agnieszka.com.pl • Jak ja przekonać:(
Strona 1 z 1

Jak ja przekonać:(

: 21 lut 2007, 23:28
autor: Ashemu
Czesto mielismyh klotnie o to, ze ona pali. Jak ja mam przekonac ze to jej palenie mi nie przeszkadza (juz)

: 21 lut 2007, 23:30
autor: lollirot
e, powiedz jej? <pijak>

: 21 lut 2007, 23:32
autor: Ashemu
Powiedzialem jej o tym. To dla niej nie wystarczy !:|

: 21 lut 2007, 23:32
autor: archiraf
troche nie rozumiem pytania bo skoro Tobie to juz nie przeszkadza to jaki w tym problem...

: 21 lut 2007, 23:38
autor: Ashemu
jeju ona chce sie o tym przekonac ze nie klamie, ze nie zmienie zdania !!

[ Dodano: 2007-02-21, 23:43 ]
tylko jak !! :)

: 21 lut 2007, 23:46
autor: Mysiorek
Ashemu pisze:tylko jak

Zajaraj <faja>

: 21 lut 2007, 23:49
autor: archiraf
pocaluj ja namietnie zaraz po wypalonym papierosie <diabel>

: 22 lut 2007, 00:03
autor: Ashemu
archiraf dobry pomysl...hmmm zobaczymy :D no ale na tym nie mozna poprzestac cojeszczE

: 22 lut 2007, 00:10
autor: yeti
Powiedz jej, że jedyny sposób, żeby się przekonała, to bycie z Tobą. Oczywiście jeżeli nie będziesz robił jej wyrzutów z powodu palenia.

Tak na boku: Coś mam takie wrażenie, że jej palenie dalej Ci przeszkadza, ale wolisz być z nią palącą niż bez niej. Mam rację?

: 22 lut 2007, 00:14
autor: Ashemu
siur !! <diabel> <mlotek>

: 22 lut 2007, 00:23
autor: Mysiorek
Ashemu pisze:siur

Jak wiele poświęcisz swoim ideałom i wyobrażeniom o życiu?
Np. stoczysz się z Nią, byle by być?

: 22 lut 2007, 00:26
autor: Ashemu
na pewno nie zaczne palic....tylko dlatego ze ona to robi! grunt to umieć sie zdystansowac

: 22 lut 2007, 00:31
autor: OneLove
Np. stoczysz się z Nią, byle by być?


A co ma piernik do wiatraka? Chyba każdy ma swój mózg i robi to co wg niego słuszne. Skoro ona pali nie znaczy,że on musi,gdyby tak było to by wszyscy palili. Większośc moich facetów nie paliła,ja pale 10 lat i jakoś się z tego powodu z żadnym nie rozstałam. Mój nie lubi fajek to przy nim nie pale.

Ashemu Tobie w końcu to jej palenie przeszkadza czy nie? Skoro nie to powiedz jej to i tyle.

: 22 lut 2007, 00:31
autor: Mysiorek
Ashemu pisze:na pewno nie zaczne palic....

Uhm... będziesz biernym palaczem.
Ponawiam - co jeszcze?

: 22 lut 2007, 00:35
autor: Ashemu
kazdy jest biernym palaczem nie ma wyjatkow.......

Nie przeszkadza....zalezy mi na niej nie na jej fajkach...jestem odpowiedzialny za slowa i dotrzymam obietnicy ze nie bede jej robil wyrzutow. Ona musi w to uwierzyc. Czy same slowa wystarcza?

[ Dodano: 2007-02-22, 00:37 ]
Jej juz to wiele razy powiedzialem moi drodzy, ze mi "to" nie przeszkadza.

[ Dodano: 2007-02-22, 00:37 ]
<zalamka>

: 22 lut 2007, 00:40
autor: Mysiorek
Ashemu pisze:Czy same slowa wystarcza?

Nie, dla myślącego człowieka. Ale jesli poprzesz je zachowaniem, będzie to wiarygodne.
Pytanie retoryczne: jest warta poświęcenia?
Pytanie: czemu?
Pytanie bis: czemu nie Ona się nagina do Ciebie, tylko Ty do niej?

