strona główna
miłość
seks i erotyka
świat uczuć
poradniki
ciało i forma
antykoncepcja
zdrowie i medycyna
zmysły
rozrywka
foto-forum
forum dyskusyjne
nowości
regulamin
kontakt
Poradniki:

Twój pierwszy raz
Pozycje erotyczne
Antykoncepcja
|
Pozycje erotyczne

|
Missionary
(pozycja misjonarska)
Pozycja misjonrarska jest najbardziej popularnym sposobem uprawiania miłości, ponieważ jest wygodna, utrzymuje ciała partnerów w bliskim kontakcie, jak również pozwla na dość głęboką penetrację. Kochankowie mogą w tym samym czasie tulić się i całować do woli.
Kobieta leży na plecach z rozłożonymi nogami i ugiętymi kolanami, partner umiejscawia się na górze, pomiędzy jej nogami.
W ten sam sposób kobieta również może objąć nogami swojego partnera.
|
Pozycja misjonarska pozwala mężczyznie w znacznym stopniu kontrolować przebieg stosunku, jednocześnie w dużym stopniu ograniczając pole manewru kobiecie.
Pozycja ta jest bardzo wygodna (mało męcząca) Z łatwością mężczyzna może zmieniać kąt nachylenia członka u wejścia do pochwy, co daje partnerce jeszcze większą rozkosz.
Po dłuższym czasie pozycja ta może dla niektórych partnerów okazać się monotonna.
|
Pozostałe pozycje erotyczne:
|
dodał: oleńka data wpisu: 2010-07-21 22:52:11
| mnie najbardziej podnieca 69 chociaż wszystkie pozycje brzmią interesująco  |
dodał: NATALIA data wpisu: 2010-07-19 21:38:11
| | ZAJEBISTA, PRZYJEMNA POZYCJA. POLECAM 69 I ANAL TO MI NAJBARDZIEJ PODNIECA ANAL |
dodał: NATALIA data wpisu: 2010-07-19 21:38:04
| | ZAJEBISTA, PRZYJEMNA POZYCJA. POLECAM 69 I ANAL TO MI NAJBARDZIEJ PODNIECA ANAL |
dodał: Iwona data wpisu: 2010-06-29 13:26:20
| Nim zdecydowałam się na wspóżycie seksualne z chłopakiem z
którym chodziłam i byłam w nim zakochana, przygotowałam
się do tego teoretycznie. Z ciekawością ale też z wypiekami na
twarzy przeczytałam kilka razy Sztukę kochania - Wisłockiej
oraz Małżeństwo doskonałe - van de Velde. On też przeczytał
te książki. W tej pozycji poznawałam przyjemność stymulacji
sromu a zwłaszcza łechtaczki. W tej pozycji był mój pierwszy
raz. Od tego czasu mineło dziesięć lat. Nadal jestem z tym
samym partnerem. Urodziąm trzech synów po pierwszym roku
studiów, po trzecim oraz gdy byłam na aplikacji. Kochamy się
nadal systematycznie. Wypróbowaliśmy wszyskie pozycje.
Teraz jestem bardziej dojrzała, moje potrzeby wzrosły.Często
przejmuję incjatywę, zachęcam męża do stosunku. Nauczyłam
się doznawać orgazmu. |
dodał: Daria data wpisu: 2010-05-28 12:39:09
| W tej pozycji był mój pierwszy raz. Leżałam podniecona ale
i zdenerwowana myśląc jak to będzie. Miałam poduszkę pod
biodrami, szeroko rozwarte uda, nogi zgięte w kolanach mocno
przyciągnięte do klatki piersiowej. On klęczac stymulował mą
łechtaczkę palcem a później wargi swoim sztywnym penisem.
Wszedł wolno, napierał i zagłębiał się coraz bardiej. Czułam
doskonale jak mnie wypełnia. Przyjęłam go bez bólu. Trwało
to może z minutę. Teraz dość często kocham się w tej pozycji
gdyż jest dla mnie wygodna. Mogę w niej podczas penetracji
potęgować doznania stymulując się sama. |
dodał: Celina data wpisu: 2010-05-02 15:49:07
| Dla mnie jest cenna ze względu na oczekiwany kontakt całego
ciała i uczucie ciężaru mężczyzny na sobie. |
dodał: Janusz P data wpisu: 2010-03-29 14:58:28
| Do Patrycji.
Widzę,że znasz się na dobrej pozycji.Napisz mi, czy lubisz także inne pozycje z nim uprawiać?Czy jak się spuszcza przytulasz o do siebie mocno,bo ja lubię być w tedy mocno przytulanym.Pomagasz mu włożyć,czy sam wkłada?Napewno dobrze go rozpieścisz i jest twrdy , jak struna? |
dodał: Marta data wpisu: 2010-02-23 12:16:32
| Kocham się w tej pozycji gdy wcześniej był cunniling podczas
którego zwykle doznaję szcztowania. Łatwo oraz szybko we
mnie wchodzi w tej pozycji. Przyjmuję go z radością zmieniając
pozycje na split level i futon. Współpracując z partnerem w
trakcie penetracji doznaje kolenego szczytowania. Odpowiada
mi gdy po doznanym wytrysku, zmęczony położy się na mnie, przygniecie swym ciałem i całuje. |
dodał: patryszna data wpisu: 2010-02-20 23:14:45
| | kocham tę pozycje ! jest taka pełna uczuć ! patrze w mu w oczy widzę to jak mocno się pragniemy ! widzę jego ruchy takie naturalne takie takie ... nie wiem jak to opisać..! jest dla mnie bardzo wygodna choć wspomagam mojego kochanego delikatnymi ruchami !on dokładnie wie czego pragnę najpierw delikatnie puzniej mocniej troszkę zwalnia a potem znowu mocniej lubię też jak porusz się we mnie tzn. poruszając biodrami...! ale lepszy efekt jest gdy pod plecy podłoży się poduszkę polecam spróbować nie będziecie żałować . ;) pozdrawiam !;d |
dodał: BEjBE data wpisu: 2010-02-09 00:12:38
| | Bardzo lubie ta pozycje. kocham patrzec jak moj pan porusza sie moglabym patrzec godzinami na jego plynne ruchy na jego minki uwielbiam je! w tej pozycji lubie kochac sie baardzo mocno bardzo energicznie i bardzo szybko za chwile jednak zwalniajac tempoooo kocham patrzec w o czy gdy zbliza sie ten kulminacyjny moment!! |
dodał: Edyta data wpisu: 2009-12-08 13:43:42
| Lubię się kochać w tej pozycji gdyż jest mi wygodnie gdy cała
poddaję się pieszczotom a później kontakt przez jakiś czas
nagich , ciepłych ciał, uczucie ciężary mężczyzny na sobie i
jego wspaniałego narządu w sobie. Zmiana ułożenia nóg oraz
ruchy miednicą zwiększają zakres pobudzania pochwy. Mam
też przy odpowiednim ułożeniu drażnioną łechtaczkę. Wtedy
doznaję od razu rozkoszy. Jestem w tej pozycji całkowicie
