on, ona, ono i ona

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 18:35

Dzindzer, prosze nie wypowiadaj sie w tym temacie.
A tak w ogóle, to ja zmykam stad. Nie mam ochoty na dyskusje.
Obiecalam Blazejowi, ze porusze temat, ale zaluje.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 paź 2006, 18:37

agna 24 pisze:dziecko sie wychowa, we 3.
ja wiem, ze on, mimo, e nie planowal tego dziecka, kocha je calym sercem i nie pozbawie go radosci bycia ojcem.

To go zrób ojcem - urodź.
Z "tamtego" dziecka może go "wyleczyć" Wasze dziecko. Też będzie ojcem.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 29 paź 2006, 18:39

agna 24 pisze:Dzindzer, prosze nie wypowiadaj sie w tym temacie.

co ja boradze, ze mimo wszystko czuje jakas sympatei do ciebie i chce uświadomic ci, ze na każdym kroku rozwalasz sobie zycie.
Przemysl to wszystko co tu zostało napisane. Wikłasz sie w kolejny układ który znowu nic Ci nie da, no moze poza problemami i późniejszym rozczarowaniem
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 18:53

Mysiorek pisze:
agna 24 pisze:dziecko sie wychowa, we 3.
ja wiem, ze on, mimo, e nie planowal tego dziecka, kocha je calym sercem i nie pozbawie go radosci bycia ojcem.

To go zrób ojcem - urodź.
Z "tamtego" dziecka może go "wyleczyć" Wasze dziecko. Też będzie ojcem.



Rany, nie bylo mnie na tym forum kilka miesiecy.. czasem, zagladalam ale nie miala okazji napisac wiecej co mnie gryzie... teraz trudno jest nadrobic wszystko.... generalnie wiele przeszlismy... mimo, ze tka krotko sie znamy.... i wiemy ze chcemy byc razem... ik nic juz temu na przeszkodzie nie stanie. teraz jest za pozno na jakikolwiek odwrot.

nie chce mi sie gadac... kochcamy sie po prostu, rozwod bedzie do stycznia.... dziecko sie urodzi, postaramy sie wychowac je najlepiej jak sie da.... a na wiosne my sie pobierzemy i bedziemy miec wlasne....
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 29 paź 2006, 18:58

agna 24 pisze:nie chce mi sie gadac... kochcamy sie po prostu, rozwod bedzie do stycznia....

a kto ci to powiedział
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 19:02

Dzindzer pisze:
agna 24 pisze:nie chce mi sie gadac... kochcamy sie po prostu, rozwod bedzie do stycznia....

a kto ci to powiedział
wez daj spokoj, jak mowie, to znaczy ze wiem... no chyba ze sie przedluzy z winy sadu.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 29 paź 2006, 19:05

agna 24 pisze:postaramy sie wychowac je najlepiej jak sie da....

Ja bardzo przepraszam, a co na to matka dziecka? :|
agna 24 pisze:to znaczy ze wiem...

Skarbie, ja też "wiedziałam", a byłam troszkę starsza, niż Ty teraz. Wiesz tyle, ile masz teraz w tym momencie, w tej chwili...
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 29 paź 2006, 19:06

rozwodu sie tak nie planuje, teraz skladam p[ozew, a w styczniu bede wolny. Procedty sadowe, zlosliwośc ludzi wiele by tego wymieniac, tego nie da sie pzrewidziec.

Czy jestes gotowa na zwiazek z byla zona w tele. a i rodzina wsciekła. bo skoro chceli by był z tamta to pewnie nie beda zadowoleni. Ten facet jest słaby, czy bedziesz w stanie byc ta silna i pociagna to wszystko.
Pamietam jescze twoje teksty o tym jak mu tam było o wikingu. Nadal jestes ta sama dziewczyna. Pomijam absurdalnosc sytuacji, ty zwyczajnie nie dasz rady
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 19:06

matka dziecka chce rozwodu....
on chce rozwodu
on chce byc ze mna
ja chce byc z nia
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 29 paź 2006, 19:18

matka dziecka chce rozwodu....
on chce rozwodu
No to niech mi kurde ktos wytlumaczy - juz 3 raz pytam, bo brak logicznej odpowiedzi - po cholere byl ten slub?!?!?! :?
paddy
Maniak
Maniak
Posty: 570
Rejestracja: 30 gru 2005, 12:38
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: paddy » 29 paź 2006, 19:37

sophie pisze:po cholere byl ten slub?!?!?!

alimenty? :>
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 paź 2006, 19:37

sophie pisze:po cholere byl ten slub?!?!?!

