Zdrada.......i wybaczenie

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Aniusia
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 04 cze 2005, 12:31
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: Aniusia » 08 cze 2005, 13:39

No cóz ale za proze życia w zwiazku odpowiadają dwie osoby a nie tylko jedna !! A poztym co myslicie że jak sobie zmienisz partnera to cię ta rpoza nie dopadnie ?? !! tu sie grubo mylisz !!
Związek dwojga ludzi jest jak prowadzenie samochodu, nie kończy sie na wyprowadzeniu z garażu i puszczeniu kierownicy( nic bardziej mylnego) trzeba cały czas trzymać kierownicę aby nie wpaść do rowu.
Ale niech słowo kocham jeszcze raz usłyszę, niech je w sercu wyryję i w mysli zapiszę .
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 cze 2005, 13:52

lorenzen pisze:Jasne - to rozumiem, mnie chodziło tylko o to, że Aniusi raczej to nie pomoże

Zgoda, Jej nie, ale nam mogłoby pomóc w pomocy Aniusi, gdyby było to coś niecodziennego, coś nie tak prozaicznego. W mojej prośbie nie chodziło o niecne zamiary, tylko przeciwnie. Jak można pomagać nie wiedząc podstawowych rzeczy? Tak, to można od razu powiedzieć - "róbta co chceta". <aniolek2>
lorenzen pisze:nie chciałem się koncentrować na ciemnej stronie, skoro Aniusia postanowiła walczyć...

To się koncentruj, Przyjacielu, bo słowa (jedynie) otuchy NIC nie wnoszą do rozwiązywania problemów! <browar>
Choć zdaję sobie doskonale sprawę, że nie my i nie tu jakikolwiek problem będzie rozwiązywany.
Ale jeśli ktoś wchodzi na to forum, to sądzę, że po to, aby pozderzać swoje myśli i odczucia z innymi! To może tylko pomóc!
Czasami hasło jest na czasie: "Przed użyciem wstrząsnąć!" - choć daleki jestem od realizowania tego hasła i nie chciałbym wchodzić w kompetencje Endrju :P
<browar> <browar>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 cze 2005, 13:57

Aniusia pisze:trzeba cały czas trzymać kierownicę aby nie wpaść do rowu.

Ale koncentracja jest różna - zależy od prędkości i prowadzenia się autka :P

Aniusia pisze:myslicie że jak sobie zmienisz partnera to cię ta rpoza nie dopadnie ?? !!

Tak, nie dopadnie! Tylko głupiec nie uczy się na swoich błędach!
Nie pozwoli sobie na powtórkę i z doboru partnera i z zachowań własnych.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Aniusia
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 04 cze 2005, 12:31
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: Aniusia » 08 cze 2005, 14:02

:( Smutno mi i czuję sie coraz gorzej............coraz bardziej załamana............
Ale niech słowo kocham jeszcze raz usłyszę, niech je w sercu wyryję i w mysli zapiszę .
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 08 cze 2005, 14:04

Ok, ok Mysiorku - masz rację, jam młody, ale i pamiętam jak reagowałem na "wstrząśnięcie"... wchodząc na forum można też dostać czas, na odarcie się ze swych żali, sekretów, poczucia porażki i całej tej złości do świata...
Kończmy ten off top - nie o nas tu chodzi.
<browar>
;)...
Awatar użytkownika
szilkret
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 22 cze 2004, 17:06
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: szilkret » 08 cze 2005, 15:38

zdecydowanie pada ludziom na mózgi. To chyba te seriale w TV robią ludziom sieczke z mózgów.
Kiedys chlopaki bili się po gębie, kłócili, może nawet trochę poszarpali dziewczyny w szale ale to wszystko.
Teraz weszła nowa moda - znęcania sie psychicznego na drugiej osobie.
A potem z tym którym nawet sie nie póściłam pójdzie na piwo???
Nieciekawa perspektywa i zdecydowanie chłopy (oba) do wymiany.
I nic nie wiem i nic nie rozumiem
I wciąż wierzę biednymi zmysłami
Ze ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami

"Julian Tuwim"
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 08 cze 2005, 19:17

