Samotnść

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 17 lip 2006, 23:50

Hung pisze:Zadna dziewczyna się nawet mną nie zainteresowała.

TO TY żadnej sobą nie zainteresowałeś!

Jeśli nie nauczysz się żyć sam ze sobą, to czego oczekujesz od innych?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
tarantula
Weteran
Weteran
Posty: 978
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:50
Skąd: zoo
Płeć:

Postautor: tarantula » 18 lip 2006, 02:43

Blazej30 pisze:tarantula i Ted widzieli mnie w realu.

TedBundy pisze:widzieli, widzieli :D Wszelkie kompleksy nt wyglądu u Błażeja są kompletnie bezpostawne :) <browar>

kiepski wzrok oj kiepski. niechodzi o to że ktos jest brzydki. Większość nas jest przeciętna. Ale nieznalazła się jeszcze taka która dotknełaby mnie nie zapomocą dwumetrowego kijka. do zrobienia wrażenia na "tej" osobie trzeba czegos więcej niż przciętność. wynik jest taki że nie jestem przekroczyć tej niewidzianej bariery w kontaktach z kobietami. Najwięcej co osiągnołem to przyjaźń.

Blazej30 pisze:Zresztą z moich obserwacji wynika że największe powodzenie wśród kobiet maja po prostu przystojniacy.

Chlopie chlopie <pijak> Mow do chlopa a On swoje.Blazej30 z calym szacunkiem ale...jak dla mnie to jestes egoista.Patrzysz tylko na cechy zewnetrze,pal licho ,ze swoje ale bliznich szczegolnie.Juz widze jak "wygladaja te Twoje przyjaciolki".na pewno nie sa to "przecietne" kobitki tylko wymuskane wychuchane i odstawione panienki z okienka.Postawiles sobie...tak podejrzewam po Twoich postach...jakas poprzeczke dotyczaca Twojej przyszej kobiety.Gdybysmy kazali Ci ja pokazac to okazaloby sie iz ma:wygladac jak A.Jolie,musi miec biodra ale nie moze byc grubsza bo to juz pasztet.Sam uzywales wczesniej okreslenia-kaszalot.Jak dla mnie to szukasz laski w stylu "Slonecznego patrolu"cala reszta jest beee.A nie dziwota ,ze takowe lalunki Cie nie chca-do Pudziana to faktycznie Ci brakuje.
Faceci <pijak> <foch>
"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 18 lip 2006, 10:28

Blazej30 sorry ale wydaje mi się że tarantula ma rację. Ty chyba szukasz sobie laski a la słoneczny patrol. Wg mnie Twoim problemem jest to że masz zbyt niską samoocenę i jednocześnie za dużo wymagasz od swojej ewentualnej przyszłej partnerki.
I rzeczywiście chyba zwracasz za dużą uwagę na wygląd, zarówno swój jak i kobiet z którymi się stykasz.

Blazej30 pisze:Zresztą z moich obserwacji wynika że największe powodzenie wśród kobiet maja po prostu przystojniacy.


Na twoją obronę dodam tylko tyle że z tym to masz rację. Kobiety w pierwszej kolejności lecą na przystojniaków, a jak się sparzą na takim to dopiero potem mierzą nieco niżej.
Zresztą z facetami jest podobnie, najpierw wygląd, potem cała reszta.
lady.26

Postautor: lady.26 » 18 lip 2006, 10:42

"Kobiety w pierwszej kolejności lecą na przystojniaków, a jak się sparzą na takim to dopiero potem mierzą nieco niżej. "
i to mnie najbardzoej *w*kur*wia*na forach, że na nich utrwalają się stereotypy. To nie prawda. Moze być gość super przystojny, ale jak nie jest inteligentny, nie umie zajać sie kobietą, to mu super tors nie pomorze. Poznałam faceta, który był totalnym średniakiem ale był tak zadufany w sobie, że "prawie" od razu odpadł. Kobiety kochani stawiają na charakter faceta, na to co on sobą reprezentuje. I cholera, przestańcie rozczulać się nad sobą, przestańcie mysleć o swoich urojonych wadach, bo ten topik zaczyna być <belt> censored
ps wada dopiero wtedy zaczyna byc zauważalna gdy się o niej myśli lub mówi.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 18 lip 2006, 11:00

lady.26 pisze:Moze być gość super przystojny, ale jak nie jest inteligentny, nie umie zajać sie kobietą, to mu super tors nie pomoże


lady.26 pisze:Kobiety kochani stawiają na charakter faceta, na to co on sobą reprezentuje.


moja argumentuje identycznie. <browar>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 18 lip 2006, 11:27

lady.26 pisze:Kobiety kochani stawiają na charakter faceta, na to co on sobą reprezentuje.

