Jak to kontynuować
: 18 sty 2007, 16:17
Zacznę od początku.
Na początku roku szkolnego spodobała mi się pewna dziewczyna, bujała się z moim kumplem ale on później znalazł sobie dziewczynę. Kontakt się troszkę urwał. Po jakimś czasie zaczęła sama ze mną rozmawiać więc pomyślałem że mam szansę i wystartowałem, również zaczęłem z nią rozmawiać pod byle pretekstem. Po jakimś czasie zaprosiłem ja na pizze a ona w trakcie rozmowy zaczęła się mnie wypytywać czy mam w stosunku do niej jakieś plany, doszliśmy do wniosku że narazie jesteśmy na układach koleżeńskich to ok. Spotykałem się z nią odprowadzałem ją do domu, później wspólna herbatka. Chciałem sie z nią ustawić na sobotę, zapytałem się czy ma jakieś plany (poprzez sms-a)(tydzień temu) a ona odpisała że nie ma żadnych planów ale to jest zły pomysł abyśmy sie spotkali i żebym sobie nie robił złudnych nadzieji, w poniedziałek z nią o tym pogadałem a ona powiedziała że nie wie czy coś z tego będzie że to wszystko się za szybko potoczyło...
Qrde nie wiem co mam zrobić, zostawić tak jest (to by chyba było najlepsze), czy dalej próbować?? (tylko jak)
Dodam jeszcze że jest skryta i nieśmiała.
A ja będąc z nią sam na sam jakoś tak dziwnie zamulałem - miałem w głowie cały czas te rozmowy <wsciekly>
Pomóżcie a będę dozgonnie wdzięczny.
Na początku roku szkolnego spodobała mi się pewna dziewczyna, bujała się z moim kumplem ale on później znalazł sobie dziewczynę. Kontakt się troszkę urwał. Po jakimś czasie zaczęła sama ze mną rozmawiać więc pomyślałem że mam szansę i wystartowałem, również zaczęłem z nią rozmawiać pod byle pretekstem. Po jakimś czasie zaprosiłem ja na pizze a ona w trakcie rozmowy zaczęła się mnie wypytywać czy mam w stosunku do niej jakieś plany, doszliśmy do wniosku że narazie jesteśmy na układach koleżeńskich to ok. Spotykałem się z nią odprowadzałem ją do domu, później wspólna herbatka. Chciałem sie z nią ustawić na sobotę, zapytałem się czy ma jakieś plany (poprzez sms-a)(tydzień temu) a ona odpisała że nie ma żadnych planów ale to jest zły pomysł abyśmy sie spotkali i żebym sobie nie robił złudnych nadzieji, w poniedziałek z nią o tym pogadałem a ona powiedziała że nie wie czy coś z tego będzie że to wszystko się za szybko potoczyło...
Qrde nie wiem co mam zrobić, zostawić tak jest (to by chyba było najlepsze), czy dalej próbować?? (tylko jak)
Dodam jeszcze że jest skryta i nieśmiała.
A ja będąc z nią sam na sam jakoś tak dziwnie zamulałem - miałem w głowie cały czas te rozmowy <wsciekly>
Pomóżcie a będę dozgonnie wdzięczny.


a później będę kontynuował.

w szczególności gdy jesteśmy sam na sam. Jakoś się nie mogę przełamać bo mam te jej słowa cały czas w głowie... <grozny2>