Dreams
Moja pierwsza trwała 3-4 h :D i było fajnie... czas tak szybko i miło zleciał... ahh :P <banan>

: 03 lip 2006, 13:42
autor: FlyingDuck
tweetuś_18 pisze:a ja jakos nie za dobrze wspominam pierwsze randki... tak sztywno (faceci staraja sie żeby wszystko było idealnie) ja wole jak nic sie nie planuje


Aha, no ja w sumie też tak lubię. Jeśli taka randka wyjdzie, zazwyczaj jest genialna :) Jeśli nie... trzeba mieć coś w zanadrzu.

Zaś moja najlepsza pierwsza randka?... Hm, może nie najlepsza, ale jest jedna którą bardzo fajnie wspominam. Wybrałem się na nią na rowerze... I kilometr od domu zaliczyłem wypadek - wpadłem w dziurę w jezdni... Za bardzo wsłuchałem się w muzykę którą od niej dostałem :P Rower skasowany, rozerwana koszula, pocharatany bok i ramię... Wróciłem więc do domu, zdezynfekowałem ranę dezodorantem, zużyłem wszystkie dostępne plastry, zwinąłem rower siostrze i pojechałem :] Było warto :) Choć trochę się zdziwiła gdy w pewnym momencie zacząłem krwawić, nastrój i spojżenie którym mnie poczęstowała były tego warte :]

: 03 lip 2006, 13:44
autor: Rish
Zaś moja najlepsza pierwsza randka?


hehe mowisz tak jakby bylo ich kilka...pierwsz to pierwsza, kilka ich nie moze byc

: 03 lip 2006, 13:49
autor: thirdeye
oj pierwsze randki nie sa moja mocna strona. kiedys umowilem sie z dziewczyna do kina. po kinie odwiozlem ja do domu. dopiero w drodze powrotnej kaplem sie ze powinienem ja wziasc na jakas kawe, herbatke :D

wybaczyla mi :)