
Wszystko porypane:D więc trzeba się dostosować:)
Moderator: modTeam
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Co innego plany, które mają się ziścić w przyszłości, a co innego chwila obecna. Zdecyduj się o czym rozmawiamy, bo widzę że chwytasz się brzytwy 

"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
ForsakenXL pisze:Co innego plany, które mają się ziścić w przyszłości, a co innego chwila obecna
w "chwili obecnej" również posiadanie niczego nie jest zbyt rozwojowe i perspektywiczne w sferze związkowej...przerabiałem osobiście, wiem co mówię.....nie sądzisz, że coś w tym jest.....że z pieniędzmi łatwiej, prościej, lepiej?
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Nie pogadamy. Jeśli to jest dla Ciebie najważniejsze to jasne. Jeśli nie jest to da się i bez tego i to doskonale, a kiedyś i to będzie.
Koniec z mojej strony, swoje powiedziałem, a przekonywać Cię nie mam najmniejszego zamiaru. Sam wyciągaj wnioski.
Koniec z mojej strony, swoje powiedziałem, a przekonywać Cię nie mam najmniejszego zamiaru. Sam wyciągaj wnioski.
"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
ForsakenXL pisze:Nie pogadamy. Jeśli to jest dla Ciebie najważniejsze to jasne. Jeśli nie jest to da się i bez tego i to doskonale, a kiedyś i to będzie.
kłóciłbym się do efektywności tego "da się"

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
ForsakenXL pisze:Ja nie teoretyzuję
ja również nie

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Ted,
wybierasz kobiety z wysypiska śmieci
a chodzisz po nim, bo tak ksztaltujesz swoje zycie. co do slusznosci wyboru, pozostawiam
ocenie tobie.
nie zarazaj innych glupota, mowiac ze idealy w tym swiecie juz nie obowiazuja. tylko od ciebie zalezy, jak ulozysz sobie zycie, jakie wartosci bedziesz wyznawal.
wiara w to, ze dobro odnajduje dobro sklania czlowieka do tego, aby na nie czekac. obecnosc "dobrego czlowieka" wyczuwa sie, po prostu.
kim bylby czlowiek bez wartosci? - nie nazywalby sie czlowiekiem. bylby zwierzeciem.
zmien siebie od srodka, a poczujesz ze taka sama osoba stoi przed toba i patrzy ci w oczy.
dobro odnajduje dobro
zlo odnajduje zlo
a smieciarz na wysypisku smieci...
kim bylby Jezus, gdyby zwatpil w ludzi?
wybierasz kobiety z wysypiska śmieci
a chodzisz po nim, bo tak ksztaltujesz swoje zycie. co do slusznosci wyboru, pozostawiam
ocenie tobie.
nie zarazaj innych glupota, mowiac ze idealy w tym swiecie juz nie obowiazuja. tylko od ciebie zalezy, jak ulozysz sobie zycie, jakie wartosci bedziesz wyznawal.
wiara w to, ze dobro odnajduje dobro sklania czlowieka do tego, aby na nie czekac. obecnosc "dobrego czlowieka" wyczuwa sie, po prostu.
kim bylby czlowiek bez wartosci? - nie nazywalby sie czlowiekiem. bylby zwierzeciem.
zmien siebie od srodka, a poczujesz ze taka sama osoba stoi przed toba i patrzy ci w oczy.
dobro odnajduje dobro
zlo odnajduje zlo
a smieciarz na wysypisku smieci...
kim bylby Jezus, gdyby zwatpil w ludzi?
Tedziu niestety ale troche racji ma , nie zrozumie tego nikt kogo utrzymuje mama , ma gdzie mieszkac , jesc podaja , łózko poscielą , a w razie choroby jest kasa na lekarstwa .Miłosc miłoscią i to co pisał ForsakenXL jest jak najbardziej najwazniejsze , tyle , ze nie ma sie jak odniesc do rzeczywistosci .Bowiem inaczej sie zyje (i mówie tu o małzenstwach , rodzinie ) gdzie jest to minimum finansowe by zabezpieczac codzienne zycie , a zupełnie inaczej gdy takowych srodków zaczyna brakować , tylko bardzo silni psychicznie i to obie strony ,są w stanie sobie z tym poradzic i to tez tylko wtedy gdy kłody pod nogi los za czesto kłasc nie bedzie !
