agnieszka.com.pl • Dół, co zrobić
Strona 1 z 1

Dół, co zrobić

: 29 maja 2007, 21:49
autor: trimas
Witam od 4 lat znam pewną dziewczynę, od początku znajomości miała chłopaka, potem drugiego i od stycznia jest sama. Z początku traktowałem ją po koleżeńsku nie budziła we mnie zachwytu, jednak ostatnio oszalałem na jej punkcie. Nie wiem czemu ale ciągle o niej myślę. Teraz zaczynają się schody studiujemy na tej samej uczelni, razem dojeżdżamy przez 3 dni autkiem, po drodze wiadomo rozmawiam z nią jak najwięcej w szkole również, jednak jest jeden poważny problem nie wiem co mogę zrobić, aby zbliżyć się znacznie do niej, chciałbym by była kimś więcej. Na dodatek ostatnio zaczęła coraz częściej rozmawiać z kolegą z mojego roku ( ma dziewczynę). Co mam robić pomóżcie bo ogólnie mam ochotę coś zniszczyć. Dodam że stosunki między nami są ciepłe, wypady na piwo i do miasta są, staram się nie poruszać tematu "nas" bo ona się wtedy odcina :/

: 29 maja 2007, 23:04
autor: _Marcin_
trimas pisze:staram się nie poruszać tematu "nas" bo ona się wtedy odcina

no to nie za ciekawie ... widocznie nie chce się bardziej angażować ;/

Postaraj się z nią porozmawiać , czy wyszło by coś z tego więcej niż przyjaźń itp ...

: 29 maja 2007, 23:09
autor: trimas
w sumie kiedyś mi mówiła że chce odpocząć od związku może warto poczekać, jak ją wyczuć kurde czego ona chce?????? osobiście byłbym poczekać ponieważ uważam że warto :/
z moim szczęściem zawsze było tak że ja zwlekałem a ktoś inny sprzątnął mi dziewczynę przed nosa :/

: 30 maja 2007, 12:23
autor: joj_sport87
to podejdz do tego ostroznie, przyczaj sie, stawiaj ostrozne kroki... az sie do niej zblizysz :) krok po kroku... to moze nikt Ci tym razem jej nie sprzatnie z przed nosa :D

: 30 maja 2007, 18:20
autor: trimas
najbardziej mnie martwi ten koleś co niby ma dziewczynę :/ k***s jeden jeszcze ma tak samo na imię co ja, na razie udaje że niby po drodze odbieram ją z pracy :D dzisiaj niestety nie pykło bo wcześniej ode mnie skończyła i na zakupy jeszcze szła. może jutro :) jeszcze na piwko idziemy niedługo tylko że jeszcze idę z jedną moją i jej koleżanką może chce ją jako przyzwoitkę :D

: 30 maja 2007, 18:22
autor: Pegaz
A ona swojego faceta eksportowała? Poza tym nie lepiej poszukać sobie kogoś komu na na nas naprawdę zależy? <pijak>

: 30 maja 2007, 18:40
autor: trimas
nie eksportowała ten pierwszy ostatni był totalnym idiotą nie mogła z nim wytzxymać pare razy zrywała ale on błagał itd, a co co drugiego to było ok tylko kolega posiedział w domu 4 miechy bo nie poszedł na studia i tez na głowę dostał i zerwała z nim!

: 30 maja 2007, 18:59
autor: Pegaz
Że też nie zechciała takiego księcia jak ty.. ciekawe czemu.. Człowieku poszukaj sobie jakiejś normalnej dziewczyny a nie wyszukiwarki google*..



*Tak nazywam panie zmieniające facetów częściej niż bieliznę..

: 30 maja 2007, 20:21
autor: trimas
nie rozumiem dlaczego takie ostre słowa :p przecież teraz od stycznia jest sama a mogła by mieć faceta. nie uważam że zmienia facetów jak rękawiczki ponieważ z tamtymi była długo a jakby zmieniała to co tydzień byłby inny :] jakby byla pusta i głupia to nie zadawałbym się z nia

: 30 maja 2007, 22:35
autor: Ardaniss
Jak sam napisales, zwariowales troche na jej punkcie, takie nagle *ding* i poczules, ze chcesz z nia byc blizej niz tylko na stopie kolezenskiej. Wspolczuje Ci stary... Przypuszczam, ze jesli nie podejmiesz zadnych krokow, to bedziesz sie meczyl niesamowicie. A jesli podejmiesz i nic z tego nie wyjdzie, to prawdopodobnie wasze relacje sie troche popsuja i nie bedzie tak jak dawniej.