uległa. Lubię gdy przed wejściem we mnie pobudza ma szparę członkiem, nie spieszy się, podziwia łono, celebruje wolno wejście. Gdy doznał orgazmu łączę uda, pozostawiam w sobie członka, przygnieciona dochodzę razem z nim do równowagi. |
dodał: Jerzy data wpisu: 2009-10-14 14:16:23
| Mialem kilka partnerek seksualnych. Każda z nich na początku
preferowała tę pozycję a dopiero po kilku stosunkach chciała
kochać się w innych pozycjach. Przekonałem się też iż kobiecy seksualizm jest specyficzny. Miałem kobiety gorące,
które szybko doznawały podniecenia i osiągały intensywny
orgazm, oraz chłodne wymagające dłuższej gry wstępnej u
których dominował orgazm słabiej wyczuwalny, trudny do
stwierdzenia. Przekonałem się że orgazm u kobiety
jest zjawiskiem bardzo indywidualnym i zróżnicowanym. To też
dotyczy zachowania kobiet podczas spółkowania.Jedne w tym
czasie milczały, zamykały się w sobie, miały grymasy i uśmiech
na buzi, zachowywały się spokojnie, chciały przytulania oraz
pocałunków a inne mocno mnie ściskały, głośno krzyczały,
szlochały, drapały, gryzły, wydawały polecenia, szlochały a
nawet chwaliły mnie. Nigdy nie ingerowałem w świat przeżyć
partnerki. Nigdy też nie myślę tylko o sobie. Staram się
by partnerka była zadowolona z pieszczot wstępnych oraz
ze stosunku w wyniku czego ma często ochotę na seks.  |
dodał: Irena data wpisu: 2009-09-30 14:09:02
| Niestety, kobiety w przeciwieństwie do mężczyzn trudniej jest
zaspokoić seksualnie. Płeć piękna potrzebuje więcej bodźców
i stymulacji. Każda z nas różni się sposobami dochodzenia do
szczytu rozkoszy, intensywnością przeżywania orgazmu oraz
jego częstotliwością. Może go też nie doznawać a ma radość,
zadowolenie i satysfakcję ze współżycia. Może udawać też że
go doznaje. Dlatego też czasami mężczyźnie jest przez
to trudno rozpoznać czy kobieta przeżyła orgazm. Czasami też
mało doświadczona jest nieświadoma tego czy go doznała czy
też nie. Można go doznać w wyniku stymulacji pochwy,
łechtaczki, punktu G, cewki moczowej, odbytu, warg, piersi
lub kilku tych części ciała jednocześnie. Warto zapoznać
się z poszczególnymi oznaka dochodzenia do orgazmu :
1. W fazie pobudzania w wyniku różnych bodźców oddech się
przyspiesza, serce bije szybciej. Wargi sromowe i łechtaczka
powiększają się. Pojawia się wydzielina w pochwie. Brodawki
stają się sztywne a piersi większe.
2. W drugiej fazie łechtaczka staje się jeszcze większa i obniża
się w kierunku wejścia do pochwy które otwiera się lekko a sama pochwa jest mocno nawilżona, wydłużona. Oddech staje
sie bardziej szybki i pogłębiony.
3. W fazie orgazmu następują rytmiczne, mimowolne skurcze
pochwy, kolejno następujące po sobie. Mogą następować też
skurcze mieśni innych części ciała i różne zachowanie. Kobieta
odczuwa pewnego rodzaju wstrząs rozlewający się po jej ciele
a przy tym przyjemność. Ma bardzo szybki oddech.
4. W fazie po doznanym orgazmie następuje powolna zmiana
zachowania, potrzeba bliskości czy przytulania się. Ciało staje
się rozluźnione, następuje uspokojenie, uczucie zadowolenia i
radości. Oddech i rytm serca wyrównują się. Po chwili kobieta
jest w stanie przystąpić do kolejnego stosunku w tej samej
czy innej pozycji a nawet przeżyć powtórnie orgazm.
Warto poznać jakie pieszczoty doprowadzaję kobietę do stanu
poniecenia i orgazmu, stosować je i próbować różne pozycje
by stosować najczęściej te w których doznaje szczytowania. |
dodał: Celina data wpisu: 2009-09-22 13:13:51
| Jaki jest twój partner w zachowaniu seksualnym ? Czy :
Seksocholik który chce i może często w różnych pozycjach nie
bacząc na upodobania, potrzeby kobiety. Nie oczekuje od niej
żadnych pochwał. Świadomość sprawności seksualnej daje mu
pewność siebie, poczucie że zawsze zadawala partnerkę.
Fachowiec potrafi sugestywnie przekonywać i zna reakcje
seksualne partnerki. Lubi eksperymentować ale przy tym nie
potrafi być autentyczny i naturalny. Zbytnio nie angażuje się
uczuciowo a seks traktuje jako fizjologiczną potrzebę.
Gość może nie współżyć przez kilka tygodni bez podania przy
tym motywów. Ma swoje widzimisię. Lubi zdominować przy tym
swoją partnerkę. Dom traktuje jak hotel.
Pan i władca narzuca własną wolę. Ma swoje upodobania i nie
liczy się z upodobaniami partnerki. Rytm i przebieg wspóżycia
zależy od jego potrzeb. Kobieta według niego jest stworzona
do bierności oraz słuchania i powinna spełniać obowiązek.
Ignorant nie zna i nie chce poznać psycho-fizjologii seksualnej
swojej partnerki gdyż jest przekonany że ma właściwą wiedzę w tym zakresie którą poznał w inny związku. Niezadowolenie
partnerki uważa że jest z jej przyczyny i nie słucha jej.
Paź jest ciągle nastawiony na zaspokojenie potrzeb swojej
kobiety mimo że nie zawsze mu to dobrze wychodzi. Chcąc utrzymać ją przy sobie, spełnia jej życzenia a nawet je czasem
wymyśla.Pragnie być niezbędny brak mu własnego zdania.
Kochanek dba o udany przebieg zbliżenia. Satysfakcja u jego
partnerki należy do podstawowych celów jego zabiegów. Chce
zawsze być męski co jest dla niego najważniejszą wartością i
rolą w związku. Pragnie dobrego przystosowania.
Przyjaciel troszczy się o więź intelektualną, uczuciową oraz
erotyczną. Jest czuły, wrażliwy i potrafi prowadzić dialog.
Seks jest dla niego jednym z wyrazów partnerstwa. Kieruje
się zasadą równości, godności i szacunku. Stwarza kobiecie poczucie bezpieczeństwa, daje oparcje i jest wyrozumiały.
