Szybka randka.
: 14 mar 2007, 23:07
"Szybka randka" polega na spotkaniu dużej grupy osób (do 50), w której połowę stanową mężczyźni, a drugą połowę kobiety. Każdy z uczestników spotkania dostaje specjalny formularz. Panowie siadają przy stolikach (każdy przy osobnym), a Panie na umówiony sygnał podchodzą do Panów (lub odwrotnie).
Cały pomysł opiera się na teorii, która mówi, że przy spotkaniu dwóch osób najważniejsze jest tzw. pierwsze wrażenie. Zgodnie z tą teorią, uczestnicy "szybkiej randki" nie rozmawiają ze sobą dłużej niż trzy minuty: w tym krótkim czasie mają za zadanie na tyle zainteresować sobą rozmówcę, aby ten oznaczył ich numer na swoim formularzu. Po 3 minutach panie przesiadają się do następnego partnera.
Taka zmiana rozmówcy następuje po każdych trzech minutach (czyli każda kobieta rozmawia z każdym z mężczyzn, i vice versa). Po zakończeniu spotkania organizator zbiera formularze, na których podczas zabawy każdy z randkowiczów zaznaczał, z kim chciałby/chciałaby kontynuować znajomość. Jeżeli jakaś para zaznaczyła się wzajemnie na swoich formularzach, osoby te są o tym fakcie informowane - dopiero wtedy są im podawane szczegóły takie jak numery telefonów.[/quote]
Co o tym sądzicie?
Macie jakieś doświadczenia na tym gruncie?
Cały pomysł opiera się na teorii, która mówi, że przy spotkaniu dwóch osób najważniejsze jest tzw. pierwsze wrażenie. Zgodnie z tą teorią, uczestnicy "szybkiej randki" nie rozmawiają ze sobą dłużej niż trzy minuty: w tym krótkim czasie mają za zadanie na tyle zainteresować sobą rozmówcę, aby ten oznaczył ich numer na swoim formularzu. Po 3 minutach panie przesiadają się do następnego partnera.
Taka zmiana rozmówcy następuje po każdych trzech minutach (czyli każda kobieta rozmawia z każdym z mężczyzn, i vice versa). Po zakończeniu spotkania organizator zbiera formularze, na których podczas zabawy każdy z randkowiczów zaznaczał, z kim chciałby/chciałaby kontynuować znajomość. Jeżeli jakaś para zaznaczyła się wzajemnie na swoich formularzach, osoby te są o tym fakcie informowane - dopiero wtedy są im podawane szczegóły takie jak numery telefonów.[/quote]
Co o tym sądzicie?
Macie jakieś doświadczenia na tym gruncie?

4 spotkania i mamy setke.
Zgodzę się, można staksować wzrokiem rozmówcę i posłuchać paru zdań. Coś tam można o nim pomyśleć. Ale z pewnością nie jest to decydujące. Głupie to, macdonaldyzacja relacji międzyludzkich

Toż to jest w zasadzie podobne do zalotów odbywanych w Afryce... Bodajże wśród Masajów czy innych tam odmian bambusów.