Ale zaraz ???? dlaczego chłopy , tego nie mozemy byc tu pewni na całego , jzu pisalem iż wina jest prawie zawsze obopulna , jak i zaznaczyłem ze sa wyjatki i to wcale nie małe !! gdzie winna jest w znacznej ...podkreslam znacznej czesci jedna ze stron a procent twj winy drugiego jest mały i w zasadzie do przyjecia bo miesci sie w niezgodnosci charakterów jak i ludzkich słabosci i niedoskonałosci i z tego powodu zdrada jest nie na miejscu i nie ma dla niej usprawiedliwienia (choc mówie od razu ze wcale tego usprawiedliwienia byc nie powinno ) a jedynie w grę wchodzi wybaczenie ! Dlaczego pytamy kolezanke o jej wine ??? ano bardzo dobre pytanie Lorenz? <browar> Bo chce wiedzieć czy maż miał powody do zdrady (tu chciałbym byc dobrze odebrany ) czy też nie miał ich zupełnie
Przytoczyc by sie tu zdało sytuacje kolezanki która to jest opuszczona przez meza , jak i w pieszczotach , przytulenich , tak i w sexie ...myslicie iz taka kobieta długo bedzie wierna ?>???? musiała by byc bez pociagu sexualnego ! a jak wiadomo takich mało !! kazdy tego potrzebuje , jesli nie tego to pieszczot , nawet kot jest na nie łasy i sobie ich nie odpusci , jeli znajdzie sie chetny ktos, by go drapac za uchem ...nie ma takiej mozliwosci moi mli !Wina nie musi też lezec po stronie sexu , moze byc całkiem innej przyczyny ..marudzenia , ciąglego narzekania , jakis wymagan !! itd. Tu ci co zyja w małzenstwie dokonale mnie zrozumieja o co mi chodzi , Ci co nie ...wszystko pzred nimi i oby nie ! albo jak naj mniej , bo ze marudzic któras ze stron bedzie ..tego nie umikniecie , kazdy inaczej widzi pene rzeczy i teraz zalezy , czy kompromis zostanie osiągniety czy też nie ! i jesli to sie bedie ciagnąć przez lata stanie sie nie do zniesienia ! mimo iz osoba (ta druga ) bedzie twierdzic ze jest wszystko w porzo , bo Ona tak uwaza ! Gdybym ja chciał spełniac wszystkie wymysły mej małzonki ..... moje dzieci nie chodizły by dzis na prywatne lekcje angielskiego ! i takich przykałdów mnoprzyc by wiele ale nie w dobrym gusie by było tu o tym pisać .Kazdy widzi tylko swoje racje i ich bedzie sie trzymać , dla jednych cos przyziemnego jest wane ...dla drugiego cos bardziej wzniosłego , a nie zawsze sie da to wszystko pogodzić i nastepują ciagle spiecia w zwiazkach ...jak pisalem gdy trwaja zbyt długo ...jest pewne zaniechanie o tym rozmawiania , bo też nie sposób ciągle w kółko to samo wałkowac przez x lat
Nie da sie po prostu o tym ani pisać ani mówic !! Dlatego chciałbym (choc wiem ze to nie mozliwe ) posłuchać tej drugiej strony i od razu zaznaczam iz nie jest mi to potrzebne by kogos usprawiedliwic , tylko z czystej ciekawosci wiedzieć dlaczego , bo moze jest dlacze , ale wcale też byc go nie musi !!
Teraz w kwesti prowadzenia smaochodu ..... jezeli wiadomo kto jest lepszym kierowcą ...to ta druga osoba niech mu nie szarpie ciagle za tą kierownice !! do mjasnej ch....! <aniolek2>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 08 cze 2005, 19:49