Impotent ma zaburzenia sprawności seksualnej, wczesny lub
przedwczesny wytrysk albo słaby wzwód czy też duży lęk
przed współżyciem seksualnym i nie chce się leczyć.  |
dodał: Wiola data wpisu: 2009-09-20 11:25:21
| Kilka lat temu w tej pozycji straciam dziewictwo. Wspominam to mile. Odbyło się bez bólu z maleńkim tylko krwawieniem, może dlatego że byłam mocno podniecona przez partnera a
przy tym wyluzowana gdyż bardzo tego chciałam. Nadal ta
pozycja jest dla mnie ulubioną choć cenię też i inne.
 |
dodał: Monika data wpisu: 2009-09-11 13:19:37
| Obudziło mnie trzaśnięcie drzwi. Do pokoju wszedł szwagier.
Zbliżył się do łóżka w którym leżała moja siostra a jego żona.
Ostrożnie odsunął z niej kołdrę. Była całkiem naga. Leżała na
wznak z rozłożonymi nogami, jedna odrzucona w bok a druga
wyprostowana. Miał na sobie tylko spodenki. Myślałam że
położy się obok niej. On jednak podszedł do mnie i sprawdził
czy śpię. Udawałam. Wrócil do siostry. Pochylił się nad nią, w
ustach zwilżył swoje palce i wprowadził je między uda Zosi.
Przeciągał nimi w dół i górę. Westchnęła, podciągnęła jakby
we śnie drugą nogę i zaczęła poruszać biodrami. Otworzyła
oczy, jakby dopiero się przebudziła i jednocześnie ścisnęła
uda że dłoń Janka została uwięziona.Pochylił się ku jej twarzy
i coś szeptał po czym wbił się ustami w jej usta. Dłoń jego
ciągle pozostawała w tym samym miejscu. Zobaczyłam że ona
wsunęła swoją do luźnych spodenek, poruszała nią wolno.
Szwagier przyklęknął, zaczął całować jej piersi. Przez dłużsżą
chwilę masturbowali się. Wreszcie osunął się niżej i przywarł ustami do środka kobiecych powabów. Posłusznie rozchyliła
szeroko nogi. Ssał i całował jej szparkę. Z cichych westchnień
i okrzyków domyślałam się że sprawiał jej rozkosz. Szeptała
zdławionym, rwącym głosem o tak..dobrze.. mocniej..o tak.
Piersi jej unosiły się i opadały w urywanym oddechu, biodra
falowały. Po dłuższej chwili umilkła. Ciało jej straciło prężność
a nogi opadły gdy szwagier wyjoł z między nich swoją głowę.
Wyprostował się i zrzucił z siebie spodenki. Wydawało mi się
że dłonią chce poskromić swój buntowniczo sterczący członek
z odsłoniętą głowicą. Zosia podunęła poduszkę pod biodra.
Gdy to uczyniła usłyszałam jej szept juz .. bierz..mnie..chcę
bardzo. Wsadził swój gruby członek który powoli pogrążał się
w niej. Upłynęła długa chwila od wsadzenia po same jądra
zanim wyprostowany, podparty na rękach przystąpił do jej
energicznej penetracji. Dysząc, podnisła nogi i objęła nimi
biodra mężczyzny. Przy każdym jego ruchu sama poruszała
biodrami. Widziałam ze rozkosz jej rośnie przy każdym ruchu.
Wyrzucała z siebie pojedyńcze słowa , jakby gniotące ją w
uścisku męskie ciało odbierało jej przytomność i zmuszało do
takiego zachowania. Dobrze.. o jak dobrze... no tak.. ach...
ach...i inne słowa wypowiadała których nie usłyszałam. Mój
szwagier oszalał. Penetrował siostrę jakby chciał ją przebić
czy rozedrzeć. Pochwycił dłońmi od dołu jej biodra, przyciSnął
do swoich. Wyprężony, drzął cały aż zastygł i w końcu opadł
całym ciałem na żonę. Tkwił w niej. Całowali się dość długo.
Zszedł z niej i położył na boku tuż obok. Ona przyjęła taką
samą pozycję. Byli zwróceni do siebie twarzami. Rozmawiali o
czymś. Całowali się, tulili do siebie. Przykryli kołdrą. Długo nie
mogłam zasnąć w przeciwieństwie do nich.
|
dodał: Karol data wpisu: 2009-09-07 11:55:51
| Wolę gdy ma coś pod biodrami lub ma je tuż krawędzi łóżka .
Mogę wtedy kochać się klęcząc. Jest mi wygodniej i całkowicie
kontroluję przebieg stosuneku.Gdy pozwala to najpierw miłość
francuska. Przed wejściem drażnię cały srom prąciem, później
krótki stosunek przedsionkowy i wolno, delikatnie wchodzę jak
tylko mogę najgłębiej by cała przystosowała się do rozmiaru.
Penetruję zmieniając tempo i głębokość. Obserwuję zacowanie
w trakcie zmian i dostosowuję się do potrzeb. Pobudzam też
palcami łechtaczkę gdy sama chce to czynić. Staram się w ten
sposób doprowadzić partnerkę do szczytowania co zwykle mi
się udaje. Sam też doznaję orgazmu przez zwiększenie tempa
ruchów lub gdy chcę proszę byśmy zmienili pozycję, zwykle na
pieska co czynimy. Zawsze spuszczam się do środka gdyż moja
Pani bardzo tego pragnie a nie na jej ciało.
|
dodał: Desdemona data wpisu: 2009-08-19 00:00:30
| | Sabina, nie wiem czego Ty uczysz w tej szkole, ale napewno nie języka polskiego. Apstynęcja , lespijka, połuk??????? Cóż to za kreślenia, pierwszy raz sie z czymś takim spotkałam... |
dodał: Irmina data wpisu: 2009-08-13 16:04:57
| Podziwiam szczere wyznania Sabiny i jej bogate doświadczenie
seksualne. Nie mam aż takich ale wiem że trzeba kochać się
często, poszukiwać właściwego partnera czy partnerkę aby
być szczęśliwym. Człowiek jest wyjątkowym ssakiem. Kocha
się nie tylko w celu przedłużenia gatunku ale głównie bo to
sprawia mu ogromną przyjemność. Jest zdolny do to czynić
przez cały rok o każdej porze doby. Tak czynię gdyż sprawia
mi to zadowolenie, satysfakcję. Jak na razie rozumiemy się
z partnerem. Do aktu dochodzi średnio 3 razy w tygodniu.
Są tylko 4-5 dniowe przerwy w czasie miesiączki. Mój facet
potrzebuje systematycznego spółkowania i ja też. Kiedyś
obliczyłam że uczyniliśmy to w zeszłym roku około 130 razy.
