Strona 1 z 2
Rodzina przeciwna zwiazkowi :/
: 30 sty 2007, 11:31
autor: cassie
Moja rodzina uwaza, ze chlopak, z ktorym jestem nie jest dla mnie odpowiedni. Uwazaja, ze to cpun, huligan itp

Mama szantazuje mnie, ze jesli nadal bede z nim utrzymywac kontakt to przestana oplacac mi studia ( studiuje dziennie w innym miescie). Nie wiem co mam robic. Mam juz 21 lat i sama jestem w stanie wybrac sobie chlopaka. Oczywiscie opinia jaka moja rodzina ma na temat mojego chlopaka jest mocno przesadzona, ale do nich to nie dociera. Ehh, powiedzialam im, ze z nim zerwalam, ale to nie prawda...Nie zamierzam sie z nim rozstawac, boje sie tylko co zrobic ze studiami...
: 30 sty 2007, 11:38
autor: saint
Wiesz zwykle to jest tak ze rodzice sami nas ucza oklamywania dziwnymi zakazami Wiec nie pozostaje ci nic innego jak nadal ich oklamywac tak jak sobie tego zycza Nie wiem czy twoj chlopak jest w temat wtajemniczony Jesli nie to zrob to i razem ciagnijcie to klamstwo tak aby sie nie wydalo

: 30 sty 2007, 11:38
autor: Olivia
Na jakiej podstawie Twoi rodzice Go tak ocenili? Znają Go?
: 30 sty 2007, 11:38
autor: Marissa
A dlaczego Twoi rodzice uważają że ten chłopak to huligan i ćpun?
: 30 sty 2007, 11:39
autor: Mysiorek
cassie pisze:Uwazaja, ze to cpun, huligan itp
A czemu?
Zdanie kogoś " z zewnątrz" nie jest gołosłowne. Ty jesteś zauroczona, rodzice chcą jak najlepiej (choć też mają klapki na oczach, zapewne).
Gdzie leży prawda?
: 30 sty 2007, 11:44
autor: cassie
Nie, moi rodzice go nie znaja. Moja mama zadzwonila do mojej ciotki, a ta nagadala jej takich fajnych rzeczy

Moja rodzina uwaza mnie za grzeczna dziewczynke, ktora ciagle sie uczy. Zapewne chcieliby, zebym zwiazala sie z jakims bogatym facetem, a nie ze zwyklym chlopakiem, a do tego ze wsi...
: 30 sty 2007, 11:48
autor: Joasia
cassie pisze:Moja mama zadzwonila do mojej ciotki, a ta nagadala jej takich fajnych rzeczy
To ciotka go zna czy też nie?
Ciężka sprawa ale rodzicom nie przetłumaczysz, może kiedyś zrozumieją że nie jest jak myślą ale to wymagałoby dużo pracy. Przyprowadź go do domu może jak z nim porozmawiają to zmienią zdanie?
: 30 sty 2007, 11:50
autor: Olivia
Nie znam dokładnie sytuacji, ale pamiętaj, że rodzice daliby się za Ciebie pokroić i zawsze chcą dla swojego dziecka jak najlepiej. A z własnego doświadczenia wiem, że intuicja rodzicielska jest niezawodna. Kiedyś się o tym przekonasz.
: 30 sty 2007, 11:51
autor: Marissa
A ciotka na jakiej podstawie nagadała matce? Zna go?
I nie ma znaczenia że jest ze wsi, bardziej Twoich rodziców niepokoi fakt tego że to niby ćpun i huligan, a ciotka, to ktoś z rodziny przecież, jej osądowi można ufać.
To Twój pierwszy chłopak?
: 30 sty 2007, 11:53
autor: cassie
Joasia pisze:cassie pisze:Moja mama zadzwonila do mojej ciotki, a ta nagadala jej takich fajnych rzeczy
To ciotka go zna czy też nie?
Ciężka sprawa ale rodzicom nie przetłumaczysz, może kiedyś zrozumieją że nie jest jak myślą ale to wymagałoby dużo pracy. Przyprowadź go do domu może jak z nim porozmawiają to zmienią zdanie?
Ciotka go zna, bo mieszka w tej samej miejscowosci co on. Dziwne jest to, ze jej syn jest dobrym kolega mojego chlopaka i nie ma nic przeciwko, ze sie zadaja. Moja siostra zna mojego chlopaka dluzej ode mnie ( ok 5 lat ) i nic do niego nie ma - lubi go i uwaza, ze jest normalny...
[ Dodano: 2007-01-30, 11:56 ]Marissa pisze:A ciotka na jakiej podstawie nagadała matce? Zna go?
I nie ma znaczenia że jest ze wsi, bardziej Twoich rodziców niepokoi fakt tego że to niby ćpun i huligan, a ciotka, to ktoś z rodziny przecież, jej osądowi można ufać.
To Twój pierwszy chłopak?
Oj dla mojej mamy ma znaczenie to, ze on jest ze wsi...Ciotka go zna, ale przesadza. Gdyby wiedziala, ze wcale nie jestem taka swieta na jaka wygladam pewnie nie byloby takiego wielkiego halo. To moj drugi chlopak.
: 30 sty 2007, 11:57
autor: Marissa
Aha, czyli syn Twojej ciotki zna go. Czyli to syn naopowiadał takich historyjek. I to wydaje się niepokojące, bo pewnie gdzieś tam leży źdźbło prawdy z tym ćpunem i huliganem.
A co do tej "świętości" to to ma najmniejsze znaczenie w tej sprawie akurat.
: 30 sty 2007, 12:00
autor: cassie
Marissa pisze:Aha, czyli syn Twojej ciotki zna go. Czyli to syn naopowiadał takich historyjek. I to wydaje się niepokojące, bo pewnie gdzieś tam leży źdźbło prawdy z tym ćpunem i huliganem.
A co do tej "świętości" to to ma najmniejsze znaczenie w tej sprawie akurat.
Nie sadze, zeby to moj kuzyn tak na niego nagadal. Wiem, ze moj chlopak nie nalezy do swietych i kiedys niezle rozrabial, ale to nie znaczy, ze nie mogl sie zmienic...
: 30 sty 2007, 12:05
autor: Ted Bundy
tzn co robił? Bo takie ostre oceny rodziców nie wzięły się z próżni przecież

