ja ciota
Moderator: modTeam
cóż to za termin - niziny społeczne?
i czym są te "niziny"? Ludźmi przeciętnie czy nisko zarabiającymi? Z tego powodu mamy ich skreślać? 
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Z tego powodu mamy ich skreślać?
a czy ja ci każe kogos skreslac.
Wyobraz sobie kogos z rodziny inteligenckiej ( rodziny od lat wykształconej), rodziny zamoznej. Kogos kto na te fortune rodzinna równiez pracował. Czy to, ze nie chce dziewczyny ze wsi, która jest po zawodówce i zarabia grosze jest patologia
TedBundy pisze:cóż to za termin - niziny społeczne?
nie wymyslony przezemnie
Dzindzer pisze:Wyobraz sobie kogos z rodziny inteligenckiej ( rodziny od lat wykształconej), rodziny zamoznej. Kogos kto na te fortune rodzinna równiez pracował. Czy to, ze nie chce dziewczyny ze wsi, która jest po zawodówce i zarabia grosze jest patologia
ale to skrajności
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Ja mówię o sytuacji, gdy osoby o podobnym poziomie, które dobrze się ze sobą dogadują, mają szansę na zbudowanie zwiazku, ale... jedna z nich zarabia mniej niż druga. Czy to powód do odstawienia jej na boczny tor?
i tak i nie
I co oznacza to mniej. Bo mozna zarabiac mniej o 10% a mozna o 90%. Mozna zarabiac mniej, bo jest sie na poczatku, że tak powiem robienia kariery zawodowej, mozna mniej bo sie do żadnej lepiej platnej roboty nie nadaje.
Nie potepiam ludzi którzy szukaja kogos o zblizonym poziomie finansowym.
Sama jestem z kims kto zarabia więcej ode mnie, ale wczesniej kiedy z nim sie wiazałam, zarabiala na prawde niewiele, ale lubił swoja prace, no moze nie tyle miejsce pracy ale to co robił. był tam by sie czegos nauczyc, kiedy zdobyl dodatkowe umiejetnosci to zmienil prace. Rozgranicz jeszcze to co robie a w zasadzie robilam ja, od tego co akceptuje u innych.
Zobacz, to, ze malo zarabial nie stanowilo problemu, bo nie byl nieudacznikiem który nie chce nic ze soba robic.
Dzindzer pisze:Bo mozna zarabiac mniej o 10% a mozna o 90%.
nieistotne. Nie interesuje mnie ile zarabia druga strona. Ważne,jakim jest człowiekiem,czy się rozumiemy, czy nadajemy na tych samych falach, czy mamy wspólne tematy, czy chcemy być ze sobą itd. Chęci, które niwelują do minimum dzielący poziom finansowy. Z resztą, co on ma do rzeczy? I tak buduje się coś nowego, coś ulega diametralnej zmianie, tworzy się nowy, własny, połączony budżet. Jedno drugiemu pomaga.
Nie chcę nic mówię

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Nie chcę nic mówię, ale taki tok myślenia, Dzindzerko, to woda na młyn tych, którzy myślą,że najpierw głównie lecicie tylko na kasę faceta. Że "w ręku hajs, albo kwit.
no do czegos takiego to mi daleko. Ani razu nie napisałam o tym, ze facet ma byc sponsorem, nie pisalam o moich wymaganiach prezentowych. Gdyby kto chce byc ze mna by mi pod wzgledem chrakteru, inteligencji nie odpowiadał, ale miał kupe kasy która by mnie chciał obsypywac to bym z nim nie była, z jego kasa sobie nie pogadam. Zreszta w czasie kiedy miałam zwiazki, a własciwie układy bez jakis wielkich uczuc to ten ktos musial być dla mnie sensowny, poza seksem musialam miec o czym z nim roizmawiac.
Oj, chyba muszę się zgodzić z Tedem tym razem. Bo związki ludzi z "różnych sfer" mogą być szczęśliwe, i na pewno nie powinno się jako jedynego kryterium używać tego, czy poziom finansowy jest taki sam czy nie.
Jezeli ktoś uważa, że ponieważ ma kasę nie może być z kims przeciętnie zarabiającym to znaczy, że mu te $$$ uderzyły do głowy...
