agnieszka.com.pl • Czy to ma sens?
Strona 1 z 1

Czy to ma sens?

: 19 maja 2007, 22:24
autor: Rekord007
A wiec sprawa wygląda tak że zabujałem sie w dziewczynie z którą chodziłem do klasy 3 lata.Ostatnio jej o tym powiedziałem no i ona stwierdziła ze nic takiego do mnie nie czuje ale jeśli chce to możemy spróbować.Czy takie coś ma w ogóle jakiś sens??

: 19 maja 2007, 22:54
autor: jbg
Nie ma.

: 19 maja 2007, 23:48
autor: Mona
jbg pisze:Nie ma.

Bo ona nie jest zabujana? :) To bardzo dobrze, że jeszcze nie jest, bo jest szansa na dobry związek.
Rekord007 pisze:Czy takie coś ma w ogóle jakiś sens??

A Ty na serio jesteś zabujany? :]

: 19 maja 2007, 23:51
autor: Rekord007
jestem jestem przynajmniej tak czuje ale boje sie ze przez takie cos kompletnie zbzikuje a jej sie to po prostu znudzi.

: 19 maja 2007, 23:53
autor: Mona
Rekord007 pisze:a jej sie to po prostu znudzi.

To zrób tak, aby jej się nie znudziło :>

: 19 maja 2007, 23:59
autor: Rekord007
musze sie z tym przespać :)

: 20 maja 2007, 01:08
autor: mac79
Rekord007 pisze:musze sie z tym przespać


Proponuję inny wariant nie z tym ,ale...

Kolego --->możecie sprobować !<--- -to ,że nic ona do Ciebie nie czuje to nic -sprobujcie razem gdzieś pójść pokaż jej kim jesteś, weź ja na kurs tańca jeśli lubi -zdobądz ją ,rozkochaj w sobie -to jest możliwe -masz szanse to może nawet się udać...

Z resztą ona daje Tobie przyzwolenie...

cyt. Ostatnio jej o tym powiedziałem no i ona stwierdziła ze nic takiego do mnie nie czuje ale jeśli chce to możemy spróbować-no to spróbujcie...

: 20 maja 2007, 02:03
autor: jbg
Mona pisze:Bo ona nie jest zabujana? :) To bardzo dobrze, że jeszcze nie jest, bo jest szansa na dobry związek.

Hmmm, możesz rozwinąć? Znają się trzy lata, nic jej nie zaiskrzyło. Z opisu wnioskuję, że jej reakcja to "yyy, nic do Ciebie nie czuje... no, ale jeśli chcesz spróbować...".

: 20 maja 2007, 07:44
autor: Olivia
Zamiast Jej mówić, że jesteś zabujany, trzeba było Ją poderwać, a potem powiedzieć, że chcesz z Nią być. Niby oba wyznania prowadzą do tego samego, ale inny odbiór.

: 20 maja 2007, 10:30
autor: Mona
jbg pisze:Hmmm, możesz rozwinąć? Znają się trzy lata, nic jej nie zaiskrzyło

Może warunki szkolne nie pozwalały jej na zaiskrzenie :) Zresztą przeważnie tak jest, że lepsze i trwalsze są te związki, w których nie iskrzy na "dzień dobry".

: 20 maja 2007, 10:31
autor: Olivia
Mona pisze:Zresztą przeważnie tak jest, że lepsze i trwalsze są te związki, w których nie iskrzy na "dzień dobry".

:D Mój ex na początku był mi całkiem obojętny i gdyby nie zadziałał, to bym Go olała. :P

Coś w tym jest...

: 20 maja 2007, 10:39
autor: Stormy
Ale Olivio - on jest twoim EX - czyli Mona sie myli mowiac ze zwiazek trwalszy ;p
a probowac mozna. bardziej niezobowiazujaco na poczatek, jakies wyjscia wspolne ale bez wielkich deklaracji

: 20 maja 2007, 10:43
autor: Mona
Lilian pisze:Ale Olivio - on jest twoim EX - czyli Mona sie myli mowiac ze zwiazek trwalszy ;p

Ale Lilian, ja napisałam: "przeważnie" :D
Lilian pisze:a probowac mozna

Jasne, że można, a tymbardziej, że dziewczyna jest "za" :)

: 20 maja 2007, 10:49
autor: Olivia
Lilian pisze:Ale Olivio - on jest twoim EX - czyli Mona sie myli mowiac ze zwiazek trwalszy ;p

A jak ludzie rozstają się po 2 latach związku, to oznacza, że związek nie był trwały? Nie, po prostu ludziom nie było po drodze. Ale 2 lata świadczą o trwałości. Ja co prawda nie byłam z Nim 2 lata, ale chodziło mi o to, że takie związki są zwykle lepsze.

: 20 maja 2007, 11:24
autor: Stormy
dla mnie trwaly zwiazek to taki do grobowej deski - tylko rzadko sie z takimi spotykam, a jak juz ludzie trwaja w tym zwiazku jakies 50 lat to dlatego ze nie widza innego wyjscia mimo ze szczesliwi nie byli nigdy ;/
Olivia pisze:Nie, po prostu ludziom nie było po drodze.

a nie powinno sie tak pracowac nad zwizkiem zeby wlasnie po drodze bylo? idealistka ze mnie,wiem, wiem: nie zawsze sie da..

: 20 maja 2007, 13:34
autor: ksiezycowka
Rekord007 pisze:Czy takie coś ma w ogóle jakiś sens??
Dla mnie to strata czasu, ale jak Ci zalezy...

: 20 maja 2007, 16:35
autor: Olivia
Lilian pisze:a nie powinno sie tak pracowac nad zwizkiem zeby wlasnie po drodze bylo?

Jak to kiedyś mrt napisała: jak jedna osoba nie widzi sensu bycia razem, to związek nie ma podstaw do istnienia.
Poza tym to brzmi jak łatanie po raz n-ty tej samej dziury w skarpetce. Nie zawsze się da pracować. Tak to każdy byłby do końca życia ze swoim pierwszym partnerem.

: 20 maja 2007, 20:16
autor: _Marcin_
Rekord007 pisze:A wiec sprawa wygląda tak że zabujałem sie w dziewczynie z którą chodziłem do klasy 3 lata.Ostatnio jej o tym powiedziałem no i ona stwierdziła ze nic takiego do mnie nie czuje ale jeśli chce to możemy spróbować.Czy takie coś ma w ogóle jakiś sens??


Spróbować można ... jeśli nie wyjdzie nic z tego , to będziesz miał co wspominać <pijak>