Żeby rodząca była mężatką ;P
Tak też mają ludziska, niestety.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 19:52

Mysiorek pisze:
sophie pisze:po cholere byl ten slub?!?!?!

Żeby rodząca była mężatką ;P
Tak też mają ludziska, niestety.

poogladajcie troche seriali... nawet w nich podjecie takiej decyzji wcale niejest latwa sprawa
latwo jest powiedziec co by sie w takiej sytuacji zrobiclo, ale gdy musi sie podjac pewne konkretne decyzje, sprawa staje sie o wiele trudniejsza.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 paź 2006, 20:03

agna 24 pisze:matka dziecka chce rozwodu....
on chce rozwodu
on chce byc ze mna
ja chce byc z nia
No teraz to dopiero zakręciłaś <hahaha>

[ Dodano: 2006-10-29, 20:10 ]
No dobra, to teraz całkiem poważnie, ale i tak nie posłuchasz, jak znam życie:

Agna, po kij Ty sobie życie komplikujesz? Zostaw to w cholerę, niech się rozwodzą, rodzą, biorą śluby, ale bez Ciebie. Wywal to przez okno, pozamiataj i daj sobie szansę na normalny związek, normalnego faceta i normalne życie. Nie jesteś kobietą z przeszłością, żeby brać faceta z porąbaną przeszłością, a właściwie teraźniejszością. Myślisz, że ona tak odpuści? Jazdy się dopiero zaczną, a jak się pojawi dziecko, to i facet zdurnieje do reszty. Maluchy łagodzą obyczaje, przynajmniej w początkowym okresie.

Nie pisz, że kochasz jego dziecko, bo tego nie wiesz. Żeby kochać dziecko, trzeba mieć instynkt macierzyński, a Ty - siłą rzeczy - nie masz go. Dojdą natomiast atrakcje w postaci płacenia alimentów. A i jak dziecko już będzie, to za chętnie na drugie szybko się nie zdecyduje, więc będziesz czekać.

Szkoda życia, Twoich nerwów. Odpuść, niech Cię cmokną na do widzenia i tyle Cię widzieli. Żyj normalnie i NIE KOMPLIKUJ sobie życia. Ludzie Ci wystarczająco zdążą je pokomplikować, więc Ty żyj prosto.

[ Dodano: 2006-10-29, 20:15 ]
agna 24 pisze:latwo jest powiedziec co by sie w takiej sytuacji zrobiclo, ale gdy musi sie podjac pewne konkretne decyzje, sprawa staje sie o wiele trudniejsza.
Łatwo, bo nie jesteśmy zaangażowani emocjonalnie i widzimy oczywistości, których Ty nie przyjmujesz do wiadomości. Wsadź se serce w kieszeń i wyjmij, jak mózg ci powie, że na normalnego faceta trafiłaś z normalną sytuacją. Wbrew pozorom da się tak. Zaciśnij zęby, wyj do lustra, rozwal ścianę siekierą, ale wyzwól się z tego i wylecz z tej miłości. Po co? Po to, żebyś za jakiś czas nie ryczała. Teraz poryczysz kilka dni, tygodni, ale za to całą resztę życia płakać nie będziesz. Warto. Zajmij się nauką i czytaniem książek - zaprocentuje bardziej niż prowadzanie się z chłopakiem - nie wątpię, że porządnym - o skomplikowanej sytuacji.
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 20:16

mrt dzieki za dobre rady. ale juz jest za bardzo pokomplikowane. co do instynktu macierzynskiego to jak najbardziej - mam. a jazdy sie juz dawno zaczely...... sama nie wiem, czy dobrze robie, ale jak patrze mu w oczy, to chce z nim spedzic reszte zycia, bez wzgledu na wszystkie kaplikacje.....
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 paź 2006, 20:25

agna 24 pisze:ale jak patrze mu w oczy, to chce z nim spedzic reszte zycia, bez wzgledu na wszystkie kaplikacje.....
To mu się nie gap w oczy! Na oczy niejeden bęcwał panienki zniewolił.

