Strona 1 z 3
Nie ma miłości, ale kiedyś będzie ...
: 29 kwie 2004, 19:11
autor: gregy
Kiedy mi powiedziała, że mnie kocha, byłem w szoku, i wreszcie odczułem ulgę. Ona mnie też -pomyślałem, całe szczęście. Nie minęło pół roku gdy usłyszałem, że jestem zaborczy i nie tak to sobie wyobrażała. To koniec, ona nie zmieni swojej decyzji - tak powiedziała. Nie wierzcie w miłość ludzie, to naiwny wymysł romantyków. Byłem twardy, jeśli nie jesteś ze mną szczęśliwa to odejdź, ja to wytrzymam. Jak wróciłem do siebie to się rozpłakałem. Wy wszyscy z przeszłościa wielu partnerów (partnerek), traktujący seks jak sport, o ile wam jest łatwiej. Nikt was nigdy nie zrani, nie ta (ten) to ktoś inny.
: 29 kwie 2004, 19:27
autor: agata
Kiedy mi powiedziała, że mnie kocha, byłem w szoku, i wreszcie odczułem ulgę.
to prawda wspaniałe uczucie gdy dowiadujesz sie ze on (ona) tez cie kocha.
Nie minęło pół roku gdy usłyszałem, że jestem zaborczy i nie tak to sobie wyobrażała. To koniec, ona nie zmieni swojej decyzji - tak powiedziała.
widocznie powiedziała to za wczesnie, niestety jak jest tak ze wszedzie słyszymy "kocham Cie" to te słowa powszednieja czasem.....
Nie wierzcie w miłość ludzie, to naiwny wymysł romantyków.
ehh tak tez nie mozna mówic!!! kazdego czasem zpotyka rozczarowanie i wtedy ma sie chwile zwątpienia. Nic dziwnego ze czujesz sie oszukany i juz nie wierzysz w TO uczucie,ale podobno czas jest najlepszym lekarstwem!!!!!
nie poddawaj sie nie przestawaj wierzyc w miłosc bo ona rzeczywiscie istnieje!!

: 29 kwie 2004, 20:14
autor: Tajemnica
gregy to nie jest tak...miłośc istnieje, chociaz faktycznie jest troszke "przereklamowana" ale wart w nią wierzyć...sam odczułes jak wspaniałe to uczucie....zostałes zraniony a to boli i to bardzo...wiem, ze to kiepskie pocieszenie...ale każdy bez wyjatku musi przezyc takie rozczarowanie...a może warto spojrzeć na to z innej strony, że własnie tak musiało być...że może nastepnym razem spotkasz ta jedyna i wyjatkową...życzę szczęscia i nie trac nadziei

Re: Nie ma miłości, nigdy jej nie było, i nigdy nie będzie .
: 29 kwie 2004, 20:24
autor: Andrew
gregy pisze:Kiedy mi powiedziała, że mnie kocha, byłem w szoku, i wreszcie odczułem ulgę. Ona mnie też -pomyślałem, całe szczęście. Nie minęło pół roku gdy usłyszałem, że jestem zaborczy i nie tak to sobie wyobrażała. To koniec, ona nie zmieni swojej decyzji - tak powiedziała. Nie wierzcie w miłość ludzie, to naiwny wymysł romantyków. Byłem twardy, jeśli nie jesteś ze mną szczęśliwa to odejdź, ja to wytrzymam. Jak wróciłem do siebie to się rozpłakałem. Wy wszyscy z przeszłościa wielu partnerów (partnerek), traktujący seks jak sport, o ile wam jest łatwiej. Nikt was nigdy nie zrani, nie ta (ten) to ktoś inny.
A moze to faktycznie Twoja wina ze nie mogła z Tobą wytrzymać

? moze faktycznie byłeś zbyt zaborczy

Ciezko nam z boku cos powiedzieć , musisz przeanalizowac swoj stosunek do niej, jaki był itd.Wyciągnąć wnioski na jutro Miłosc ma w prawdzie wiele wspulnego z romantyzmem ale też w zasadzie nic!!!!
Nie byłes zakochany a zauroczony , a to róznica wielka , gdybyś kochał liczyło by sie dla Ciebie tylko jej szczescie , mówienie "ja to wytrzymam" wskazuje na egoizm .Nikt nas nigdy nie zrani

? a co ? tylko TY masz myslisz serce???? To nie takie proste !! Ale jak miną lata sam dojdziesz do wniosku ze to nie była wcale taka wielka miłość Trzeba na to jednak czasu !