Oczywiście. Nie wiem w ogóle, skąd wziął się pogląd odwrotny. Zwrócę uwage na przystojniaka o zgrabnym tyłeczku, pewnie. Ale jeśli to ciacho odezwie się prezentując IQ Giertychowego maturzysty i kilka przykrych cech charakteru, to nawet perfekcyjnie zarysowany tors mu nie pomoże. W przypadku kobiet nie wymagających inteligentnej konwersacji moga liczyć się inne wartości (np. portfel lub spolegliwy charakter pantofla). Wygląd jest zawsze gdzieś dalej, na n-tej pozycji. Chyba, że wygląd jest naprawdę odrażający i wyróżniający na minus z tłumu, wówczas może być wyżej w tej klasyfikacji. Tylko, że takich przypadków jest jakiś promil najwyżej.
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 18 lip 2006, 12:41

Źle mnie zrozumieliście, nie chodzi mi tu o stereotypy.
Pisząc to mam na myśli coś innego.

Przykład:
Impreza. Normalna ładna kobieta siedzi przy stoliku. Przy barze zauważa dwóch facetów.
Pierwszy, przystojny, dobrze wyglądający, drugi zwykły „przeciętniak”.
Do którego podejdzie? Do tego pierwszego moim zdaniem. Dlaczego? Bo przecież nie stwierdzi po wyglądzie czy facet jest inteligentny czy to jakiś troglodyta, a jest przystojny.
Jeśli ten pierwszy okaże się idiotą to podejdzie do tego drugiego.

Qrde ludzie zastanówcie się trochę zanim coś napiszecie. Mi nie chodziło o to ze kobiety wybierają sobie na partnerów przystojnych facetów, tylko o to że najpierw mogą zwracać uwagę na tych przystojnych, a jak taki okaże się być frajerem to go oleje i już.

Wiem co piszę, bo nieraz chodziłem na imprezy i jakoś do mnie nie specjalnie kobiety chciały podejść, żeby poprosić do tańca np. prawie wcale mi się to nie zdarzało, chyba że jakaś podeszła do mnie za namową kumpla lub kumpeli.

Bo przecież nie można znowu przypisywać ludziom jakiś cech, na podstawie samego wyglądu.

Dlatego jeszcze raz powtarzam że nie chodziło mi o to że kobiet wolą być z ludźmi tylko przystojnymi, bo przecież nikt nie chciałby być z pięknym debilem!
alekz
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 153
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: alekz » 18 lip 2006, 12:46

Arczi pisze:Wiem co piszę, bo nieraz chodziłem na imprezy i jakoś do mnie nie specjalnie kobiety chciały podejść, żeby poprosić do tańca np. prawie wcale mi się to nie zdarzało, chyba że jakaś podeszła do mnie za namową kumpla lub kumpeli.


eee czyli że niby kobieta ma Cię prosić do tańca ? :> To ja wcale nie dziwie się Twojej samotnosci:]
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 18 lip 2006, 14:32

Qźwa!... znowu nie kapują!
A powiedz no? Chyba chodzisz na imprezy. Nigdy nie zdarzyło Ci się żeby np. lasku kumpla poprosiła Cię do tańca? Bo widziała że siedzisz sam i nie masz partnerki?
Ja na studniówce byłem z pewną laską, siedzieliśmy w 8 osób przy stoliku, 2 kumpli było samych, i ona podeszła do obu i prosiła do tańca ale odmówili. Naprawdę nie spotkałeś się z czymś takim? Czy nigdy nie podeszłą do Ciebie jakaś kumpela znajomego? Bo z Twojej wypowiedzi wnioskuje że nie!

