on, ona, ono i ona
Moderator: modTeam
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
agna 24 pisze:Dzindzer, prosze nie wypowiadaj sie w tym temacie.
co ja boradze, ze mimo wszystko czuje jakas sympatei do ciebie i chce uświadomic ci, ze na każdym kroku rozwalasz sobie zycie.
Przemysl to wszystko co tu zostało napisane. Wikłasz sie w kolejny układ który znowu nic Ci nie da, no moze poza problemami i późniejszym rozczarowaniem
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
Mysiorek pisze:agna 24 pisze:dziecko sie wychowa, we 3.
ja wiem, ze on, mimo, e nie planowal tego dziecka, kocha je calym sercem i nie pozbawie go radosci bycia ojcem.
To go zrób ojcem - urodź.
Z "tamtego" dziecka może go "wyleczyć" Wasze dziecko. Też będzie ojcem.
Rany, nie bylo mnie na tym forum kilka miesiecy.. czasem, zagladalam ale nie miala okazji napisac wiecej co mnie gryzie... teraz trudno jest nadrobic wszystko.... generalnie wiele przeszlismy... mimo, ze tka krotko sie znamy.... i wiemy ze chcemy byc razem... ik nic juz temu na przeszkodzie nie stanie. teraz jest za pozno na jakikolwiek odwrot.
nie chce mi sie gadac... kochcamy sie po prostu, rozwod bedzie do stycznia.... dziecko sie urodzi, postaramy sie wychowac je najlepiej jak sie da.... a na wiosne my sie pobierzemy i bedziemy miec wlasne....
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
agna 24 pisze:postaramy sie wychowac je najlepiej jak sie da....
Ja bardzo przepraszam, a co na to matka dziecka?
agna 24 pisze:to znaczy ze wiem...
Skarbie, ja też "wiedziałam", a byłam troszkę starsza, niż Ty teraz. Wiesz tyle, ile masz teraz w tym momencie, w tej chwili...
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
rozwodu sie tak nie planuje, teraz skladam p[ozew, a w styczniu bede wolny. Procedty sadowe, zlosliwośc ludzi wiele by tego wymieniac, tego nie da sie pzrewidziec.
Czy jestes gotowa na zwiazek z byla zona w tele. a i rodzina wsciekła. bo skoro chceli by był z tamta to pewnie nie beda zadowoleni. Ten facet jest słaby, czy bedziesz w stanie byc ta silna i pociagna to wszystko.
Pamietam jescze twoje teksty o tym jak mu tam było o wikingu. Nadal jestes ta sama dziewczyna. Pomijam absurdalnosc sytuacji, ty zwyczajnie nie dasz rady
Czy jestes gotowa na zwiazek z byla zona w tele. a i rodzina wsciekła. bo skoro chceli by był z tamta to pewnie nie beda zadowoleni. Ten facet jest słaby, czy bedziesz w stanie byc ta silna i pociagna to wszystko.
Pamietam jescze twoje teksty o tym jak mu tam było o wikingu. Nadal jestes ta sama dziewczyna. Pomijam absurdalnosc sytuacji, ty zwyczajnie nie dasz rady
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
Mysiorek pisze:sophie pisze:po cholere byl ten slub?!?!?!
Żeby rodząca była mężatką ;P
Tak też mają ludziska, niestety.
poogladajcie troche seriali... nawet w nich podjecie takiej decyzji wcale niejest latwa sprawa
latwo jest powiedziec co by sie w takiej sytuacji zrobiclo, ale gdy musi sie podjac pewne konkretne decyzje, sprawa staje sie o wiele trudniejsza.
No teraz to dopiero zakręciłaśagna 24 pisze:matka dziecka chce rozwodu....
on chce rozwodu
on chce byc ze mna
ja chce byc z nia
[ Dodano: 2006-10-29, 20:10 ]
No dobra, to teraz całkiem poważnie, ale i tak nie posłuchasz, jak znam życie:
Agna, po kij Ty sobie życie komplikujesz? Zostaw to w cholerę, niech się rozwodzą, rodzą, biorą śluby, ale bez Ciebie. Wywal to przez okno, pozamiataj i daj sobie szansę na normalny związek, normalnego faceta i normalne życie. Nie jesteś kobietą z przeszłością, żeby brać faceta z porąbaną przeszłością, a właściwie teraźniejszością. Myślisz, że ona tak odpuści? Jazdy się dopiero zaczną, a jak się pojawi dziecko, to i facet zdurnieje do reszty. Maluchy łagodzą obyczaje, przynajmniej w początkowym okresie.