: 29 kwie 2004, 20:56
autor: gregy
Powiedziałem jej to żeby jej było łatwiej, miałem ją szantażować, że sobie coś zrobię jeśli odejdzie ? Ja jestem teraz wrakiem, tak bardzo ją kocham i gdzieś środku się łudzę, że może jednak... wróci. Ale z każdym dniem będę w to wierzył mniej, aż w końcu przestanę.
: 29 kwie 2004, 21:02
autor: agata
Ja jestem teraz wrakiem, tak bardzo ją kocham
to normalne ze tak sie czujesz i pewnie nasze pocieszanie nie wiele pomoze,ale tak jak ktos tu powiedział kazdy musi przejsc przez takie cos!!! nie ty pierwszy i nie ostatni

: 29 kwie 2004, 22:09
autor: Maverick
Kiedys jak spotkasz naprawde Te Jedyna, to bedziesz sie cieszyl ze z ta nie wyszlo

: 30 kwie 2004, 00:03
autor: croner
Ja jestem teraz wrakiem, tak bardzo ją kocham i gdzieś środku się łudzę, że może jednak... wróci.
Jesli tak naprawde kochasz to przestan sie ludzic, zacznij dzialac. Przemysl swoje postepowanie, moze ona miala racje?
: 30 kwie 2004, 10:30
autor: gregy
Ona mnie już nie kocha, jeśli kiedykolwiek mnie kochała. Było tyle cudownych chwil, jeszcze tak niedawno. Jeśli czuje to samo co ja teraz przeżywam to wróci. Jeśli coś było złe, można to naprawić. Jeśli było, bo Ona wcześniej o niczym takim nie mówiła.
: 30 kwie 2004, 13:45
autor: agata
Było tyle cudownych chwil
no wiec jakby nie było masz przynajmniej sie z czego cieszyc bo moze i waszego związku nie da sie odbudowac ale tego co z nia przezyłes nikt ci nie odbierze.Pewnie to teraz brzmi troche dziwnie ale z czasem jak juz ochłoniesz i zaczniesz dobrze funkcjonowac bez niej to bede miłe wspomnienia
: 30 kwie 2004, 14:34
autor: gregy
Dziękuję wam za wszystko. Mam nadzieję, że ... czas leczy rany skutecznie. Może już wkrótce, nie będę już wybuchał płaczem. Ale to tak bardzo boli. gdzieś tam w środku. Żegnam was na kilka dni.
: 30 kwie 2004, 14:36
autor: Tajemnica
Żegnam was na kilka dni.
miłej majówki i nie ma co sie zamartwiać

uszy do góry i bedzie ok

: 30 kwie 2004, 16:52
autor: Andrew
Ejjjjj!! Prowokator ! przestan juz bo jak tego słucham to mnie aż w du....ie szczypie ! co za mazgaj

: 30 kwie 2004, 19:59
autor: Martyna
krzys pisze:Ejjjjj!! Prowokator ! przestan juz bo jak tego słucham to mnie aż w du....ie szczypie ! co za mazgaj

Krzysiu przestań! Wiesz dobrze, że każdy ma prawo tu pisać co chce! Nie on pierwszy i nie ostatni może przenieść to, co mu leży na sercu, a Tobie jak się nie podoba co kto pisze i Cię to drażni, to nie pisz nic!!! On może pisać co chce...szczególnie, że sam założył ten post.
: 30 kwie 2004, 20:03
autor: Andrew
No tak PRZEPRASZAM !! ale z drugiej strony co to za facet co sobie nie moze poradzic z problemami i w ten sposób o nich pisze

dla wiekszosci z nas to raczej nie mozliwe !
Mówie o tym konkretnym problemie
Nie moge słuchac ani czytać o czyms takim
ale jeszcze raz przepraszam !