Pomyśl zanim coś napiszesz!! Co Ty myślisz? Że czekam i nic nie robie?!

P.S następnym razem będę zamieszczał objaśnienia tego co piszę! ( dla tych co mają problemy z myśleniem )
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 18 lip 2006, 14:49

Arczi pisze:Czy nigdy nie podeszłą do Ciebie jakaś kumpela znajomego? Bo z Twojej wypowiedzi wnioskuje że nie!


ja się osobiście nie spotkałem z czymś takim <diabel> <koniec małej dygresji> :D
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 18 lip 2006, 15:08

TedBundy pisze:a się osobiście nie spotkałem z czymś takim <diabel> <koniec małej dygresji> :D


Oj widzisz Tedziu a ja się z czymś takim spotkałem, to nie zdarza się często ale jednak.
Było tak na studniówce jak opisałem wyżej. Kiedyś też laska kumpla poprosiła mnie do tańca na jakiejś imprezie, nie wiem czemu, może dlatego że siedziałam sam i byłem trochę jakby zasmucony?
alekz
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 153
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: alekz » 18 lip 2006, 15:12

Arczi pisze:Qźwa!... znowu nie kapują!
A powiedz no? Chyba chodzisz na imprezy. Nigdy nie zdarzyło Ci się żeby np. lasku kumpla poprosiła Cię do tańca? Bo widziała że siedzisz sam i nie masz partnerki?
Ja na studniówce byłem z pewną laską, siedzieliśmy w 8 osób przy stoliku, 2 kumpli było samych, i ona podeszła do obu i prosiła do tańca ale odmówili. Naprawdę nie spotkałeś się z czymś takim? Czy nigdy nie podeszłą do Ciebie jakaś kumpela znajomego? Bo z Twojej wypowiedzi wnioskuje że nie!

Pomyśl zanim coś napiszesz!! Co Ty myślisz? Że czekam i nic nie robie?!

P.S następnym razem będę zamieszczał objaśnienia tego co piszę! ( dla tych co mają problemy z myśleniem )


Wiem co piszę, bo nieraz chodziłem na imprezy i jakoś do mnie nie specjalnie kobiety chciały podejść, żeby poprosić do tańca np. prawie wcale mi się to nie zdarzało, chyba że jakaś podeszła do mnie za namową kumpla lub kumpeli.


Widocznie czekasz na gwiazdkę z nieba. Chodzisz na imprezy i tu jest duży plus. Ale zachowujesz się jak stuningowana wersja żyda modlącego się o wygraną w totka i władcy proszącego o to by żyd wreszcie zagrał i się odpierdzielił. Ty wchodzisz do kolektury ale nie grasz.
Idziesz na impreze po to, żeby podpierac sciane i czekac az ewentualnie ktos namowi znajomą na to, żeby z Tobą zatańczyła?
Tak chodzę na imprezy dosyć często. Zależnie od humoru biję rekordy w piciu kamikaze lub też bawie się do samego rana. Bawie się a nie czekam az mnie ktos do zabawy poprosi.
Nie będę się tutaj sprzeczał bo ja nie mam problemu tylko Ty masz. Masz, wiesz gdzie on lezy ale masz tez setki argumentów że to nie Twoja wina bo przeciez innym się udaje. Tylko ze inni coś robią a nie użalają się nad sobą.

Arczi pisze:Oj widzisz Tedziu a ja się z czymś takim spotkałem, to nie zdarza się często ale jednak.
Było tak na studniówce jak opisałem wyżej. Kiedyś też laska kumpla poprosiła mnie do tańca na jakiejś imprezie, nie wiem czemu, może dlatego że siedziałam sam i byłem trochę jakby zasmucony?