Tak na prawdę wszystko zależy od ludzi. Mój facet finansowo stoi o wiele lepiej ode mnie (ogólnie mówiąc bardzo dobrze) i mojej rodziny. Nigdy w ciągu tych lat spędzonych razem pieniądze nie były przyczyną jakieś zatargów między nami. Wzbraniam się zawsze przed przyjmowaniem od niego jakiś pieniędzy. A on to rozumie, i też nie robi problemów, chociaż czasem zostaję zmuszona do korzystania z jego pieniędzy (np. w sytuacjach gdy nie mam pieniędzy, żeby do niego przyjechać a on do mnie nie może).
Jezeli ktoś uważa, że ponieważ ma kasę nie może być z kims przeciętnie zarabiającym to znaczy, że mu te $$$ uderzyły do głowy...
Tak na prawdę wszystko zależy od ludzi. Mój facet finansowo stoi o wiele lepiej ode mnie (ogólnie mówiąc bardzo dobrze) i mojej rodziny. Nigdy w ciągu tych lat spędzonych razem pieniądze nie były przyczyną jakieś zatargów między nami. Wzbraniam się zawsze przed przyjmowaniem od niego jakiś pieniędzy. A on to rozumie, i też nie robi problemów, chociaż czasem zostaję zmuszona do korzystania z jego pieniędzy (np. w sytuacjach gdy nie mam pieniędzy, żeby do niego przyjechać a on do mnie nie może).
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
Ted, ja przyznaję, że nie rozumiem tej Twojej argumentacji. Z jednej strony krytykujesz tych, co Ci powiedzą, ze dobrze jest, jak ludzie mają w miarę podobny status i zbliżone zaplecze, a z drugiej uporczywie powtarzasz swoje magiczne fifty-fifty. Jak masz mieć 50-50, to ludzie muszą dysponować zbliżoną ilością dóbr, w innym przypadku zamiast 50-50 masz proporcję 70-30, 90-10, czy nawet 99-1. I gdzie tu wtedy równowaga?
I mimo, że o pieniądzach pisać nie chcesz (jak mówisz) popatrz, jak one wplywają na Twój związek. Tam nie pojedziecie, tu nie zamieszkacie. A dlaczego? Bo Twoja reguła 50-50 musi dostosować się do tej osoby, która posiada mniej. Ponieważ to "fifty" Twojej Ukochanej pozostaje na takim, a nie innym poziomie, Ty swoją połówkę wkładu musisz dopasować do jej możliwości, wyraźnie swe własne możliwości umniejszając. I dopasowujcie się jak chcecie, skoro Wam to pasuje, tylko jakaś taka niesmaczna jest pogarda dla kobiet, które żyją w innych układach. Bo tak się składa, że może ich partner nie dba o to, że wkłada do związku nie 50, ale 70 procent, nie ma ochoty rezygnować z tych 20% nadwyżki tylko dlatego, że jego kobietę stać na mniej, woli wydać ją na ich oboje (zresztą to działa w obie strony). Inni potrafią sobie zbilansować związek za pomocą innych wyznaczników, nie tylko materialnych, co niekoniecznie musi sprowadzać się do seksu i obiadu w zamian za mamonę.
I mimo, że o pieniądzach pisać nie chcesz (jak mówisz) popatrz, jak one wplywają na Twój związek. Tam nie pojedziecie, tu nie zamieszkacie. A dlaczego? Bo Twoja reguła 50-50 musi dostosować się do tej osoby, która posiada mniej. Ponieważ to "fifty" Twojej Ukochanej pozostaje na takim, a nie innym poziomie, Ty swoją połówkę wkładu musisz dopasować do jej możliwości, wyraźnie swe własne możliwości umniejszając. I dopasowujcie się jak chcecie, skoro Wam to pasuje, tylko jakaś taka niesmaczna jest pogarda dla kobiet, które żyją w innych układach. Bo tak się składa, że może ich partner nie dba o to, że wkłada do związku nie 50, ale 70 procent, nie ma ochoty rezygnować z tych 20% nadwyżki tylko dlatego, że jego kobietę stać na mniej, woli wydać ją na ich oboje (zresztą to działa w obie strony). Inni potrafią sobie zbilansować związek za pomocą innych wyznaczników, nie tylko materialnych, co niekoniecznie musi sprowadzać się do seksu i obiadu w zamian za mamonę.
