tweetuś_18 pisze:a ja jakos nie za dobrze wspominam pierwsze randki... tak sztywno (faceci staraja sie żeby wszystko było idealnie) ja wole jak nic sie nie planuje
Aha, no ja w sumie też tak lubię. Jeśli taka randka wyjdzie, zazwyczaj jest genialna

Jeśli nie... trzeba mieć coś w zanadrzu.
Zaś moja najlepsza pierwsza randka?... Hm, może nie najlepsza, ale jest jedna którą bardzo fajnie wspominam. Wybrałem się na nią na rowerze... I kilometr od domu zaliczyłem wypadek - wpadłem w dziurę w jezdni... Za bardzo wsłuchałem się w muzykę którą od niej dostałem

Rower skasowany, rozerwana koszula, pocharatany bok i ramię... Wróciłem więc do domu, zdezynfekowałem ranę dezodorantem, zużyłem wszystkie dostępne plastry, zwinąłem rower siostrze i pojechałem
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Było warto

Choć trochę się zdziwiła gdy w pewnym momencie zacząłem krwawić, nastrój i spojżenie którym mnie poczęstowała były tego warte
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)