Strona 1 z 1
pomocy ja go chyba kocham a nie iwem co on do mnie czuje
: 30 kwie 2007, 20:34
autor: patysia
pomózcie mi poznałam super faceta znamy sie od prawie pół roku jest nam ze soba cudownie ale jest jeden problem on mieszka w innym mieście i jak jeszcze pracował w moim miassteczku to było super spotykaliśmy sie po pracy, zostawałam u niego na noc i było cudownie ale on niestety wrócił do pracy w swoim miescie i juz sie mało widujemy nie widziałam go prawie od półtora miesiąca... nigdy nie sądziłam że spotkam jeszcze kogos takiego jak on... przy nim czuje sie jak ksiezniczka z bajki naprawde cudownie to on pozwolił mi uwierzyć w szczęście i w to że moge sie jeszcze komus podobać, tylko jemu ufam w 100% ale co z tego jak nie wiem co on do mnie czuje nie wiem jak mnie odbiera mówi że jestem kims waznym dla niego, ale nie chce sie wiazac bo boi sie poraźki... ja tak bardzo go.... tak barzo mi na nim zalezy, pomózcie mi jak sprawic by mi zaufał by chciał sprubowac jesze raz.... jestem załamana bardzo mi na nim zależy
: 30 kwie 2007, 21:08
autor: jbg
patysia pisze:on pozwolił mi uwierzyć w szczęście i w to że moge sie jeszcze komus podobać
Nie mu jednemu się jeszcze spodobasz. Nie można myśleć, że druga osoba jest jedyną opcją, wyborem, że inne opcje to tylko samotność.
patysia pisze:spotykaliśmy sie po pracy, zostawałam u niego na noc i było cudownie
Na pewno mu też było fajnie, szczególnie że nie musiał się deklarować.
patysia pisze:nie chce sie wiazac bo boi sie poraźki...
To znaczy jakiej porażki? Że Wasz związek mógłby być porażką? Zupełnie niepoważne podejście do życia.
Z tego co przeczytałem, facet przyjechał, znalazł sobie kogoś do nocowania razem i po czasie wrócił do siebie.
To Twój pierwszy?
: 30 kwie 2007, 21:37
autor: Bash
jbg pisze:To znaczy jakiej porażki? Że Wasz związek mógłby być porażką? Zupełnie niepoważne podejście do życia.
Oj tak. W takich sytuacjach bez ryzyka się nie obejdzie.
Wyczuwam w tym poście bardzo niskie poczucie własnej wartości. Dziewczyno uwierz w siebie, uwierz w swoje zalety, walcz z wadami.
Zaden facet nie chce kobiety, która sama nie ma poczucie własnej wartości.
: 01 maja 2007, 09:15
autor: agata
hmm mnie równiez wydaje sie ze ten problem z facetem nie byłby taki ogromny gdyby nie to ze autroka topicu ma strasznie niskie poczucie własnej wartosci!! Przeciez to nie posiadanie faceta decyduje o tym czy jestesmy wartościowe!!! trzeba w siebie uwierzyć, i nie zakładac ze tylko bedac z kims mam jakąkolwiek wartosc!!
a jesli o chodzi o tego pana...macie ze sobą jakis kontakt w ogóle??czy te 1,5 miesiaca to totalna cisza miedzy wami?? jezeli sami nie pogadacie to my tu wiele nie pomozemy...
: 01 maja 2007, 19:37
autor: patysia
ale jak ja mam poprawić samo ocene kiedy mi jej brak macie może jakieś swoje przysłowiowe 10 przykazań dla silnej kobiety prosze pomózcie mi
[ Dodano: 2007-05-01, 20:20 ]
wiecie czego boi się mój chłopak jeśli w ogóle moge tak go nazywac boi sie porażki, boi sie zaangarzować, otworzyć na uczucie, nigdy nie zaznał prawdziwego uczucia i boi się sparzyc nie wiem co zrobic by mi zaufał by pozwolił bym nauczyła go tego uczucia, jak mam go do siebie przekonać pomocy
: 01 maja 2007, 21:33
autor: mrt
Jakieś kity Ci wstawia okrutne. Facet, jak nie wie, co powiedzieć, to mówi właśnie takie rzeczy. Przecież nie powie Ci: "Odczep się!".
Sytuacja wygląda chyba tak, jak napisał Jbg. Potraktuj to jak wakacyjną miłość i odpuść, bo jak zaczniesz sobie w wyobraźni życie z nim układać, to się zadręczysz.
: 01 maja 2007, 21:43
autor: jbg
patysia pisze:ale jak ja mam poprawić samo ocene kiedy mi jej brak
Ja nie mam pojęcia. Próbowałem mojej byłej ją zwiększyć, ale dopiero gdy ktoś inny się w niej zakochał to się poprawiło. Może to jest jakiś sposób?
patysia pisze:boi sie porażki, boi sie zaangażować, otworzyć na uczucie, nigdy nie zaznał prawdziwego uczucia i boi się sparzyc
Przykro mi, ale jak dla mnie gość mówiący, że "boi się zaangażować i otworzyć na prawdziwe uczucie, którego nigdy nie zaznał"... mówiący to po pół roku grzania łóżka na wyjeździe...
