TedBundy pisze:Dla sportu?
Nie.
TedBundy pisze:Dla adrenaliny?
Nie.
TedBundy pisze:Z nudów?
Nie.
TedBundy pisze:Freblówka.
Spadaj

Ja flirtuję i moje flirtuje, widocznie nie widzimy w tym takiego zagrożenia dla związku jak Ty
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Moderator: modTeam
TedBundy pisze:Dla sportu?
TedBundy pisze:Dla adrenaliny?
TedBundy pisze:Z nudów?
TedBundy pisze:Freblówka.
poloniusz pisze:witam,
mam takie pytanie co myslicie o kontrolowaniu 2 polowki sprawdzanie komurki badz archiwum na GG![]()
POZDRAWIAM
pani_minister pisze:Swoją droga chyba tak własnie odbieram flirt - jako swoistą formę pochlebstwa i komplementu (który ja mowię komuś lub ktoś mówi mi).
MarcinekTata pisze:Wiesz, właśnie rozbiłem w puch życie pewnej kobiety
Dzindzer pisze:Piotrek1983 pisze:To, że akurat według Ciebie większość lubi flirty jest problemem (albo i nie) facetów tej większości...
flirt kobiety moze byc lub nie jej problemem. trudno, by ktos zmieniał swoje zasady tylko dlatego bo jakis facet tego chce.
zreszta nie wiesz co robi Twoja dzoewczyna jak ciebie nie ma przy niej.
Dzindzer pisze:lollirot pisze:granice flirtu? a co jest flirtem?
odpowiedz z łaski swojej na pytania kolezanki
Piotrek1983 pisze:Wierze, że mówi mi wszystko o czym chcę wiedzieć... To związek troche na odległość więc dużo rozmawiamy przez telefon i gg. Ona wie o przebiegu mojego dnia a ja o przebiegu jej dnia...
TFA pisze:gdzie sie zaczyna naruszanie prywatnosci ?
Dzindzer pisze:TFA pisze:gdzie sie zaczyna naruszanie prywatnosci ?
dikładnie nie wiem, bo mam jakby kilka stref prywatnosci, róznych ludzi do róznych sterf dopuszczam. Najbardziej osobista i zarezerwowana prywatnoscia sa moje szafki z bielizna i dokumentami, telefon, pamietnik, gg, mail, korespondencja, torebki i plecaczki. Do tych rzeczy nikt nie ma dostepu. Do tego pewne informacje a własciwie szczegóły z przeszłosci
jagunia pisze:Nikt nie ma dostępu do tej Twojej prywatnościNawet Twój Luby?
Jest to jakiś etap przejściowy,czy to tak na zawsze?
jagunia pisze:czy to tak na zawsze?
TFA pisze:jagunia pisze:czy to tak na zawsze?
Ja tam nie wiem jak to bywa, ale ciezko zeby np. malzenstwa z 20letnim stazem nie wiedzialy o swoich korespondencjach, szafkach z bielizna czy zawartosci torebki, choc to ostatnie mozliwe, bo moj ojciec raczej nie ma pojecia co matka tam trzymaale po prostu wisi mu to.
nikt nie ma dostepu do tego co wymianiłam i to kuz tak na zawsze.
TFA pisze:ale ciezko zeby np. malzenstwa z 20letnim stazem nie wiedzialy o swoich korespondencjach, szafkach z bielizna czy zawartosci torebki,
jagunia pisze:Dla mnie lekko schizowe no ale jak kto lubi...
Ciekawski pisze:Są rzeczy, mniej lub bardziej przyziemne, należące do tego właśnie azylu, które nigdy mogą nie zostać ujawnione drugiej osobie w związku.
Dzindzer pisze:zreszta w mojej prywatnosci nie ma niczego co miało by interesowac mojego patynera.
Dzindzer pisze:patynera.
a co lepsze jest włazenie komus do archiwum gg czy na maila
Zreszta mój facet nigdy by nie naruszał mojej prywatnosci, dla niego było by to ponizej jego poziomu
Ciekawski pisze:A nawet jeśli, to przecież nie powód, aby mu ową prywatność prezentować jak na dłoni. W istocie, to żaden powód.
jagunia pisze:Nie wiem jak dla mnie za dużo tych tajemnic by było.
Ciekawski pisze:Staż nie ma tu tak wiele do rzeczy, bo prywatność jest Twoim małym azylem, który istnieje niezależnie od kogokolwiek innego. Są rzeczy, mniej lub bardziej przyziemne, należące do tego właśnie azylu, które nigdy mogą nie zostać ujawnione drugiej osobie w związku.
TFA pisze:Co takie osoby maja do ukrycia ?
TFA pisze:oni maja wspolna prywatnosc.
Tylko, ze po 15 latach małożeństwa nikt Cię o zgodę nie będzie pytał....Dzindzer pisze:nigdy nie zgodze sie uwspólnic wszystkiego, czuła bym sie tak jak bym zatracała reszte siebie, mósze posiadać mojowatosc
Jawka pisze:ze po 15 latach małożeństwa nikt Cię o zgodę nie będzie pytał....
Ale zamierzasz mieć partnera, jak sama wyżej napisałaś- z którym zapewne będziesz mieszkać, mieć dzieci, płacić rachunki, sprzatać, gotować, spać, w niedzilę chadzac do kościoła (ewntualnie do Kina), Ty będziesz jego całym zyciem, a On Twoim. Sama zobaczysz, jak daleko poprzesuwasz granicę "Mój swiat, Twój świat"... jesli w ogole je postawisz. Zobaczysz, nie będziesz miała takie potrzeby... prywatność będzie "wasza" a nie Twoja, na tym własnie polega piękno długotrwałych związków.Dzindzer pisze:nie zamierzam miec meza
Jawka pisze:le zamierzasz mieć partnera, jak sama wyżej napisałaś- z którym zapewne będziesz mieszkać,
Jawka pisze:Ty będziesz jego całym zyciem, a On Twoim.
Jawka pisze:prywatność będzie "wasza" a nie Twoja, na tym własnie polega piękno długotrwałych związków.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 366 gości