Jasne Andrew - w sumie, w jakimś tam nieco odleglejszym planie zawsze chodzi o to by się dobrze dobrać i to pod każdym względem (duchowym, intelektualnym, umysłowym, seksualnym - itd. kolejność wyliczenia przypadkowa!)...
Piszę to tylko po to, by jakoś się rozliczyć z samym sobą i byłym związkiem, a i może nieco uzasadnić moje wątpliwości co do dopytywania się Aniusi o przyczyny, powody, winę.
Po prostu potrzeba troszkę czasu, oddechu, by spojrzeć na to co się stało spokojniej i móc w miarę (!) obiektywnie coś powiedzieć... - i tak też było w moim przypadku, bez względu na to co pisałem wcześniej, to tak banalnie nie pasowaliśmy do siebie w zbyt wielu kwestiach.
Oczywiście mam tam jeszcze jakiś żal, że nie porozmawiała, że szybko podjęła decyzję i jeszcze kilka szczególików - ale cóż i ona to widzi inaczej i mnie to już interesuje tylko w kontekście nauki na przyszłość.
Piszesz często Andrew, że są gorsze rzeczy od zdrady - heh i podobnie jest z rozwodami <browar> .
Aniusia pisała, że to się stało pół roku temu - ale ciągle przecież w tym siedzi i to po uszy ... więc domagałem się tylko troszkę czasu by się choć oswoiła z forum.
Zgadzam się z Mysiorkiem, że same pocieszanie o kant d... można roztrzaskać, ale nagłe "zderzenia myśli i racji" też niewiele dają - sądzę że pisanie na forach netowych o tak osobistych sprawach, to bardziej autoterapia (wyrzucenie tego z siebie, świadomość że ktoś tam czyta, że nie jesteśmy sami, że innym też się coś takiego zdarza etc.) , z radami sami wiecie jak to jest, a i to jest sens takowe pisać, gdy ktoś się o to w jakiejkolwiek formie zwróci.
Bo zderzenie, to jest prawdziwe gdy się wstaje od kompa i trza się zmierzyć z tym g... - więc tak se myślę, że troszkę energii też się przyda.
<browar>
;)...
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 cze 2005, 21:54

lorenzen pisze:... z radami sami wiecie jak to jest, a i to jest sens takowe pisać, gdy ktoś się o to w jakiejkolwiek formie zwróci.

Hmmm... :
Aniusia pisze:jak to zrobić ?? i jak pozbyć sie tych myśli ??
POMOCY !! !!

Wiem, że real to real, ale wobec takich pytań TU, chciałoby się wiedzieć więcej.
To może na razie tyle <browar>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Aniusia
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 04 cze 2005, 12:31
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: Aniusia » 09 cze 2005, 09:53

Postanawiam dziś ze sie nie poddam, dziś jestem optymistycznie nastawiona do życia!! zmienię się, stanę sie inna !! i wiem że kiedyś mąż powie mi że kocha tylko mnie !!
Ale niech słowo kocham jeszcze raz usłyszę, niech je w sercu wyryję i w mysli zapiszę .
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 09 cze 2005, 10:52

Ok Mysiorku wykazałeś mi nieuważne czytanie, więc chyba pora bym pojechał otwartym tekstem, co czynię spokjnie, gdyż wiem że raczej się ze mną zgodzisz.
Czepiłem się tych procentów, bo wg mnie jest to niepoważne - oczywista że gdy dwoje ludzi żyje razem, pod jednym dachem kilka (nie mówiąc o kilkunastu) lat, to po obydwu stronach nagromadzą się najróżniejsze kwasy, grzechy i grzeszki etc.
Wszystko jedno czy je "wycenić" na 10, 15, czy 30 % nic nie uzasadnia dla mnie kogoś na boku bez wiedzy, czy zgody partnera (choć to już śliski grunt).
Ergo uważam, że są proste i - jakby to ująć - bardziej godne wyjścia:
1. rozstajemy się zanim mam kogoś na boku
2. rozmawiamy i w imię tego o czym np. pisał Andrew nie rozstajemy się, ale pozwalamy sobie na kogoś na boku
- niegodzące tak mocno w godność, wiarę w siebie, nastawienie do życia i diabli wiedzą co jeszcze osoby, z którą żyliśmy co najmniej te kilka lat, której często ślubowaliśmy, którą zapewnialiśmy itd.
Howgh i pora już serio kończyć off topa.

Aniusiu <browar> i nie przejmuj się tym co ja tu wypisuję, jeśli będziesz czuła taką potrzebę, to pogadaj z Mysiorkiem, czy z Andrew - to dobre i doświadczone dusze. Pamiętaj też, że masz priva.
Trzymaj się
;)...
Awatar użytkownika
Aniusia
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 04 cze 2005, 12:31
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: Aniusia » 09 cze 2005, 14:10

Bardzo ciekawe co nowego można dowiedzieć sie na privie. Czy ktoś mi pomoże!! myśle że u mnie przydała by sie psychoterapia!! Nie radzę sobie sama ze sobą, raz jestem szczęśliwa a raz załamana :( a raz mam ochote odebrać sobie życie.Chyba nie ma sensu zebym was zamęczała sobą
Trzymajcie sie i nie zyczę nikomu żeby został zdradzony
A jeśli zamierzacie kogoś zdradzić to sie zastanówcie co robicie bo żadna miłość nie jest piękna jeśli jest zbudowana na ludzkiej krzywdzie :(
papa
Ale niech słowo kocham jeszcze raz usłyszę, niech je w sercu wyryję i w mysli zapiszę .
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 09 cze 2005, 14:29

Aniusia pisze:Nie radzę sobie sama ze sobą, raz jestem szczęśliwa a raz załamana a raz mam ochote odebrać sobie życie.