Tutaj zgodzę się z Mysiorkiem
: 30 sty 2007, 12:06
autor: Olivia
cassie pisze:ale to nie znaczy, ze nie mogl sie zmienic...
A to nie znaczy, że Jego zmiana jest trwała i szczera.
Nie staje po stronie Twoich rodziców. Tylko 2 razy się zastanów, nim cokolwiek postanowisz.
: 30 sty 2007, 12:08
autor: Marissa
Kiedy narozrabiał? Bo wiesz, owszem każdy może się zmienić, ale zmiana nie musi być na stałe. A poza tym nie mówisz nam wszystkiego, tylko trzeba wszystko z Ciebie wyciągać, więc jak to jest z nim?
: 30 sty 2007, 12:15
autor: cassie
Marissa pisze:Kiedy narozrabiał? Bo wiesz, owszem każdy może się zmienić, ale zmiana nie musi być na stałe. A poza tym nie mówisz nam wszystkiego, tylko trzeba wszystko z Ciebie wyciągać, więc jak to jest z nim?
Hmm, wiem, ze kiedys kogos pobil. A co do tego, ze jest cpunem...Kto w dziesiejszych czasach nie palil trawki? Gdyby moja matka wiedziala o tym co robilam tez bylabym dla niej cpunka...Ehh, oni przesadzaja. Poza tym mam juz 21 lat i chyba sama moge decydowac o swoim zyciu, prawda?
: 30 sty 2007, 12:20
autor: Marissa
Chyba żartujesz...
Ja nie paliłam nigdy, nie zamierzam. To co z tego że masz 21 lat?? Ja mam 22 i nadal będę się słuchać rodziców bo oni duużo więcej przeżyli ode mnie i mogę im 100% ufać, że mi najlepiej doradzą, a przynajmniej doradzą tak, mając na względzie moje dobro, Twoi rodzice na pewno też tak samo sądzą.
: 30 sty 2007, 12:21
autor: Olivia
cassie pisze:mam juz 21 lat
Masz dopiero 21 lat.
cassie pisze:Kto w dziesiejszych czasach nie palil trawki?
Taaa, też byłam z takim facetem i nigdy więcej. Teraz już rozumiem Twoich rodziców i Ich popieram.
[ Dodano: 2007-01-30, 12:22 ]Marissa pisze:Ja nie paliłam nigdy, nie zamierzam.
Ja również. Ten smród jest okropny.
: 30 sty 2007, 12:26
autor: Ted Bundy
teraz rozumiem obiekcje rodziców i nie mam więcej pytań
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Zupełnie im się nie dziwię.
: 30 sty 2007, 12:35
autor: cassie
TedBundy pisze:teraz rozumiem obiekcje rodziców i nie mam więcej pytań
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Zupełnie im się nie dziwię.
A ja sie wam dziwie. Myslalam, ze cos mi doradzicie, a nie jeszcze bardziej dobijecie

: 30 sty 2007, 12:41
autor: Joasia
cassie pisze:A ja sie wam dziwie. Myslalam, ze cos mi doradzicie, a nie jeszcze bardziej dobijecie

