Znów minęło troszkę czasu i....
Nieważne jak, ale dowiedziałam się że ta jego dziewczyna go nie kocha tak naprawdę. Seks jest dla niej tylko gwarancją przytrzymania go przy sobie, a tak, to nie chce, bo sie go brzydzi
Próbowałam mu udowodnić skąd mam informacje na ten temat i dowody, ale za bardzo jej ufa

A z niej jest dobra aktorka
Na gg ciagle ma smutne opisy jak to jej źle bez niego, a tak to nie boleje aż tak (też już nieistotne skąd to wiem.) Tak czy siak, ON raz chciał mi dać szansę, a raz nie.
Ostatnio powiedział, że czasem zastanawia się czemu ze mną się nie spotyka i że może faktycznie coś by z czasem przyszło, że by mnie pokochał. Co dalej? Nie wiem ....