Przykro mi, ale jak dla mnie to brzmi "Spadaj mała, fajnie było, ale nie mam zamiaru poświęcać czegokolwiek, by być z Tobą w innym mieście".
Co Wy o tym sądzicie?
: 02 maja 2007, 01:00
autor: shaman
Prawie pół roku. Nie będzie tak ciężko zapomnieć.
A może po prostu boisz się być sama? Może potrzebujesz dowartościowania? Może już dobrze wiesz, ale nie chcesz uwierzyć w to, co Cię najwidoczniej spotkało?
: 02 maja 2007, 13:27
autor: anika
Sama znajduje się w bardzo podobnej sytuacji. Poznałam bardzo fajnego faceta, z którym chodzę do jednej gr na studiach. Od fajnych rozmów, skończyło się na łóżku na którejś z imprez. Potem powtórzylo się to jeszcze parę razy. Zrobił mi nadzieję, ale podczas jednej z rozmów stwierdził, że boi się związać, bo nie chce, zeby zepsuł nam się kontakt. Te słowa dla mnie oznaczały mniej więcej tyle samo, co koniec jakiejkolwiek znajomości z mojej strony. Szkoda czasu, na facetów dla których liczy się tylko aby móc fajnie pogadać i sie przespać z kimś bez głębszych zobowiązań.
: 02 maja 2007, 13:31
autor: shaman
anika pisze:Szkoda czasu, na facetów dla których liczy się tylko aby móc fajnie pogadać i sie przespać z kimś bez głębszych zobowiązań.
Pomijając dupków, są też przypadki którym zwyczajnie to odpowiada, a nie są dupkami. I szukają kobiet im podobnych. Może zwyczajnie wydałaś mu się jedną z takich kobiet? W końcu najpierw szłaś z nim do łóżka, a potem deklarowałaś "nie ma związku - nie ma seksu".
: 02 maja 2007, 13:41
autor: anika
To nie do końca tak. Po pierwszym razie była rozmowa co dalej z tym robimy, tym bardziej, że on wtedy miał dziewczynę. Odpowiedział wtedy, że musi się zastanowić. Potem wiem, że zerwał z nią. Zresztą okazywał przez cały czas różne oznaki, ze nie jestem mu obojetna. Większość naszych znajomych myśli, ze jesteśmy razem. Sądze,że raczej wiedział, ze zalezy mi na jakimś poważniejszym związku, gdyż często rozmawialiśmy na rózne tematy damsko-męskie. W tej chwili dalej do mnie pisze SMS-y, mimo że mu nie odpisuję. Po prostu nie widzę w tym sensu.
: 02 maja 2007, 13:47
autor: shaman
Okay, Ty najlepiej znasz sytuację <browar>
: 16 maja 2007, 12:12
autor: patysia
ale jak rozpalic w nim pożądanie żeby na nowo rozbudzić w nim zmysły, by na nowo zaczął mnie pragnąć, chce tego chcę by znowu zaczął mnie zdobywać tak jak to było kiedyś... co mam zrobić...

co działa na facetów??
: 16 maja 2007, 12:17
autor: Olivia
Dziewczyno, weź głęboki wdech, wypuść powietrze i się uspokuj.
patysia pisze: co mam zrobić...
Mogłabyś zrobić wiele rzeczy, ale czy to zadziała? Prawda jest taka, że jak facetowi zależy i chce spotykać się z dziewczyną, to znajdzie sposób, by to zrobić. A jak nie chce, to choćbyś stanęła na rzęsach i w tej pozycji zrobiła pirueta, to Cię oleje.
patysia pisze:przy nim czuje sie jak ksiezniczka z bajki
Życie to nie bajka. Ale każda bajka ma swój koniec. Widać nie zawsze brzmi on "żyli długo i szczęśliwie". Oczywiście, razem.
: 16 maja 2007, 13:22
autor: patysia
ale ja naprawde go.... bardzo mi na nim zalezy gdy tylko go widze cała promienieje.... nie chce byc z nikim innym... prosze pomóżcie mi jak znowu mam rozbudzić w nim porządanie do mnie.... chce żeby znowu zaczął mnie zdobywac ale jak dać mu na to sygnały...

: 16 maja 2007, 14:33
autor: Olivia
patysia pisze:ale ja naprawde go.... bardzo mi na nim zalezy gdy tylko go widze cała promienieje.... nie chce byc z nikim innym...
No właśnie, Ty Go. A On Ciebie? Nikogo nie można zmusić do żadnych uczuć. A na pewno nie taką rozgorączkowaną histerią.
Masz 22 lata, a zachowujesz się na 16. Spoważniej, dziewczyno! Naprawdę myślisz, że nie znajdziesz nikogo lepszego? Też tak kiedyś myślałam i życie wciąż mi udowadnia, jak bardzo się myliłam. Tylko musisz odpuścić i wyluzować.