Osoby jednak samotne , nie majace dzieci , bedace na etapie "chodzenia "ze soba nie zdają sobie sprawy co moze ich w zyciu spotkać (lecz wcale nie musi) a moze byc tak , ze na jedzenie nie bedzie starczac , ze mieszkać gdzie nie bedzie , a jak tak to bedzie trzeba wybrać zapłacic czynsz , czy cos zjesc , gdzies pujsc , czy tez zecz okropna ...choroba dziecka , która moze sie przydazyc , i jezeli ten czasokres bedzie trwał za długo , zacznie sie dziac zle .Bowiem zacznie Cie to censored , zaczniesz sie robic agresywny , zestresowany , przybity i choc jeszcze nie popadniesz w depresje , bedzie to odbijac sie na waszej miłosci
Osoby jednak samotne , nie majace dzieci , bedace na etapie "chodzenia "ze soba nie zdają sobie sprawy co moze ich w zyciu spotkać (lecz wcale nie musi) a moze byc tak , ze na jedzenie nie bedzie starczac , ze mieszkać gdzie nie bedzie , a jak tak to bedzie trzeba wybrać zapłacic czynsz , czy cos zjesc , gdzies pujsc , czy tez zecz okropna ...choroba dziecka , która moze sie przydazyc , i jezeli ten czasokres bedzie trwał za długo , zacznie sie dziac zle .Bowiem zacznie Cie to censored , zaczniesz sie robic agresywny , zestresowany , przybity i choc jeszcze nie popadniesz w depresje , bedzie to odbijac sie na waszej miłosci
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Andrew pisze:Tedziu niestety ale troche racji ma , nie zrozumie tego nikt kogo utrzymuje mama , ma gdzie mieszkac , jesc podaja , łózko poscielą , a w razie choroby jest kasa na lekarstwa
exactly......
<browar>http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Mnie nikt nie utrzymuje, a 'jedynie' pomaga przetrwać okres bezrobocia, ale to nieistotne, i tak nie rozumiem po co te dywagacje. Podobno nie mówimy tutaj o małżeństwie z dzieckiem, tylko o poznawaniu się, zakochiwaniu i budowaniu swojego obrazu na fundamentach pieniędzy. Takie podejście nie jest do końca złe, ale dobre do końca też nie jest. Jeśli dziewczynę oszołomi właśnie ten kasiasty image, to owszem, jest szansa że to skłoni ją do bliższego poznania takiego osobnika i może się w nim nawet zakocha. Ale równie duża jest szansa iż zakocha się właśnie tym imażu, a gdyby ten przypadkiem prysł to zniknęłaby razem z nim. Jeśli miałbym wybierać to wolałbym być kochany nie za coś, a mimo wszystko, na dobre i na złe. Na szczęście to już tylko dywagacje, bo takiego wyboru dokonywać nie muszę ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
ForsakenXL pisze:Mnie nikt nie utrzymuje, a 'jedynie' pomaga przetrwać okres bezrobocia,
Jezeli tak podchodzisz do sprawy, to w zyciu nie zrozumiesz o co mi chodzi
to tak jak z traktorem , są trzy koła dobre , nie jedno zepsute , bo to zle brzmi !
a najwazniejsza jest stabilizacja we wszystkim , samą miłoscia sie człek nie pozywi ! ktokolwiek mysli inaczej jest w błedzie i byc moze bedzie mu dane sie o tym przekonać .
Nie da sie zyc chocby nie wiem jak miłosc wielka była , bez pieniądza , zatrujesz sie (jesli jej bedzie brak "kasy") niemoznoscia dania osobie kochanej czegos wiecej niz bółki z masłem na sniadanie ! i mimo , iż ona nic wiecej chciec nie bedzie , to i tak ma sie to ni jak do tego co Ty bedziesz chciał wzgledem niej , potem swych dzieci itd, i to doprowadzi , ze bedziesz nieszczesliwym .Nikt tego nie przeskoczy
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Andrew, jasne że się nie zrozumiemy, bo ja o jednym a Ty o drugim. Gdzieś tu jest mowa o zakładaniu rodziny, utrzymywaniu jej i domu? Tylko Ty i Tedziu o tym co chwila wyjeżdżacie z braku lepszego argumentu, a my tu o chwili obecnej, nie o przyszłości. No Chyba że Ted chce odrazu zacząć od małżeństwa.
