Od razu mowie ze czytalem tylko pierwszy post....
Wyglad faceta jest niewazny. Liczy sie tylko w niewielkim stopniu. Wazne jest to jak sprawiasz ze kobieta sie czuje przy tobie..... to jakie dajesz jej emocje.
Musisz jej zapewnic cala game roznych emocji takich jak milosc, podniecenie, radosc, strach przed utrata ciebie itd. Kobieta nie moze miec constans'u emocji. Ty przypuszczalnie dales jej tylko jedno: miłość. Nie twierdze ze milosc jest zla, ale po pewnym czasie staje sie nudna i jezeli nie bedzie doznawac innych emocji to nie wytrzyma. To jest powod dlaczego kobiety czesto wywoluja klotnie o rozne pierdoly - szukaja roznorodnosci.
Rycerz - to niczego nie gwarantuje
Moderator: modTeam
-
FrankFarmer
Twój post dał mi do myślenia, ale:
to wszystko co piszesz - mądrze zresztą - miała, dlatego ten związek nie trwał 2 miesiące tylko 2 lata właśnie. Wiem też, że na końcu niczego jej nie zabrakło z tego, no chyba że nie miała strachu przed utratą mnie - jedyne co mnie teraz zastanawia.
Wiesz, ona mnie nazwała nawet ideałem kochającego chłopaka, więc raczej nie narzekała. Sęk w tym że jakiś inny ideał miała zanim mnie poznała no i sie chyba napatoczył i nagle z ideału kochającego chłopaka stałem sie obcym człowiekiem.
PS. do wszystkich porzuconych kolegów:
Od tamtej pory nie zakochałem sie, ale kobiet coraz więcej za to w moim życiu - coś za coś (do wszystkich porzuconych)
Własnie wróciłem z takiego spotkania, że większosc z was by też tak chciała. Więc narzekać możemy, ale równolegle działać trzeba, bo też może być przyjemnie
[ Dodano: 2009-08-02, 12:56 ]
...a dokładnie o kompleks Elektry chodziło. Chłopak miał to coś z jej ojca, dla którego miała zawsze podziw.
to wszystko co piszesz - mądrze zresztą - miała, dlatego ten związek nie trwał 2 miesiące tylko 2 lata właśnie. Wiem też, że na końcu niczego jej nie zabrakło z tego, no chyba że nie miała strachu przed utratą mnie - jedyne co mnie teraz zastanawia.
Wiesz, ona mnie nazwała nawet ideałem kochającego chłopaka, więc raczej nie narzekała. Sęk w tym że jakiś inny ideał miała zanim mnie poznała no i sie chyba napatoczył i nagle z ideału kochającego chłopaka stałem sie obcym człowiekiem.
PS. do wszystkich porzuconych kolegów:
Od tamtej pory nie zakochałem sie, ale kobiet coraz więcej za to w moim życiu - coś za coś (do wszystkich porzuconych)
Własnie wróciłem z takiego spotkania, że większosc z was by też tak chciała. Więc narzekać możemy, ale równolegle działać trzeba, bo też może być przyjemnie
[ Dodano: 2009-08-02, 12:56 ]
FrankFarmer pisze:Sęk w tym że jakiś inny ideał miała zanim mnie poznała no i sie chyba napatoczył
...a dokładnie o kompleks Elektry chodziło. Chłopak miał to coś z jej ojca, dla którego miała zawsze podziw.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 553 gości