Na Twoim miejscu probowal bym stworzyc z tego zwiazek, tylko jak juz ktos napisal: delikatnie i powoli :) Recepty na to jak to zrobic, raczej na pewno nie dostaniesz, bo nikt poza Toba nie zna tej dziewczyny i Ciebie oczywiscie :) Aha, dobrze, ze postanowiles cos z tym zrobic, a nie siedziec cicho i czekac, az moze ona sama zrobi pierwszy krok, bo mogl bys sie nie doczekac.

: 30 maja 2007, 22:46
autor: trimas
Nie no jest ona dla mnie za cenna żeby czekać mam parę dni zobaczymy pomyślę nad jakąś taktyką, i muszę się opanować. Żeby nie walnąć jakiejś głupoty i powiedzieć czegoś za szybko.

W sumie tak myślałem czy nie zrobić czegoś takiego że koleżanka odwaliłaby kawałek roboty za mnie jak pójdziemy na to piwo to myślałem żeby jej zlecić aby po spotkaniu powiedziała jej że "chyba bardzo mu na tobie zależy"

PS kiedyś wieczorem rozmawiałem ostatnio z moją wybranką hehe tak trochę ironicznie tzn nie wiem jak ona to odebrała ale spytałem w jakim domku w przyszłości zamieszkamy a ona powiedziała że będziemy ble ble ble niech ktoś nie myśli że sie podniecam ale sądzę tylko że mam jakaś szansę tylko żeby jej nie zmarnować ehh ://

jakby pani mi jakaś pomogła to byłbym wdzięczny :)

: 30 maja 2007, 22:53
autor: Evestrum
Kolego!
1. "chcę odpocząć od związku" to moim zdaniem tekst na 'odwal się, nie jestem zainteresowana' - co nie znaczy, że nie jesteś w stanie jej zainteresować...Pokaż się jej ze strony, z której Cię nie znała, bądź inny.
2. Weź się nie burz, że ona rozmawia z kolegą z roku, sorry- spróbuj sobie wyobrazić siebie z boku, jak patrzysz na ich rozmowę...co widzisz?...już?...i co? żałosne prawda?
Teraz popatrz na siebie z perspektywy tego gościa wyobrażając sobie, że on zna Twoje myśli...;)...ok, a teraz przestań się turlać ze śmiechu patrz punkt 3.
3. Energię, którą chcesz włożyć w "zniszczenie czegoś" proponuję zmienić na energczne myślenie, jak wzbudzić jej zainteresowanie. Myśl, myśl, mysl!

W sumie tak myślałem czy nie zrobić czegoś takiego że koleżanka odwaliłaby kawałek roboty za mnie jak pójdziemy na to piwo to myślałem żeby jej zlecić aby po spotkaniu powiedziała jej że "chyba bardzo mu na tobie zależy"


O k***a nie rób tego!!!! Takich rzeczy się nie mówi na takim etapie :/ Spalisz się od początku...

: 30 maja 2007, 23:55
autor: Mysiorek
trimas pisze:ona się wtedy odcina

A pomyślałeś czemu? Może jesteś trędowaty dla niej?
trimas pisze:jakby pani mi jakaś pomogła to byłbym wdzięczny

A czemu pani?! Myslisz, że pani Ci podpowie, jak dać się zajechać do końca życia?!

Lepiej pytaj facecików, którzy podpowiedzą, jak się wciąć na nieproszone ;DD

: 31 maja 2007, 17:26
autor: trimas
Ardaniss pisze:Jak sam napisales, zwariowales troche na jej punkcie, takie nagle *ding* i poczules, ze chcesz z nia byc blizej niz tylko na stopie kolezenskiej. Wspolczuje Ci stary... Przypuszczam, ze jesli nie podejmiesz zadnych krokow, to bedziesz sie meczyl niesamowicie. A jesli podejmiesz i nic z tego nie wyjdzie, to prawdopodobnie wasze relacje sie troche popsuja i nie bedzie tak jak dawniej.

Na Twoim miejscu probowal bym stworzyc z tego zwiazek, tylko jak juz ktos napisal: delikatnie i powoli :) Recepty na to jak to zrobic, raczej na pewno nie dostaniesz, bo nikt poza Toba nie zna tej dziewczyny i Ciebie oczywiscie :) Aha, dobrze, ze postanowiles cos z tym zrobic, a nie siedziec cicho i czekac, az moze ona sama zrobi pierwszy krok, bo mogl bys sie nie doczekac.


