Zmusiła go do tego a mnie to strasznie drażni
Moderator: modTeam
Zmusiła go do tego a mnie to strasznie drażni
Chodziłam kiedyś z chłopakiem nie wyszło nam i się przyjażniliśmy. Znalazł sobie dziewczyne w te wakacje przez facebooka. Chodził z nią prze jakiś miesiąc. po zerwaniu dowiedziałam się pare rzeczy które robili. on ma 14 a ona 16 w wakacje 2010r. on jest nieśmiały a się dowiedziałam ze się dotykali po miejscach intymnych, minetę jej robił i takie tam on tego nie chciał ale ona go bardzo długo prosiła a nawet nalegała i zmuszała do tego a przez take gadanie i tak długi przez tydzień tak go prosiła i się w końcu zgodził bo się wkurzył, bo dać mu spokoju nie chciała i zrobił to tylko dlatego ze miał już dość jej zrzędzenia o tym.
Ja z nim znowu jestem i jest super ale to ze coś takiego robił jej a on taki nie jest znam go od 2 lat i wiem że taki nie jest a zrobił to tylko że ona nie chciała odpuścić.
Ona go to tego zmusiła. Ale mnie to straszne wkurza że coś takiego było.
np. ja chce żeby mi zrobił malinkę na szyj i mogę to od razu tym samym sposobem co ona zrobić nalegać cały czas ale nie zrobię tak jak będzie gotowy to to zrobi.
czemu mnie to tak drażni?
Czemu mnie to censored ? a się z nią przyjażniłam a teraz mam ochotę jej coś zrobić
(bez sensu bym miała go zmuszać żeby mi zrobił malinkę na szyje bo to w tedy jest bez uczucia tak samo jak ona go zmusiła to tego i on to zrobił bez uczucia bo został do tego zmuszony) On nie jest z tych zboczeńców on jest nieśmiały.
Ja z nim znowu jestem i jest super ale to ze coś takiego robił jej a on taki nie jest znam go od 2 lat i wiem że taki nie jest a zrobił to tylko że ona nie chciała odpuścić.
Ona go to tego zmusiła. Ale mnie to straszne wkurza że coś takiego było.
np. ja chce żeby mi zrobił malinkę na szyj i mogę to od razu tym samym sposobem co ona zrobić nalegać cały czas ale nie zrobię tak jak będzie gotowy to to zrobi.
czemu mnie to tak drażni?
Czemu mnie to censored ? a się z nią przyjażniłam a teraz mam ochotę jej coś zrobić
(bez sensu bym miała go zmuszać żeby mi zrobił malinkę na szyje bo to w tedy jest bez uczucia tak samo jak ona go zmusiła to tego i on to zrobił bez uczucia bo został do tego zmuszony) On nie jest z tych zboczeńców on jest nieśmiały.
Kotek1212 pisze: a zrobił to tylko że ona nie chciała odpuścić.
I Ty w to dzieciaku wierzysz ?
Zrobił to bo chciał a ona była chętna.
Kotek1212 pisze:np. ja chce żeby mi zrobił malinkę na szyj
Chcesz mieć coś tak okropnego ?
A rozumiem, chcesz kolezankom z gimnazjum przyszpanować.
Kotek1212 pisze:czemu mnie to tak drażni?
Bo jesteś niedojrzała emocjonalnie.
Kotek1212 pisze:Czemu mnie to censored ? a się z nią przyjażniłam a teraz mam ochotę jej coś zrobić
Bo wylizał ja chłopak który w tym czasie był z nią a nie z tobą ?
Kotek1212 pisze: On nie jest z tych zboczeńców on jest nieśmiały.
Przy tobie się nie dziwie
- Staruszek Priam
- Pasjonat
- Posty: 165
- Rejestracja: 21 lip 2005, 19:59
- Skąd: Polska
- Płeć:
Kotek1212, mała rada - ustaw sobie w profilu swój wiek. Masz problemy nastolatki, bo w końcu jesteś nastolatką, a mam przeczucie, że ktoś tutaj może potraktować Cię jak starszą, co nie będzie raczej fajne...
Ja się nie dziwię, że tak reagujesz. Jesteś zła, zazdrosna, nie podoba Ci się rzecz z jego przeszłości. No ale tak na logikę - co możesz z tym zrobić? Raczej nic. Zastanawianie się i rozgrzebywanie sprawy to najgorsze z możliwych rozwiązań, bo zamiast skupić się na prawidłowym rozwoju Waszej znajomości Ty staniesz w miejscu, a nawet i możesz coś w głupi sposób popsuć.