Kiedy sytuacja będzie zmierzać do tego by zacząć się martwić takimi rzeczami jak mieszkanie razem na własne konto i być może powiększeniem rodziny to każdy człowiek z głowa na karku sobie poradzi i odpowiednio zabezbieczy. No chyba że ma wyjątkowego pecha, ale wtedy właśnie ma tę drugą osobę z którą jakoś sobie poradzi. Nie będzie miał tej drugiej osoby na tyle wyrozumiałej i kochającej jeśli zacznie wszystko od dupy strony.
Ty ciągle mieszasz pojęcia, albo popadasz w skrajności przy pierwszej lepszej okazji, żeby udowodnić coś co jest oczywiste, ale w danym momencie zupełnie nieuzasadnione. prawisz truizmy, w dodatku nie na temat![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Kiedy sytuacja będzie zmierzać do tego by zacząć się martwić takimi rzeczami jak mieszkanie razem na własne konto i być może powiększeniem rodziny to każdy człowiek z głowa na karku sobie poradzi i odpowiednio zabezbieczy. No chyba że ma wyjątkowego pecha, ale wtedy właśnie ma tę drugą osobę z którą jakoś sobie poradzi. Nie będzie miał tej drugiej osoby na tyle wyrozumiałej i kochającej jeśli zacznie wszystko od dupy strony.
Ty ciągle mieszasz pojęcia, albo popadasz w skrajności przy pierwszej lepszej okazji, żeby udowodnić coś co jest oczywiste, ale w danym momencie zupełnie nieuzasadnione. prawisz truizmy, w dodatku nie na temat
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
Nasz niezrozumienie nie wynika czy mówimy o małzenstwie czy chwili Twojej i innych obecnej , a o tym, ze kasa sie w zyciu liczy o czym zas pisze Ted , i ma racje .Głowa na karku czasem nie wystarczy , o czym sie byc moze tez przekonasz
'O pisaniu nie na temat juz nie wspomne , pomyliło ci sie coś i tyle !
Ted chce zaczac od małzenstwa? , byc moze ...logiczne postepowanie
A Ty od czego chcesz zaczac ? od chodzenia ze soba dla samego chodzenia
i tak pewnie znów nie rozumiesz o czym pisze <browar>
'O pisaniu nie na temat juz nie wspomne , pomyliło ci sie coś i tyle !
Ted chce zaczac od małzenstwa? , byc moze ...logiczne postepowanie
A Ty od czego chcesz zaczac ? od chodzenia ze soba dla samego chodzenia
i tak pewnie znów nie rozumiesz o czym pisze <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
illusion pisze:kim bylby Jezus, gdyby zwatpil w ludzi?
jesteś jego rzecznikiem prasowym czy adwokatem???
ForsakenXL pisze:nie mówimy tutaj o małżeństwie z dzieckiem, tylko o poznawaniu się, zakochiwaniu i budowaniu swojego obrazu na fundamentach pieniędzy
właśnie wtedy, właśnie wówczas pieniądz ma również duże znaczenie, bracie....Jesteś albo: 1.zaślepiony/2.naiwny/3.niedostrzegający otaczającej nas rzeczywistości...już to kiedyś bodajże Mav (brutalnie i cynicznie) napisał "zbuduj swoją pozycję na wolnym rynku uczuć..",hehehehe.....
ForsakenXL pisze: Ale równie duża jest szansa iż zakocha się właśnie tym imażu, a gdyby ten przypadkiem prysł to zniknęłaby razem z nim.
bez tego "mirażu" uczucie również może wygasnąć i zniknąć....
