moon pisze:Pewnie ze tak. Sie cholera czuje i poznaje!
Pewności nie ma. Jest przekonanie, że się uda, dlatego się ryzykuje.
moon pisze:To chyba ma jezyk w bzui co by zaproponowac wpierw poznanie a nei sie kryc po katach?
Sama najlepiej wie, czy w przypadku jej rodziców to coś da. Jeśli jej rodzice sami tego nie zaproponowali to wątpie, żeby to coś dało. Ale może próbować oczywiście.
Ale mam wrażenie, że znam ten typ rodziców, mam w domu.

moon pisze:To moze sie od nich odsun i spojrz z boku?
Teraz to już trochę za późno. Ale jak byłam młodsza - cóż, nieraz mi czegoś zabronili, a ja i tak zrobiłam swoje - i ani raz źle na tym nie wyszłam. Nie wiem, może szczęście miałam po prostu. To, że człowiek ma 16 lat nie znaczy, że mu zupełnie brak zdrowego rozsądku.
U mnie podziała tylko i wyłącznie metoda stawiania przed faktem dokonanym, bo pytanie o zgodę o coś dla mnie ważnego zwykle kończyło się kategorycznym "nie, bo...".