W tym zanosi się na podobną ilość. Nie ilość jest ważna ale
jakość. Jak dotychczas ciągle jesteśmy sobą zainteresowani
i zaspakajamy wzajemnie swoje potrzeby. Często doznaję
szczytowania. Nie wiem jak będzie w przyszłości. Czy zmieni
się to u mnie gdy urodzę, czy u niego. Czy straci na mnie
ochotę a może ja doznając szoku po porodzie. A może on
straci sprawność. Wiem jednak jedno, będę starała się być
zawsze dobrą kochanką. |
dodał: Sabina data wpisu: 2009-08-06 15:26:28
| Odczuam pragnienie kontaktów seksualnych gdy skończyłam
studia i poszłam do pracy jako nauczycielka. Tam poznałam
wspaniałego, trochę starszego kolegę po fachu. Zakochaliśmy
się w sobie, nieregularnie współżyliśmy a po roku odbył się
nasz ślub. Zamieszkaliśmy razem, kochaliśmy się dość często do czasu zajścia w ciążę. Zagrożenie poronienia sprawiło iż
większość czasu byłam na zwolnieniu przebywając w łóżku
lub szpitalu. O współżyciu nie było mowy. Urodziłam syna.
Czas połoku to kolejny okres naszej apstynęcji. Gdy znowu
rozpoczeliśmy współżycie to było ono mniej przyjemne dla
mnie. Mąż spełniał obowiązek ale spieszyłył się, zasypiał
zaraz po a często też wykręcał się zmęczeniem. Myślałam że
to z powodu pogorszenia się mej figury. Okazało się jednak
iż ma kochankę. Spakowałam go, wniosłam sprawę o rozwód
i rozstaliśmy się jak przyjaciele. Z synem spotyka się często.
Zajęta pracą , wychowaniem dziecka oraz sobą ( ćwiczenia,
basen) nie miałam czasu myśleć o seksie, szukać partnera.
Czasami zaspakajałam się sama w kąpieli lub leżąc w łóżku
gdy syn spał a mnie naszła ochota na poprawienie nastroju.
Wiele zajęć, intensywna praca nad ciałem, gustowny ale
tani ubiór sprawił że stałam się atrakcyjna co wielokrotnie
mówili mi różni znajomi. Było mi miło gdy mężczyźni i kobiety
zwracali na mnie uwagę w tym i były mąż. Adorowana w
końcu skusiłam się z poznanym na wczasach samotnym jak
i ja mężczyzną. Kilka udanych z nim zbliżeń wyzwoliło u mnie
ponownie potrzebę kontaktów seksualnych. Nie chciałam się
jednak z nim wiązać na stałe jak też z innymi z którymi się
kochałam później. Wybierałam ich z biur matrymonialnych.
Byli w różnym wieku, młodsi i starsi ale zawsze wolni. Jedno
spotkanie lub kilka, najdłużej miesiąc intymnej znajomości i
zrywałam mając umówionego następnego. Każdy musiał być
zdrowy okazując mi zaświadczenie od właściwego lekarza
co ja też czyniłam. Młodzi i w średnim wieku mieli wzmożoną
pobudliwość chyba z powodu wcześniejszej abstnencji, przez
co stosunki z nimi były zupełnie nieudane, mimo mych starań.
Nie mogłam nic poradzić na ich nerwowość, pośpiech czy też
wczesny wytrysk albo wycofywanie się tuż przed wytryskiem.
Starsi lepiej wykazywali się podczas gry wstępnej, ale wolniej
pojawiała się u nich erekcja, musiałam pomagać i nie była ona
pełna. Mogli dłużej penetrować mnie w dwu a nawet i też w trzech pozycjach ale mieli wytryski nasienia pod mniejszym
ciśnieniem.Nie mogłam dobrać sobie stałego partnera bym
była z niego całkowicie zadowolona. To sprawiło że swoją
uwagę zwróciłam na kobiety. Wybierałam z ogłoszenia. Mój pierwszy związek rozpadł się po kwartale gdyż była zbyt
dominująca we wszystkim, zazdrosna i nie pozwalała wcale
spotykać się z żadnym mężczyzną. Z obecną partnerką życia
jesteśmy od dwu lat. Rozumiemy się doskonale, uzupełniamy,
dzielimy obowiązki domowe, wychowujemy mego wspaniłego
syna, kochamy się. To jej wystarcza. Jest lespijką. Ja jednak
co pewien czas potrzebuję kontaktu z mężczyzną głównie z
powodu konieczności posiadania w sobie spermy. Pozwala mi na to a nawet i zachęca widząc że potrzebuję tego.Wychodzi
z domu z mym synem. Dotychczas tylko dwa razy widziała
jak byłam brana przez faceta, a był to jej dobry znajommy.
Patrzył, podniecał się obserwując jak się kochamy. Ustąpiła
mu miejsca pozostawiając mnie rozpaloną do jego dyspozycji
aby spełnił czego potrzebowałam. Jestem już dobrze po
trzydziestce a moje libido ciągle wzrasta. Mam ochotę kochać
się z mą partnerką prawie codziennie co zwykle czynimy a
z wybranym mężczyzną współżyję dwa razy na miesiąc. Nie
wiem jak to będzie w przyszłości. Mam nadzieje że nic się nie
zmieni albo zostanę też lesbijką.
|
dodał: Daria data wpisu: 2009-08-04 12:35:47
| Leżąc na plecach jest mi bardzo wygodnie odbierać pieszczoty
męża. Z rozchylonymi nogami zgiętymi w kolanach i opartymi
stopami poddaje się wspaniałemu seksowi oralnemu a także
drażnieniu sromu członkiem tuż przed samym wejściem go we
mnie. Rozpalona, często już po doznanym orgaźmie przjmuję
go z radością. Nie kontroluję wtedy swojego zachowania a
mąż też. Penetruje mnie jednostajnie zmieniając głębokość.
Mimowolnie przechodzę do pozycji split lewel a także futon.
Doznaje wyraźnie kolejnego szczytowania a nawet kilku co
zależy jak długo mnie penetruje. Jestem usatysfakcjonowana Zupełnie mi nie przeszkadza gdy zmęczony kładzie się na mnie.
