Zdradzam
Moderator: modTeam
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Możesz, tylko nie chcesz - rozumiem Cię. Boisz się teraz jak diabli jego reakcji, że Cię rzuci, że nie będzie chciał słuchac Twoich wyjaśnień. Ale jak mu nie wpowiesz, to do końca życia moga gryźć cię wyrzuty sumienia. Chyba, że nie masz takiej natury. Ja chyba bym zbzikowała, jakbym miała coś takiego ukrywać. Nie umiałam ukochanemu spojrzeć w oczy, gdybym zyła w kłamstwie.
kiedy macie ślub?
kiedy macie ślub?
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
Sorka za maly offtop ale zauwazylem ze dziewczyny dyskutujac o swoich uczuciach rozwazaja naprawde miliony opcji ze moze bedzie tak albo tak..co powinna zrobic, jak bedzie zle jak dobrze itp...
To chyba jest dla niektorych dziewczat z problemami w zwiazku ich glowny problem. Nie mozna sobie z kims zyc bez myslenia o tym co bedzie jak sie zrobi to albo to lub jaka wywola reakcje powiedzienie czego nietypowego
jedna drugiej radzi zrob tak albo tak...ja bym juz zwariowal
ok koniec offtopa..mozna pisac dalej
To chyba jest dla niektorych dziewczat z problemami w zwiazku ich glowny problem. Nie mozna sobie z kims zyc bez myslenia o tym co bedzie jak sie zrobi to albo to lub jaka wywola reakcje powiedzienie czego nietypowego
jedna drugiej radzi zrob tak albo tak...ja bym juz zwariowal
ok koniec offtopa..mozna pisac dalej

- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Kurcze, to chyba rzeczywiście trudna sytuacja. Ciężko z niej wybrnąć
Domyślam się, boisz sie reakcji narzeczonego, potem z kolei - co rodzina powie? Przecież już wszystko zaplanowane. Nie umiem ci nic konkretnego poradzić. Nie chcę mówić "Zapomnij o tamtym, weź slub i zyj jak dotąd", bo to wbrew moim zasadom.
Domyślam się, boisz sie reakcji narzeczonego, potem z kolei - co rodzina powie? Przecież już wszystko zaplanowane. Nie umiem ci nic konkretnego poradzić. Nie chcę mówić "Zapomnij o tamtym, weź slub i zyj jak dotąd", bo to wbrew moim zasadom.
Ostatnio zmieniony 03 cze 2006, 16:56 przez misiucha22, łącznie zmieniany 1 raz.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
[quote="Rish":censored]jaka wywola reakcje powiedzienie czego nietypowego [/quote:censored]
Typu: Kochanie, na miesiąc przed naszym ślubem zabawialam się z innym.
[quote="Rish":censored]Nie mozna sobie z kims zyc bez myslenia o tym co bedzie jak sie zrobi to[/quote:censored]
No nie można. Ja tam na co dzień myślę np. co będzie, jeśli nie kupię pieczywa na kanapki. Albo jesli nie zapłace abonementu za internet (nie będę mogła na posty Risha odpisywać, kurna). Albo co będzie, jesli zamiast do pracy pójdę sobie do kina. To się nazywa perspektywiczne myślenie i świadomość konsekwencji, właściwe jest większości osobników, wiedzących, że istnieje taki ciekawy element rzeczywistości jak czas.![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Typu: Kochanie, na miesiąc przed naszym ślubem zabawialam się z innym.
[quote="Rish":censored]Nie mozna sobie z kims zyc bez myslenia o tym co bedzie jak sie zrobi to[/quote:censored]
No nie można. Ja tam na co dzień myślę np. co będzie, jeśli nie kupię pieczywa na kanapki. Albo jesli nie zapłace abonementu za internet (nie będę mogła na posty Risha odpisywać, kurna). Albo co będzie, jesli zamiast do pracy pójdę sobie do kina. To się nazywa perspektywiczne myślenie i świadomość konsekwencji, właściwe jest większości osobników, wiedzących, że istnieje taki ciekawy element rzeczywistości jak czas.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ostatnio zmieniony 03 cze 2006, 16:53 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
Yann pisze:w lipcu
Nie rozśmieszaj mnie.
Może powiesz Mu to zanim wyjdziecie na ołtarz, a nuż nie ucieknie?
Nawarzyłaś sobie piwa, wypij go.
Jestem pewna, że taka rozmowa Wam dobrze zrobi. Od serca. Jeśli zakończy się bez wyrzutów i wszystko sobie wyjaśnicie, a Ty stwierdzisz, że z radością w serduchu chcesz powiedzieć tak właśnie Jemu- będzie oki.
Bez tego wszystko spaścisz.