Wiesz... gdyby tak każdy zdradzony popełniał to co zamierza, to trup ścieliłby się gęsto.
Zdrada to nie koniec życia Twojego - są ludzie, dla których życie po zdradzie jest nawet lepsze!


Aniusia pisze:Trzymajcie sie

My?... to TY SIĘ TRZYMAJ <browar>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 09 cze 2005, 14:38

Aniusia!
Chyba nie ma sensu zebym was zamęczała sobą

Nikogo nie zamęczasz.

Czy ktoś mi pomoże!!

Pomóc Ci mogę tylko, albo aż dobrym słowem i zrozumieniem.
Wybaczyć niewybaczalne- to nielada zajęcie dla filozofów, ale pamiętaj Aniusiu, by wybaczyć musisz uwierzyć w partnera, uwierzyć temu, co zadał największe rany. Ale jeśli się to potrafi, przy pomocy dzieci, przyjaciół, cudzych doświadczeń, własnej woli – to ma się klucz. Do jakich drzwi, W Waszych rekąch staranie i decyzja.
I wiem, że chciałoby się tu być radykalnym: zdrada to koniec, zemsta jest słodka, a chciałoby się, bo tak dyktują zranione emocje ale co innego (zapewne także u Ciebie Aniusiu) podpowiada serce i rozsądek. Jak widzę kochać nie przestałaś, bo nie przestaje się kochać z dnia na dzień. Dlatego nie zniechęcaj się- tak brzmi strasznie i jest niesłychanie trudne, ale siłą rzeczy takowym być musi. Zresztą, co łatwo przychodzi, oddalić jest równie łatwo...

I uwierz, że kiedyś przychodzi spokój, a i emocje znajdują swoje miejsce. Tego też życzę.

<browar>
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 09 cze 2005, 19:34

Aniusia pisze:Bardzo ciekawe co nowego można dowiedzieć sie na privie. Czy ktoś mi pomoże!! myśle że u mnie przydała by sie psychoterapia!!

Jedna z opcji poklikania z kimś z drugiej strony ekranu - Ludziska, których pozwoliłem sobie Ci polecić, są nie tylko życzliwi, ale i przeszli niejedno i naobserwowali się wiele.
Ale spoko - jeśli dobrze Ci się tutaj pisze, to na przemyślenia kogoś "z zewnątrz" i próby porad, zawsze w dobrej wierze, udzielanych możesz liczyć.

Aniusia pisze:myśle że u mnie przydała by sie psychoterapia!!

Na co czekasz - najlepiej spróbuj jeszcze wyciągnąć męża.


Aniusia pisze: Nie radzę sobie sama ze sobą, raz jestem szczęśliwa a raz załamana a raz mam ochote odebrać sobie życie.

Jeszcze raz proszę daj sobie następne pół roku - pewnie to indywidualna sprawa, ale u mnie właśnie pół roku po, to była najgorsza ciemność, bo przecież miało cholera minąć z czasem, a tu nic, no i najważniejsze że cały czas tkwiłem w tych myślach, zagłębiałem się, rozważałem itd. ..., ale przyszła w końcu wiosna.


Aniusia pisze:Chyba nie ma sensu zebym was zamęczała sobą

A żeby Ci takie "głupotki" do główki nie przychodziły, to garść trywialnych porad - niedaj sobie czasu na myślenie o tym, co się stało - cały czas coś rób, a najlepiej ile się razy w tygodniu da zafunduj sobie porządny wysiłek fizyczny (np. basen, siłownia, rowerek, bieg, długi spacer - wszystko jedno) - przez moment człowiek jest znowu zdobywcą świata, a i myśli koncentrują się w okół tego, jakby se odpocząć.
Serdecznie Pozdrawiam i wpadnij tu do nas najpóźniej jutro
<browar>
;)...
Awatar użytkownika
Aniusia
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 04 cze 2005, 12:31
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: Aniusia » 10 cze 2005, 08:23

