Ale zaraz

?? dlaczego chłopy , tego nie mozemy byc tu pewni na całego , jzu pisalem iż wina jest prawie zawsze obopulna , jak i zaznaczyłem ze sa wyjatki i to wcale nie małe

gdzie winna jest w znacznej ...podkreslam znacznej czesci jedna ze stron a procent twj winy drugiego jest mały i w zasadzie do przyjecia bo miesci sie w niezgodnosci charakterów jak i ludzkich słabosci i niedoskonałosci i z tego powodu zdrada jest nie na miejscu i nie ma dla niej usprawiedliwienia (choc mówie od razu ze wcale tego usprawiedliwienia byc nie powinno ) a jedynie w grę wchodzi wybaczenie ! Dlaczego pytamy kolezanke o jej wine

? ano bardzo dobre pytanie Lorenz? <browar> Bo chce wiedzieć czy maż miał powody do zdrady (tu chciałbym byc dobrze odebrany ) czy też nie miał ich zupełnie
Przytoczyc by sie tu zdało sytuacje kolezanki która to jest opuszczona przez meza , jak i w pieszczotach , przytulenich , tak i w sexie ...myslicie iz taka kobieta długo bedzie wierna ?>???? musiała by byc bez pociagu sexualnego ! a jak wiadomo takich mało

kazdy tego potrzebuje , jesli nie tego to pieszczot , nawet kot jest na nie łasy i sobie ich nie odpusci , jeli znajdzie sie chetny ktos, by go drapac za uchem ...nie ma takiej mozliwosci moi mli !Wina nie musi też lezec po stronie sexu , moze byc całkiem innej przyczyny ..marudzenia , ciąglego narzekania , jakis wymagan

itd. Tu ci co zyja w małzenstwie dokonale mnie zrozumieja o co mi chodzi , Ci co nie ...wszystko pzred nimi i oby nie ! albo jak naj mniej , bo ze marudzic któras ze stron bedzie ..tego nie umikniecie , kazdy inaczej widzi pene rzeczy i teraz zalezy , czy kompromis zostanie osiągniety czy też nie ! i jesli to sie bedie ciagnąć przez lata stanie sie nie do zniesienia ! mimo iz osoba (ta druga ) bedzie twierdzic ze jest wszystko w porzo , bo Ona tak uwaza ! Gdybym ja chciał spełniac wszystkie wymysły mej małzonki ..... moje dzieci nie chodizły by dzis na prywatne lekcje angielskiego ! i takich przykałdów mnoprzyc by wiele ale nie w dobrym gusie by było tu o tym pisać .Kazdy widzi tylko swoje racje i ich bedzie sie trzymać , dla jednych cos przyziemnego jest wane ...dla drugiego cos bardziej wzniosłego , a nie zawsze sie da to wszystko pogodzić i nastepują ciagle spiecia w zwiazkach ...jak pisalem gdy trwaja zbyt długo ...jest pewne zaniechanie o tym rozmawiania , bo też nie sposób ciągle w kółko to samo wałkowac przez x lat
Nie da sie po prostu o tym ani pisać ani mówic

Dlatego chciałbym (choc wiem ze to nie mozliwe ) posłuchać tej drugiej strony i od razu zaznaczam iz nie jest mi to potrzebne by kogos usprawiedliwic , tylko z czystej ciekawosci wiedzieć dlaczego , bo moze jest dlacze , ale wcale też byc go nie musi
Teraz w kwesti prowadzenia smaochodu ..... jezeli wiadomo kto jest lepszym kierowcą ...to ta druga osoba niech mu nie szarpie ciagle za tą kierownice

do mjasnej ch....! <aniolek2>