TedBundy pisze:na szczęście nikogo nie musiałem udawać
Wiesz, jeśli mam być tak zupełnie szczery, to uważam, iż cały czas trochę udajesz.

...Od dawna sądzę, że interakcje między ludźmi opierają się w przeważającym mierze na następującym schemacie:
uwierz w moje kłamstwa, a ja uwierzę w Twoje. Widać to chociażby na przykładzie tego forum i kilku dosyć wyraźnie zarysowanych grup wzajemnej adoracji, których to członkowie nie żałują sobie najrozmaitszych komplementów. Czytając ja człowiek stoający nieco z boku, jak np. ja, ma ochotę chwilami ryknąć śmiechem. Cóż... reuła ta oddziaływuje w sposób niezwykle silny, tym silniejszy, im więcej drobnych prawd i półprawd zawiera się w danym sytemie... Zresztą nie oszukujmy się: gramy nawet w mikroskali, nawet gdy z kimś rozmawiamy, bo nie słuchamy wcale jego odpowiedzi, lecz szykujemy już kolejną historyjkę, żeby wykreować siebie.
TedBundy pisze:Ona naprawdę jest wyjątkowa.
Wszystkie one są wyjątkowe aż do odwołania.
Dzindzer pisze:czym Ty sie lansowałes, tak z ciekawości pytam
No ja też chciełbym wiedzieć

Nawet bym zapłacił, żeby to obejrzeć.

TedBundy pisze:Powiem tylko tyle "styl na znanego w mieście inteligenta" .
Z całym należnym Ci szacunkiem, ale chyba zdarza Cię się jeszcze "lansować" na forum w ten sposób.

nadia pisze:Rozumiem Andrewa. Miłość wszystko wybaczy. Nawet zdradę...
Tego z drugiej strony ja nie rozumiem.
nadia pisze:Mogę sobie wyobrażić, że chciałabym być z powrotem z facetem, który by mnie zdradził, tzn. mogłabym mu wybaczyć jeśliby mi to wytłumaczył jako chwilowe zaślepienie lub pomyłkę. A już na pewno nie sprzedałabym samochodu, tylko dlatego, że w nim dokonano aktu zdrady
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ja też bym samochodu nie sprzedał; co najwyżej tą drugą osobę na jakiś targ żywym towarem, żeby chociaż częściowo odbić sobie straty moralne

...
Nadia, nie bądź naiwna, każdy facet tłumaczyłby Ci się w ten sposób.

Jest takie powiedzenie, że z dziwki nie zrobisz żony. Otóż dotyczy ono również mężczyzn.

Szczecin Floating Garde 2050 Project.