Naleze do osób które znalazły w swoim zyciu, osobe na której bardzo jej zależy. Tesknie, gdy go nie widze. Mam 20 lat ona ma 23. Znamy sie 5 lat. Od tego czasu chcieliśmy byc razem, ale na naszej drodze stały przeciwności, coraz mniej sie wisywalismy, bylismy zwykłymi znajomymi. Po tych 5 latach nasze drogi sie zeszły, spotkalismy sie, niesttey ja byłam zajeta, ale byłam gotowa poswiecic dla niego wszystko, nawet obecny zwiazek i tak sie stało. Tyle uczuc mi i jemu przy tym towarzyszyło. Z niecierpliwoscia czekalismy na wspolne spotkania. Wszystko było piekne, dla mnie idealne dopoki nie zaczelismy byc razem.. Zmienił sie. Juz nie było w nim tyle uczuc co wczesniej, przestal mowic komplmenty, raz tylko wyznał ze mnie kocha. Jest osoba bardzo zapracowaną, w domu przebywa moze z 3 godziny dziennie. Zadko sie widujemy, cigly kontakt mamy jedynie przez gg. Gdy sie widujemy jest czuly, ale nigdy nie mowi o swoich uczuciach, mowi ze nie lubi o tym rozmawiac. Czy faceci tak maja? Dla mnie to takie trudne, bo bardzo go Kocham i staram mu sie to okazywac, ale czasami taka postawa, zniecheca mnie ..