Studniówka to specyficzna impreza. Bardzo specyficzna. Większosc osob się zna i jesli ktos zauwazy kogos siedzacego duza czesc wieczoru czy kogos smutnego to zaraz wysyla kolege/kolezanke zeby tego kogos rozerwal bo studniowki nie wypada przespac i o to musza dbac wszyscy.
Ale jesli na imprezach otwartych bedziesz siedzial i dolowal to na pewno nikt nie bedzie chcial marnowac czasu zeby Cię rozwerwac bo jest tam caly tabun ludzi ktorzy dobrze się bawią.
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 lip 2006, 15:41

Nie znalazłem tematu "Samotność w związku" chociaż zdawało mi się że taki był, jak ktoś poda linka to się przerzucę tam :)

Problem jest taki mniej więcej że w związku czuję się samotny :| Widujemy się raz na dwa tygodnie, czasem na tydzień, ale raptem na parę godzin :/ W czasie matur się częściej widywaliśmy... albo przynajmniej tak samo "często" :| Szlag mnie trafia na to i teraz znów, miała do mnie przyjechać na kilka dni [po awanturze i "prawie rozstaniu" jesteśmy] i nagle "nie mogę, mogę na jeden dzień" :| Czyli mniej niż 8h razem bo głupio jej za wcześnie przyjechać i pojechać też późno głupio :/ No sorry, czy ja przesadzam? Widzimy się 8h raz na 2 tygodnie... a ja potrzebuję przytulania, potrzebuję bycia razem a nie razem na telefon :/

Kiedyś widywaliśmy się częściej i na dłużej... teraz mam wrażenie jakby to były widywania się "z obowiązku" :|

Szlag mnie trafia i pić mi się przez to chce <pijak>
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 18 lip 2006, 16:13

No ja pier**** a Ten znowu swoje!

1. Ja na nikogo nie czekam! I chodzi mi tu o to że nie mam ochoty na związek, więc nawet gdyby jakaś kobieta chciała się ze mną umówić to pewnie bym odmówił ( nie mówię kategorycznie nie, bo wiadomo jak to jest z miłością )
2. Na imprezy nie chodzę już chyba od roku bo jedno że nie mam czasu a drugie to jest to że nie mam z kim iść ( nie chodzi mi tu tylko o kobiety, ale ogólnie )
3. Nie tylko na studniówkach zdarzają się takie rzeczy. Może to kwestia tego że kumpel chciał mnie z kimś poznać, a może nie, nie wiem.

I weź mi k***a nie mów z czego wynika moja samotność bo gówno o mnie wiesz, nie znasz mnie wiec możesz tylko spekulować! Jak Ci się chce to sobie poszukaj moich postów na forum, może coś roumiesz.
hajfest
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 18 lip 2006, 16:16
Skąd: Wierzchowo
Płeć:

dla każdego coś dobrego

Postautor: hajfest » 18 lip 2006, 16:27

Mam książkę (w wersji elektronicznej oczywiście) na temat radzenia sobie z samotnością. Nie jestem najlepszego zdania o wszelkiego rodzaju amerykańskich poradnikach, ale ten jest naprawdę coś wart. Choćby z uwagi na wartość czysto literacką (bardzo przyjemnie się czyta). Rady w nim zawarte są bardzo praktyczne i DZIAŁAJĄ!!! Prześlę wszystkim chętnym. Tytuł: "Tajemnice uwodzenia". Autora niestety nie znam. Pozdrawiam wszystkich - tych, którzy już znaleźli i tych, którzy dopiero znajdą swoją połówkę.
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 lip 2006, 16:33

hajfest pisze:"Tajemnice uwodzenia"


Czytałem, ciekawa nawet, trochę wartych zapamiętania uwag, ale ogólnie nie polskie realia i nie do końca zgadzam się w wielu względach.
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 18 lip 2006, 16:39

Blazej30 jeśli kilka osób mówi Ci że nie jest z Tobą źle to chyba tak jest, prawda? :?
Blazej30 pisze:Zresztą z moich obserwacji wynika że największe powodzenie wśród kobiet maja po prostu przystojniacy.
Tak samo można powiedzieć że największe powodzenie wśród mężczyzn mają piękne kobiety.
Mroczny Piskacz pisze:Kiedyś widywaliśmy się częściej i na dłużej... teraz mam wrażenie jakby to były widywania się "z obowiązku"
A co zmienilo się od tego czasu? Mieszkacie dalej od siebie, czy coś innego? Czy tak po prostu się urwało? <hmm>
Obrazek
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 lip 2006, 16:42

