mathilda pisze:obawiam się czy nie stanę się dla niego zbędnym elementem,przeszkodą w rozwijającej się karierze i czy nie zawróci mu w głowie jakaś koleżanka "po fachu"...
Miałem (nie)przyjemność obcować w świecie mediów dość długo, choć z przerwami i to w zasadzie do niedawna (pod koniec kwietnia zmieniłem branżę). Przeszedłem przez telewizję (jeden z kanałów koncernu ITI...), później przez wydawnictwa o tematyce podróżniczej, by wylądować w jednym z miesięczników lifestylowych. Niestety Twoje obawy są trochę potwierdzone, co nie oznacza że to reguła.
Pamiętam, jak onegdaj na stażu w TVP jeden ze znanych redaktorów Wiadomości powiedział mi i mojej ówczesnej stałej partnerce (razem stażowaliśmy): "jeżeli zamierzacie pracować w tej branży to nie utrzymacie związku". Miał rację

Po dwóch latach się rozeszliśmy(dzięki Bogu), m.in. z powodu Jej pracy, wpadła po uszy, powroty o 22 do domu, weekendy również.
Statystyki nie kłamią. Większość ludzi z tej branży to single, rozwodnicy, lub tzw. "seryjni monogamiści". Na porządku dziennym są romanse, czy dobieranie sobie partnerów z branży , jak i szybkie ich zmienianie. Przeważają jednak rozwodnicy. Mowa tu o pokoleniu 40-latków. Podstawowym powodem jest chyba inny świat mediów, oraz zaangażowanie jakie trzeba z siebie dać jeżeli chce się osiągnąć sukces. Przyznać trzeba - magia pewna w tym jest, ale ja wolę normalne życie
Są oczywiście wyjątki i takie znam. Ale to wyjątki. Pewnie Cię załamałem...Ale to empiria.