|
dodał: Justyna data wpisu: 2009-08-01 10:31:05
| Moje potrzeby upodobania zmieniały się w miarę upływu czasu
oraz nabierania doświadczenia. Mieszkając oddzielnie i będąc
w luźnym związku ta pozycja mi odpowiadała. Sporadyczne i
krótkie zbliżenia z powodu braku czasu i miejsca oraz znaczna pobudliwość partnera była wystarczająca. Byłam zadowolona
że darzy mnie uczuciema i ja jego a stosunki traktowałam jako
wyraz naszej miłości. Mimo że chciałam się kochać to jednak
byłam wtedy nieśmiała i spięta, on chyba też co nie pozwalało
nam na dłuższe i inne pieszczoty. Przełom nastąpił podczas
wspólnych wczasów. Mieliśmy dużo czasu dla siebie i po kilku
dniach zgodziłam się przyjąć jego usta w miejscach intymnych
co sprawiło mi wielką przyjemność i rozkosz. Chcąc nie być
dłużna odwzajemniłam się tym samym ale bardzo krótko bo
chciałam by wszedł i uczynił co zwykle. Kolejne zbliżenia bez
żadnego skrępowania były już z miłością francuską. Podczas
któregoś razu niespodziewanie przyjełam nasienie na twarz i
inne części ciała. Zaszokowana, zdziwiona widziałam znaczne
zadowolenie partnera. Ostygł gdy ja brałam prysznic.By mnie
zadowolić ponownie przystąpił do culinngus ale wprawił też w ruch swoje palce pobudzając nimi me wnętrze co mu się nawet
udało. Podczas trwania wczasów wypróbowałam też pozycję
odwrotną oraz boczną przednią. Kolejny przełom nastąpił gdy
zamieszkaliśmy razem. Systematyczne zbliżenia spowodowały
że mógł utrzymywać dłużej wzwód i penetrować mnie silniej.
Zaczęłam doznawać szczytowania w wyniku penetracji. Moje
potrzeby jednak wzrosły.Było mi wspaniale że potzebowałam
powtórek stosunków a więc zdecydowałam się na pozycje na
jeźdźca po wcześniej wykonanym fellatio lub też na żabkę w
której długo czułam przedmiot rozkoszy w wyniku ściskania go. W czasie ciąży kochałam się głównie oralnie oraz także
na łyżeczke i żabkę.W tym czasie często zaspakajałam mego
partnera ustami przyjmując w nie spermę. Poród sprawił iż
stałam się luźnia. Penetracja się wydłużyła co denerwowało mnie i nie dawało pełni przyjemności. Pozycje ze ściśniętymi
udami zwiększyły odbierane doznania. Zaczęłam trenować w
tym czasie mięśnie miednicy co po kilku miesiącach przyniosło
pozytywny skutek. Kolejny przełom nastąpił po wypatku
samochodowym męża. Przez dłuży czas był unieruchomiony.
Bez seksu wytrzymałam prawie pół roku, nie miałam ochoty
by go zdradzić. Zdecydowałam się jednak na zaspakajanie
się samej. Gdy wyzdrowiał nie był przez dłuższy czas tak
sprawny fizyczni i psychicznie jak dawniej. Wtedy całkowicie
przejełam incjatywę. Fellatio i na jeźdźca stały się naszą
podstawową pozycją. Trwało to następne prawie pół roku.
Poszliśmy do seksuologa, androloga, dostał mikroelementy
i witaminę E a także testosteron w tabletkach i Viagrę. Jego
sprawność się poprawiła i możemy się teraz kochać prawie
jak dawniej.
|
dodał: Agata data wpisu: 2009-07-29 15:12:59
| Przez dłuższy czas ta pozycja bardzo mi odpowiadała. Leżąc
na plecach wygodnie mi było przyjmować pieszczoty całego
ciała. Darząc uczuciem partnera byłam uległa. Ceniłam ją ze
względu na kontakt ciał, uczucie ciężaru partnera na sobie,
wzajemną możliwość wymiany pieszczot zwłaszcza całowania.
W niej zdecydowałam się na stosuki przedsionkowe a później
na niezapomniany pierwszy raz. W niej doznałam pierwszego
orgazmu pobudzając swą łechtaczkę, gdy byłam głęboko i
mocno penetrowana co powtarzałam w kolejnych zbliżeniach.
W niej zdecydowałam się na oralne pobudzanie dzięki czemu
doznawałam nie tylko bardzo silnego podniecenia ale także
i szczytowania jeszcze przed stosunkiem a kolejnego podaczs
jego trwania. Z tych powodów ta pozycja nadal mi odpowiada
ale nie jest jedyną. Przyzwyczaiłam się do partnera i on do też
do mnie. Znacznie poprawił swoją sprawność i dłużej może.
Bez gry wstępnej nasze akty trwają teraz prawie 10 minut a
czasami nawet i więcej. Zwykle kochamy się też na pieska, na
jeźdźca, obok siebie, klasycznie odwrotnie oraz na łyżeczkę bo nam najbardziej odpowiadają.
|
dodał: Emilia data wpisu: 2009-07-23 15:40:33
| Skończyłaś 16 lat to możesz myśleć o seksie bo nie obowiązują
wtedy żadne przeszkody prawne. Nim jednak zdecydujesz się
na ten pierwszy raz, doceń urodę swojego ciała w tym także
narządów intymnych. Najwyższy czas, byś przekonała się, że
jesteś tam piękna i zaczęła sprawdzać, co sprawia Ci wielką
przyjemność. Poświęć czas na zaprzyjaźnienie się z własnym
ciałem. Potem będziesz mogła mu powiedzieć lub pokazać, jak
i gdzie powinien Cię dotykać byś osiągnęła pełne podniecenie.
Gdy to będziesz czynić, koncentruj się tylko na doznaniach z
tego płynących. Czyń to gdy jesteś sama w domu, leżąc lub siedząc gdyż na początku nie wiesz jakie będą Twoje reakcje,
jak będziesz się zachowywała. Nie spiesz się przy tym. Jest
wskazane byś obserwowała się przy kolejnym razie w lustrze.
Dzięki temu przyzwyczaisz się do swojej pełnej nagości. Taką
będzie Cię widział partner którego wybierzesz na ten jedyny,
niezapomniany pierwszy raz. Lepiej by był doświadczony a nie
prawiczek, ale ważniejsze by Cię pociągał, fascynował. Jak się
sprawdził ocenisz gdy będzie po wszystkim. Wcześniejsza z
nim rozmowa, czy też wywiad nic nie da. Ty możesz a nawet
powinnaś wyjawić mu wcześniej że jesteś dziewicą by nie był
tym zaskoczony, nie zrezygnował w trakcie. Przed wybranym
dniem, który powinien nastąpić po miesiączce, gdyż wskazane
jest kochać się bez żadnego zabezpieczenia, zadbaj o wygląd
ciała. Powinnaś wykonać depilację pach, nóg, warg i ładnie
ukształtować włoski na łonie. Gdy będziecie już razem to nie
spieszcie się. Zadbajcie o nastrój, przyciemnione światło może
być nastrojowa muzyka. Staraj się być rozluźniona,myśl tylko
że jesteście ze sobą blisko. Gdy Cię pobudza, czyń tak samo.