pani_minister pisze:a z drugiej uporczywie powtarzasz swoje magiczne fifty-fifty
to szerokie pojęcie
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
pani_minister pisze:a dla kogo tutaj PODSTAWOWA była kasa?
no jak to
A co powyżej jest napisane? Zarabia niewiele ----> nieudacznik

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
A mi wpajano zawsze coś takiego:
Tak się ustaw w życiu, żebyś mogła ułożyć sobie życie z kim chcesz i nie musiała oglądać się za kasą w portfelu faceta. Wolny wybór w miłości będziesz miała wtedy, kiedy będziesz sama zarabiać furmankę pieniędzy. Jeżeli spaprzesz sprawę, nie pozostanie Ci nic innego, jak uważać na to, z kim sie wiążesz, żeby nie zdechnąć z głodu.
Tak się ustaw w życiu, żebyś mogła ułożyć sobie życie z kim chcesz i nie musiała oglądać się za kasą w portfelu faceta. Wolny wybór w miłości będziesz miała wtedy, kiedy będziesz sama zarabiać furmankę pieniędzy. Jeżeli spaprzesz sprawę, nie pozostanie Ci nic innego, jak uważać na to, z kim sie wiążesz, żeby nie zdechnąć z głodu.
megane pisze:Oj, chyba muszę się zgodzić z Tedem tym razem. Bo związki ludzi z "różnych sfer" mogą być szczęśliwe, i na pewno nie powinno się jako jedynego kryterium używać tego, czy poziom finansowy jest taki sam czy nie.
a czy ja mówie, ze nie moga byc szczesliwe. Jasne, ze moga, pisze tylko, że rozumiem jesli ktos chce ze swoje powiedzmy grupy społecznej. a nie, ze tak musi byc, bo inaczej jest xle.
pani_minister pisze:Ted, ja przyznaję, że nie rozumiem tej Twojej argumentacji. Z jednej strony krytykujesz tych, co Ci powiedzą, ze dobrze jest, jak ludzie mają w miarę podobny status i zbliżone zaplecze, a z drugiej uporczywie powtarzasz swoje magiczne fifty-fifty. Jak masz mieć 50-50, to ludzie muszą dysponować zbliżoną ilością dóbr, w innym przypadku zamiast 50-50 masz proporcję 70-30, 90-10, czy nawet 99-1. I gdzie tu wtedy równowaga?
no ja tego własnie nie rozumiem. Tez mi sie ta sprzecznośc w oczy rzuca i to bardzo. Dlatego pisałam, ze mniej to może byc 10% a moze tez 90%
TedBundy pisze:A o tym,że różnice finansowe to PODSTAWOWY argument dla "dania sobie na wstrzymanie" w perspektywie tworzenia związku.
nigdzie nie napisałam, ze to jest podstawowy. Pisałam troche o tym co według mnie dyskwalifikuje takiego człowieka w moich oczach, nigdzie nie napisałam, że żeby ze mna być trzeba zarabiac kupe kasy
napisałam tez, ze jesli nie odpowiada mi w innych dziedzinach, ma durny charakter, nie jest za madry to kasa tu nic nie pomoze
Taa... Kobiety tutaj, to materialistki, ale Ted wcale nie jest materialistą, choć nie chciałby mieć w domu nieroba i pasożyta i podoba się Jemu to, że Jego kobieta zarabia.