Jak już napisałem, miłość nie trwa wiecznie, ma tylko "odroczony termin ważności". Jak nie z mojej strony się pierwsza skończy, zawsze istnieje spore prawdopodobieństwo, że zrezygnuje strona druga. Zawsze należy być na to przygotowanym.ForsakenXL pisze: Jeśli miałbym wybierać to wolałbym być kochany nie za coś, a mimo wszystko, na dobre i na złe.
piękna, naprawdę piękna bajeczka....
[ Dodano: 2006-02-13, 13:46 ]
Koko pisze:Skup się na chwilkę, i powiedz mi w jednym zdaniu, bez (ż..) cynizmu, ironii, pytań retorycznych... co jest dla Ciebie w życiu najważniejsze?
nie ma jednej rzeczy - obecnie takich spraw jest kilka:
1.ideologia
2.zdrowie
3.kasa
4.zbudowanie udanej relacji, związku emocjonalnego
ForsakenXL pisze:Kiedy sytuacja będzie zmierzać do tego by zacząć się martwić takimi rzeczami jak mieszkanie razem na własne konto i być może powiększeniem rodziny to każdy człowiek z głowa na karku sobie poradzi i odpowiednio zabezbieczy
gdy, bracie, odpowiednio wcześnie o tym nie pomyślisz, zawsze jest szansa, że usłyszysz "naraaa!!!", bo "nieperspektywiczny", bo "nie myślisz o przyszłości" etc...argumentów one wymyslają wiele....
KyLu pisze:Krotko mowiac rewolucjonista staje sie nam konformista
realistą. Takim byłem, takim jestem i takim będę. Nie ma to nic wspólnego z ideologią, a raczej się z nią pokrywa...Bajeczki o "miłości, która góry przenosi" schowaj w kieszeń, baardzo głęboko...

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Chce dodac ,iż w przyrodzie samice wybieraja też najsilniejszego samca .
Odniesienie do gatunku ludzkiego rózni sie tylko tym , iz ze jak samica sie zorientuje, iż zle jednak wybrała , to pozostanie przy swym wyborze , w imię miłosci
Tak czy siak , zerkac na kolezanki które lepiej wybrały z zazdroscia bedzie .
Kazda chce by jej potomsto miało sie jak najlepiej , a do tego kasa jest potrzebna
<browar>
Odniesienie do gatunku ludzkiego rózni sie tylko tym , iz ze jak samica sie zorientuje, iż zle jednak wybrała , to pozostanie przy swym wyborze , w imię miłosci
Tak czy siak , zerkac na kolezanki które lepiej wybrały z zazdroscia bedzie .
Kazda chce by jej potomsto miało sie jak najlepiej , a do tego kasa jest potrzebna
<browar>poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
TedBundy pisze:piękna, naprawdę piękna bajeczka....
Ooook, to ja idę ze smokiem na spacer, bo znów go krasnoludki baraniną karmiły i ma wzdęcia. Po drodze pomyślę jeszcze z błogością o jutrzejszym spotkaniu z nieistniejącą Księżniczką.
//off
"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
Ted Bundy pisze:nie ma jednej rzeczy - obecnie takich spraw jest kilka:
1.ideologia
2.zdrowie
3.kasa
4.zbudowanie udanej relacji, związku emocjonalnego
Wiesz co Tedziu, trudno zjeść ciastko i je mieć.
"Mądre zasady (przeważnie) nie są absolutne". Tak samo jak i te twarde, nieugięte, skażone ideologicznie.
Życie pisze różne scenariusze, o tym zapewne wiesz, ale postarałbyś się odnosić do nich w sposób bardziej osobisty, po ludzku, a nie przedmiotowo.
Sztuka dla sztuki już przestała mnie bawić. Kiedy dostrzeżesz w sobie i innych- człowieka- pogadamy.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
krem na zmarszczki w mojej głowie.
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
Oj błądzisz Tedziu
Błądzisz
Jeśli sądzisz że stawiając blacharom drinki posiądzies ich serca. Kobiety nie lecą na kasę, a na bogatych facetów. Naucz się taki być. I wydawać kasę wyłącznie na własne przyjemności. Pisałeś żeś pewny siebie. A ja tu widzę nieśmiałego chłopca. I myślisz że jeśli będziesz miał protezę tejże w postaci wypchanego portfela kobiety zmienią zdanie o twoim charakterze. Już to samo dowodzi słuszności mojej tezy. Próżne nadzieje bracie. Myślę że właśnie brak pewności siebie gubi nas w ich oczkach. Myślę że jest to na drugim miejscu po brakach w urodzie...
