agnieszka.com.pl • showdown
Strona 1 z 1

showdown

: 09 maja 2007, 20:38
autor: Ted Bundy
Tak, to temat - rzeka :)
Przynajmniej dla mnie. Czasami zdarzają się takie dni, sytuacje czy zdarzenia, gdy przed oczami błyskawicznie przelatują urywki z przeszłości. Czasami coś je warunkuje, Zdania, sytuacje, raczej negatywne. Coś, co kiedyś bardzo odcisnęło się na psychice. Dziś, na przykład, bardzo,bardzo szczerze pogadałem z kobietą, co warunkuje takie, a nie inne moje zachowanie, moje podejście do kwestii ambicji na granicy chorobliwości, imponowania oraz pieniędzy. Bo wszystko ma swoje przyczyny i początki takiego , a nie innego zachowania. Tu w przyczyny nie będę się wgłębiał, bo nie widzę powodu wchodzenia w me stosunki rodzinne z przeszłości, ale zapytam: też komuś zdarzają się takie sytuacje? :) Coś,co nagle staje przed oczami i ciężko się z łba tego pozbyć? W różnych sytuacjach? Bo mocno siedzi, zakorzenione w głowie? Coś, co przeszkadza, bo jednak odcisnęło się mocno,w swoim czasie, z czym się walczy, bo przyniesie więcej szkody, niż pożytku? Ale to ciężka walka :)

: 09 maja 2007, 20:44
autor: Mati
ja też tak czasami mam...myślę o czymś, a raptem schodzę na "boczny tor" i nie mogę przestać o tym myśleć...coś głupiego, a czasami coś co było złego w przeszłości i najchętniej bym o tym zapomniał...często są to błahostki typu "czy ja zamknąłem dom?" i potem jadę i nie jestem pewien...ale czasami są to dużo poważniejsze sprawy :/ ...

tak więc Ted- nie jesteś sam :P

: 09 maja 2007, 21:50
autor: Mona
TedBundy pisze:też komuś zdarzają się takie sytuacje?

Zdarzają... i myślę, że nawet sporej części forumowiczów :)
TedBundy pisze:z czym się walczy, bo przyniesie więcej szkody, niż pożytku?

Umm... dokładnie, ale wtedy nie walczymy z tym "czymś", ale ze sobą, a to jest najtrudniejsza walka. Jednak to jest bardzo pozytywna walka, bo to nas rozwija i potrafimy zmieniać się.
Odrazu na myśl mi przyszła Mysiorkowa nirvana, jeśli ktoś rozumie, o co mi chodzi <pijak>

: 09 maja 2007, 22:25
autor: Marissa
Coś,co nagle staje przed oczami i ciężko się z łba tego pozbyć? W różnych sytuacjach? Bo mocno siedzi, zakorzenione w głowie? Coś, co przeszkadza, bo jednak odcisnęło się mocno,w swoim czasie, z czym się walczy, bo przyniesie więcej szkody, niż pożytku? Ale to ciężka walka

U mnie bardzo mocno się odcisnęło w przeszłości pewne zdarzenie na psychice i do dzisiaj tak naprawde się nie pozbierałam. Walka ciężka, raz jest lepiej raz jest gorzej, ale dalej w głowie siedzi to coś, co nie pozwala się pozbierać na nowo.

: 09 maja 2007, 22:26
autor: Joasia
Też tak mam, bardzo często biję się z myślami i na ogół nachodzi mnie przed samym spaniem. Przewalam się wtedy po łóżku, nerwy nie pozwalaja mi zasnąć. Na ogół sytuacje które nie dają mi spokoju to jakieś smutne wspomnienia które doprowadzają mnie do łez.