Już nie chce mi się zagłębiać w tą dziwną i prowadzącą donikąd dyskusję - masło maślane się robi
Już nie chce mi się zagłębiać w tą dziwną i prowadzącą donikąd dyskusję - masło maślane się robi

"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
odgrzebuję temat Błażeja, bo do dyskusji o "ciotowatości" wrzucę jeszcze swoje dodatkowe trzy grosze:
osobiście raczej nie znam facetów heteroseksualnych, których można by było określić tym terminem
Ale znam takich, którzy wątpią w siebie. Najczęściej bezpodstawnie. Wątpią w swe możliwości. Oczywiście, jak wszystko, to "wątpienie" ma swe określone przyczyny. Reakcja, powstała na bazie wcześniejszych doświadczeń. Zazwyczaj negatywnych. A dlaczego negatywnych? Również z ich winy, niestety. Kiepsko wybrany obiekt westchnień, a to się mści. Czasami mimowolnie,patologicznie wybiera kobiety niewarte uwagi i zainteresowania, zauroczony pozornym , ulotnym, oczojebnym blichtrem. A potem kaplica. I do kogo pretensje? Do samego siebie,niestety
Ja nikomu "celownika" nie wyreguluję. Każdy sam musi sobie z tym zadaniem poradzić.
osobiście raczej nie znam facetów heteroseksualnych, których można by było określić tym terminem
Ja nikomu "celownika" nie wyreguluję. Każdy sam musi sobie z tym zadaniem poradzić.http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
śmiem wątpićTedBundy pisze: Ale znam takich, którzy wątpią w siebie.
no właśnieTedBundy pisze: A dlaczego negatywnych?
obiektu westchnień nie wybiera się tak "na zimno"TedBundy pisze:Również z ich winy, niestety. Kiepsko wybrany obiekt westchnień,
szmiryTedBundy pisze: Czasami mimowolnie,patologicznie wybiera kobiety niewarte uwagi i zainteresowania, zauroczony pozornym , ulotnym, oczojebnym blichtrem.

Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Blazej30 pisze:no właśnie
nie właśnie, ale powyżej Ci napisałem, m.in dlaczego negatywnych
TedBundy pisze:Kiepsko wybrany obiekt westchnień, a to się mści.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Blazej30 pisze:obiektu westchnień nie wybiera się tak "na zimno"
tutaj nie chodzi o wybór "na zimno". Tutaj chodzi o minimum zdrowego rozsądku i krytycyzm w pierwotnej selekcji
Blazej30 pisze:szmiryczęsto piękne kobiety mają wyższe wymagania
nie wiem, czy koniecznie szmiry. Po prostu "złe wybory"
I popatrz głębiej na problem.http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- Wujo Macias
- Maniak

- Posty: 750
- Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
- Skąd: 3miasto
- Płeć:
censored Ted, ale to nie dziala tak, ze wystarczy sobie uswiadomic wlasne bledy, braki, popracowac nad nimi i bedzie git.
Niektorzy po prostu maja mniejsze/male/znikome branie i nic na to nie poradzisz. Oczywiscie, nie znaczy to ze nigdy nikogo nie znajda, ale maja pod gorke bardziej niz inni.
Wiec ja bym sie nie zapedzal az tak bardzo w twierdzeniu,ze "uwierz w siebie" to podstawa bycia zajebistym.
Blazej-> po prostu "trenuj". podrywaj duze ilosci dziewczyn, otrzaskaj sie z tym, oswoj. I sie wtedy zastanow co i jak
Niektorzy po prostu maja mniejsze/male/znikome branie i nic na to nie poradzisz. Oczywiscie, nie znaczy to ze nigdy nikogo nie znajda, ale maja pod gorke bardziej niz inni.
Wiec ja bym sie nie zapedzal az tak bardzo w twierdzeniu,ze "uwierz w siebie" to podstawa bycia zajebistym.
Blazej-> po prostu "trenuj". podrywaj duze ilosci dziewczyn, otrzaskaj sie z tym, oswoj. I sie wtedy zastanow co i jak
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
no właśnie. Nie przeskoczy się w ten sposób braków w urodzie i w charakterzeWujo Macias pisze:censored Ted, ale to nie dziala tak, ze wystarczy sobie uswiadomic wlasne bledy, braki, popracowac nad nimi i bedzie git.

Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Pewnie, że tak. Bo w przeciwnym wypadku można z siebie co najwyżej idiotę zrobić, w czym niektórzy przodują, szczególnie kiedy się kreują na "co to nie ja", a wszyscy go mają za pajaca.Wujo Macias pisze:.urwa Ted, ale to nie dziala tak, ze wystarczy sobie uswiadomic wlasne bledy, braki, popracowac nad nimi i bedzie git.
