PFC pisze:Masz słabą psychikę.Zacznij nad tym pracować, albo będzie jeszcze gorzej.
dziekuje za ta jakze konstruktywna krytyke ale...nie masz racji
PFC pisze:Kwestia osobistego wyboru czy okoliczności
Samotna z wyboru...innych
Moderator: modTeam

soulvibrates pisze:nie masz racji
soulvibrates pisze:Samotna z wyboru...innych
Najgorzej jak samemu się chce, a tu mur.
Lecz jeśli się czegoś bardzo pragnie, to trzeba niezłomnie dążyć do owego celu aż do końca... Oczywiście nie daje to gwarancji sukcesu, lecz zawsze zwiększa szansę. Może pewnego dnia los się do Ciebie uśmiechnie.
W każdym razie uważam, że powinnaś nad sobą trochę popracować, bo stan, w jakim jesteś teraz, jest wyjątkowo niesprzyjający.PFC pisze:W każdym razie uważam, że powinnaś nad sobą trochę popracować, bo stan, w jakim jesteś teraz, jest wyjątkowo niesprzyjający
Elspeth pisze:Może ten stan jest również przyczyną tego, że osoby samotne pozostają samotnymi? Bo całym sobą mówią otoczeniu, że nie są zadowoleni z życia, nie są zadowoleni z siebie. A przecież nie chcemy przebywać w towarzystwie osób, którym cały czas jest źle i maja permanentnego doła.
Następuje jakby zbyt silna koncentracja myśli na sobie i swoich pragnieniach. Stan jeśli nie zostanie przerwany prowadzi do depresji [ale nie musi]. Najgorzej jak ktoś to spróbuje wykorzystać...
W drugą stronę podobnie to nawet działa...choć ciężko to porównać ze względu różnice w zachowaniach płci.PFC pisze:Ja tak dzisiaj trochę nad tym myślałem i doszedłem downiosku, że mi się tak zwyczajnie po ludzku w żadne "związki" wikłać nie chce... Po prostu nie mam na to onajmniejszej choty.
TedBundy pisze:masz osobisty punkt odniesienia?By subiektywnie docenić plusy i minusy, wady i zalety?
Mi się po prostu nie chce. TedBundy pisze:Po prostu przygotowałem się psychicznie do "wejścia w związek".
Elspeth pisze:TedBundy, ale niektórzy naprawdę lubią tą swoją samotność a jak im się zmieni to samotność zamienią na związek.
Elspeth pisze:Poza tym czas kiedy jest się samemu jest rewelacyjnym czasem, żeby poznać siebie, polubić, porobić to na co być może nie było czasu jak się z kimś było.
PFC pisze:Mi się po prostu nie chce.
Elspeth pisze:Poza tym czas kiedy jest się samemu jest rewelacyjnym czasem, żeby poznać siebie, polubić, porobić to na co być może nie było czasu jak się z kimś było.
PFC pisze:Mi się po prostu nie chce.
Elspeth pisze:Poza tym czas kiedy jest się samemu jest rewelacyjnym czasem, żeby poznać siebie, polubić, porobić to na co być może nie było czasu jak się z kimś było
TedBundy pisze:IMO minus wymyślony na siłę
Nie podoba mi się za granicą na stałe, cóż Ci na to poradzę. Od jesieni idę na kierownicze stanowisko. Więc kolejny argument psu w d...
Jak jeszcze ogranicza związek, chętnie posłucham

Elspeth pisze:soulvibrates pisze:...ale ile mozna?
na to pytanie są różne odpowiedzimiesiąc, pół roku, rok, dwa lata i dłużej(...)
PFC pisze:(..)
Ja tak dzisiaj trochę nad tym myślałem i doszedłem downiosku, że mi się tak zwyczajnie po ludzku w żadne "związki" wikłać nie chce... Po prostu nie mam na to onajmniejszej choty.A jak jest z wami
Kwestia osobistego wyboru czy okoliczności
czero pisze:A dziesięć?

czero pisze:Stań przed lustrem i powtórz to głośno. Jak wewnętrznie nie czujesz sprzeczności, to OK.
czero pisze:Zakładam jednak, że w środku wcale tak nie myślisz.
Ta kwestia nie jest żadnym wyjątkiem od owej zasady. 
Rockstar Lila pisze:a co jeśli ktoś nigdy nie był w związku? I nie dlatego że nie chciał, tylko po prostu nigdy nie wzbudzil niczyjego zainteresowania?
czy to jest ułomność?

Rockstar Lila pisze:a co jeśli ktoś nigdy nie był w związku? I nie dlatego że nie chciał, tylko po prostu nigdy nie wzbudzil niczyjego zainteresowania?
czy to jest ułomność?
Siedzenie w domu, skrajne niezdecydowanie, cięty charakterek. Coś takiego strasznie mnie odepchnęło i innych zapewne też.
Animal pisze:Ostatnio miałem styczność z pewną dziewczyną co nigdy z nikim nie była. Po krótkiej znajomości doszedłem dlaczegoSiedzenie w domu, skrajne niezdecydowanie, cięty charakterek. Coś takiego strasznie mnie odepchnęło i innych zapewne też.
Animal pisze:Ostatnio miałem styczność z pewną dziewczyną co nigdy z nikim nie była. Po krótkiej znajomości doszedłem dlaczego Siedzenie w domu, skrajne niezdecydowanie, cięty charakterek. Coś takiego strasznie mnie odepchnęło i innych zapewne też.