Ostatnio zmieniony 03 cze 2006, 16:53 przez Koko, łącznie zmieniany 1 raz.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
krem na zmarszczki w mojej głowie.
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Hehe, Rish - widzisz, to nie tak. Ja na przykład jak mam problem, nie zakładam tematu na forum. Sami z chłopakiem go rozwiązujemy. Ewentualnie rozmawiam z mamą lub przyjaciółką. Ale to forum ogólnie chyba po to jest, by radzić innym, by dzielić się swoimi uwagami, poglądami. Dziwczyna ma problem, ale faktem pozostaje, że nikt inny jej nie pomoże w rozwiązaniu problemu, jak tylko ona sama. Dobrze, żeby jacyś chłopacy sie tu wypowiedzieli w takim ukladzie.
[ Dodano: 2006-06-03, 16:59 ]
Zgadzam się w zupełności - należy mysleć o konsekwencjach swoich czynów. Przede wszystkim należy mysleć o tym, czy nie wyrządza się krzywdy bliskiej osobie. Postuluję szczerośc ponad wszystko. Czyż to nie piękne ślubować miłość przed Bogiem z czystym sumieniem? Ślub to dla mnie bardzo poważna.
[ Dodano: 2006-06-03, 16:59 ]
pani_minister pisze:To się nazywa perspektywiczne myślenie i świadomość konsekwencji, właściwe jest większości osobników, wiedzących, że istnieje taki ciekawy element rzeczywistości jak czas.
Zgadzam się w zupełności - należy mysleć o konsekwencjach swoich czynów. Przede wszystkim należy mysleć o tym, czy nie wyrządza się krzywdy bliskiej osobie. Postuluję szczerośc ponad wszystko. Czyż to nie piękne ślubować miłość przed Bogiem z czystym sumieniem? Ślub to dla mnie bardzo poważna.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
Chcesz wyjść za mąż a ciągnie Cię do innego? Nie żal Ci Jego żony, a Twojego narzeczonego tak?
Weź dziewczyno zachowaj się jak kobieta i się określ. Ty masz ile lat? Chcesz poważnego związku czy przelotnego romansu z żonatym mężczyzną?
Nie zdradzić to tak naprawdę nie oprzeć się pokusie. Ty zdradziłaś. Już niewazne żebyś z siebie dcziwki nie robiła. Nie rób ze swojego narzeczonego idioty! Lepiej odwołaj ten ślub, żeby Go nie ranić.
[ Dodano: 2006-06-03, 17:04 ]
A i jeszcze jedno. Skoro nie żal Ci Jego żony, to ja Olivka, z całego serca Ci życzę, żeby Ciebie facet, którego będziesz bardzo kochać, zdradził. I żeby ta kobieta Ci powiedziała, że miała w nsoie Twoje cierpienie. Liczyło się dla Niej tylko Jej szczęście. Zobacz jak smakuje to, czym innych częstujesz.
Weź dziewczyno zachowaj się jak kobieta i się określ. Ty masz ile lat? Chcesz poważnego związku czy przelotnego romansu z żonatym mężczyzną?
Nie zdradzić to tak naprawdę nie oprzeć się pokusie. Ty zdradziłaś. Już niewazne żebyś z siebie dcziwki nie robiła. Nie rób ze swojego narzeczonego idioty! Lepiej odwołaj ten ślub, żeby Go nie ranić.
[ Dodano: 2006-06-03, 17:04 ]
A i jeszcze jedno. Skoro nie żal Ci Jego żony, to ja Olivka, z całego serca Ci życzę, żeby Ciebie facet, którego będziesz bardzo kochać, zdradził. I żeby ta kobieta Ci powiedziała, że miała w nsoie Twoje cierpienie. Liczyło się dla Niej tylko Jej szczęście. Zobacz jak smakuje to, czym innych częstujesz.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Sory ale gdzie był rozum gdy z innym życia używałaś? Nie jesteś pierwsza..nie ostania.. Stajesz przed ślubem na psychicznym rozdrożu..Boisz sie..zastanawiasz czy to ten..ale żeby od razu z innym sobie używać..ciekawe jak byś sie poczuła gdyby twój facet zaszalał sobie z jakąś kobietką..ciekawe co byś pomyślała..może że ona jest lepsza niż ty?Moze złość wszystko by ci przysłoniła..nie dostałaś od życia kopa w dupe to nie szanujesz tego co ci życie dało..
Nie rozumiem takich kobiet..Samolubność 
Nie rozumiem takich kobiet..Samolubność 
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Yann skoro postanowiłaś skończyć tą znajomość i być z narzeczonym to trzymaj się tego postanowienia.
Nie jestem za kłamstwem,nienawidzę gdy ktoś kłamie dlatego radziłabym powiedzieć narzeczonemu prawdę.Tyle,że skończyłoby się to zapewne końcem WAS.