Błądzisz
Jeśli sądzisz że stawiając blacharom drinki posiądzies ich serca. Kobiety nie lecą na kasę, a na bogatych facetów. Naucz się taki być. I wydawać kasę wyłącznie na własne przyjemności. Pisałeś żeś pewny siebie. A ja tu widzę nieśmiałego chłopca. I myślisz że jeśli będziesz miał protezę tejże w postaci wypchanego portfela kobiety zmienią zdanie o twoim charakterze. Już to samo dowodzi słuszności mojej tezy. Próżne nadzieje bracie. Myślę że właśnie brak pewności siebie gubi nas w ich oczkach. Myślę że jest to na drugim miejscu po brakach w urodzie...Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
TedBundy pisze:że WIĘCEJ ATUTÓW w tym momencie będzie po mojej stronie. Poprzez wykreowanie odpowiedniego wizerunku
Ja stawiała bym na własny rozwój a nie kreowanie jakiejs pozy. dla mnie to nadal ucieczka, obrona i strach. Ted pieniadze daja mozliwosci, poamgaja, ale nie chowaj sie do cholery za nimi.
Uwazaj, nie dostaniesz milionów dolarów. wykreujesz sie, kasa zacznie sie konczyc i co dalej
Kolejny raz cos zawali ci sie na łeb, czy zaczniesz tracic grunt pod nogami.
a jesli chodzi o uczucia, skoro ich nie chcesz uznawac, to rób to naturalnie, ja jestem małoromantyczna ale jakos tak nie walcze z romantyzmem. ty walczysz z uczuciami, robisz cos wbrew sobie.
TedBundy pisze:bym nigdy nie usłyszał od rodziców takiej kobitki - kim ty jesteś, co ty posiadasz, co sobą reprezentujesz? Która by chciała gołodupca za faceta na dłużej, perspektywicznie patrząc na to
tylko, ze dla ludzi z takim nastawieniem nadal bedziesz za cienki, złe towazystwo, nie takie pochodzenie. Nie rób wszystkiego pod kogos. Ted

Andrew pisze:Nie da sie zyc chocby nie wiem jak miłosc wielka była , bez pieniądza
jasne, że sie nie da. ale ja tez nie umiała bym zyc bez uczuc niewiem jak wielka była by kasa i tak potrzebuje uczuc.
TedBundy pisze:właśnie wtedy, właśnie wówczas pieniądz ma również duże znaczenie,
moze cie zdziwie, ale dla mnie wielki pieniadz w takich przypadkach ma coraz mniejsze znaczenie. Mój ex mał kasy od cholery, mógł mi dac wiele, jednak nie dał mi szacunku, wiernosci i innych dla ciebie nie istotnych rzeczy. zdradzałmnie, a ja nadal wierze w uczucia wyższe Był pewny siebie. Był, bo popełnił samobójstwo w pierdlu w Turcji. Kiedys mój facet odszedł z przyjaciółka moja. bolało. wierz sobie w siłe pieniadza, nabieraj dystansu, ale nie zabijaj wszystkich ciepłych uczuc w sobie.
TedBundy pisze:4.zbudowanie udanej relacji, związku emocjonalnego
jesli przestaniesz czuc to sie nie uda. staniesz sie cyniczny i niezdolny do empatii, bez tego ani rusz. Twoja kobieta bedzie nielogiczna, bedzie chciała jakis nieracjonalnych rzeczy ( uczuc)
a ja chciałam cie poznac.
byc moze bysmy sie zakumplowali, tylko po co, kumplowanie sie tez wymaga jakis uczuc. . .