No dobra - stało się. Skoro on się z tym źle czuje, to postaraj się nie wracać do tematu, bo i po co? Szkoda czasu na negatywne emocje. Wy powinniście się sobą cieszyć!
Ja się nie dziwię, że tak reagujesz. Jesteś zła, zazdrosna, nie podoba Ci się rzecz z jego przeszłości. No ale tak na logikę - co możesz z tym zrobić? Raczej nic. Zastanawianie się i rozgrzebywanie sprawy to najgorsze z możliwych rozwiązań, bo zamiast skupić się na prawidłowym rozwoju Waszej znajomości Ty staniesz w miejscu, a nawet i możesz coś w głupi sposób popsuć.
No dobra - stało się. Skoro on się z tym źle czuje, to postaraj się nie wracać do tematu, bo i po co? Szkoda czasu na negatywne emocje. Wy powinniście się sobą cieszyć!
Kotek - ty przestan wierzyc w bajki , aż taka młoda to ty nie jestes Rany julek , ale czad
[ Dodano: 2011-02-05, 17:43 ]
no popatrz - a Twoja mama tatusiowi loda robiła a potem Cie całowała i nic , ale to nic sie nie dzieje , ani nic Tobie sie nie stało
[ Dodano: 2011-02-05, 17:43 ]
Staruszek Priam pisze:Dobrze, że cię to wkurza. Znaczy że jesteś normalna. Jak można się z kimś całować wiedząc, że ten ktoś grzebał jęzorem w czyimś kroczu.
Naturalna reakcja wynikająca z potrzeby do wyłączności. Szczególnie jeśli dotyczy spraw intymnych.
no popatrz - a Twoja mama tatusiowi loda robiła a potem Cie całowała i nic , ale to nic sie nie dzieje , ani nic Tobie sie nie stało
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Andrew pisze:Kotek - ty przestan wierzyc w bajki , aż taka młoda to ty nie jestes Rany julek , ale czad
i tak nic nie rozumiesz
Andrew pisze:no popatrz - a Twoja mama tatusiowi loda robiła a potem Cie całowała i nic , ale to nic sie nie dzieje , ani nic Tobie sie nie stało
Ja nie mam mamy zmarła mi jak miałam 4 latka ;/
ty w ogóle odbiegasz od tego tematy całkowicie zmieniasz co pisze a mi tu chodzi o co innego o ty mi pisze o tatusiu mamusi i o lodzie. nie chodzi ze się brzydzę tylko o to że to co było kiedyś to mnie drażni że ona go do tego namawiała a on sie zgodził bo z nią był ja go znam dobrze 2 lata i on taki nie był i nie jest. on nawet by mi czegoś takiego nie zrobił chyba że bym zrobiła jak jego była i go do tego zmusiła.a ona jest dla mnie szmatą żeby jeszcze młodszego od siebie o 2 lata zmuszać do czegoś takiego ona miała w tamte wakacje 16 a on 14 no to sorry to już przegięcie... oni ledwie się znali.
kotek - prosze Cie wez Ty i zerknij co i do kogo pisalem ...
Skoro nie umiesz poprawnie interpretowac postów jak i tego do czego sie odniosłem , to jak radzisz sobie w zyciu ?
widisz - piszesz , ze go znasz dobrze i to jak sama piszesz 2 lata a ja biedny jestem z zoną od 1987 roku i wcale jej dobrze nie znam jak sie okazuje - łapiesz ?
Skoro nie umiesz poprawnie interpretowac postów jak i tego do czego sie odniosłem , to jak radzisz sobie w zyciu ?
widisz - piszesz , ze go znasz dobrze i to jak sama piszesz 2 lata a ja biedny jestem z zoną od 1987 roku i wcale jej dobrze nie znam jak sie okazuje - łapiesz ?
Ostatnio zmieniony 05 lut 2011, 20:13 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
powiem Ci tak, to nie ostatni Twój chłopak pewnie, a mając np. 25 lat i poznając chłopaka będziesz się go pytać czy i komu lizał łechtaczkę? bo jak Zośce to spoko, a jak Gośce to ble i odejdź?
jak go zmusiła? przystawiła mu broń do skroni? nie...rozłożyła nogi i już. uwierz mi. jeśli nawet go namówiła do tego i zrobił to niechętnie, to co z tego? życie.
nie był z Tobą i nie jest Twoją własnością, więc nie możesz decydować co i komu robił, robi, albo będzie robić.
i słuchaj się Pani Nemezis, bo dobrze mówi
jak go zmusiła? przystawiła mu broń do skroni? nie...rozłożyła nogi i już. uwierz mi. jeśli nawet go namówiła do tego i zrobił to niechętnie, to co z tego? życie.
nie był z Tobą i nie jest Twoją własnością, więc nie możesz decydować co i komu robił, robi, albo będzie robić.
