kosa_kmtw pisze:Stary zniektorymi kobietami to jest tak ze jestes dla nich pociagajacy w momencie dopieor gdy jestes dla nich oschly i nie rpzywiazujesz od nich wagi. Najlepiej jakbys tera zna jej oczach zaczal flirtowac z jakas koleznka z pracy

wedlug mnie to znowu zaczela by do Ciebie podjezdzac ;] i jakbys dobrze poprowadzil sytuacje to moglobys cos wyjsc z tego z duzym naciskiem na COS

Jesteś pewien, że z niektórymi

, ja obstawiałbym na wszystkie. A propos flirtowania, mialem taki zamiar, tylko nie mam zbytnio ktorej sie czepic

Co prawda kombinuje ostatnio z inną z moich okolic (się nie znają i nie widziały), ale co z tego że madrzejsza, jak kocham tamtą?
Kurcze, mam caly czas sny eotyczne z wiadomą bohaterką w roli głównej, najbardziej mnie wkurza, ze to Virtual Reality

consored consored
Bożę, co ja bym dał żeby się udało. Kompletnie nie wiem jak podejść do tematu. Wiem jedno, jak sie czegoś bardzo chce, to się tego nie dostaje. Czyli mogę sobie najwyżej na Nią popatrzeć i powzdychać.
Ale Chuck Norris by się moment odkochał
[ Dodano: 2006-03-10, 19:24 ]tanebo pisze:czero pisze:a ja nie czuję do osoby sympatii nie wspominając nic o uczuciu, które zgasło.
czero pisze:Najbardziej boli mnie w tym wszystkim fakt, że ją kocham
to czujesz czy nie czujesz?
To co nazywasz kocham to juz pewnie tylko przywiazanie ktore zostalo
[/quote]
Czytałeś zbyt szybko i zgubiłeś wątek

Ten kawałek o braku sympatii i uczuciu tyczył się tego, że zabawa w kotka i myszkę po pewnym czasie mnie nie bawi, tylko irytuje.
Tak przy okazji, napisałem "KOCHAM", bo to jest prawdą. Szkoda tylko, że nie odwzajemnia moich uczuć (albo mi się tak wydaje i prowadzi grę ze mną, w której ja gram, a ona rozdaje karty)