: 01 maja 2004, 10:34
autor: agata
co to za facet co sobie nie moze poradzic z problemami i w ten sposób o nich pisze
widocznie sa i tacy faceci którzy czuja troche mocniej niz inni, a poza tym w takich sytuacjach nie patrzy sie na płec bo jezeli ktos kocha to odrzucenie zawsze boli!! Czyzby krzys męska duma nie pozwalała ci choc na chwile wzruszen czy smutku??? to nie prawda ze faceci nie pałacza!!!!
: 01 maja 2004, 14:37
autor: Andrew
A kto napisał ze nie płaczą

? ale wywnetrznianie sie w taki sposób dla mnie oznacza tylko jedno , ktos nie wyszedł jeszcze spod kiecki mamy !
: 01 maja 2004, 18:46
autor: agata
wywnetrznianie sie w taki sposób dla mnie oznacza tylko jedno , ktos nie wyszedł jeszcze spod kiecki mamy !
noo jedyny spośród facetów którym sie to udało jestes Ty krzysiu

a tak powaznie to załozyciel tego topicu nie jest ani pierwszym ani ostatnim facetem który na tym forum chce sie wyzalic wiec dlaczego teraz cie to tak gryzie.
oczywiscie mam nadzieje ze ten który teraz tak cierpi wkrótce przestanie bo inaczej zacznie sie nad soba uzalac systematycznie!!!!
: 01 maja 2004, 19:01
autor: Andrew
Sam nie wiem dlaczego ?moze mam zły dzień

ale tak czy tak ten jest szczegulny!!

: 02 maja 2004, 09:00
autor: Mr freeze
Pan Krzysztof chyba zapomniał bądź nigdy nie czuł się odrzucony przez kogoś...
Każda strata jest bolesna. Dopiero teraz zdaje sobie z tego sprawę.
Trzeba zrozumieć Gregy'a.
Znajduję się w podobnej sytuacji lecz trzeba zacząć żyć na nowo.
Jednak pierwsza myśl która przychodzi mnie do głowy to...pozostać sam, nigdy się nie wiązać.
Owszem mieć kogoś, ale bez większych zobowiązań...
: 02 maja 2004, 11:56
autor: Andrew
Mr freeze pisze:Pan Krzysztof chyba zapomniał bądź nigdy nie czuł się odrzucony przez kogoś...
Każda strata jest bolesna. Dopiero teraz zdaje sobie z tego sprawę.
Trzeba zrozumieć Gregy'a.
Znajduję się w podobnej sytuacji lecz trzeba zacząć żyć na nowo.
Jednak pierwsza myśl która przychodzi mnie do głowy to...pozostać sam, nigdy się nie wiązać.
Owszem mieć kogoś, ale bez większych zobowiązań...
Ba

nie zapomniałem i tez wiem co to jest odrzucenie

a zem stary zgreg

wiec dotkneło mnie to nie raz !
Ale zebym o tym gdzieś pisał

??? hmm no cóż kazdy jest inny , mnie to jednak moze nie bulwersuje , ale powiedzmy ze przeszkadza ! no dobra juz sie nie czepiam !

: 02 maja 2004, 11:59
autor: Tajemnica
Ale zebym o tym gdzieś pisał

???
aco lepiej byłoby usiąśc w kącie i płakać? czy nie lepiej po prostu wygadać się....czasami lepiej wywalić z siebie wszystko.
: 02 maja 2004, 19:44
autor: agata
Jednak pierwsza myśl która przychodzi mnie do głowy to...pozostać sam, nigdy się nie wiązać.
Owszem mieć kogoś, ale bez większych zobowiązań...
to chyba normalne ze jak czlowieka odrzuci ktos kogo sie kochało to od razu mysli "juz nigdy nie dam sie krzywdzic,juz nigdy z nikim sie nie zwiaze" na szczescie taki stan mija i znów pojawia sie ktos z kim mozna COŚ stworzyc