Dzindzer pisze:Ja stawiała bym na własny rozwój a nie kreowanie jakiejs pozy. dla mnie to nadal ucieczka, obrona i strach. Ted pieniadze daja mozliwosci, poamgaja, ale nie chowaj sie do cholery za nimi.
nie mam zamiaru
Dzindzer pisze:a jesli chodzi o uczucia, skoro ich nie chcesz uznawac
nie do końca o to chodzi. "Jak nie zobaczę, nie uwierzę"
- jak to drzewiej bywało... Dzindzer pisze:wierz sobie w siłe pieniadza, nabieraj dystansu, ale nie zabijaj wszystkich ciepłych uczuc w sobie.
Myślisz, że człowiek sam z siebie wybiera taką drogę? Nie, Dzindzerko, to czasem przymus, II wariant, spojrzenie na problem i jego rozwiązywanie z drugiej strony:)
Dzindzer pisze:a ja chciałam cie poznac.
byc moze bysmy sie zakumplowali, tylko po co, kumplowanie sie tez wymaga jakis uczuc. .
ja pozytywnego zdania o Tobie nie zmieniłem
Dzindzer pisze:jesli przestaniesz czuc to sie nie uda. staniesz sie cyniczny i niezdolny do empatii, bez tego ani rusz
"coś się kończy, coś zaczyna", jak napisał Sapkowski
Blazej30 pisze: I wydawać kasę wyłącznie na własne przyjemności.
akurat wiem, jak to robić

Blazej30 pisze:Jeśli sądzisz że stawiając blacharom drinki posiądzies ich serca.
Jeżeli byłbym wulgarny, napisałbym, że nikt normalny nie chce posiąśc serca "blachar". A raczej ich dupcie
Blazej30 pisze:Pisałeś żeś pewny siebie. A ja tu widzę nieśmiałego chłopca.
może w r 2000, 2001? było, minęło
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Dzindzer napisał/a:
a ja chciałam cie poznac.
byc moze bysmy sie zakumplowali, tylko po co, kumplowanie sie tez wymaga jakis uczuc. .
ja pozytywnego zdania o Tobie nie zmieniłem
ja tez zdania nie zmieniłam. tylko boje sie kim mozesz sie stac. kims kto nie bedzie umiał sie zakumplowac.
wierz mi tez miałam okres takiego duszenia wszystkiego. chciałam bys beznamietna, bezuczuciowa suka, która korzysta ze swiata, nie da sie zranic, jak sie nie otworze to mnie nie dotknie nic. I nie dotykało, ani złe ani dobre. nie popełnij tego błedu co ja. Ja miałam jakas kase i zanic innych ich emocje. To bardzo niszczy. Uwierz mi nie teoretyzuje.
a poznac cie nadal mam ochopte.
"Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem
niech się rzeka nie kojarzy z rzeką łez
są na świecie dobre okna, w dobrym mieście
i ta wiara,że w człowieku człowiek jest...." Seweryn Krajewski
I powiedz mi raz jeszcze, ze jestes realista wypranym z uczuc po wstawieniu takiego podpisu.
Swoja droga-kocham ta piosenke
TedBundy pisze:tęsknić za czymś, co dla mnie nie istnieje? Czymś, co ja (chciałem dawać,próbowałem dawać, dawałem), a reakcji zwrotnej nigdy nie było? Za czymś, co nie istnieje? Nie....Już nie. Nie jestem aż takim żałosnym idiotą...
Tez mialam taki moment w zyciu, ze tak pomyslalam. Tak bylo przez pare miesiecy a pozniej jakos przeszlo.
ZakochanyWariat pisze:Rowniez czuje pustke, rowniez jestem "wyprany z emocji".. juz nie mam sily ani sie smiac, ani plakac Przestalem wierzyc w "bajki"
I masz ksywe 'Zakochany Wariat'... Cos tu nie pasuje.
TedBundy pisze:bym nigdy nie usłyszał od rodziców takiej kobitki - kim ty jesteś, co ty posiadasz, co sobą reprezentujesz?
Boshhh...jak to uslyszysz to spier***** jak najdalej ,szczegolnie jak sie okaze, ze coreczka taka sama madra.
illusion pisze:nie zarazaj innych glupota, mowiac ze idealy w tym swiecie juz nie obowiazuja. tylko od ciebie zalezy, jak ulozysz sobie zycie, jakie wartosci bedziesz wyznawal.
