KAZAłAM MU SIE OśWIADCZYć

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 28 cze 2007, 00:56

Koko pisze:Sugerujesz, że dałam się prowokatorce?

Dałaś sie komuś. Czy to prowokatorka? :)
Nie będę tłumaczył moich rozkminek n.t. Ja wiem (owszem, odsądzano mnie od czci i wiary, ale jeszcze żyjemy).
Koko pisze:Przecie ile "kobiet" na świecie, co to oczekują deklaracji, oczekują albo ją wręcz muszą mieć, inaczej świat się wali.
Swego czasu nawet Marta (chyba) topic o tym założyła

... i ci faceciki, którzy musza usłyszeć to na ryj, że chce lub nie... bo nie mogą sie dowiedzieć w inny sposób ;P

No dobra, niech idzie, tylko co z tego? - co chcesz autorce powiedzieć? - kumam, że pytasz, ale nie kazdy może odpowiedzieć.
Co byś zrobiła na miejscu autorki?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 28 cze 2007, 01:05

Mysiorek pisze:Dałaś sie komuś.

Z pewnością <diabel>

Mysiorek pisze:No dobra, niech idzie, tylko co z tego?

Jasne, że ... NIC.

Mysiorek pisze:co chcesz autorce powiedzieć?

A nie dostanę warna? ;P

Mysiorek pisze:Co byś zrobiła na miejscu autorki?

Dla mnie to abstrakcja.
Nie umiem być inteligenta inaczej. Piełdolnięta zawsze uśmiechnięta też nie.
Kiedy ktoś pluje mi w twarz też nie powiem, że pada deszcz.
Ale pewne rzeczy są proste, jeśli tylko umiemy je zobaczyć. I tu wcale nie chodzi o ODPOWIEDŹ na pytanie, ale ten pik w serduchu. Wiem.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 28 cze 2007, 01:11

Koko pisze:ten pik w serduchu

Masz?
Koko pisze:Z pewnością

Hmm... <hmm>
Koko pisze:I tu wcale nie chodzi o ODPOWIEDŹ na pytanie

Więc po co rozkminiamy ten top... igrzyska? <szczerbaty>
Koko pisze:Ale pewne rzeczy są proste

Wszystko jest proste! Nawet (a szczególnie) dla ślepych, jeśli myślą. ;P
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 28 cze 2007, 01:28

Mysiorek pisze:Więc po co rozkminiamy ten top... igrzyska?

Proszę Cię bardzo. Będziemy biegać... NAGO. Choćby tylko myślami, gdzie ...
Piszesz, że kumasz, iż pytam, ale nie każdy może odpowiedzieć. Wcale nie musi :>
Po co ubierać myśli w słowa. Lepsze są nagie. Bo słowa mogą zawieść.
Poza tym jak usłyszeć, kiedy nie mówisz?
To jak zobaczyć, będąc ślepym.

Nie, nie piłam, ale to powyżej ma sens. :D
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 28 cze 2007, 08:21

kicia, Ty sobie ułożyłaś jakiś tam plan, ale jak widać facet jest daleki od realizacji Twoich pomysłów, a bynajmniej nic nam tutaj o tym nie napisałaś.
Nie czekaj na niego, ale sama podejmij jakieś kroki i wyprowadź się z domu, a ślub... jest tylko urzędowym potwierdzeniem na piśmie, że ktoś być może jest z kimś :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Evestrum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 106
Rejestracja: 25 sty 2005, 09:27
Płeć:

Postautor: Evestrum » 28 cze 2007, 18:14

Bosz, myślcie perspektywicznie, nawet jeśli to ściema to i tak temat nie jest głupi i jest jakaś szansa że kieyś komuś będzie się chciało poszukać tego topica zamiast zakładać nowy temat... ;)

kicia; dziewczyno, czy ty mu wcześniej mówiłaś, że chcesz zalegalizować wasz związek lub choćby dawałaś do zrozumienia (przypominam, że dla facetowi "do zrozumienia" daje się trochę inaczej, hmmm... intensywniej niż kobiecie :P ) że chciała byś tego ślubu?
...bo jeśli nie, to kążdy facet by się zmroził chyba po takim oświadczeniu po roku bycia razem...
Rozmawiajcie ze sobą.
Nikt mnie nie zachęca, gadać jednak będę, bo mi się tak chce, że wytrzymać nie zdolen jezdem.
Awatar użytkownika
joj_sport87
Maniak
Maniak
Posty: 514
Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
Skąd: Zamość
Płeć:

Postautor: joj_sport87 » 29 cze 2007, 00:24

wg mnie slub po roku znajomosci to troche za szybko... Bog wie co jeszcze moze z was "wyjsc" na wierzch. I tak, i tak tyle czasu zylas bez slubu, pomijajac jeden ktory (chyba) owolalas, wiec co Ci tak teraz spieszno ? Sadze, ze Rafalowi bylo bardzo nieprzyjemnie po takim rozkazie. Radze pogadac z nim i przeprosic.

A... PS: nie pisz tak chaotycznie, bo trudno rozczytac
Luminary - Amsterdam \o/

-----> Nakarm glodne dzieci <-----

==> Nakarm glodnego wampira <==
sweet_eve
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 06 lip 2007, 16:23
Skąd: wrocław
Płeć:

Postautor: sweet_eve » 06 lip 2007, 16:39

nie tędy droga moja droga.