Niektorzy po prostu maja mniejsze/male/znikome branie i nic na to nie poradzisz. Oczywiscie, nie znaczy to ze nigdy nikogo nie znajda, ale maja pod gorke bardziej niz inni.
Wiec ja bym sie nie zapedzal az tak bardzo w twierdzeniu,ze "uwierz w siebie" to podstawa bycia zajebistym.
Wujo Macias pisze:Wiec ja bym sie nie zapedzal az tak bardzo w twierdzeniu,ze "uwierz w siebie" to podstawa bycia zajebistym
podstawa? Lepszym określeniem jest "punkt wyjścia"
Wujo Macias pisze:Niektorzy po prostu maja mniejsze/male/znikome branie i nic na to nie poradzisz. Oczywiscie, nie znaczy to ze nigdy nikogo nie znajda, ale maja pod gorke bardziej niz inni
naciągana teza
I w zupełnie innych kategoriach ważności. Zupełnie innych *oczywiście,rozmawiamy o zbliżeniu się do normalnej i poukładanej psychicznie kobiety
Błażej, ja już naprawdę nie wiem co Ci napisać. Uczepiłeś się jak pijany płotu tezy o koronnej roli fizycznej atrakcyjności faceta i się jej trzymasz, mimo że bzdurna
Facet to wzrokowiec (z reguły). Kobieta ocenia w innych proporcjach. Przepisz sto razy http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:*oczywiście,rozmawiamy o zbliżeniu się do normalnej i poukładanej psychicznie kobiety
a co normalnej to wszystko jedno jak facet wyglada, byle by sie dzieciaki nie baly a babcie nie zegnaly na jego widok
Nie musze byc za normalna uznana, ale jak mi sie ktos nie podoba to sie nie bede z nim spotykała, bo jak ma mnie potem pociagac ktos kogo uwazam za malo atrakcyjnego, no fajny charakter to malo jesli w gre ma wchodzic podniecenie czy fizyczne pozadanie, no trudno brzydkiego ( w swoim mniemaniu) porzadac)
Kobiety zwracaja uwage rownbiez na wyglad, nie przede wszystkim ( tu o sobie pisze i o potrzebie prawdziwego zwiazku), ale jednak na to tez patrza
nie wszystko jedno jak wygląda, ale kwestia ta schodzi na plan dalszy
Po prostu nie jest na tyle istotna. I to jest ta różnica płci
Mylę się naprawdę? 
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:nie wszystko jedno jak wygląda, ale kwestia ta schodzi na plan dalszy
jak kogos bym uznala za brzydkiego to nic nie pomorze, moze zostac kumplem, a nie moim facetem. Nie musi byc jakis tak cholernie przystojny, ze nogi sie uginaja, ale ni może robic na mnie wrazenia szpetnego. Jak uznam kogoś za ponizej przecietnej to trudno by mi było byc z kims takim. Bo ja sobie z kims takim seksu nie wyobrazam
[ Dodano: 2007-04-03, 07:32 ]
I wychodzi na to, ze faceci sa bardziej płytcy, bo ich głównie wygad obchodzi
nie wiem, ja za typowego,stuprocentowego samczego wzrokowca nigdy się nie uważałem
Znam proporcje
i wiem, co najważniejsze
A kobieta jednak inaczej na to patrzy. Nie znaczy to, iż nie bierze tej cechy pod uwagę,ale jest dużo mniej istotna. Tylko tyle 
i wiem, co najważniejsze http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
oj TedziuBundy,
nie chirurg a chęć szczera zrobi z ciebie mistera
owszem,przyznaję - wygląd nie jest jedynym czynnikiem wg którego nas wybierają. lecz kobiety też są ludźmi. I gdy widzą po raz piewszy to mężczyznę to w pierwszym wrażeniu oceniają go jak my kobiety. jakaś szyszynka czy inny płat w ich móżdżku decyduje o tym czy to ten czy nie
i tak jak my wśród swoich znajomych przecietna kobieta ma grono facetów przystojnych i wśród nich szuka tego z pomyslunkiem
A co do nas,facetów to 90 % to typowe przeciętniaki. A 9% brzydale. Osobiście ja siebie oceniam gdzieś na granicy tych grup. I nic z tym nie zrobię-tak zadecydował ten na górze