<aniolek2> Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wam wszystkim podziekować za dobre słowo i otuchę, faktycznie trochę to dało, pozwoliło mi spojrzeć na sprawę z innego punktu widzenia.
Jedna rada jaka mi się najbardziej spodobała i chyba ją zastosuje od dziś to :"daj sobie jeszcze pół roku" tak właśnie zrobię.
Jeszcze raz dzieki :) jak będę miała problemy to znów do was zapukam :)
Ale niech słowo kocham jeszcze raz usłyszę, niech je w sercu wyryję i w mysli zapiszę .
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 10 cze 2005, 08:56

Ach!!! <aniolek2> aż paluszki swierzbią zeby cosik tu napisac , tak by sie chciało , ale zjebki bym dostał, wiec nie napisze <aniolek2> czas jednak leczy rany i z zdradą jest podobnie , to tak jak miałem rane cietą pod okiem bo dostałem deska w pysk , na którą to sam sobie nadepłem <aniolek2> rana była długosci 2.5 cm pod okiem i to taka, ze kosc było widac , ależ rozpaczałem , ja taki piekny i przystojny facet z taką szramą bede <aniolek2> <aniolek2> polazłem jednak do chirurga , a ten mnie zafastrygował slicznie , jakimś specjalnym sciegiem <aniolek2> zagoiło sie !! dzis prawie nie widać znaku zadnego , choc ciagle o tym sie pamieta <aniolek2> Tak samo jak patrze na zdjecia z przeszłosci ....młody piekny <aniolek2> a teraz ....? cóz (JA CHCE BYC MŁODSZY !) :> Tyle, ze to juz sie nie stanie i trzeba z tym zyc dalej i cieszyc sie zyciem .No ale !!! gdyby jakakolwiek rana pozostała okropną do teraz ..pwenie bym zrobił sobie operacje plastyczną ...czy zostałem dobrze odebrany !??? <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 10 cze 2005, 14:11

Aniusia pisze:Jeszcze raz dzieki

No to trzymaj się cieplutko.
Pamiętaj: jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Miłych snów, w takim razie.
<browar>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Glatz
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 67
Rejestracja: 09 lut 2005, 19:56
Płeć:

Postautor: Glatz » 14 cze 2005, 12:03

Moi drodzy forumowicze opowiem Wam dalszy ciąg mojej historyjki.....
Dzisiaj się dowiedziałm, że moja już była dziweczyna często jeździ na dyskoteki wbrew mojej woli, oczywiście nie ma kontroli bo się upija bardzo mocno. Ostatnio w sobotę była i dowiedziałem się o tym od znajomych, była ubrana jak dziwka krótka spódniczka i bluzka z dekoltem. Wyglądała jak censored która czeka na klienta. Na dyskotece podobno się tańczła z jakimś fagasem smyrała go palcem po penisie a potem z nim gdzieś wyszła. Oczywiście jej wersja była taka, że pojechała wbrew mojej woli tylko raz właśnie w sobotę i że tylko tańczyła z kolesiem, aha później przyznała się że wyszła z nim i z koleżanką. Generalnie jest dziwką ostatnią i źle zrobiłem dając je kredyt zaufania. W klasie i w ogóle w całej miejscowości ma opinie censored która daje na lewo i na prawo. Teraz już wiem kogo pokochałem(czas przeszły)..........
W efekcie zwyzywałem ją od najgorszych i zakończyłem znajomość na stopie partnerskiej.........

[ Dodano: 2005-06-14, 13:03 ]
Jeszcze beszczelnie stara się to naprawić i mówi do mnie "kochanie"
Co mam teraz zrobić, żeby się odczepiła ?? Ma nadzieje, że powiem "no szkoda, wybaczam"
ale powiedziałem NIE !! czyli tak jak każdy mi radził.........
Awatar użytkownika
Nick
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 28 kwie 2005, 17:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Nick » 14 cze 2005, 16:05

i kazdy DOBRZE Ci radził! Powiedz jej ze wiedziala co robila kiedy jechala na ta dyskoteke bez Twojej wiedzy/wbrew Twojej woli. Powiedz jej zeby poszla sobie do tamtego jak tak jej sie podobal ze nie dasz sie oszukiwac i zwodzic - powinna sie odczepic
Live long and prosper
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 14 cze 2005, 19:00

Zwyczajnie powiedz, że jej nie ufasz więc związek nie jest możliwy i ż enie chcesz z nią kontaktu. Trudne aż tak?
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 14 cze 2005, 19:10

