showdown
: 09 maja 2007, 20:38
Tak, to temat - rzeka
Przynajmniej dla mnie. Czasami zdarzają się takie dni, sytuacje czy zdarzenia, gdy przed oczami błyskawicznie przelatują urywki z przeszłości. Czasami coś je warunkuje, Zdania, sytuacje, raczej negatywne. Coś, co kiedyś bardzo odcisnęło się na psychice. Dziś, na przykład, bardzo,bardzo szczerze pogadałem z kobietą, co warunkuje takie, a nie inne moje zachowanie, moje podejście do kwestii ambicji na granicy chorobliwości, imponowania oraz pieniędzy. Bo wszystko ma swoje przyczyny i początki takiego , a nie innego zachowania. Tu w przyczyny nie będę się wgłębiał, bo nie widzę powodu wchodzenia w me stosunki rodzinne z przeszłości, ale zapytam: też komuś zdarzają się takie sytuacje?
Coś,co nagle staje przed oczami i ciężko się z łba tego pozbyć? W różnych sytuacjach? Bo mocno siedzi, zakorzenione w głowie? Coś, co przeszkadza, bo jednak odcisnęło się mocno,w swoim czasie, z czym się walczy, bo przyniesie więcej szkody, niż pożytku? Ale to ciężka walka 
Przynajmniej dla mnie. Czasami zdarzają się takie dni, sytuacje czy zdarzenia, gdy przed oczami błyskawicznie przelatują urywki z przeszłości. Czasami coś je warunkuje, Zdania, sytuacje, raczej negatywne. Coś, co kiedyś bardzo odcisnęło się na psychice. Dziś, na przykład, bardzo,bardzo szczerze pogadałem z kobietą, co warunkuje takie, a nie inne moje zachowanie, moje podejście do kwestii ambicji na granicy chorobliwości, imponowania oraz pieniędzy. Bo wszystko ma swoje przyczyny i początki takiego , a nie innego zachowania. Tu w przyczyny nie będę się wgłębiał, bo nie widzę powodu wchodzenia w me stosunki rodzinne z przeszłości, ale zapytam: też komuś zdarzają się takie sytuacje?