Chociaż na miejscu narzeczonego,chyba jednak wolałabym nie wiedzieć
skoro to była tylko chwilowa słabość to po co zakłócać nią przyszłość dwojga kochających się ludzi
Z drugiej strony,czy gdybyś go naprawdę kochała to skrzywdziłabyś go tak?Wiedząc,że źle robisz i wiedząc jak będzie cierpiał jeśli się dowie
Oj namieszałaś sobie dziewczyno...a wyrzuty sumienia i życie z tym to Twoja kara.
Jeśli go kochasz to walcz.Nie znam go i nie wiem jakby zareagował na myśl o tym co się stało
więc to czy mu powiesz czy też nie zależy już wyłącznie od Ciebie 
Nie jestem za kłamstwem,nienawidzę gdy ktoś kłamie dlatego radziłabym powiedzieć narzeczonemu prawdę.Tyle,że skończyłoby się to zapewne końcem WAS.
Chociaż na miejscu narzeczonego,chyba jednak wolałabym nie wiedzieć
skoro to była tylko chwilowa słabość to po co zakłócać nią przyszłość dwojga kochających się ludzi
Z drugiej strony,czy gdybyś go naprawdę kochała to skrzywdziłabyś go tak?Wiedząc,że źle robisz i wiedząc jak będzie cierpiał jeśli się dowie
Oj namieszałaś sobie dziewczyno...a wyrzuty sumienia i życie z tym to Twoja kara.
Jeśli go kochasz to walcz.Nie znam go i nie wiem jakby zareagował na myśl o tym co się stało
więc to czy mu powiesz czy też nie zależy już wyłącznie od Ciebie 
Carpe diem!
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Pegaz pisze:Pewnie by się człowiek zastanawiał czy zrobiła to znowu czy zaniedługo zrobi..
Olivia pisze:Albo czy wcześniej takiego numeru nie wycięła...
Lepiej sama bym tego nie ujęła. Trudno nabrać zaufania do osoby, która zdradziła. Człowiek zastanawia się czy bliska osoba znowu nie wytnie mu takiego numeru. Zreszta na Twoim miejscu Yann to ja nie wyrobiłabym psychicznie. Nawet jakby ci przebaczył, zastanawiaj sie teraz ciągle czy cię nie podejrzewa o kolejna zdradę. Dla mnie zdrada = koniec związku. Mnie latwo zranić, ponadto jestem nieufna. Nie wiem czy byłabym w stanie uwierzyć, że to był tylko jednorazowy wyskok.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
Wiecie co? Niektórzy z Was zaczynają przeginać i robicie z Yann potwora. Każdy może zbłądzić, ale nie każdy potrafi przyznać się do tego, a Yann zrobiła to!!! Myślę, że powinna dać sobie szansę, ale niech karą dla Niej będzie wyznanie wszystkiego narzeczonemu.
Poza tym: kto jest bez winy, niech rzuci kamieniem
Poza tym: kto jest bez winy, niech rzuci kamieniem
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Każdy potrafiłby się przyznać na anonimowym forum. Sztuką natomiast jest spojrzeć w oczy bliskiej osobie i to właśnie jej przyznać się do tego. Mona, ja nie robię z niej potwora. Bo nim nie jest. I zgadzam się z Tobą, każdy może zbłądzić. Ale jak się juz popełni jaiś błąd, to należy go naprawić. dlatego mam nadzieję, że Yann jakoś pomyslnie wybrnie ze swojej trudnej sytuacji.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
- Rebeca2006
- Uzależniony

- Posty: 392
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
- Skąd: z tąd :)
- Płeć:
Ja bym niepotrafila oklamywacm tak jak ktos juz napsial nie moglabym spojrzec mojemu chlopakowi w oczy i sumienie by mnie gryzlo jak choelera. Wiem tez zeprawdopodobnie by mnie zostawil, ale moze dalby nam jeszcze jedna szanse? JEdno jest pewne lepiej jak Ty mu powiedz , bo jak uslyszy od kogos innego na bank z toba nie zostanie. juz teraz masz wyrzury sumienia a co bedzie potem?
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,
możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,
nowy dzien zawsze daje nowe życie,
słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,
nowy dzien zawsze daje nowe życie,
słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Rebeca2006 pisze:Ja bym niepotrafila oklamywacm tak jak ktos juz napsial
To ja napisałam
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
Pegaz i Olivka napisali co ja chciałem. Ohyda
Gdzieś zapodziała się silna wola, jasne zasady, na których wszystko się toczy rozgrywa i najważniejsze - moralny kręgosłup.....