No ale tak na logikę - co możesz z tym zrobić? Raczej nic. Zastanawianie się i rozgrzebywanie sprawy to najgorsze z możliwych rozwiązań, bo zamiast skupić się na prawidłowym rozwoju Waszej znajomości Ty staniesz w miejscu, a nawet i możesz coś w głupi sposób popsuć.
No dobra - stało się. Skoro on się z tym źle czuje, to postaraj się nie wracać do tematu, bo i po co? Szkoda czasu na negatywne emocje. Wy powinniście się sobą cieszyć!
i słuchaj się Pani Nemezis, bo dobrze mówi
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
Andrew pisze:a ja biedny jestem z zoną od 1987 roku
Wtedy to rodzice kotka1212 chodzili właśnie gdzieś do technikum
Kotek1212 dam ci radę: weź jakiś zeszyt w kratkę z marginesem (może być do wosu), weź piórnik i odrób lekcje sobie. Bo inaczej - zgodnie z regulaminem - zawyżasz poziom naszego forum i nawet shaman poczuł się zbyt słaby, żeby tu cokolwiek napisać.
Ostatnio zmieniony 05 lut 2011, 21:29 przez FrankFarmer, łącznie zmieniany 1 raz.
Zgodził się, bo chciał. Pragnął tego, nie mógł i nie chciał się opanować ani odmówić. Był pewno ciekawy, podniecony i myślał o niej bardzo intensywnie. Mocno się starał, a po wszystkim interesowało go tylko czy słusznie czuje dumę i męskość.
I żaden Kotek mu w głowie nie był wtedy.
Przyjmij to do wiadomości, zmierz się z tym, pogódź się z tym, wyrzuć wszystkie zeszyty z Hannah Montana.
---------------
A Ty staruchu powyższy nie bądź taka mądrala. Mam ostatnio dużo lepszych rzeczy od forumowania, that's all.
I żaden Kotek mu w głowie nie był wtedy.
Przyjmij to do wiadomości, zmierz się z tym, pogódź się z tym, wyrzuć wszystkie zeszyty z Hannah Montana.
---------------
A Ty staruchu powyższy nie bądź taka mądrala. Mam ostatnio dużo lepszych rzeczy od forumowania, that's all.
Ostatnio zmieniony 07 lut 2011, 21:35 przez shaman, łącznie zmieniany 1 raz.
Epic. A Ty ile masz lat dziewczyno? Zakladajac ze 14 to przeraza mnie fakt, ze za 4 lata uzyskasz prawo glosu
Po pierwsze - jesli musiala go zmuszac do zrobienia minety to znaczy ze on jest pedalem. Kazdy normalny, nawet niesmialy, chlopak/facet hetero sam takich rzeczy chce.
Co do nalegania to widze ze faktycznie chlopak jest mocno meczony ale nie przez nia a przez Ciebie. Gul Ci lata az do ziemi ze nie bedziesz pierwsza i sie wypytujesz go o wszystko nie dajac mu spokoju. On rzucil wine na tamta zeby sie od Ciebie uwolnic i zebys nie miala do niego pretensji.
Na koniec dodam, ze skoro juz jestes w gimnazjum, to w chwilach przerwy pomiedzy zabawami w sloneczko, moglabys troche sie dla odmiany pouczyc pisac w jezyku polskim, bo tego co napisalas sie po prostu czytac nie da.
Po pierwsze - jesli musiala go zmuszac do zrobienia minety to znaczy ze on jest pedalem. Kazdy normalny, nawet niesmialy, chlopak/facet hetero sam takich rzeczy chce.
Co do nalegania to widze ze faktycznie chlopak jest mocno meczony ale nie przez nia a przez Ciebie. Gul Ci lata az do ziemi ze nie bedziesz pierwsza i sie wypytujesz go o wszystko nie dajac mu spokoju. On rzucil wine na tamta zeby sie od Ciebie uwolnic i zebys nie miala do niego pretensji.