Imperator pisze:Animal pisze:Ostatnio miałem styczność z pewną dziewczyną co nigdy z nikim nie była. Po krótkiej znajomości doszedłem dlaczegoSiedzenie w domu, skrajne niezdecydowanie, cięty charakterek. Coś takiego strasznie mnie odepchnęło i innych zapewne też.
A może warto przedrzeć się przez ten kamuflaż? Może pod tą maską kryje się bardzo ciekawa dziewczyna?
Tylko trzeba przetrwać jej ataki/obrony, cokolwiek to jest.
A co miała ukrywać że jest dziką bestią?
I wiem też że to nie była gra, bo to widać. Albo coś ma być albo nie będzie tego wcale. Nie ma sensu robić coś na siłę. Marissa pisze:No ale dziewucha sama musi wiedziec co i jak, powinna rowniez miec w sobie chec zmiany siebie, swojej cietosci - troszke ja stepic.
Marissa pisze:Ja sama mam taki charakterek, jakbys mnie opisywal. A ja fantastic girl jestem![]()


tak. to jest w pewnych okolicznościach niepełnosprawność. dyskfalifikuje to delikwenta w towarzystwie. zwłaszcza jak ma 30 lat. kobiety traktują go jak quasimodo. zwłaszcza gdy nie jest przystojnyRockstar Lila pisze:a co jeśli ktoś nigdy nie był w związku? I nie dlatego że nie chciał, tylko po prostu nigdy nie wzbudzil niczyjego zainteresowania?
czy to jest ułomność?

Blazej30 pisze:kobiety traktują go jak quasimodo. zwłaszcza gdy nie jest przystojny
Wygląd nigdy nie dyskryminuje absolutnie zawsze i wszędzie, więc jak masz te 30 lat ponad, to czas już najwyższy nowej wymówki sobie poszukać.
...Moim zdaniem jesteś wygodny, niezdecydowany, d.upowaty ale też... całkiem bytstry i nie mogę, doprawdy, zrozumieć dlczaego ciągle to samo wypisujesz
Gdybyś połowę tej energii - z jaką się tutaj z lubością katujesz <pejcz2> wykorzystał w inny sposób, to może sprawy wyglądałyby inaczej. 
Animal pisze:Marissa napisał/a:
Ja sama mam taki charakterek, jakbys mnie opisywal. A ja fantastic girl jestem
Pozwólmy aby to inni nas oceniali

Elspeth pisze:Czasami jest tak, że ta "ciętość" jest odruchem obronnym. Boimy się, że jak pokażemy innym jacy jesteśmy naprawdę, to nas skrzywdzą. Więc otaczamy się jakimś tam murem. Ale ten, komu naprawdę zależy jest w stanie przez mur się przebić, w ten lub inny sposób. Tylko trzeba patrzeć głębiej niż tylko na tą najbardziej widoczną warstwę osobowości.
Ale żeby zacząć stawiać mur...hmmmm
Marissa pisze:O, dokladnie. W moim przypadku cietosc jest reakcja obronna przed zranieniem. I jesli ktos nie jest wytrwaly zeby chociaz troche mnie poznac, to sorry, ale taki ktos nie zagrzeje sobie przy mnie miejsca, bo jak z gory bedzie zakladac ze cos sie niepowiedzie, albo nie warto, to po co z takim delikwentem byc![]()
Jeżeli ktoś się do Ciebie zaleca a Ty po nim jeździsz no to ja się nie dziwie
Rozumiem, że szukasz desperata
Animal pisze:W zasadzie, jak napisałem wyżej, to dużo od nas zależy czy będziemy zranieni.
Animal pisze::| Jeżeli ktoś się do Ciebie zaleca a Ty po nim jeździsz no to ja się nie dziwie
Animal pisze:W zasadzie, jak napisałem wyżej, to dużo od nas zależy czy będziemy zranieni.
nadia pisze:Gdzie, gdzie ?
Albo jak dziewczyna szukająca solidnego faceta na stałe idzie do łóżka z nim po tygodniu a on ją zostawia i dopisuje sobie kreseczkę na swojej liście, to też jest winna takiej 'rozgarniętej' dziewczyny.Animal pisze::| Jeżeli ktoś się do Ciebie zaleca a Ty po nim jeździsz no to ja się nie dziwie
nadia pisze:Nie no, takie delikatne jeżdżenie nie powinno pewnego siebie faceta wytrącać z równowagi. Ale jak ktoś jest zakompleksionym narcyzem, to i hołdów od dziewczyny na samym wejściu oczekuje. <lodzik>
No to nieźle, nieźle gdzie takiego widziałaś
Pewny siebie facet po pierwsze sobie na to nie pozwoli a taka dziewczyna się nie odważy. Po drugie nikt nie lubi być obrażany i znieważany. Dziwi mnie to co piszecie. Chyba że się udaje nie dostępną, ale nie wróże nic dobrego tak rozpoczętej znajomości
Chyba że jeszcze inna opcja: zasadniczo jest coś takiego że ciągnie ludzi do tych co nam odmawiają- no ale to już jest typowa gra 
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 494 gości