Nie wahaj się dotykać i pieścić jego członka, sprawdzisz czy
jest gotowy. To ty jednach powinnaś zdecydować w którym
momencie waszych pieszczot ma wejść w Ciebie. Pozwól do
zbliżenia gdy będziesz maksymalnie podniecona. Powiedz mu
i przyjmij pozycję leżącą na plecach mając pośladki tuż przy
krawędzi posłania, uda szeroko rozwarte, kolana zgięte oraz
przysunięte do piersi. Piękne Twoje narządy intymne będą w
pełnej krasie a błona mocno napięta. Łatwo klęczącemu lub
stojącemu partnerowi będzie trafić czubkim w przedsionek a
później silnym pchnięciem zagłębić się w Tobie. Kilka pchnięć,
małe krwawienie z rozerwanej błony może też i lekki ból i już
po wszystkim. Stałaś się kobietą zdolną do systematycznego
współżycia kiedy tylko będziesz tego chciała. Dopiero po tym
w pełni możesz docenić zalety seksu.
|
dodał: Tomek data wpisu: 2009-06-21 09:23:14
| Miałem kilkanaście partnerek seksualnych i mogę stwierdzić że
kobiety bardzo się od siebie różnią, jeśli chodzi o czas trwania
gry wstępnej i spółkowania potrzebnego im do uzyskania orgazmu. Niektóre osiągały go przy krótkim okresie wstępnej gry, głównie w wyniku skutecznego pobudzania łechtaczki a
niektóre potrzebowały do tego więcej czasu. Inne doznawały
go w trakcie spółkowania potrzebójąc jednocześnie bodźców
co czyniły same lub chciały bym to czynił ja, a jeszcze innym
wystarczało tylko spółkowanie. |
dodał: Edyt@ data wpisu: 2009-05-21 18:05:08
| Dzięki , Domek .  |
dodał: Iza data wpisu: 2009-05-14 13:47:50
| Dobra dla początkujących, gdy kobieta jest wstydliwa lub gdy
pragnie być pieszczona albo gdy odpowiada jej uczucie na
sobie ciężaru mężczyzny który w tej pozycji całkowicie jest
stroną dominującą. Dobrze pobudzana jest przednia ściana
pochwy a łechtaczka jest słabo drażniona.  |
dodał: Domek data wpisu: 2009-05-11 21:08:41
| | nie -.- |
dodał: Edyt@ data wpisu: 2009-05-11 11:42:00
| No , wiecie kobieta tak np. z rozkoszy ?  |
dodał: Edyt@ data wpisu: 2009-05-04 11:40:09
| A kiedy uprawia się seks kobieta lub mężczyzna mogą się POSIKAĆ ? Odpiszcie , PROOOOOSZĘ !  |
dodał: Maja data wpisu: 2009-04-02 13:17:01
| Pozycje współżycia można traktować jako sztukę dla sztuki.
Warto wypróbować wiele. Uważam jednak iż kultura seksu
polega na kompromisie i znalezieniu optymalnych dla obojga,
dostosowanych do wzajemnej budowy, wrażliwości zmysłowej
i potrzeb psychicznych.
|
dodał: Gosia data wpisu: 2009-02-10 13:07:39
| Mnie ta pozycja odpowiada gdyż oddaję się w niej całkowicie
poczynaniom partnera. Czuję w niej pełne zjednoczenie ciała
z ciałem partnera, jego ciężar na sobie, jego ciepło. Jestem
bierna i uległa. Gdy wchodzi i pierwszej fazie penetracji mam
zamknięte oczy jakbym chciała być gwałcona. Po kilkunastu
ruchach, skuteczne pobudzania wyzwala we mnie energię.
Zmnieniam położenie nóg i ich roztaw, kręcę się i wiercę pod
partnerem aż doznaję rozkoszy którą potęgują wytryski.
|
dodał: halina data wpisu: 2009-02-08 21:36:22
| | dla mnie osobiście ta pozycja jest bardzo wyjątkowa, często w ten sposób kocham sie z moim mężem i jest nam wtedy wspaniale |
dodał: Dominik data wpisu: 2008-12-22 11:28:35
| Jeśli chcesz uwieść kobietę to pierwszym zadaniem jest odkryć
czego ona szuka w mężczyźnie i potem takim się stać. Każda
przede wszystkim pragnie być zauważana więc należy do niej
podchodzić z zainteresowaniem. Każda nosi w sobie swój mit
o miłości i musi wcześniej odnaleźć odpowiadajęce jej zalety.
Czasem wystarczą tylko ciepłe słowa, ciepłe gesty do pięknej
kobiety trzeba podchodzić z prostotą. Wyzwolone pożądanie
seksualne wyrazi wzrokiem, gestem, zachowaniem lub słowem
chcąc dać swą zgodę na intymne zbliżenie. Wtedy właściwie
odczytaj to i nie wahaj się przystąpić do działania. Najlepsze
są panie w przedziale wieku 28- 40 lat. Wiedzą czego chcą.
Najwżniejsze jest zawsze pierwsze zbliżenie. Nie spiesz się,
przedłużaj grę wstępną, poznaj ciało partnerki. Namiętne
pocałunki, dotyk i pieszczenie miejsc erogennych wyzwoli w
niej podnecenie czego dowodem będzie inne jej zachowanie a
także ujędrnienie piersi, sterczenie brodawek a także wzwód
łechtaczki, rozlużnienie wejścia do pochwy oraz znaczne jej
nawilżenie co łatwo możesz rozpoznać. Gdy szerzej rozchyli
uda pieść i całój ją nadal nie zapominając o stomie. Czyń to
palcami a gdy wyrazi zgodę też ustami. Oznacza to iż chce byś
wywołał u niej w ten sposób orgazm którego oznaką będzie
jeszcze inne jej zachowanie, przyspieszony oddech, skurcze
mięśni ciała.Wsuń się w nią, gdy wyraźnie będzie tego chciała,
nic bez jej zgody.Staraj się przedłużyć stosunek masując jej
pochwę wolno, jak najgłębiej a później trochę energiczniej i
znów wolno starając się uciskać mocniej na różne ścianki w
tej samej pozycji lub proponując zmianę. Nie wahaj się ani
przez chwilę gdy sama będzie tego chciała. Przez to poznasz
jaka penetracja jej odpowiada a dzięki temu wyzwolisz znów
albo nie orgazm. Poczujesz to wyraźnie przez ściskanie go.
Po udanej ejakulacji pieść nadal partnerkę aż dojdzie do stanu
równowagi psychicznej i fizycznej. Pamiętaj iż pierwszy seks
z nową partnerką jest dla ciebie sprawdzianem w jej oczach.
Gdy sprawdzisz się w czasie gry wstępnej, wywołasz mocne
podniecenie a nawet i orgazm, zaopiekujesz się po stosunku
który może nie być zbytnio udany ze względu na zbyt szybki
twój wytrysk to będzie zadowolona. Niedoświadczona wcale
się nie zoriętuje a po przejściach wybaczy. Każda z nich będzie
chciała kolejnego razu i kolejnego aż zgracie się będziedz mógł
dłużej penertować, znajdziecie odpowiadające wam pozycje.