[ Dodano: 2006-10-29, 20:33 ]
Gówno, a nie szczęśliwi! Bo do końca życia tego nie przejdziecie - przeszłość on już sobie wypracował i pociągnie ją do końca życia, a w razie czego Ty razem z nim.

Agna, doigrasz się w końcu. Już na jakiegoś świra z netu trafiłaś. Pogoń jednego i drugiego i póki co nie zajmuj się facetami, bo za dużo ich wokół Ciebie, przynajmniej o dwóch. Krok za krokiem komplikujesz, non-stop komplikujesz. Kup sobie ołów w sklepie, zaszyj w tyłek i siedź w chałupie. Dopóki nie wyciszysz się, nie uspokoisz i nie poukładasz sobie świata sam na sam ze sobą. Jak poczujesz, że Ci dobrze z samą sobą, to wtedy możesz wyjść z domu, ale nadal nikogo nie szukać, tylko sama ze sobą wyjść do świata. Sam Ci się jakiś przypałęta, a Ty zdecydujesz, czy jesteś ewentualnie zainteresowana.

Po kolei zacznij układać sobie życie - rozsądnie i po kolei, nie od dupy strony.

Aha. Jak już zdecydujesz się siedzieć w chałupie, to odetnij sobie gg i ogranicz znajomości netowe do forum. Wbrew pozorom nie jesteśmy tacy straszni <evilbat>
Ostatnio zmieniony 29 paź 2006, 20:33 przez mrt, łącznie zmieniany 1 raz.
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 20:25

mrt pisze:pokomplikować, więc Ty żyj prosto.
agna 24 pisze:latwo jest powiedziec co by sie w takiej sytuacji zrobiclo, ale gdy musi sie podjac pewne konkretne decyzje, sprawa staje sie o wiele trudniejsza.
Łatwo, bo nie jesteśmy zaangażowani emocjonalnie i widzimy oczywistości, których Ty nie przyjmujesz do wiadomości. Wsadź se serce w kieszeń i wyjmij, jak mózg ci powie, że na normalnego faceta trafiłaś z normalną sytuacją. Wbrew pozorom da się tak. Zaciśnij zęby, wyj do lustra, rozwal ścianę siekierą, ale wyzwól się z tego i wylecz z tej miłości. Po co? Po to, żebyś za jakiś czas nie ryczała. Teraz poryczysz kilka dni, tygodni, ale za to całą resztę życia płakać nie będziesz. Warto. Zajmij się nauką i czytaniem książek - zaprocentuje bardziej niż prowadzanie się z chłopakiem - nie wątpię, że porządnym - o skomplikowanej sytuacji.

no to doradz mi teraz, bo zglupialam do reszty.....
umowilam sie z pewnym kolesiem na kawe....(poznalam go w necie), nie spodobal mi sie od pierwszego wejrzenia, od razu chialam uciekac, ale mowie sobie no trudno jak juz sie umowilam to pojde z nim na kawe chociaz... no i ja glupia opowiedzialam mu cala historie... no i wyobrazcie sobie, ze spodobalam sie na tyle facetow, ze nie chce sie odczepic ode mnie. probowalam juz wszystkiego.. .ze kocham innego, ze nie podoba mi sie, ze nie chce z nim byc, ani sie spotykac, przestalam obierac telefony, a on zaczal przyjezdzac do mnie pod prace... dzwoni codziennie... twierdzi, ze jak go nie kocham, to go pokocham, ze on sie chce ze mna ozenic, wyznaczyl juz nawet termin slubu, ze zaczeka az sie wszystko wyjasni z ich rozwodem.. ale ze on jest lepsym facetem dla mnie bo nie ma zobowiazan..... no i co ja mu powiedziec... chce mnie, podobam mu sie, ma kase, nie ma zobowiazan, ale ja kocham innego..... i chce byc z nim. i urodzic mu syna... i to naprawde jest realne. i wiem, ze jak przejde przez yo wszystko to bedziemy szczesliwi......


a tak w ogóle to temat poruszylam juz w lipcu.... http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... sc&start=0
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 29 paź 2006, 20:50

agna 24 pisze:panna go uwiodla, oklamala, a rodzina zmusila go do malzenstwa.