Glatz, Wiesz...dużo jestem w stanie zrozumieć...ale troche szacunku dla kobiet... zdradziła no cóż...musisz sie z tym jakoś pogodzić...mnie facet zdradził z moją najlepsza przyjaciółką, a ani jej ani jego nie wyzywałam... rozstałam się z nim i tyle... a na opini można sie bardzo przejechać... głupie gadanie ludzi-nie raz go doświadczyłam-plotki...nie zawsze warto im wierzyć...<browar>
Awatar użytkownika
Nick
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 28 kwie 2005, 17:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Nick » 14 cze 2005, 19:17

Moze chlopak jest nerwowy i go ponioslo. Jezeli zdradzila go z innym to mogl ostrzejszych slow uzyc. Ja sam nie wiem jakbym na cos takiego zareagowal.na pewno nie siedzialbym cicho.Nie z moim charakterem :D Strach pomyslec co ja bym zrobil z tym z kim by mnie zdradzila.Zapewne na slowach by sie sie skonczylo.
Live long and prosper
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 14 cze 2005, 19:21

Bajtek, nie skończyło na słowach...hmm... bo wy faceci jestescie porywczy!! :P ja tam sie czułam paskudnie i najchetnirj bym oczy wydrapała obojgu, ale skończyło sie na tym, że powiedziałam że to koniec :D i ciesze sie że obyło sie bez scen...
a charakterek też mam niezły ;)
Awatar użytkownika
Nick
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 28 kwie 2005, 17:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Nick » 14 cze 2005, 19:33

Ja sobie nie potrafie wyobrazic, ze ktos kogo kocham i obdarzam zaufaniem taki numer mi wykreca. Jestem pewien ze wiekszosc osob nie przyjela by tego ze spokojem a wrecz przeciwnie.Ja nie potrafilbym wybaczyc.Watpie czy ktokolwiek by mogl tak do konca wybaczyc i pogodzic sie z tym.
Live long and prosper
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 14 cze 2005, 19:39

Bajtek pisze:Watpie czy ktokolwiek by mogl tak do konca wybaczyc i pogodzic sie z tym.

Znam ludzi, którzy wybaczyli... da się, spox.
Ale nie w takim przypadku jak u Glatz'a. Z tego co mówi - niech ucieka jak najdalej.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Glatz
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 67
Rejestracja: 09 lut 2005, 19:56
Płeć:

Postautor: Glatz » 15 cze 2005, 15:31

Ehh ciężka sytuacja, czuję ból smutek, żal z resztą wiecie co się czuje w takim przypadku. Raz wybaczyłem i dałem szanse. Teraz złamała to słowo i poszła na dyskotetke. Z tego co z nią romawiałem później już na spokojnie to ona wszyszła z kolesiem, on chciał czegoś więcej ale ona go olała i poszła, nie wiem czy to jest zdrada najgorsza ale niby nic nie robiła takiego, z drugiej strony tańczyła z nim w pozycjiprzytulonej(ona z tyłu). Jak tu takiej wierzyć ?? dostałem włąśnie smsa : "obiecuje Ci, że naprawie to co spierdoliłam. Tak bardzo Cie kocham" i znowu sieczka z mózgu, milion myśli ale najważniejsza jest ta że chcę do niej wrócić bo zdałem sobie sprawę jak ją kocham(po mimo iż Wam się nie wydaje)
żyć bez niej nie mogę ale idąc według "szablonu" innych przypadków to powinienem ją olać totalnie bo poboli i przestanie, jak nie ta to inna........... Ale nie mam pojęcia co zrobić, niby dobrze ale we własnej świadomości wiem, że źle. Wiem dobrze, że ona teraz gra i się mną bawi (płacz, prośby, obietnice)........ale jak to wytłumaczyć serduszku ???
Pewno wydaje się Wam, że głupoty piszę bo to moja pierwsza prawdziwa miłość.......która jest <pijak> w świetle tego co sie stało zwykłą censored.
Awatar użytkownika
fish
Weteran
Weteran
Posty: 2056
Rejestracja: 14 kwie 2004, 11:47
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: fish » 15 cze 2005, 15:33

Jakbym się sam czytał :)
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 15 cze 2005, 20:13

Glatz, ehh... biedaku... <pijak>
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
BaRAcudor
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 12 cze 2005, 23:02
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: BaRAcudor » 15 cze 2005, 21:05

Glatz to niedobra kobieta jest !...

Zaufanie to podstawa a takie zachowania niepasuja do stałego związku..!

Niepoddawaj sie... to unfair !
BaRAcudor

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 1192 gości