Na koniec dodam, ze skoro juz jestes w gimnazjum, to w chwilach przerwy pomiedzy zabawami w sloneczko, moglabys troche sie dla odmiany pouczyc pisac w jezyku polskim, bo tego co napisalas sie po prostu czytac nie da.
Ostatnio zmieniony 08 lut 2011, 08:02 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
Kotek1212 pisze:on tego nie chciał ale ona go bardzo długo prosiła a nawet nalegała i zmuszała do tego a przez take gadanie i tak długi przez tydzień tak go prosiła i się w końcu zgodził bo się wkurzył, bo dać mu spokoju nie chciała i zrobił to tylko dlatego ze miał już dość jej zrzędzenia o tym.
Raczej miał dosyć Twojego zrzędzenia, to dla spokoju mówi, że to Ona Go zmusiła. Wierzysz w tę bajkę?
Kotek1212 pisze:np. ja chce żeby mi zrobił malinkę na szyj
Nigdy nie rozumiałam, co jest rajcującego w malince. Dla mnie to był wstyd i zawsze byłam wkurzona, jak facet mi ją zrobił.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
- Staruszek Priam
- Pasjonat
- Posty: 165
- Rejestracja: 21 lip 2005, 19:59
- Skąd: Polska
- Płeć:
Andrew pisze:
no popatrz - a Twoja mama tatusiowi loda robiła a potem Cie całowała i nic , ale to nic sie nie dzieje , ani nic Tobie sie nie stało
no nie wiem Andrzejku?
Jakby Twoja mamcia całowała Cię po zrobieniu laski sąsiadowi, a nie Twojemu rodzonemu tatusiowi.... Czy te całuski nie zalatywałyby tęsknotą BARDZIEJ do "przyrodniego" przychówku niż do Ciebie.
Bo widzisz, tu nie idzie o to co nasi rodzice sobie świadczą w pościeli, jeno o to, czy są puszczalscy. czy nie.
według czyjej oceny ? Twojej raczysz zarotwać oczywiscie !
ogółu ? znaczy sie ogólnie przyjetych norm moralnych ?
Wybacz - ale mam inne widzenie nikt nie musi pracowac za minimalną płace , a ten kto pracuje to wiesz .... ot takie odniesienie sobie zrobiłem
wyłacznosc ... co to jest ? człowiek to nie miejsce na cmentarzu , ani grunt z prawem wlasnosci .
ogółu ? znaczy sie ogólnie przyjetych norm moralnych ?
Wybacz - ale mam inne widzenie nikt nie musi pracowac za minimalną płace , a ten kto pracuje to wiesz .... ot takie odniesienie sobie zrobiłem
wyłacznosc ... co to jest ? człowiek to nie miejsce na cmentarzu , ani grunt z prawem wlasnosci .
Ostatnio zmieniony 26 lut 2011, 21:06 przez Andrew, łącznie zmieniany 2 razy.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
@Lolli zmienilas sie;Dlollirot pisze:Maverick pisze:Kazdy normalny, nawet niesmialy, chlopak/facet hetero sam takich rzeczy chce.
Oh, rly?
Obrazek
Mnie sie zdaje ze kolega Cie wkrecil, ale nie moge nic wiecej napisac bo nie rozumiem Twoich postow, postaraj sie zanim klikniesz wyslij, jeszcze raz je przeczytac
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
- Staruszek Priam
- Pasjonat
- Posty: 165
- Rejestracja: 21 lip 2005, 19:59
- Skąd: Polska
- Płeć:
Andrew pisze:wyłączność ... co to jest ?
Andrzejku,
nie wierzę, że nie rozumiesz o co mi biega. Potrzeba do WYŁĄCZNOŚCI jest tak oczywista, że z jej powodu małe dzieci są gotowe za zabawkę wydrapać sobie oczy. Świadomość wyłączności, NIEPODZIELNOŚCI rodziców - tak głęboko zakorzeniona w dziecku: "to maja, i tylko moja, mamusia."
A w odniesieniu do przedmiotów - ileż przykładów na rzeczy o statusie, że przynależą tylko do jednej osoby. Najpopularniejszy przykład, to szczoteczka do zębów. Tak oczywisty, że komuś kto to ignoruje - choćby w zęby dać.
Ja rozumiem, że rewolucja obyczajowa lat 1960 zrobiła swoje. Ale bez przesady. Sama natura woła o prawo do wyłączności i człowiek przy zdrowych zmysłach nie będzie własnej żony, czy męża zachęcał do skoków w bok.