: 22 lut 2007, 00:50
autor: Ashemu
1. jest warta
2. bo ja kocham.
3. nie jestesmy razem...chce wrocic

: 22 lut 2007, 01:06
autor: OneLove
Ashemu pisze:Czy same slowa wystarcza?


Możesz to okazać ignorując fakt,że ona pali.

Mysiorek pisze:czemu nie Ona się nagina do Ciebie, tylko Ty do niej?


A czemu ona ma sie naginać do niego? Może w tej sprawie on ustepuje a w innej ona,tego nie wiemy. Jesli poznając ją wiedział,że pali mógł się nie plątać w związek z palącą jeśli mu to przeszkadzało.

: 22 lut 2007, 02:01
autor: Baraniu
Tu nie chodzi o zmiane zdania co do tego nałogu, choć ta jak widać wcale nie nastąpiła:| Ale o to jak się zachowywałeś tylko dlatego że Ona pali i jak przez to cierpiała. Więc same słowa że już nie będziesz mogą zwyczajnie niewystarczyć.

BTW jeżeli mój nick będzie Ci się kojarzył z Twoją ukochaną to możliwość przekonania Jej jest bardzo wątpliwa.......

: 22 lut 2007, 02:06
autor: Haro
Czlowieniu, az tak Ci przeszkadza to, ze jara? Powiedz Jej wprost: palisz przy mnie? To stoisz ode mnie kilka metrow. Jak skonczysz to wloz do ust dwie gumy do zucia. Skoro stac Cie na fajury, to wydatek rzedu 2zl nie powinien byc problemem. Do tego mydlo, zeby rece nie smierdzialy jak u starego capa.

: 22 lut 2007, 09:44
autor: Olivia
Mi chłop pali, ale na szczęście nie śmierdzi. Bo mnie najbardziej wkurza smród zgnilizny papierosowej. Nie to, żeby mi to jakoś specjalnie odpowiadało, że pali, ale jak już Go takiego wzięłam z dobrodziejstwem inwentarza, to niech będzie palący.

: 22 lut 2007, 14:19
autor: Haro
No oczywiscie! Trzeba drugiego czlowieka szanowac. Ale dziala to w obie strony! Wystarczy uszanowac to, ze drugi czlowiek nie trawi tego paskudnego zapachu i zadbac o to, zeby zabic papierosowy odor z ust i usunac ohydny zapach z paluchow. Cos za cos :)

: 22 lut 2007, 18:55
autor: Julitta
Moj były mężczyzna rzucił mnie z powodu papierosów, chociaz wiedział od początku,że pale. Szkoda,że tak póżno!!!!! zrozumiał, że nie potrafi być z kobietą, która pali.

: 22 lut 2007, 19:09
autor: Bash
Julitta pisze:Moj były mężczyzna rzucił mnie z powodu papierosów, chociaz wiedział od początku,że pale. Szkoda,że tak póżno!!!!! zrozumiał, że nie potrafi być z kobietą, która pal

rychło wczesnie.
Ja nie potrafiłbym być z kobietą. która pali. Odrzuca mnie smród fajek. Ciezko mam rozmawiać z kimś komu śmierdzi z ust, nie mówiąc zeby się całować :|

: 23 lut 2007, 17:27
autor: Julitta
.. a ponad rok to niby szybko ? a pozatym przy nim nie palilam...

: 26 lut 2007, 18:15
autor: Olivia
Julitta pisze:a pozatym przy nim nie palilam...

A myślisz, że nie śmierdziałaś mimo to?

: 26 lut 2007, 18:25
autor: szymekss
Julitta pisze:Moj były mężczyzna rzucił mnie z powodu papierosów, chociaz wiedział od początku,że pale. Szkoda,że tak póżno!!!!! zrozumiał, że nie potrafi być z kobietą, która pal
wg mnie to tylko pretekst dla Twojego bylego...a w rzeczywistosci nie chodzilo o to ze palisz...

: 26 lut 2007, 18:26
autor: Ted Bundy
Olivia pisze:Bo mnie najbardziej wkurza smród zgnilizny papierosowej.


co? Tak z kiepownicy cuchnie, jak za długo nie opróżniana. Innego smrodu IMO nie ma :D