agnieszka.com.pl • co mam zrobić??
Strona 1 z 1

co mam zrobić??

: 18 cze 2007, 22:31
autor: butterfly
hej . . . nie znalazłam podobnego tematu wiec pisze do was, mam mały problem :( jakiś czas temu poznałam chłopaka który strasznie mi sie podobał przy nim zapomniałam o byłym ale nic do niego nie czułam , myślałam że to przejdzie :( zaczęliśmy ze sobą chodzić i po jakimś czasie on ze mną zerwał i nie było by to nic takiego smutnego gdyby nie to że z każdym dniem coraz bardziej widzę jak mi na nim zależy :( normalnie z nim rozmawiam ale nie wiem jak mam go odzyskać :(pomóżcie

: 18 cze 2007, 22:46
autor: Bash
Wyczuwam brak logiki...
Nic do niego nie czułaś, rozstaliście się, chcesz wrócic ?

: 18 cze 2007, 22:49
autor: butterfly
powiem tak że najpierw był po to żeby zapomnieć o byłym a później zaczęło mi na nim zależeć ale go straciłam :(

: 18 cze 2007, 22:58
autor: Bash
Dlaczego Go straciłas? Jakis konkretny powód musi być.
Nie ma konkretnej rady. Poza tym o takich rzeczach tysiace razy było ;)

: 18 cze 2007, 23:28
autor: KAROLA
Bash pisze:Dlaczego Go straciłas? Jakis konkretny powód musi być.
Nie ma konkretnej rady. Poza tym o takich rzeczach tysiace razy było ;)


ale każdemu wydaje się, że jego historia jest tą wyjątkową.

:)

: 19 cze 2007, 00:01
autor: Hyhy
moze dlatego ze jej zwisalo?
trzymajcie odemnie zdala takie kobiety:)

: 19 cze 2007, 08:26
autor: Mona
Kij i marchewka... <evilbat>

butterfly pisze:pomóżcie

Nie możesz porozmawiać z nim, po prostu? Bo przecież nie znakami dymnymi ludzie gadają ze sobą... <pijak>

: 19 cze 2007, 10:47
autor: snelius
Hehe :) Skądś to znam <pijak> Koleś jest szybki, ma mało cierpliwości widać i wie czego oczekuje... Ty z kolei za długo rozmyślałaś nt. tego 'związku' Czasami zwłoka wcale za dobrze nie działa. Ale ja się może nie znam. Po drugiej stronie jestem.

: 19 cze 2007, 10:59
autor: Kermit
a może wystarczy powiedzieć co sie czuje, pogadać szczerze.... wtedy chociaż będziesz wiedziała na czym stoisz...

: 19 cze 2007, 11:18
autor: Stormy
hehe, mialam to samo - moje kochanie bylo klinem... wiedzial ze jeszcze odchorowuje bylego... i ze ni ekocham bo za szybko. wszystko sie zmienilo i popadlam w skrajnosci :/ pogadaj z nim szxczerze ze ci zalezy - no, chyba ze jakis powazny powod zerwania byl ;/

: 19 cze 2007, 19:43
autor: Neco
Ja tutaj widzę poważną pomyłkę.

Piszesz że:
najpierw był po to żeby zapomnieć o byłym


Znaczy się że związałaś się z nim po to by zapomnieć o "byłym". Brak logiki widzę w tym że dziwisz się że Cię zostawił. Taki związek nie ma żadnego sensu. Gościu chyba zorientował się że jest (jak to ktoś kiedyś pięknie napisał) "plastrem" i uciekł.

No jak ja bym był na miejscu Twojego byłego chłopaka to bym się nie dał tak łatwo znów podejść, bo nikt nie lubi być "zabawką", a tak musiał się On czuć.

Jak mam Ci doradzić?
Wylecz się z tego poprzedniego związku przed nim, ale w samotności. Jeśli będziesz chciała się leczyć za pomocą uczuć innych to Ci nic z tego nie wyjdzie.

Jak się już wyleczysz, pomyśl poważnie o jakimś związku.

Pozdrawiam
Neco

: 19 cze 2007, 20:02
autor: Pegaz
Wystarczyło nie wchodzić w związek z widzimisię.. to by nie było zawodu.. a tak nosił wilk ponieśli i wilka.

: 19 cze 2007, 20:14
autor: snelius
Ja słyszałem, że najlepszym lekiem na złamane serce jest związanie się z kimś innym.
Jest to w sumie dobra zasada. Ale nie na zasadzie plastra! Na zasadzie pełnego przelania uczucia (nie w ciemno oczywiście! Żeby nie było że podpuszczam :) ) i zapomnienia o tamtym. Ale to już chyba jest zabawa dla tych, którzy większość razy się na tyłku przejechali na związkach. Z różnych względów.

Od razu mówię, że zgadzam się z tym tylko pod pewnymi warunkami. Te słowa bardzo łatwo zrozumieć na opak.