Ave!
Andrew pisze:nie zrozumie tego nikt kogo utrzymuje mama , ma gdzie mieszkac , jesc podaja , łózko poscielą , a w razie choroby jest kasa na lekarstwa
Mi rodzice juz tego nie daja(no, czasem ojciec pozyczy troche kasy- ale zwrocic i tak trzeba)co nie oznacza, ze mam sie bac o wszystko zwiazane z uczuciami bo 'co bylo gdyby...'
Andrew pisze:a jak tak to bedzie trzeba wybrać zapłacic czynsz , czy cos zjesc , gdzies pujsc
A bywalo, bywalo. Bylismy wtedy cholernie zli. Tylo nie na siebie a np. na moja szefowa, ktora obciela mi godziny pracy dlatego...ze jestem biala. Grunt to umiec pomyslec. Jezeli to faktycznie wina partnera bo mu sie nie chce dupy z kanapy ruszyc i isc do pracy to jest faktycznie problem. Ale jak ktos sie stara to nie rozumiem ludzi, ktorzy ta osobe winia. Po to czlowiek zaklada rodzine, zeni sie, zeby pomoc sobie nawzajem przetrwac w dobrym i zlym. A jak komus kasa na oczach lezy to juz jego problem. A depresji i odbijaniu na milosci byc nie musi, jesli druga strona rozumie, ze to nie twoja wina a obecnych warunkow (bo tak jest w wiekszosci przypadkow). Ja tez bym sobie mogla od rzadu znaczki zywnosciowe przyjmowac jak niektore baby. A co robie? Stalam sie tak znienawidzonym przez Moon 'robociagiem' bo zapieprzam nocami ze zmiotka i sprzatam sklep wielkosci typowego Auchan razem z ojcem, dopoki jakas mulitimiliardowa korporacja sie nade mna nie zlituje i nie da mi 7 dolarow na godzine za bycie jakas tam kasjerka itp.
Wiecie, byl tu kiedys taki reality show. Polegal na tym, ze byl jeden facet- milioner. Bylo tez 10 czy ile panienek, ktore staraly sie o slub z nim. Jak w kazdym szole co tydzien jedna odpadala itp. No i nadszedl ostatni odcinek. Koles wybral 'szczesciare', ona cala we lzach, ze tak go kocha i tak sie cieszy, ze do konca zycia beda razem. No i nadeszla niespodziewanka.
Nagle kolo mowi do niej:'Ty, to wszystko byla sciema. Ja nie mam miliona dolarow. Jestem jakims tam robotnikiem, nawet 100 tys. na koncie nie mam etc.'. Laska zastygla. Lzy szczescia zniknely, usmiech z twarzy tez. W jednej chwili wypala: "Jak to nie masz miliona dolarow? Kim jestes? Zadnego slubu nie bedzie.". Nie mowila nic o tym, ze boli ja oszustwo bo go kocha ale, ze moze jednak by sie postarala bo jakies prawdziwe uczucie itp. Nic. Koniec opowiesci. Wniosek: nie budujcie zwiazkow na pozorach.
Andrew pisze:Tak czy siak , zerkac na kolezanki które lepiej wybrały z zazdroscia bedzie .
Kazda chce by jej potomsto miało sie jak najlepiej , a do tego kasa jest potrzebna
Dla normalnej kobiety nie ma czegos jak:'inne lepiej wybraly'.Jak jest to jest to pustak, nie kobieta. Ja tez bym chciala dla moich dzieci w przyszlosci jak najlepiej. Bym je chciala do Harvardu na studia wyslac. Wiec powinnam kazdego faceta, ktory nie posiada min. 10 mln dolarow w dupe kopnac, powiedziec :'Won wiesniaku na swoje pole' i isc na poszukiwanie ksiecia z nowym Maybachem. A gdzie jakis realizm?