Powodzenia.
|
dodał: Ala data wpisu: 2008-12-17 13:01:09
| Mnie ta pozycja odpowiada głównie ze względu na uczucie
ciężaru mężczyzny na sobie i pełnego kontaktu z nim. Wtedy
jestem całkowicie uległa, poddaję się pieszczotom, jednoczę się z nim i zapominam o wszystkim innym. Opiekuńcze objęcie
mej głowy, pieszczenie i całowanie a przy tym przeciętnie
silne bodźce jakie doznaję w wyniku penetracji zwłaszcza na
przedniej ścianie pochwy wyzwalają we mnie rozkosz. |
dodał: Teresa data wpisu: 2008-09-17 12:50:23
| Mimo że pozycja klasyczna wyraża tradycyjny podział ról gdyż
pozwala na dominację mężczyźnie i moją uległość to jednak ja
bardzo ją lubię. Mam w niej kontakt całego ciała z partnerem,
czuję jego ciepło i ciężar na sobie, mogę się całować gdy jest
we mnie, możemy się obejmować, szeptać do uszu wyznając
sobie rożne przyjemności. Gdy mam wyprostowane nogi a uda partnera są między moimi, mam mocno pobudzane przez
członek przednie ściany pochwy a łechtaczka jest słabo przy
tym drażniona. Gdy lekko uniosę nogi i zegnę je w kolanach to
zwiększa się wówczas zakres pobudzania a łechtaczka nieco
silniej zostaje drażniona. Mogę wtedy poruszać miednicą w
różnych kierunkach co zwiększa doznania. Gdy przeniosę nogi
na ramiona partnera, czuję członek bardzo głęboko aż przy
samej szyjce macicy. Doznaję wtedy szczytowania i z wilką
radością przyjmuję w sobie nasienie. Nie przestajemy się nadal kochać. Ciągle jest we mnie. By przdłużyć wzwód swoje
uda umieszczam między udami partnera, mam je ściśnięte a
nogi wyprostowane. Mój mężczyzna nadal mnie penetruje co
sprawia mi rozkosz. Stosunek trwa znacznie dłużej niż przy
innych pozycjach. |
dodał: tajemnicza data wpisu: 2008-08-21 21:01:00
| | My kobiety lubimy tą pozycj,ale nie tylko dla mężczyzn staje jię nudna. Ja lubie zmieniać pozycje,dość często. |
dodał: Ginger data wpisu: 2008-07-28 20:06:26
| | Mam pytanie do wszystkich Użytkowniczek (Użytkowników po części tak). Mianowicie: czy przy "pierwszym razie" krwawienie jest obfite? Ze skomplikowanych przyczyn zależy mi na jak najmniejszym krwawieniu. A może są jakieś sposoby zminimalizowania go? Pozdrawiam. |
dodał: Jerzy data wpisu: 2008-07-24 10:17:13
| To prawda że ta pozycja jest najbardziej popularna i ceniona
przez kobiety. Miałem wielką przyjemność kochać się z kilkoma:
ELĄ, HALNĄ, ELŻBIETĄ, IRMINĄ, ANNĄ i ALICJĄ. Wszystki ją
preferowały. |
dodał: Anna data wpisu: 2008-07-02 09:26:46
| Każdy pierwszy raz z nowym partnerem jest mało udany a gdy
jest młody i niedoświadczony wręcz tragiczny. Abstynęcja,
nadmierna pobudliwość, obawa czy zadowoli partnerkę, brak
jej znajomości, lęk przed niechcianą ciążą, myślę że powodują
iż młody mężczyzna na początku nie sprawdza się w łóżku.
Gdy znajdzie sie w układzie partnerskim z kobietą też mało
doświadczoną która ma swoje wyobrażenie o seksie lub też
ma kłopoty z podjęciem stosunku to do spółkowania może
wcale nie dojść albo odbędzie się szybko wbrew woli obojga.
Cierpliwa, znająca się na rzeczy odpowiednio poprowadzi
młodzieńca i po kilku mniej lub bardziej udanych zbliżeniach
będzie z niego bardzo zadowolona i on z niej też. |
dodał: Beata data wpisu: 2008-06-30 10:39:24
| Szukaj odpowiedniego partnera i kochaj się z nim w różnych
pozycjach. Jestem całkowicie przekonana iż dopiero wtedy
seks sprawi ci nie tylko przyjemność ale też i rozkosz. Mialam
kilku partnerów seksualnych. Pamiętam wszystkich imiona.
Czuli, delikatni, sarali się jak mogli ale nie potafili sprawić bym
pozbyła się nawyków, otworzyła się na nich, była całkowicie
zadowolona. Przytulanie, pocałunki, palcówki, szybki akt w
pozycji klasycznej. Im to wystarczało i mnie musiało też. Była w tym i moja wina. Chciałam być zdobywana, miałam mocno
zakodowane reakcje, myślałam że tak powinno być. Obecny
rozpalił mnie już za pierwszym naszym zbliżeniem. Wcale się
nie spieszył. Był stanowczy w swych poczynaniach. Nie wiem
czemu ale pozwoliłam się całować wszędzie. Mimo że sam
doprowadził się do stanu gotowości to był później zdolny
kochać się ze mną w kilku pozycjach. Poddawałam się doznjąc
kilku rozkoszy. Gdy skończył pozostał we mnie przytulony.
Od dłuższego czasu jesteśmy parą i nie myślę szukć nowego.
|
dodał: Lew data wpisu: 2008-06-19 11:51:31
| Wyraża tradycyjny podział ról tj. dominację mężczyzny oraz
uległoścć kobiety. Pozwala na kontakt całych ciał. Uczucie
cieżaru mężczyzny jest dla kobiety fascynujące. Sprzyja jej
pieszczeniu, całowaniu, opiekuńczemu objęciu. Łechtacka
jest słabo drażniona a bodźce dotykowe z pochwy i członka
przeciętnie silne. |
dodał: Aniołek data wpisu: 2008-05-12 12:16:57
| Będziesz kochał się gdy kobieta ulegnie. Zwykle jest ostrożna
ale da się nakłonić na początku, przekupić gdy wyzwoli się w niej chemia uczuć. Uwodzenie jest sztuką. Każda pragnie być
adorowana,podziwiana,zdobywana gdyż uważa iż odwrócenie
ról to nieporozumienie. Bywają oczywiście wyjątki że sama to
czyni pierwsza. Miłe słowa, gesty, kwiaty, prezenty, aparycja
faceta czy też jego status zawodowy lub materialny albo chęć
załatwienia jakiejś sprawy mogą być wabikiem. Nie można być
natrętnym ani też zbyt szybko rezygnować. Zainteresowana
daje sygnały wzrokiem, gestem, zachowaniem a nawet też i
słowem. Trzeba trafić w czuły punkt, nastrój. Doświadczona
potrzebuje mniej czasu na decyzję. Wie czego chce. Każda
robi to dla siebie z różnych pobudek. By udowodnić uczucie
jakim daży partnera, przeżyć romantyczną przygodę lub też
porawić sobie samopoczucie, sprawdzić się z innym, zdradzić
traktując to jako rewanż, załatwic sprawę. Pierwszy raz jest
bardzo ważny. Zawiedziona stosunkiem zrywa znajomość a
zadowolona pragnie następnych. Wolnej czy zajętej bardzo
odpowiada luźny związek. Bardziej poznaje partnera. Gdy on
akceptuje jej sposób na życie, przyzwyczajenia, swobodę w
działaniu, pasje, ciągle się nią ineresuje a przy tym zaspakaja
seksualnie, zakochuje się. Jest szczęśliwa i wierna. Pragnie
częściej się kochać.Mężatka żyje w trójkącie lub wybiera nową
miłość. Prawie każda będąc w wieku rozrodczym pragnie po
pewnym czasie owocu miłości. Planuje świadomie i realizuje.