: 19 cze 2007, 20:17
autor: Pegaz
snelius pisze:Ja słyszałem, że najlepszym lekiem na złamane serce jest związanie się z kimś innym.

Jak dla kogo.. przywiązać to się można za noge do drzewa. Nie mają sensu takie kliny.

: 19 cze 2007, 20:20
autor: Neco
Fajnie. Lekarstwa lekarstwami, ale trzeba wziąć pod uwagę uczucia partnera. Jakbym ja miał być takim plastrem to bym nie wytrzymał. Czułbym się podle.

A sam nie mógłbym sobie takiego lastra przykleić bo to nie fair. Albo się myśli o nowym związku albo się zapomina o starym. Tego się nie da połączyć.

Pozdrawiam
Neco

: 19 cze 2007, 21:37
autor: butterfly
to nie było tak że nie wiedział o niczym , wszytko było spoko do momentu kiedy ciągle się kłóciliśmy o sprawy mało ważne :/ teraz jest dobrze nasze relacje się ustatkowały ale on ciągle mówi że nie nadaje się do związku a jest super facetem i nie wiem jak mam go przekonać :( aaa i o żadnym "plastrze" nie ma tu mowy

: 19 cze 2007, 23:02
autor: Mysiorek
butterfly pisze:nie wiem jak mam go odzyskać
Nikt nie wie :|
butterfly pisze:zaczęliśmy ze sobą chodzić i po jakimś czasie on ze mną zerwał i nie było by to nic takiego smutnego gdyby nie to że z każdym dniem coraz bardziej widzę jak mi na nim zależy

Zależy jest wprost proporcjonalne do spadaj w drugiej potędze ( w tych klimatach poziomowych).

Kumasz już?

: 19 cze 2007, 23:33
autor: Pegaz
butterfly pisze:aaa i o żadnym "plastrze" nie ma tu mowy

Jest bo tak gościa na początku potraktowałaś.. Jak można kogoś tak robić w balona.. jestem z tobą bo z poprzedni(a)m mi nie wyszło.. nie ma niczego głupszego, a teraz przyszło ci się rozliczyć za to.

: 19 cze 2007, 23:47
autor: soulvibrates
Co zrobic?Zapomniec.Chyba najlepsze wyjscie z tej sytuacji.Dlugo moze trwac ,moze bolec,ale po co sie szarpac.Nie warto wchodzic drugi raz do tej samej rzeki.I nie stosowac metody"plastra".Nie rzucaj sie w kolejny zwiazek albo wir randek co rusz z innym.Nie pomoze.

: 19 cze 2007, 23:53
autor: Stormy
A ja sądze że powinnas sprobowac z nim porozmawiac, wybadac, czy nie chce jeszcze raz sprobowac - o ile go kochasz, jesli nie to nie warto.
wszyscy tu ci beda pisac ze dobrze ci tak, bo potraktowalas go jak plaster - mialam to samo, bylam tą zlą, ale gdybym nie skorzystala z okazji, mimo ze nie zapomnialam wtedy jeszcze o tamtym (nigdy nie zapomne - byl pierwszym) nie bylabym teraz z cudownym czlowiekiem. wiec probuj jesli ci zalezy...

: 19 cze 2007, 23:53
autor: Mysiorek
soulvibrates pisze:Nie warto wchodzic drugi raz do tej samej rzeki.

No! Następna NIC nie kumająca z tej sentencji... <pijak>
Doczytaj jeszcze raz, i jeszcze i jeszcze, a może dostaniesz olśnienia.

: 19 cze 2007, 23:54
autor: Pegaz
Ok zatem oświecam.. rzecz nie w tym żeby nie ładować się drugi raz w to samo, a w tym że to po prostu nie możliwe :) Dziękuje ;)

: 20 cze 2007, 11:19
autor: violeta01
Zazwyczaj tak jest, że żal nam tego co straciliśmy. Zastanów się tylko czy powrót coś zmieni. Może znów uznasz, że nic do niego nie czujesz. Może to tylko twoja urażona duma.

: 20 cze 2007, 17:58
autor: Hyhy
snelius pisze:Jest to w sumie dobra zasada. Ale nie na zasadzie plastra! Na zasadzie pełnego przelania uczucia
Na zasadzie zes.ania :) pelne przelanie uczucia a co to mleko ?:)

: 20 cze 2007, 18:58
autor: snelius
Hyhy pisze:Na zasadzie zes.ania :) pelne przelanie uczucia a co to mleko ?:)


Widzisz, jak ktoś dużo razy dostał po tyłku od połówki to skórę się ma tam twardą niczym okładka encyklopedii pwn. <aniolek>
Stąd ta opcja. Może i mechaniczne, ale... "jest ryzyko, jest przyjemność" <diabel>

: 21 cze 2007, 00:06
autor: joj_sport87
te plastrowanie troche wzielo na Tobie odwet jak widac...
sproboj z nim porozmawiac... dlaczego zerwal? mysle, ze nie dlatego, iz bylo mu z Toba dobrze... chyba ze jest troszke inszy niz inni