- majkawazka
- Bywalec
- Posty: 39
- Rejestracja: 03 gru 2010, 08:41
- Skąd: z tamtąd
- Płeć:
Staruszek Priam pisze:
Andrzejku,
nie wierzę, że nie rozumiesz o co mi biega. Potrzeba do WYŁĄCZNOŚCI jest tak oczywista
Alez rozumiem, ale łudziłem sie, ze takich ludzi nie ma, a tu spotyka mnie zawód - bo są
Współczuje zatem, bo ciezko bedzie przejsc przez zycie - ale co mnie tam w sumie
A co do Mamy , to wiesz , ona jest moją mamą w prawdzie , ale jest tez mamą mojego brata - wiec nie jest tylko i wyłacznie (wyłacznosc ) moja mamą , a jak by była jeszcze tem czyjaś mamą to i co z tego ? i też nie ma wyłacznosci .
Nie wymagam od ludzi tego czego nie jestem w stanie wymagac od siebie - moze dlatego mi łatwiej .
szczoteczka do zebów .... nie mam problemów swoje zeby umyc szczoteczką (jesli zapomne swojej) swojej kobiety , a ona w odwrotnej sytuacji - moją . W koncu skoro ja całuję , a ona mnie , a nasze jezyki wirują w naszych gardłach to co za problem - wiec znowu brak wyłacznosci.
wyłacznosc ... u mnie istnieje tylko w kwesti prezentu od ukochanej - to co od niej dostene jest moje i tylko moje .
Ostatnio zmieniony 02 mar 2011, 18:58 przez Andrew, łącznie zmieniany 2 razy.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
- pani_minister
- Administrator
- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
- Staruszek Priam
- Pasjonat
- Posty: 165
- Rejestracja: 21 lip 2005, 19:59
- Skąd: Polska
- Płeć:
- pani_minister
- Administrator
- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
Andrew pisze:Alez rozumiem, ale łudziłem sie, ze takich ludzi nie ma, a tu spotyka mnie zawód - bo są
Ciągle mnie zadziwia to, że człowiek taki jak Ty, już nie młody, można powiedzieć życiowo doświadczony, do tej pory nie rozumie, że ludzie są różni i każdy może mieć inne potrzeby.
Ja mam potrzebę wyłączności, bez względu na to, jak to się nazywa. Jak kocham jestem chciwa, zachłanna i łapczywa. To wszystko w ładnym ubranku, w ładnej formie. Nie zamierzam się dzielić. Ufam partnerowi, ale zawiedzione zaufanie prowadzi do agresji (w pierwszym odruchu oczywiście, bo później to wszystko zależy od okoliczności). Jak dla mnie tutaj nic się ze sobą nie kłóci.
Nemezis pisze:Ciągle mnie zadziwia to, że człowiek taki jak Ty, już nie młody, można powiedzieć życiowo doświadczony, do tej pory nie rozumie, że ludzie są różni i każdy może mieć inne potrzeby.
Alez własnie dlatego nie powinno Cie to dziwic ! Co innego gdyby to pisał majac lat 20 pare , a tak ?
Wyłacznosc jak dla mnie nie miesci sie w miłości - człowiek nigdy nie bedzie niczyją wlasnoscią , a wyłacznosc do tego zmierza .
Nemezis pisze: Jak kocham jestem chciwa, zachłanna i łapczywa. To wszystko w ładnym ubranku, w ładnej formie. Nie zamierzam się dzielić. Ufam partnerowi, ale zawiedzione zaufanie prowadzi do agresji (w pierwszym odruchu oczywiście, bo później to wszystko zależy od okoliczności). Jak dla mnie tutaj nic się ze sobą nie kłóci.
Nic tu z miłosci nie ma zatem - ale nie przejmuj sie , to tylko moje zdanie .
Penie , ze kazdy jest inny ! cały czas to podkreslam , jak i to, ze nic nie trwa wiecznie i wszystko sie zmienia .
Ostatnio zmieniony 25 mar 2011, 13:59 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Andrew pisze:Wyłacznosc jak dla mnie nie miesci sie w miłości - człowiek nigdy nie bedzie niczyją wlasnoscią , a wyłacznosc do tego zmierza
Jeżeli dla Ciebie 'mieć wyłączność' znaczy 'mieć na własność', to nigdy się nie dogadamy.
Normalny człowiek nie chce mieć nikogo na własność, nie potrzebuje gadającej do niego i zapładniającej go rzeczy.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 138 gości