Słuchaj przerabiałam już taką sytuację. Przypominasz mi moją rodzoną siostrę. Miała niemalże takie same podejście do związku.

Nie będę się rozpisywała za dużo ale dam ci kilka wskazówek:

1. Skoro Rafał chodził z dziewczyną 6 lat to dlaczego nawet się nie zaręczyli? Brak miłości? A może ktoś próbował w związku przejąć kontrolę i on nie pozwolił sobie na to? nie jestem wróżką <regulamin>

2. Mój chłopak, obecny mąż kiedyś tłumaczył mi że nie chce coś robić na siłę. Było pomiędzy nami dość źle i stale sie pogarszało. Oddalał się odemnie. w końcu wyjaśnił mi co go boli. usiadłam i zagryzałam język żeby wysłuchać go do końca. zdaje m,i się że twój facet boi się wiązać dlatego gdyż możesz mu "odebrać wolność" - to jest powiedzenie typowo samcze,

Czy nie za bardzo na niego naciskasz? Ja odkąd do swojego faceta zmieniłam podejście, stał się wspaniały jakby został uleczony :) <banan>

poczuł się może prawdziwym facetem i nie minęło chyba 1,5mcs czasu i sam zaproponował mi ślub.
Co prawda ja dziecka nie miałam, u ciebie może mieć obawy że szuaksz jedynie ojca dla dziecka, a wasze uczucie zejdzie na drugi plan , może trzeci ,czwarty?

Myślę że twoje przeżycia cie zahartowały ale niepozwól żeby w związek wkradły się rządy ani jego ani twoje. nic na siłę , uwierz mi <pejcz>
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 06 lip 2007, 18:59

Nigdy kobieta nie powinna facetowi proponować małżeństwa. Kobieta powinna wręcz okazywać, że nie chce się wiązać (bez względu na to, czy tego naprawdę w ukryciu chce, czy też nie). Wtedy reakcja ze strony mężczyzny będzie należyta, to jest on zacznie się bać, że mu dziewczyna ucieknie i będzie usilnie dążyć do sformalizowania związku.

Ja nigdy nie miałam problemów z tymi sprawami, każdy z facetów z którymi byłam na poważnie (sztuk 3), dość szybko proponował mi małżeństwo.

(inna sprawa, że wcale mi na tym nie zależało, ani mnie to w ich wykonaniu nie cieszyło, i to też jest bardzo niedobrze, ale to już inny i tylko mój problem)
Awatar użytkownika
Lagartija
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 378
Rejestracja: 08 sie 2005, 09:43
Skąd: z Kolumbii
Płeć:

Postautor: Lagartija » 06 lip 2007, 20:47

kicia pisze:pomyślcie też o moim dziecku, ono sie do niego przyzwyczaja, a jak z tego nic nie wyjdzie??

A pomysl co bedzie jak wezmiecie slub z przymusu i dziecko wtedy sie przyzwyczai a on odejdzie? Rozumiem, ze chcesz stabilizacji ale masz dziecko, uwazasz ze facetowi latwo sie wiazac z dziewczyna ktora ma dziecko? Co z tego ze dlugo sie znacie? Tylko od roku jestescie razem, jak dla mnie to za krotki czas zeby wymagac od mezczyzny takich deklaracji. Rozumiem ze chcesz dobra i dla siebie i dla dziecka ale slub z pospiechu i rozsadku to nie dobre rozwiazanie.
...Te Quiero Mi Amor...
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 07 lip 2007, 09:55

Może ma wątpliwości, czy coś do niego naprawdę czujesz, czy tylko po prostu go potrzebujesz jak narzędzia, żeby się wyrwać z patologii domowej.
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 07 lip 2007, 21:21

prowokacja czy nie odpiszę, bo nie mam ni bardziej pilnego do roboty :D
Do autorki- oszalałaś? Tzn jeżeli w miarę szybko chcesz pozbyć się faceta to proponuję jeszcze parę takich "zagrań". Oświadczyny to poważny krok. Może ten facet nie myśli jeszcze o Waszym związku w kategoriach "do grobowej deski"? Rozmawialiście wcześniej o Waszych oczekiwaniach? Wyartykułowałaś, że nie interesuje Cię "związek dla związku" a tylko coś co będzie od początku do końca poważnym układem z konsekwencjami? Rozumiem, że myślisz o tym jak dziecko by zareagowało gdyby nagle zabrakło w Waszym życiu Twojego faceta, ale życie pisze bardzo zaskakujące scenariusze i nawet po ślubie nie dostaniesz gwarancji, że przed taką sytuacją nie zostaniesz postawiona. Będąc w Twojej sytuacji, nawet gdyby mi się oświadczył cały cza miałabym wrażenie, że to tylko z przymusu a nie dlatego, że tak chciał. A to chyba nie byłby dobry początek małżeństwa. Poza tym zapytam się za Koko, skoro masz taką sytuacje w rodzinnym domu, dlaczego się nie wyprowadzisz? Przecież piszesz, że stać by Was było na osobne życie to dlaczego Ty nie możesz go zacząć?
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 455 gości