Joasia pisze:A co zmienilo się od tego czasu? Mieszkacie dalej od siebie, czy coś innego? Czy tak po prostu się urwało? <hmm>


Cały czas mieszkamy tam gdzie wtedy, czyli ona pod Oławą ja we Wrocku. To jakieś 40km +/-. Nie nagle, ale stopniowo się coraz mniej widujemy :/
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 18 lip 2006, 17:14

Mroczny Piskacz to może wydarzyło się coś o czym nie wiesz albo nie zdajesz sobie sprawy z tego że coś co się między wami wydarzyło i ma to wpływ na wasze stosunki teraz?
Obrazek
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 lip 2006, 17:17

Nie wiem właśnie, próbuję do tego dojść :|

Czy to że mi brakuje czułości w związku i kontaktu z partnerką jest egoizmem? Czy to że nie wiem czy pociągnę taki związek to egoistyczne myślenie? :| Czy naturalne że nie potrafię żyć w związku który daje mi więcej smutku i tęsknoty niż tych przyjemności? :|
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 18 lip 2006, 17:32

tarantula pisze:jak dla mnie to jestes egoista.
wolę określenie cynik <evilbat>
tarantula pisze:Juz widze jak "wygladaja te Twoje przyjaciolki"
mogę przesłać foto <diabel>
tarantula pisze:Postawiles sobie...tak podejrzewam po Twoich postach...jakas poprzeczke dotyczaca Twojej przyszej kobiety.Gdybysmy kazali Ci ja pokazac to okazaloby sie iz ma:wygladac jak A.Jolie,musi miec biodra ale nie moze byc grubsza bo to juz pasztet.Sam uzywales wczesniej okreslenia-kaszalot.Jak dla mnie to szukasz laski w stylu "Slonecznego patrolu"cala reszta jest beee.A nie dziwota ,ze takowe lalunki Cie nie chca-do Pudziana to faktycznie Ci brakuje.
Faceci
typowe dla kobiety. Przeczyc samej sobie w jednym zdaniu. Skoro uroda nie jest ważna to dlaczego twierdzisz że mam zbyt wysokie wymagania ?? Wszyscy wiem że życie jest krótkie. Dlaczego więc spędzac więc je z osoba której się nie kocha ?? Zapodałem kiedys temat o obniżaniu wymagan i co ?? <regulamin> A teraz na temat. Miłość to chemia. Jest nieobliczalna i nieżależna od woli. Więc szukanie kogoś na "naszym poziomie" to oszukiwanie samego siebie i drugiej osoby. Jej kosztem. Zapewniam was jednak że to na co zwracam uwagę w kobieciej urodzie nie da się tak łatwo zaklasyfikować.
Arczi pisze:Twoim problemem jest to że masz zbyt niską samoocenę i jednocześnie za dużo wymagasz od swojej ewentualnej przyszłej partnerki.
niewykluczone
pani_minister pisze:Oczywiście. Nie wiem w ogóle, skąd wziął się pogląd odwrotny.
brednie do n-tej potęgi. I wiem to z życia. Mam kumpla. Typ "chłopak z gitarą". laski rwią go na stojąco. Sam byłem świadkiem jak jedna podeszła do naszego stolika w pubie i dała mu swój numer telefonu napisany na kartce. I co ?? Facet ma sporo kopleksów. To nie pasuje mi do waszej teorii.
Arczi pisze:Qrde ludzie zastanówcie się trochę zanim coś napiszecie. Mi nie chodziło o to ze kobiety wybierają sobie na partnerów przystojnych facetów, tylko o to że najpierw mogą zwracać uwagę na tych przystojnych, a jak taki okaże się być frajerem to go oleje i już.
i to fakt
alekz pisze:Widocznie czekasz na gwiazdkę z nieba. Chodzisz na imprezy i tu jest duży plus. Ale zachowujesz się jak stuningowana wersja żyda modlącego się o wygraną w totka i władcy proszącego o to by żyd wreszcie zagrał i się odpierdzielił. Ty wchodzisz do kolektury ale nie grasz.
specjalista się znalazł. Niera zusłyszałem :"spadaj frajerze"
alekz pisze:Tak chodzę na imprezy dosyć często. Zależnie od humoru biję rekordy w piciu kamikaze lub też bawie się do samego rana. Bawie się a nie czekam az mnie ktos do zabawy poprosi.
ja też. I bawię się z kumplami albo przyjaciółkami. <zalamka> I jeszcze jedno. podobno zwracam uwage tylko na cechy zewnętrzne kobiety. A jak mam zachwycic się ich chrakterem skoro z żadna nie miałem na tyle bliskiego kontaktu ?? <mlotek>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 18 lip 2006, 17:33