Ostrożniejsza jest, która jest już mamą. Często i ta ulega gdy
się upewni że partner ją kocha, chce tego samego i ma dobra
cechy by przekazać je w genach potomstwu. Każda swiadomie
i na własne życzenie staje się pracującą kochanką oraz mamą.
To jej wystarcza lub pod namową środowiska dąży wolno by
zalegalizować związek, staje się też żoną. Mądra doskonale
umie wywiązywać się z ciążących na niej obowiązków. Dobrze
je rozdziela między siebie i partnera. Pamięta by mimo trudu
codziennego życia być dobrą kochanką.
|
dodał: M,A data wpisu: 2008-04-09 14:17:47
| | LUBIE POZYCJĘ MISJONARSKĄ PONIEWAZ JEST BARDZO WYGODNA I PRAKTYCZNA I UTRZYMUJE PARTNERÓW W BLISKIM KONTAKCIE SEKSUALNYM,JEST ON MOJA JEDYNA ULUBIONĄ POZYCJA |
dodał: A.K. data wpisu: 2008-02-08 12:43:14
| Nie lubię uczucia ciężaru mężczyzny na sobie. Brakuje mi tchu, nie mogę się ruszać i przeżywać właściwe doznań. Wolę gdy
facet uniesie tułów na rękach.Odczuwam wtedy lepsze bodźce
w pochwie które są przeciętnie silne ale łechtaczka jest przy tym słabo drażniona. Wyprężony facet, podparty na rękach
długo nie wytrzymuje. |
dodał: stokrotka data wpisu: 2008-02-03 23:17:42
| | kurcze super stronka mam 18 lat i starszego chlopaka o 6 lat jestesmy razem 3 miesiace kocham go i w ogole uwielbiam sie chcemy zaczac wspolzyc ale sie boje myslimy o zapezpieczeniach i jak na razie tylko prezerwatywa nam zostaje bo nic nie mozemy wymyslec moze ktos mi podpowie jakies dodatkowe zabeczpieczenie prosze |
dodał: Ela data wpisu: 2007-11-21 09:30:20
| Dla mnie jest idealną pozycja w której często doprowadzam się
do rozkoszy sama.
|
dodał: Ula data wpisu: 2007-10-26 13:30:11
| Przekonałam się, by współżycie seksualne było udane, dawało
satysfakcję obojga partnerom, potrzeba na to trochę czasu.
Takt, taktyka, współpraca w kilku zbliżeniach pozwoliły nam na poznanie swych reakcji i upodobań. Wypracowaliśmy
ustabilizowaną częstotliwość współżycia, 2-3 razy w tygodniu,
późnym wieczorem, powtórka po obudzeniu się. To jednak nie
przeszkadza by odbyć stosunek za dnia jeśli są na to właściwe
warunki. Obje jesteśmy pobudliwi ale nie lubimy szybkich jak to się mówi numerków. Partner zawsze doprowadza mnie do orgazmu w wyniku stymulacji łechtaczki palcami, ustami lub
pensem a później wchodzi we mnie i realizuje to co powinien. Z początku wolimy wolne, łagodne, płytkie ruchy frykcyjne
kilka pchnięć, przerwa, kilka pchnięć i przerwa i znowu coraz
głębiej aż po same dno pochwy. To wydłuża zjednoczenie,
wyzwala u mnie kolejną rozkosz a gdy ją osiągnę, daję znać i wtedy on zaczyna penetrować mocniej , szybciej i silniej aż spuszcza się we mnie. Gdy robił to od razu głęboko i silnie przykro odczuwałam stosunek po osiągniętym wcześniej
orgaźmie łechtaczkowym i oczekiwalam szybkiego zakończenia
go. Umówiliśmy się że będę stosowała kalendarzyk. To
ja mówię kiedy mam dni płodne i wtedy stosujemy różnego
rodzaju prezerwatywy które uwielbiam sama zakładać lub też
rezygnujemy ze stosunku i doprowadzamy się do orgazmów
oralnie. U mnie maksimum potrzeb seksualnych przypada na
okres owulacji. Wtedy chcę częstego wspóżycia w krótkich
przerwach po sobie nawet w ciągu dnia. Zwykle mamy
odpoczynek w dniach gdy mam miesiączkę. Jednak gdy mój
partner ma ochotę, stymuluję go ręką, robię fellatio lub też
biorę członka między piersi a on tryska na mą buzię i usta.
Kompromis, takt, współpraca, zaufanie to konieczne elementy
udanego współżycia seksualnego. |
dodał: HELA data wpisu: 2007-10-18 12:01:08
| TO POZYCJA JEST EKSTRA JAK NA PIERWSZY RAZ. W TEN SPOSÓB STRACIŁAM DZIEWICTWO I WCALE NIE ŻAŁUJĘ. A JEŚLI CHODZI O RUTYNĘ,TO MOŻNA SOBIE TĄ POZYCJĘ UROZMAICIĆ W ZALEŻNOŚCI OD FANTAZJI PARTNERÓW!!! Z TĄ POZYCJĄ PIERWSZY RAZ NIE JEST TAKI STRASZNY JAK GO LUDZIE MALUJĄ. BLISKOŚĆ PARTNERA,MOŻLIWOŚĆ DOTYKU,CAŁOWANIA I CZUCIA ODDECHU NA SWOIM POLICZKU  |
dodał: Ola data wpisu: 2007-10-02 12:46:40
| Bodźce dotykowe z pochwy i członka są przeciętne. Znacznie
lepiej pobudzana jest przednia ściana pochwy. Łechtaczka
słabo drażniona. Przez kobietę często ceniona ze względu na
kontakt całego ciała, czucie ciężaru mężczyzny na sobie oraz
całowaniu i pieszczeniu górnych części jej ciała w trakcie aktu.
Kobieta często chce być uległa mimo niedogodności. |
Wpisów: 210 str. 1  |
|