: 02 maja 2004, 22:21
autor: Mr freeze
Myśle, że lepiej jest być wolnym strzelcem...
"Teraz mówi tak bo jest po..." ktoś może napisać. Prawda jest inna. Kawalerzy mają łatwiej.
Mniej zmartwień. Więcej okazji do zabaw:) Także na stworzenie przelotnych znajomości, które zakończą się w dobrym momencie na przyjacielskiej stopie.
Uczucia tylko stają na przeszkodzie...
: 03 maja 2004, 10:26
autor: agata
Kawalerzy mają łatwiej.
Mniej zmartwień. Więcej okazji do zabaw:) Także na stworzenie przelotnych znajomości, które zakończą się w dobrym momencie na przyjacielskiej stopie.
oczywiscie nie uwazam ze kazdy ma obowiazek byc z kims,no przeciez są na świecie kawalerowie i nikt ich nie szykanuje. ale wydaje mi sie ze ci którzy sa kawalerami (choc jakis ich procent) nie sa nimi tylko dlatego ze kiedys nie udało sie im zbudowac związku albo ze ktos ich tam porzuciał ,po prostu te typy tak maja

ale sa i tacy którzy kawalerem byc nie moge(nie potrafia) bo mysla i chca miec kogos przy sobie nie tylko na stopie przyjacielskiej

: 04 maja 2004, 10:34
autor: gregy
Tak wiem, jestem żałosny. Ale nic nie poradzę, że to tak boli. Zbieram się powoli do kupy, zawieszony między nadzieją a beznadzieją. Rozmyślałem nad wszystkim co się stało i chciałem się niektórymi rzeczami podzielić i spytać was o zdanie.
Wszystko co piszę, piszę szczerze. Wierzę też, że doświadczenia innych pomogą mi zrozumieć i uporać się z tym co się stało. Jeszcze raz dziękuje tym, którzy odnieśli się do mojej sprawy życzliwie.
: 04 maja 2004, 10:46
autor: Imperator
Greg: Ja też sie "zbierałem do kupy" niejeden raz. I nie wierzyłem, że kiedykolwiek spotka mnie szczęście w postaci odwzajemnionej miłości. Jednak przyszła odpowiednia pora i uwierzyłem. Jednak wspomnienia po tamtym smutnym okresie pozostały gdzieś tam na dnie serca.
A do tego nieraz moja dziewczyna mi mówi: "cieszę sie, że tamte cię nie chciały". Też Ci któraś to powie któregoś dnia.

: 04 maja 2004, 16:02
autor: agata
A do tego nieraz moja dziewczyna mi mówi: "cieszę sie, że tamte cię nie chciały".
ładnie to twoja dziewczyna mówi!! fajnie to ujęła

: 04 maja 2004, 16:37
autor: mariusz
Ja też sie "zbierałem do kupy" niejeden raz. I nie wierzyłem, że kiedykolwiek spotka mnie szczęście w postaci odwzajemnionej miłości. Jednak przyszła odpowiednia pora i uwierzyłem. Jednak wspomnienia po tamtym smutnym okresie pozostały gdzieś tam na dnie serca.
A do tego nieraz moja dziewczyna mi mówi: "cieszę sie, że tamte cię nie chciały". Też Ci któraś to powie któregoś dnia.
Jak się czyta coś takiego to wszystko wydaje sie być takie proste...
Ale jak się przechodzi przez taka sytuacje to nie jest wcale tak wesoło.
ale sa i tacy którzy kawalerem byc nie moge(nie potrafia) bo mysla i chca miec kogos przy sobie nie tylko na stopie przyjacielskiej
Np ja:) Jeszcze jakieś kilka lat w samotności i mi chyba odbije szajba:)
: 04 maja 2004, 17:09
autor: taka_jedna
"Posłuchaj porzucony przez nią nieznany mój przyjacielu
w rozpaczy swojej nie wychodź na balkon, nie wychodź
do bruku z góry nie przychodź
na smugę cienia nie wbiegaj
zaczekaj, proszę zaczekaj
Przysiegam wam że płynie czas
że płynie czas i zabija rany
Przysiegam wam że płynie czas,
ze zabija rany
Tylko dajcie mu czas
dajcie czasowi czas
zwólcie czarnym potoczyć się chmurom
po was, przez was i między ustami
i oto dzien przychodzi nowy
one już daleko, daleko za górami
tylko dajcie mu czas
dajcie czasowi czas"
/Stare dobre małżeństwo - Czas płynie i zabija rany/
Trzymaj się :-)