Mroczny Piskacz pisze:Nie wiem właśnie, próbuję do tego dojść :|
Czy to że mi brakuje czułości w związku i kontaktu z partnerką jest egoizmem? Czy to że nie wiem czy pociągnę taki związek to egoistyczne myślenie? :| Czy naturalne że nie potrafię żyć w związku który daje mi więcej smutku i tęsknoty niż tych przyjemności? :|


Jak długo byliście(jesteście) razem?
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 lip 2006, 17:37

Będzie 1,5 roku niedługo.
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 18 lip 2006, 17:41

Mroczny Piskacz pisze:Będzie 1,5 roku niedługo.

Inne wątki były... O trwałości związków, o niechęci facetów do żeniaczki...
...Może pannie też przestaje wystarczać "dobrze jest jak jest"?
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 lip 2006, 17:46

Nie o żeniaczkę chodzi, a panna mnie puścić nie chce. Tylko że jeśli nie starczy dobrze jest jak jest to czemu pogarsza?
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 18 lip 2006, 17:49

Piskaczu, ona jest młoda, prawda? Tu może leżeć clou problemu :/

Blazej30 pisze:Sam byłem świadkiem jak jedna podeszła do naszego stolika w pubie i dała mu swój numer telefonu napisany na kartce


największy z moich znajomych kur.wiarzy nie poszedłby na takie cuś :D Miałby poważne,bardzo poważne zastrzeżenia, czy na dziwkę nie trafił, bo to promil spotykanych zachowań <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 18 lip 2006, 17:50

Mroczny Piskacz pisze:Nie o żeniaczkę chodzi, a panna mnie puścić nie chce. Tylko że jeśli nie starczy dobrze jest jak jest to czemu pogarsza?

Generalnie zawsze po sinusoidzie to idzie... :>
Działania wydają się konieczne...
...najprostsze są najprostrze - jakiś wspólny wekeend - nie u Ciebie czy u niej. Raczej wypad nad morze czy inny kajak na rzece
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 lip 2006, 17:50

Ano, ma raptem lat 19ście. Problem jest raczej w jej kwestii do rozważenia jeśli chce związek kontynuować. Ja raczej się zastanawiam czy to że brakuje mi uczuć i bliskości to egoizm :]

[ Dodano: 2006-07-18, 17:52 ]
zenon pisze:...najprostsze są najprostrze - jakiś wspólny wekeend - nie u Ciebie czy u niej. Raczej wypad nad morze czy inny kajak na rzece


Propozycja z mojej strony była, wynik "nie mam pieniędzy, dopiero szukam pracy" :|
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 18 lip 2006, 17:54

Mroczny Piskacz pisze:... Ja raczej się zastanawiam czy to że brakuje mi uczuć i bliskości to egoizm :]

To całkiem normalne. Każdemu tego trzeba...
Swoją drogą "podfruwajka"...
Inny topik był o różnicy wieku... Zawsze bałem się, że dziewcze się zabawi... Wyrafinowane - przeżyję ale żółtodzioba... :|
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 18 lip 2006, 17:57

TedBundy pisze:Miałby poważne,bardzo poważne zastrzeżenia, czy na dziwkę nie trafił, bo to promil spotykanych zachowań
no porostu facet miał powodzenie u kobiet. Na " sympatii" miał chyba kilka tysięcy wejść. I nie leciał na byle co. Dwie jego byłe to modelki.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 422 gości