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Runeko, coś mi się coraz bardziej nie chce wierzyć, że masz dopiero 18 lat
Zbyt mądrze i logicznie tworzysz posty
Z mojej strony - pełen respect dla Twojej osoby <browar>
PS. Znam ten reality, o którym wspomniałaś
Ostatnio coś podobnego w Polsce polsat puścił - "mój wstrętny,tłusty szef"
Jedyny reality, który oglądam regularnie i ryczę ze śmiechu, jak ludzie upadlają się dla mitycznych pieniędzy i wspaniałej pracy w bogatej korporacji
Bo "szef" jest aktorem wynajętym przez stację, a firma nie istnieje 
PS. Znam ten reality, o którym wspomniałaś
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Runeko, coś mi się coraz bardziej nie chce wierzyć, że masz dopiero 18 lat Zbyt mądrze i logicznie tworzysz posty Z mojej strony - pełen respect dla Twojej osoby
Dziekuje. Niby to tylko przez Internet ale moze wywolac usmiech na twarzy
A co do reality szouuu- najlepszym przykladem gry pozorow byl (byla?)...MIRIAM...Tarartatataaa. To to byla dopiero niespodziewanka.
Tedziu, jak chcesz miec kiedys dobra zone to nie pokazuj sie tylko od strony pienieznej. Fakt, niech zobaczy, ze sobie radzisz, ze faktycznie mozesz ja gdzies zabrac, czasem rzucic jakims badylem w jej strone. Bo my takie pierdoly lubimy mimo wszystko. Ale naprawde zwroc uwage czy nie chodzi jej tylko o pieniazki bo chyba nie chcesz pozniej miec zyciowej partnerki, ktora cala Twoja uciulana pensje wywali bez mrugniecia okiem na nowe akrylowe paznokcie, doczepki z naturalnych wlosow, kostium Chanel i pierscionek Svarovskiego (pod warunkiem, ze bedziesz zarabial te 30 tys. zl miesiecznie
A ten pesymizm Ci przejdzie. Szczegolnie jak juz 'zaliczysz' czy cokolwiek planujesz zrobic z tymi panienkami zlapanymi na kase to przekonasz sie, ze to Cie po prostu nudzi. No bo co Ty bedziesz z nimi robil? Jak sa pustaki to nawet nie pogadasz. Z samego seksu z nimi zyc nie bedziesz, pracowac za nie tez pewnie bedziesz musial. Na potupaje zabieraj, stawiaj drinki- tylko te z gornej polki- 'zeby ta ruda piz** co sie na mnie gapi zobaczyla jak ja mam dobrze a czego ona nigdy miec nie bedzie', kiece kupuj, buty kupuj, daj na fryzjera/ manicure/ whatever. W podziekowaniu na koniec wieczoru dostaniesz szybki numerek. I co najwazniejsze- ona nic do Ciebie nie bedzie czula. Jak jestes normalna- komunistyczna, lewicowa, prawicowa, odsrodkowa, bezpartyjnosciowa, socjalistyczna, demokratyczna lub liberalna jednostka- nie wytrzymasz. Ale nie boj zaby, ze tak powiem. Spotkasz gdziestam w koncu taka laske, ze Cie zakreci, podkreci i obkreci ale nie wykreci.
Wierz, "ze w czlowieku czlowiek jest".I sluchaj wiecej Krajewskiego
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Ja nie rozumiem tego całego skamlenia..każdy jest panem własnego życia nikt nikogo do niczego nie zmusza..nie chce sie pracować za tyle czy tyle radź sobie jeden z drugim tak żeby sobie dogodzić..a nie wiecznie jęczeć że mało że nieuczciwie że się należy..
Tadziu ma troche racji Andrew ma troche racji Forsaken ty też.Ale jedno co łaczy polaków najlepiej to wieczne jęczenie..że źle że mało że oni więcej mają..pieprzona mentalność minimalistyczna..i psa ogrodnika.Jak się samemu nie zarobi nikt kieszeni mi nienapełni i tego się trzeba trzymać.
Tadziu ma troche racji Andrew ma troche racji Forsaken ty też.Ale jedno co łaczy polaków najlepiej to wieczne jęczenie..że źle że mało że oni więcej mają..pieprzona mentalność minimalistyczna..i psa ogrodnika.Jak się samemu nie zarobi nikt kieszeni mi nienapełni i tego się trzeba trzymać.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 472 gości