niech mnie jakas kobieta poprze bo ja z pragnieniem już nie mogę
grochem o ścianę 
nie chirurg a chęć szczera zrobi z ciebie mistera
owszem,przyznaję - wygląd nie jest jedynym czynnikiem wg którego nas wybierają. lecz kobiety też są ludźmi. I gdy widzą po raz piewszy to mężczyznę to w pierwszym wrażeniu oceniają go jak my kobiety. jakaś szyszynka czy inny płat w ich móżdżku decyduje o tym czy to ten czy nie
i tak jak my wśród swoich znajomych przecietna kobieta ma grono facetów przystojnych i wśród nich szuka tego z pomyslunkiem
A co do nas,facetów to 90 % to typowe przeciętniaki. A 9% brzydale. Osobiście ja siebie oceniam gdzieś na granicy tych grup. I nic z tym nie zrobię-tak zadecydował ten na górze
niech mnie jakas kobieta poprze bo ja z pragnieniem już nie mogę
grochem o ścianę 
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Blazej30 pisze:I gdy widzą po raz piewszy to mężczyznę to w pierwszym wrażeniu oceniają go jak my kobiety.
no tak no, przeciez jak tylko widze to oceniam, to co widze, potem jak sie odezwie to ocenie głos oraz to co powie.
a jak taki jest przecudnej uroby, bystry, taki jak trzeba ( według jej subiektywnej oceny) to chyba lepiej niz mial by miec jakies braki np. w urodzie.
[ Dodano: 2007-04-03, 07:56 ]
musze cos dopisac
Inaczej to wyglad w przypadku kiedy dopiero sie faceta poznaje, a inaczej kiedy cos sie zaczyna mniedzy kobieta a facetem którego juz zna. Przy znanym sobie, odpada to pierwsze wrazenie, bo ono juz jakies było.
Ze swoich obserwacji musze przyznac, że w takich sytuacjach uroda jeszcze mniej sie liczy. Tak jest przynajmniej u mnie.
Zalezy tez Jakie bylo to pierwsze spotkanie, czy od razu facet chcial poderwac, czy bylo to zwykłe niemalze kolezenskie spotkanie tu facet ma wieksze szanse zaprezentowac siebie, jakis tam charakter, czy osobowośc.
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
ale chyba znaczenia uroda nie traci w 100%Dzindzer pisze:Inaczej to wyglad w przypadku kiedy dopiero sie faceta poznaje, a inaczej kiedy cos sie zaczyna mniedzy kobieta a facetem którego juz zna.
Ja dodam jeszcze coś. Ted pisze o właściwym wyborze, że nie należy łapać się na łatwy blichtr
a może to nie wina pieknych kobiet Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Blazej30 pisze:ale chyba znaczenia uroda nie traci w 100%
no tak to nie. W kazdym badz razie w chwili kiedy cos sie zaczyna mniedzy nimi taka kobieta nie mysli o nim jak o brzydalu.
Blazej30 pisze:piękna kobieta = większa konkurencja,
jesli jest tylko piekna to ma tych co patrza, ale jak poznaja to juz nie koniecznie chca ja. Jesli jest piekna i ma cos w sobie poza ta uroda to fakt, moze miec wielu adoratorów. a jak ma wybór to wybiera, pewno, ze lepiej miec przystojnego, z klasa, manierami szanujacego, takiego jakiego by sie chcialao niz takiego przecietnego, malo madrego
Blazej30 pisze:nie chirurg a chęć szczera zrobi z ciebie mistera
uhmm
Bo tu o nastawienie chodzi. Zmieniasz nastawienie, przestaniesz się spinać na swe braki w urodzie, szukać w sobie na siłe kompleksów, od razu wiele się zmienia, czasami nawet o 180 stopni
Blazej30 pisze:I gdy widzą po raz piewszy to mężczyznę to w pierwszym wrażeniu oceniają go jak my kobiety.
właśnie to pierwsze wrażenie przebiega u nich zupełnie inaczej
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 479 gości