: 09 maja 2007, 22:28
autor: Mati
Joasia pisze:Też tak mam, bardzo często biję się z myślami i na ogół nachodzi mnie przed samym spaniem. Przewalam się wtedy po łóżku, nerwy nie pozwalaja mi zasnąć.

dokładnie tak...i najgorsze jest to, że mimo, że chce mi się spać to teraz nie mogę bo ciągle o tym myślę...i czasami tak jest :/ ehh...a jeszcze gorzej gdy myśląc o czymś miłym to raptem nam jakoś samo wskoczy :/

Re: showdown

: 09 maja 2007, 22:35
autor: Mychola
TedBundy pisze:też komuś zdarzają się takie sytuacje? :) Coś,co nagle staje przed oczami i ciężko się z łba tego pozbyć? W różnych sytuacjach? Bo mocno siedzi, zakorzenione w głowie? Coś, co przeszkadza, bo jednak odcisnęło się mocno,w swoim czasie, z czym się walczy, bo przyniesie więcej szkody, niż pożytku? Ale to ciężka walka :)


Owszem...Miałam pewne 2 doświadczenia w przeszłości, o których mimo wielkich chęci i starań nie mogę do końca zapomnieć i czasami do mnie powracają. Tworzą pewną obawę przed powtórką...

: 09 maja 2007, 22:35
autor: PFC
TedBundy pisze:Tu w przyczyny nie będę się wgłębiał, bo nie widzę powodu wchodzenia w me stosunki rodzinne z przeszłości, ale zapytam: też komuś zdarzają się takie sytuacje?


Ja tam w swym życiu doświadczyłem bardzo wielu nieprzyejemnych sytuacji, jeżeli o życie rodzinne idzie, ale one jakoś same do mnie nie wracają, chyba, że zaczynam o nich specjalnie myśleć, więc to chyba regułą nie jest... A jeżeli chodzi o samo pytanie, to mi akurat przytrafiają się raczej "swobodne wariacje na temat", które raczej nie mają specjalnego związku z przeszłością, a pozbywanie się ich nie stwarza większych problemów... W zasadzie jedyną rzeczą, nad którą niezmiernie często się zastanawiam jest sens życia.

Re: showdown

: 09 maja 2007, 22:40
autor: Mychola
TedBundy pisze:też komuś zdarzają się takie sytuacje? :) Coś,co nagle staje przed oczami i ciężko się z łba tego pozbyć? W różnych sytuacjach? Bo mocno siedzi, zakorzenione w głowie? Coś, co przeszkadza, bo jednak odcisnęło się mocno,w swoim czasie, z czym się walczy, bo przyniesie więcej szkody, niż pożytku? Ale to ciężka walka :)


Owszem...Miałam pewne 2 doświadczenia w przeszłości, o których mimo wielkich chęci i starań nie mogę do końca zapomnieć i czasami do mnie powracają. Tworzą pewną obawę przed powtórką...

: 10 maja 2007, 00:35
autor: ksiezycowka
Mychola pisze:Miałam pewne 2 doświadczenia w przeszłości, o których mimo wielkich chęci i starań nie mogę do końca zapomnieć i czasami do mnie powracają.
Bo znimi sie trzeba pogodzic.
Te zmialam tak, ale sie pozbylam. Pogodzilam sie z tym co bylo i jest ok.

Mnie paradoksalnie nachodza takie wspomnienia ale pozytywne <aniolek>

: 13 maja 2007, 11:21
autor: natasza
TedBundy pisze:gdy przed oczami błyskawicznie przelatują urywki z przeszłości. Czasami coś je warunkuje, Zdania, sytuacje, raczej negatywne


Często gęsto, ale i tak rzadziej niż kiedyś. Trzeba pracować nad komfortem własnej psychiki. Mam czasami nawet wrażenie, że są rzeczy, których psychicznie przeskoczyć nie mogę, bo i tak wrócą. I bądź tu mądry i wygraj z tym.
Mam wrażenie, że najwieksze piętno odcisnęły na psychice sytuacje z dzieciństwa i wszesnej młodości. Im dalej tym łatwiej jest mi się z czymś pogodzić.

: 15 maja 2007, 11:02
autor: Martinoo
Ted: To sie nazwya tzw doświadczenie. Sytuacje w których silnie coś przeżywamy zakleszczaja się w głowie w ramach doświadczenia przyjemnego bądz negatywnego. Neutralne rzeczy takie jak obiad 13 dni temu na który nie oblałes sie gorącą zupa ani nic sie nie wydarzyło niezwykłego sa wymazywane najszybciej.

Ja np jak wysiadam z samochodzu to zawsze mentalnie przygotowuje sie do kopniecia pradem przy zamykaniu drzwi. Normalny człowiek zamyka drzw w 2 sec mi to zajmuje 10 <lodzik>