Strona 1 z 1
Dyrektor&sekretarka, czyli... romans z przełożonym.
: 01 maja 2007, 19:49
autor: amazonka
Dyrektor i sekretarka to akurat stereotyp. Nie chodzi mi konkretnie o taką zależność, ale ogólnie... jak u Was w pracy postrzegane jest spoufalanie się kierowników z pracownikami? Jest to zakazane, dozwalane, temat tabu?!
: 01 maja 2007, 20:10
autor: tarantula
amazonka pisze:jak u Was w pracy postrzegane jest spoufalanie się kierowników z pracownikami? Jest to zakazane, dozwalane, temat tabu?!
To o jakie spoufalanie chodzi pytam?Bo to normalne ,ze jednych sie bardziej lubi/lepiej pracuje i chetniej z nimi rozmawia niz z innymi.Co innego romans w pracy na biurowym biurku
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Co innego jesli on i ona sa wolni i wpadna sobie w galke oczna, ale wtedy swoje lovelove musza zatrzymac na te 8h (czyli po robocie robta co chceta).
: 01 maja 2007, 20:22
autor: amazonka
No tak, racja.
Niekoniecznie musi być to dyrektor i sekretarka, ale romans w pracy jak najbardziej tak.
: 01 maja 2007, 20:24
autor: tarantula
ale romans w pracy jak najbardziej tak.
Po pracy
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 01 maja 2007, 20:57
autor: mrt
U mnie jeśli chodzi o różnicę w randze stanowisk przy bezpośredniej zależności - wszystko jest nienagannie i z pełnym respektem. Jeśli zaś chodzi o różne stanowiska, ale między osobami w różnych pionach, czyli tam, gdzie nie ma bezpośredniej zależności - różnie bywa

I nikogo to nie razi, bo wiadomo, że nie ma na nic przełożenia.
: 01 maja 2007, 21:27
autor: cajmer
Po pierwsze primo: Nie bierz dupy z własnej grupy.
po drugie primo: patrz punkt pierwszy
Po trzecie primo ultimo xD: punkt dwa jest najważniejszy : )
: 01 maja 2007, 21:59
autor: jbg
Gdy dyrektor przywozi drogie prezenty jednej z pracownic, która awansowała nie wiadomo dlaczego, ludzie zaczynają gadać.
: 01 maja 2007, 22:20
autor: ksiezycowka
amazonka pisze:ak u Was w pracy postrzegane jest spoufalanie się kierowników z pracownikami? Jest to zakazane, dozwalane, temat tabu?!
Tzn jakie? U nas na luzie wszystko jest. Ludzie sie lubia widuja nie tylko w pracy al ei po i kumpluja. Normalka. N ikt nie wnika czy jest w tym cos wiecej niz kolezenstwo.
: 02 maja 2007, 00:38
autor: cajmer
moon pisze:Tzn jakie? U nas na luzie wszystko jest. Ludzie sie lubia widuja nie tylko w pracy al ei po i kumpluja. Normalka. N ikt nie wnika czy jest w tym cos wiecej niz kolezenstwo.
gdzie pracujesz jeśli mozna wiedziec?
: 02 maja 2007, 12:52
autor: ksiezycowka
cajmer pisze:gdzie pracujesz jeśli mozna wiedziec?
W malej kancelarii.
: 02 maja 2007, 13:02
autor: anika
cajmer pisze:Po pierwsze primo: Nie bierz dupy z własnej grupy.
po drugie primo: patrz punkt pierwszy
Po trzecie primo ultimo xD: punkt dwa jest najważniejszy : )
Święte słowa. Dopóki jest dobrze po międyz romansującymi wszystko jest super. Gorzej jak zaczyna się coś chrzanić, wtedy odbija się to na atmosferze w całej grupie.
: 02 maja 2007, 13:05
autor: Elspeth
u mnie praktycznie nie ma szans na żaden romans w pracy-same babki pracują, plus dwaj faceci, ale tacy na których nie zawiesiłby nikt oka no i szef. Szef, że cham i szowinista więc żadna babeczka się nim nie interesuje, a tamci dwaj... młode wilczki więc też nie wzbudzają zainteresowania.