kurde myślałem i myślałem i nie wiem jak to rozegrać kutfa :/

: 31 maja 2007, 22:25
autor: Ardaniss
Zostales wstawiony w rame "przyjaciela"... ciezko z tego wyjsc, ale to juz sam chyba wiesz :) Ja bym radzil zmienic swoje zachowanie na bardziej... hmmm... zywiolowe :) Jesli oczywiscie jestes w stanie wprowadzic w siebie takie zmiany dla niej. Proponowal bym tez, zeby widziala Ciebie z innymi dziewczynami, niech to beda tylko kolezanki, ale niech Cie z nimi widzi jak Ty i one dobrze razem spedzacie czas. Proponowal bym tez stanac przed lustrem i dokladnie sie sobie przyjzec :) Zmiana "imidzu" moze pomoc i nie chodzi mi tylko o ubior, ale takze o cialo (silownia + fryzjer jesli uznasz to za stosowne). Aha, masz jeszcze prezent na PW ;)

: 01 cze 2007, 17:29
autor: darucha9
po prostu ją podrywaj, zaskocz ją czasem czyms, jakiś komplement, niespodziewane kwiaty, cos z tych rzeczy.

No bo jest drugie rozwiązanie.... ale troche drastyczne.......czyli....... po prostu rzuć się na nią, no i ...trrrrr.
Albo powiedz wprost" BĘDZIESZ MOJĄ KOBIETĄ I URODZISZ MI DZIECI. cO TY NA TO??" <hahaha>

: 01 cze 2007, 18:18
autor: trimas
co do tych dzieci to będzie lipa bo na razie nie chce miec dzieci :P

: 01 cze 2007, 23:34
autor: Marissa
darucha9 pisze:No bo jest drugie rozwiązanie.... ale troche drastyczne.......czyli....... po prostu rzuć się na nią, no i ...trrrrr.

A jak będzie się broniła i nie będzie chciała współżyć.... Czyli.... po prostu ma ją zgwałcić ??
Zachowanie godne neandertala <pijak>

: 02 cze 2007, 10:52
autor: selea
pogadac z nia szczerze ?

: 02 cze 2007, 19:52
autor: Olivia
Po pierwsze to, że rozmawia z kolegą z roku, który w dodatku ma dziewczynę, nic nie znaczy. Też cenię sobie dobrych kolegów, a często zdarza się, że ci zajęci są najbardziej odpowiedni.

Porozmawiać? A po co? Zaproś Ją gdzieś, na imprezkę, do kina, na spacer. Niech Wasze kontakty nie polegają tylko na wspólnych dojazdach i zdawkowych rozmowach w szkole. Bądź wytrwały, kobiety lubią być zdobywane, a wywalenie uczuć prosto z mostu może speszyć. I czymś Jej zaimponuj.

: 02 cze 2007, 20:30
autor: trimas
ten kolega jest ode mnie z roku a nie z jej roku także to trochę niepokojące! w dodatku przedwczoraj zerwał ze swoją laską a wcześniej im się niby tak dobrze układało :/

Próbują ja zapraszać tylko że ona ostatnio więcej odpoczywa niż żyje :D nie wiem w środę zaproponowałem jej wyjście z koleżanką napisała zobaczymy nie wiem już, myślę że będę się do niej próbował zbliżyć ale bez przesady bo nie zamierzam się więcej tym denerwować i już:)

[ Dodano: 2007-06-04, 23:06 ]
Kurde nie będę zakładał nowego tematu bo nie warto, mam bliską przyjaciółkę nawet bardzo często u niej jestem itd, rozmawiałem dzisiaj z moja wybranką hehe :D wygadałem się poniewaz ta moja serdeczna koleżanka miała ostatnio problemy to jej pomagałem, i ona do mnie takim tekstem Wy chyba coś do siebie czujecie :| jak to usłyszałem to trochę oniemiałem, wyparłem się ale nie wiem czy mi uwierzyła, co mam robić :>

Robić tak żeby była zazdrosna czy mówić że jest tak jak na prawdę??

[ Dodano: 2007-06-04, 23:08 ]
Kurde nie będę zakładał nowego tematu bo nie warto, mam bliską przyjaciółkę nawet bardzo często u niej jestem itd, rozmawiałem dzisiaj z moja wybranką hehe :D wygadałem się poniewaz ta moja serdeczna koleżanka miała ostatnio problemy to jej pomagałem, i ona do mnie takim tekstem Wy chyba coś do siebie czujecie :| jak to usłyszałem to trochę oniemiałem, wyparłem się ale nie wiem czy mi uwierzyła, co mam robić :>

Robić tak żeby była zazdrosna czy mówić że jest tak jak na prawdę?? Wklejam jeszcze raz bo się wiadomość nie podniosła do góry a tam gdzie była pewnie już nikt nie zagląda

[ Dodano: 2007-06-05, 23:37 ]
Proszę pomóżcie poradzcie