Nie pisz, że kochasz jego dziecko, bo tego nie wiesz. Żeby kochać dziecko, trzeba mieć instynkt macierzyński, a Ty - siłą rzeczy - nie masz go. Dojdą natomiast atrakcje w postaci płacenia alimentów. A i jak dziecko już będzie, to za chętnie na drugie szybko się nie zdecyduje, więc będziesz czekać.
Szkoda życia, Twoich nerwów. Odpuść, niech Cię cmokną na do widzenia i tyle Cię widzieli. Żyj normalnie i NIE KOMPLIKUJ sobie życia. Ludzie Ci wystarczająco zdążą je pokomplikować, więc Ty żyj prosto.
[ Dodano: 2006-10-29, 20:15 ]
Łatwo, bo nie jesteśmy zaangażowani emocjonalnie i widzimy oczywistości, których Ty nie przyjmujesz do wiadomości. Wsadź se serce w kieszeń i wyjmij, jak mózg ci powie, że na normalnego faceta trafiłaś z normalną sytuacją. Wbrew pozorom da się tak. Zaciśnij zęby, wyj do lustra, rozwal ścianę siekierą, ale wyzwól się z tego i wylecz z tej miłości. Po co? Po to, żebyś za jakiś czas nie ryczała. Teraz poryczysz kilka dni, tygodni, ale za to całą resztę życia płakać nie będziesz. Warto. Zajmij się nauką i czytaniem książek - zaprocentuje bardziej niż prowadzanie się z chłopakiem - nie wątpię, że porządnym - o skomplikowanej sytuacji.agna 24 pisze:latwo jest powiedziec co by sie w takiej sytuacji zrobiclo, ale gdy musi sie podjac pewne konkretne decyzje, sprawa staje sie o wiele trudniejsza.
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
To mu się nie gap w oczy! Na oczy niejeden bęcwał panienki zniewolił.agna 24 pisze:ale jak patrze mu w oczy, to chce z nim spedzic reszte zycia, bez wzgledu na wszystkie kaplikacje.....
[ Dodano: 2006-10-29, 20:33 ]
Gówno, a nie szczęśliwi! Bo do końca życia tego nie przejdziecie - przeszłość on już sobie wypracował i pociągnie ją do końca życia, a w razie czego Ty razem z nim.
Agna, doigrasz się w końcu. Już na jakiegoś świra z netu trafiłaś. Pogoń jednego i drugiego i póki co nie zajmuj się facetami, bo za dużo ich wokół Ciebie, przynajmniej o dwóch. Krok za krokiem komplikujesz, non-stop komplikujesz. Kup sobie ołów w sklepie, zaszyj w tyłek i siedź w chałupie. Dopóki nie wyciszysz się, nie uspokoisz i nie poukładasz sobie świata sam na sam ze sobą. Jak poczujesz, że Ci dobrze z samą sobą, to wtedy możesz wyjść z domu, ale nadal nikogo nie szukać, tylko sama ze sobą wyjść do świata. Sam Ci się jakiś przypałęta, a Ty zdecydujesz, czy jesteś ewentualnie zainteresowana.
Po kolei zacznij układać sobie życie - rozsądnie i po kolei, nie od dupy strony.
Aha. Jak już zdecydujesz się siedzieć w chałupie, to odetnij sobie gg i ogranicz znajomości netowe do forum. Wbrew pozorom nie jesteśmy tacy straszni

Ostatnio zmieniony 29 paź 2006, 20:33 przez mrt, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
mrt pisze:pokomplikować, więc Ty żyj prosto.Łatwo, bo nie jesteśmy zaangażowani emocjonalnie i widzimy oczywistości, których Ty nie przyjmujesz do wiadomości. Wsadź se serce w kieszeń i wyjmij, jak mózg ci powie, że na normalnego faceta trafiłaś z normalną sytuacją. Wbrew pozorom da się tak. Zaciśnij zęby, wyj do lustra, rozwal ścianę siekierą, ale wyzwól się z tego i wylecz z tej miłości. Po co? Po to, żebyś za jakiś czas nie ryczała. Teraz poryczysz kilka dni, tygodni, ale za to całą resztę życia płakać nie będziesz. Warto. Zajmij się nauką i czytaniem książek - zaprocentuje bardziej niż prowadzanie się z chłopakiem - nie wątpię, że porządnym - o skomplikowanej sytuacji.agna 24 pisze:latwo jest powiedziec co by sie w takiej sytuacji zrobiclo, ale gdy musi sie podjac pewne konkretne decyzje, sprawa staje sie o wiele trudniejsza.