Gdzieś zapodziała się silna wola, jasne zasady, na których wszystko się toczy rozgrywa i najważniejsze - moralny kręgosłup.....http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Ja ujęłabym to tak:
Moralny kręgosłup złamał się. Rozmowa z narzeczonym będzie jak operacja - albo się uda albo i nie. Zakładając, że się uda, potrzebne jest trochę czasu, by się zrósł i zaczął normalnie funkcjoować. Mówię tu o ewentualnym przebaczeniu ze strony chłopaka. Prawda jest jednak taka, że jak to po urazach zwykle bywa, nie jest już wszysko do końca dobrze. Tak jak możemy odczuwać bóle przy zmianie pogody, tak i nieraz dawne błędy będa dawały o sobie znac. Nie można odzyskac zaufania takiego, jakim kiedys darzyło się bliska osobę. Na pewno nie po taim numerze.
Na pewno co niektórych rozsmieszy to porównanie, ale czyż nie jest prawdziwe?
Moralny kręgosłup złamał się. Rozmowa z narzeczonym będzie jak operacja - albo się uda albo i nie. Zakładając, że się uda, potrzebne jest trochę czasu, by się zrósł i zaczął normalnie funkcjoować. Mówię tu o ewentualnym przebaczeniu ze strony chłopaka. Prawda jest jednak taka, że jak to po urazach zwykle bywa, nie jest już wszysko do końca dobrze. Tak jak możemy odczuwać bóle przy zmianie pogody, tak i nieraz dawne błędy będa dawały o sobie znac. Nie można odzyskac zaufania takiego, jakim kiedys darzyło się bliska osobę. Na pewno nie po taim numerze.
Na pewno co niektórych rozsmieszy to porównanie, ale czyż nie jest prawdziwe?
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
Eeeeee...jesli ty potrafisz stanac na oltarzu ze swoim narzeczonym i powiedziec mu prosto w oczy TAK bez zadnego zachamowania i wyrzutow sumienia z powodu tego co zrobilas to ja nie mam wiecej pytan. Tzn. jestes ZLA ;DD
Jesli jednak nie potrafisz tego zrobic tzn. ze jeszcze nie jest z toba tak zle ;DD
A w sumie to fajne "tlumaczenie" sobei stosujesz ;DD
A co jesli zrobisz taki numer ponownie - kiedy bedziecie juz malzenstwem? Tez mu nic nie powiesz?
Jesli jednak nie potrafisz tego zrobic tzn. ze jeszcze nie jest z toba tak zle ;DD
A w sumie to fajne "tlumaczenie" sobei stosujesz ;DD
A co jesli zrobisz taki numer ponownie - kiedy bedziecie juz malzenstwem? Tez mu nic nie powiesz?
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
-> ta też jest fajna
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
misiucha22 pisze:No tak - takie tłumaczenie to nie tłumaczenie. W życiu czeka na nas wiele pokus, ale sztuką jest właśnie opierać się im.
te pokusy to właśnie próba dla zawiązku i uczucia. Czy naprawde jest prawdziwe. jesli tak nie ma szans żeby ulec. Chyba, że ma sie strasznie słaby charakter. Ale jak to mówią dla chcącego nic trudnego...

... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
misiucha22 pisze:W życiu czeka na nas wiele pokus, ale sztuką jest właśnie opierać się im.
Oczywiście, że jest ich wiele, a człowiek, to istota niedoskonała. Całe życie uczymy się opierać pokusom, a Yann jest na początku drogi i właśnie zaczęła uczyć się opierać nowym pokusom, które pojawiają się w życiu dorosłego człowieka.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Eh, prawda. Ale trudna droga przed nią, przyznasz sama. W lipcu ślub, a tu taki dylemat, dziewczyna musi czuć się okropnie. Człowiek uczy się na błędach, mawiają, ale oby takich błędów było jak najmniej. Ja tam jestem za tym, żeby Yann porozmawiała z narzeczonym. Już teraz ma dylemat i nie czuje się z tym najlepiej, a co będzie potem?
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
Ale tu nie powinno chodzić o to już, czy ma mówić, czy nie. Ale o Jej wyrzuty sumienia, których nie ma. Nie liczy się z nikim i z niczym, popęd jest tylko ważny. Ma w dupie uczucia swojego narzeczonego, gdzieś ma również tamtą kobietę.
I nad tym warto się zastanowić, czy Ona jest gotowa tworzyć rodzinę. A to, czy Mu powie, to Jej sprawa. Był już temat o przyznawaniu się do zdrady... Ja tu widzę inny problem.
I nad tym warto się zastanowić, czy Ona jest gotowa tworzyć rodzinę. A to, czy Mu powie, to Jej sprawa. Był już temat o przyznawaniu się do zdrady... Ja tu widzę inny problem.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 423 gości


