Blazej30 pisze:Czego chcesz się od niej dowiedzieć? Że ma innego?
Na 99 proc niemożliwe. Nie będę tu opisywał, dlaczego to niemożliwe, ale...w tym układzie ja robiłem za optymistę (hehehe), a ona początkowo zachowywała się jak do cna sfrustrowana pesymistka, która z dnia na dzień się otwierała......
Blazej30 pisze:Że byłeś na zapas?
nie wydaje mi się, by ujmowała nasze relacje w tak prostackich kategoriach

Blazej30 pisze:Że masz nieświerzy oddech?Że była ślepa gdy... itd
błąd:) akurat tego mi nie można zarzucić.....Ślepa???? Co za bzdura

/....
Blazej30 pisze:Nic nie osiągniesz. Nic nie zmienisz. Nawet siebie.
Osiągnę. Poznam powody. Każda przyczyna ma swój skutek; każda akcja pociąga za sobą określoną reakcję.... Przy swej maksymalnej dobrej woli po tych 3 mcach nie mam sobie NIC do zarzucenia...kompletnie - i jestem pewien, że to jej schiza - ja nic nie spieprzyłem (analizowałem to już setki razy, za każdym razem na moje wychodzi:/)
lollirot pisze:Ted miał już kilka okazji do wyciągnięcia wniosków
Jakich okazji???? Tych spotkań z dawnych lat?? Pomyłki, trafiałem na laski, które miały niezłą korbę i same nie wiedziały, czego chciały od siebie, mnie i życia...
lollirot pisze:Tedziu, mam wrażenie, że Ty po prostu nie możesz zdzierżyć, że nie wyszedłeś z tego górą i to Cię kłuje
Oczywiście że tak, bo ja nienawidzę przegrywać; mam naturę urodzonego zwycięzcy, hehehehe - ani kroku wstecz:)
lollirot pisze:prawda Cię nie interesuje, bo po co, skoro i tak nie potrafisz zrobić z niej użytku
Jaka prawda??? Jaki użytek??? Co mam z siebie zrobić??? Przykro mi, tak mnie nauczyli w domu, że dla kobiet (jeśli na to zasługują) mam zawsze duży szacunek....kultura, dobroć, inteligencja, zasady, wiedza, czułość - widzę, że c h u j a to jest warte w czasach AD 2005

lollirot pisze:chcesz dać dziewczynie nauczkę, a za dużo w Tobie goryczy, zeby zrobić to w sposów, który JEJ coś da, a nie tylko przyniesie satysfakcję Tobie
chcę po prostu wiedzieć, z jakiego powodu jej odbiła szajba; dlaczego swoim zachowaniem z ostatniego mca przekreśliła wszystkie swe poprzednie czyny i słowa...chore:/
lollirot pisze:chociaż dla mnie przypominasz teraz trochę sfrustrowanego chłopca.
posłuchaj słonko: primo: ten "sfrustrowany chłopiec" ma 4 lata więcej od Ciebie; secundo - przeżył naprawdę wiele złych zdarzeń i historii, dostawał potężnie po dupie od życia, wyszedł z biedy, z finansowego, censored, dna - jadał chleb z margaryną pod koniec mca w niektórych latach; więc nie pieprz, za przeproszeniem o "mojej frustracji", bo nie masz o mnie zielonego pojęcia. Naprawdę życie nie dawało mi nigdy wielu powodów do pieprzonej radości i pieprzonego szczęścia. Liczyłem, że odbiję to sobie w sferze związków, opartym na normalnych wartościach i zasadach, a nie kasie. Poszukiwałem, poszukuję i będę zawsze poszukiwał tej zwykłej, prozaicznej normalności, która przynosi ukojenie i spokój ....ja rozumiem, ja wiem co chcę od życia, o co mi chodzi - takiej normalnej, nie popier.dolonej,nie zmanierowanej burżujskim domkiem, nie egzaltowanej kobiety szukam.
Wiem, co jest ze mną nie tak - nie mam pieniędzy. Czasem tydzień nie naleję do baku,stoi w garażu. Nikt mi nie pożyczy pieniędzy - nie mam krewnych, rodzina nie wchodzi w rachube; nie mam markowych szmat i butów, nie mam 20 oczojebnych koszulek i frymuśnej fryzury, żarcie sobie i kotom kupuję w dyskontach - czy to mnie od razu skreśla????!!!!!!!
Cieszę się, że jutro jest ten pieprzony wtorek.....Wreszcie wszystko wyjaśnie, za 24 godziny będę wiedział o co chodzi - kocham to uczucie, ogarnia mnie maksymalna adrenalina i siła.....
logout