no to doradz mi teraz, bo zglupialam do reszty.....
umowilam sie z pewnym kolesiem na kawe....(poznalam go w necie), nie spodobal mi sie od pierwszego wejrzenia, od razu chialam uciekac, ale mowie sobie no trudno jak juz sie umowilam to pojde z nim na kawe chociaz... no i ja glupia opowiedzialam mu cala historie... no i wyobrazcie sobie, ze spodobalam sie na tyle facetow, ze nie chce sie odczepic ode mnie. probowalam juz wszystkiego.. .ze kocham innego, ze nie podoba mi sie, ze nie chce z nim byc, ani sie spotykac, przestalam obierac telefony, a on zaczal przyjezdzac do mnie pod prace... dzwoni codziennie... twierdzi, ze jak go nie kocham, to go pokocham, ze on sie chce ze mna ozenic, wyznaczyl juz nawet termin slubu, ze zaczeka az sie wszystko wyjasni z ich rozwodem.. ale ze on jest lepsym facetem dla mnie bo nie ma zobowiazan..... no i co ja mu powiedziec... chce mnie, podobam mu sie, ma kase, nie ma zobowiazan, ale ja kocham innego..... i chce byc z nim. i urodzic mu syna... i to naprawde jest realne. i wiem, ze jak przejde przez yo wszystko to bedziemy szczesliwi......
a tak w ogóle to temat poruszylam juz w lipcu.... http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... sc&start=0
agna 24 pisze:panna go uwiodla, oklamala, a rodzina zmusila go do malzenstwa.
A On to się tak bardzo bronił? Mógł się zastanowić, jak Jej się pchał bez kondona. Teraz ma to, na co zasłużył. Trzeba było nie chodzić na wagary z lekcji biologii.
Ty to Agna masz pecha do tych facetów. Zawsze wdepniesz w jakieś gówno.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
agna 24 pisze:No niektore tak maja, zeby inne mialy szczescie..
Weź se znajdź w końcu jakiegoś normalnego, a nie z jakąś porypaną przeszłością. I nie broń Go tak, tylko na chłodno przeanalizuj fakty. Bo to co On Tobie mówi, a jak jest naprawdę, to zapewne 2 różne światy.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
Olivia pisze:agna 24 pisze:No niektore tak maja, zeby inne mialy szczescie..
Weź se znajdź w końcu jakiegoś normalnego, a nie z jakąś porypaną przeszłością. I nie broń Go tak, tylko na chłodno przeanalizuj fakty. Bo to co On Tobie mówi, a jak jest naprawdę, to zapewne 2 różne światy.
akurat to co on momowi tez i jego zoneczka
a swoja droga, uwazasz ze lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?
agna 24 pisze:a swoja droga, uwazasz ze lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?
A taki związek i taka sytuacja, w jakiej jesteś obecnie, to Cię kręci?
Ja cenię sobie spokój. I to mnie kręci.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
Olivia pisze:agna 24 pisze:a swoja droga, uwazasz ze lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?
A taki związek i taka sytuacja, w jakiej jesteś obecnie, to Cię kręci?
Ja cenię sobie spokój. I to mnie kręci.
on mnie kreci, kocham go...... po prostu.....
i nie mowcie, ze wikinga, tez kochalam..... to byla zupelnie inna bajka
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
mrt pisze:Lepiej się związać z kimś bez przeszłości i takim, co kręci. Jest trochę więcej facetów na tym świecie niż tych dwóch, co masz w tej chwili do wyboru.agna 24 pisze:lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?
wiecie co, prawde mowiac mam juz dosys szuakc facetow..... zakochac sie juz nie zakocham, a jak nie bede Z NIM to zwisa mi, kto bedzie zasypial obok mnie. Szukac juz mi sie nie chce
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 537 gości