Tylko co tu jeszcze radzić. Albo będziecie trwać w takim stanie jak teraz albo staraj się rodziców do niego przekonać.
Sama najlepiej wiesz jaki on jest. My możemy tylko gdybać.
Rodziców rozumiem bo trudno im się dziwić. Chcą dla swojego dziecka jak najlepiej dlatego jak usłyszeli o nim taką opinię to myślą tak a nie inaczej.
: 30 sty 2007, 12:41
autor: Marissa
Ale co mamy doradzić? Jak okłamywać rodziców? Jak ich przekonać? Mamy stanąć po Twojej stronie, skoro większość która się tutaj wypowiedziała, podziela zdanie rodziców?
Przemyśl to...
: 30 sty 2007, 12:45
autor: vilmon1980
cassie pisze:
Hmm, wiem, ze kiedys kogos pobil. A co do tego, ze jest cpunem...Kto w dziesiejszych czasach nie palil trawki?
Ja nigdy nie paliłem. Papierosa też nigdy w ustach nie miałem. Jedyne co pale to cygara na specjalne okazje
A co do trawki to też zależy ile i jak często? Jeśli raz na jakiś czas tak od święta to ok... jeśli często i regularnie to jak najbardziej obawy Twoich rodziców nie są bezpodstawne.
: 30 sty 2007, 12:48
autor: Marissa
Z tym kiedyś to też poproszę o bardziej dokładną datę. Miesiąc, dwa, pół roku, dwa lata temu?
A najlepiej byś zrobiła, gdybyś po prostu zaaranżowała spotkanie tego chłopaka z rodzicami.
: 30 sty 2007, 12:50
autor: Dzindzer
cassie pisze:Wiem, ze moj chlopak nie nalezy do swietych i kiedys niezle rozrabial,
to juz wiesz skad ta opinia.
Nie dziwie sie rodzicom. Maja relacje kogos kto wie o wybrykach chlopaka a jego na oczy nie widzieli to co maja myslec.
Moze jak go poznaja to sie cos zmieni.
a tak dokladniej co oznacza, że do świetych nie należy i to, ze nieźle rozrabiał.
Ja bedac matka i wiedzac tylko to tez bym sie bała, jakiegos wiejskiego rozrabiaki
: 30 sty 2007, 12:54
autor: Olivia
cassie pisze:Myslalam, ze cos mi doradzicie, a nie jeszcze bardziej dobijecie
No to my Ci radzimy właśnie, tylko nie po Twojej myśli.
Tylko czekać, aż ten Twój Romeo przywali Ci z liścia.
: 30 sty 2007, 13:04
autor: Dzindzer
dobra rady w skrócie
1) dokładnie przeanalizowac to co rodzina ma przeciw temu chłopakowi
2) przemyslec jego przeszłośc
3) zastanowic sie, czy teraz faktycznie zmienił sie na lepsze
4) przedstawic go rodzicom, niech go poznaja
5) zdac sobie sprawe, że to, ze ktos robi podobne rzeczy co Ty nie znaczy, ze nie robi źle
: 30 sty 2007, 16:56
autor: saint
kurcze a co ci tu doradzic skoro po wyciagnieciu od ciebie wiadomosci wyszlo na to ze prawda bardziej jest po stronie twoich rodzicow W pierwszym poscie odebralem cie jak osobe majaca zbyt opiekunczych rodzicow przesadzajacych z opieka nad toba
cassie pisze:Poza tym mam juz 21 lat i chyba sama moge decydowac o swoim zyciu, prawda?
swieta prawda ale skoro tak podchodzisz do tego to za studja tez badz sama odpowiedzialna
cassie pisze:A ja sie wam dziwie. Myslalam, ze cos mi doradzicie, a nie jeszcze bardziej dobijecie
nastepnym razem napisz problem a nizej to co chcesz uslyszec wtedy wszystko bedzie tak jak sobie zyczysz
Wiesz mimo 21 lat troche zachowujesz sie jak dziecko jesli chodzi o zwiazek to uznajesz sie w pelni odpowiedzialna i dorosla Jesli o studja to niech odpowiadaja rodzice finansujac ja
: 30 sty 2007, 19:08
autor: InViolet
ja sie podpisze pod wszystkimi. rodzice prawie zawsze maja racje wiedza co jest dobre dla ich dziecka i ja sie wcale nie dziwie ze Twoi rodzice sa nastawieni bojowo do chlopaka z taka opinią. jeżeli jestes w 100% pewna ze on sie zmienil na stale, ze nie bedzie cpal i bil sie z nikim, to staraj sie to rodzicom przekazac, moze nawet udowodnic. ale dopoki Ty sama nie bedziesz pewna tych jego zmian i tego czy one sa stałe czy tylko chwilowe to na pewno nie odwazysz sie tez przekonywac rodzicow. wiem z autopsji. mysle ze ukrywanie zwiazku to zla sprawa i na dluzsza mete nie poskutkuje. przemysl sobie to wszystko dokladnie i nie obrazaj sie na nas za to ze bnie piszemy tego co Ty chcialabys uslyszec.
: 30 sty 2007, 20:22
autor: ksiezycowka
cassie pisze:Poza tym mam juz 21 lat i chyba sama moge decydowac o swoim zyciu, prawda?
To sie sama utrzymuj. Wtedy sobie podecydujesz. Nie klamalabym rodzicom o n im na pewno. Staralabym sie zeby go poznali i zobaczyli jaki jest. A jesli by mi odcieli dotacje - poszlabym do pracy jak kazdy normalny czlowiek. Na Twoim miejscu.