A On to się tak bardzo bronił? Mógł się zastanowić, jak Jej się pchał bez kondona. Teraz ma to, na co zasłużył. Trzeba było nie chodzić na wagary z lekcji biologii.

Ty to Agna masz pecha do tych facetów. Zawsze wdepniesz w jakieś gówno.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 29 paź 2006, 20:55

agna 24 pisze:No niektore tak maja, zeby inne mialy szczescie..

Weź se znajdź w końcu jakiegoś normalnego, a nie z jakąś porypaną przeszłością. I nie broń Go tak, tylko na chłodno przeanalizuj fakty. Bo to co On Tobie mówi, a jak jest naprawdę, to zapewne 2 różne światy. :]
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 20:58

Olivia pisze:
agna 24 pisze:No niektore tak maja, zeby inne mialy szczescie..

Weź se znajdź w końcu jakiegoś normalnego, a nie z jakąś porypaną przeszłością. I nie broń Go tak, tylko na chłodno przeanalizuj fakty. Bo to co On Tobie mówi, a jak jest naprawdę, to zapewne 2 różne światy. :]

akurat to co on momowi tez i jego zoneczka :)
a swoja droga, uwazasz ze lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 29 paź 2006, 21:00

agna 24 pisze:a swoja droga, uwazasz ze lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?

A taki związek i taka sytuacja, w jakiej jesteś obecnie, to Cię kręci?
Ja cenię sobie spokój. I to mnie kręci.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 21:02

Olivia pisze:
agna 24 pisze:a swoja droga, uwazasz ze lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?

A taki związek i taka sytuacja, w jakiej jesteś obecnie, to Cię kręci?
Ja cenię sobie spokój. I to mnie kręci.

on mnie kreci, kocham go...... po prostu.....
i nie mowcie, ze wikinga, tez kochalam..... to byla zupelnie inna bajka
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 paź 2006, 21:02

agna 24 pisze:lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?
Lepiej się związać z kimś bez przeszłości i takim, co kręci. Jest trochę więcej facetów na tym świecie niż tych dwóch, co masz w tej chwili do wyboru.
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 29 paź 2006, 21:02

paddy pisze:alimenty? :>

Nie trzeba sie hajtac, zeby potem byly alimenty. Wystarczy potwierdzenie ojcostwa...

Porabana ta cala sytuacja. I zgadzam sie z Mrt, szybko kolejnego dziecka nie bedzie chcial..
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 paź 2006, 21:03

agna 24 pisze:nie mowcie, ze wikinga, tez kochalam..... to byla zupelnie inna bajka
Nie pamiętam wikinga, więc nie ruszam tematu.

A tam, kochasz... To się odkochasz i zakochasz w kim innym. Proste.
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 21:03

mrt pisze:
agna 24 pisze:lepiej sie zwiazac z kims bez przeszlosci nawet jesli ta osoba kapletnie mnie nie kreci?
Lepiej się związać z kimś bez przeszłości i takim, co kręci. Jest trochę więcej facetów na tym świecie niż tych dwóch, co masz w tej chwili do wyboru.


wiecie co, prawde mowiac mam juz dosys szuakc facetow..... zakochac sie juz nie zakocham, a jak nie bede Z NIM to zwisa mi, kto bedzie zasypial obok mnie. Szukac juz mi sie nie chce
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 29 paź 2006, 21:04

agna 24 pisze:on mnie kreci, kocham go...... po prostu.....

Wydoroślej dziewczyno wreszcie!
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 29 paź 2006, 21:05

sophie pisze:
paddy pisze:Porabana ta cala sytuacja. I zgadzam sie z Mrt, szybko kolejnego dziecka nie bedzie chcial..
chce kolejne... dodam 2
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 29 paź 2006, 21:05

agna 24 pisze:wiecie co, prawde mowiac mam juz dosys szuakc facetow.....

No tak. To lepiej brać byle kogo, kto się napatoczy.
Czy Ty się w ogóle szanujesz?
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 paź 2006, 21:06

agna 24 pisze:zakochac sie juz nie zakocham, a jak nie bede Z NIM to zwisa mi, kto bedzie zasypial obok mnie. Szukac juz mi sie nie chce
O. I w końcu zdrowe podejście, z jednym ale: nie "kto będzie zasypiał obok mnie", tylko "czy ktoś będzie zasypiał obok mnie".

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 537 gości